Co trzeba wiedzieć o rewanżach Śląska i Jagiellonii?

Piotr Tomasik

09 lipca 2015, 08:13 • 4 min czytania

Reklama
Co trzeba wiedzieć o rewanżach Śląska i Jagiellonii?

Śląsk Wrocław – NK Celje o 20., Jagiellonia – Kruoja Pakruojis pół godziny później. 

Reklama

Po pierwsze: gdzie i czy w ogóle da się obejrzeć dzisiejsze mecze pucharowe? Odpowiedź jest złożona. Za pośrednictwem zwykłej telewizji – nie ma takiej możliwości. Nikomu się nie kalkuluje. Ale jak zwykle w takich sytuacjach, z pomocą przychodzą streamy w internecie. Transmisję meczu Śląska z Celje (od 20:00) odpalicie na stronach Onetu i Przeglądu Sportowego. Gorzej z Jagiellonią. O ile coś nie zmieni się w ostatniej chwili, co wątpliwe, nie ma mowy ani o telewizji, ani o streamingu online.

„Jaka szkoda, że państwo tego nie widzieli…”.

***

Tutaj ostatni przedmeczowy trening Śląska.

Reklama

***

Była też konferencja prasowa, ale odbyła się bez Tadeusza Pawłowskiego. O sytuacji w drużynie opowiadał Paweł Barylski. Rewanż z Celje nazwał „najważniejszym w tym roku meczem Śląska”. Co ciekawe, i Barylski, i trener Jagiellonii Michał Probierz narzekają na sam termin rozgrywania meczów.

Barylski: „Analizując mecze drużyn hiszpańskich, angielskich, niemieckich, jeszcze się nie spotkałem, żeby zespół grał w drugim tygodniu przygotowań – ale taka jest specyfika naszej ligi i musimy się do tego dostosować. Każdy kolejny dzień treningów jest dla nas plusem”.

Reklama

Probierz: „jest to bardzo trudne, przygotować się do nowego sezonu bez typowego okresu przygotowawczego. Trochę inaczej trenujemy, nie mamy możliwości spokojnie wprowadzić do zespołu nowych zawodników.”

***

Na konferencji Śląska był też Mateusz Machaj, ale nie powiedział ani jednego ciekawego zdania. Gdyby nie Barylski, szkoda byłoby czasu i benzyny.

Co wiemy o atutach NK Celje?

Reklama

Zdaniem sztabu Śląska, jest nim zwłaszcza sprawny kontratak. Młody trener, preferujący nowoczesny styl i kultura organizacja organizacja gry na dobrym poziomie. „Próbowaliśmy uświadomić wszystkim naszym zawodnikom, że pomimo iż jest to nasza pierwsza pucharowa runda, rywal ma swoją filozofię gry, którą wdraża i jest bardzo wymagający, jak na ten poziom rozgrywkowy”.

Trener Celje Simon Rožman i kapitan Blaž Vrhovec zgodnie przyznali, że nigdy nie występowali na tak wielkim stadionie. „Teraz widzimy, że gramy z wielkim klubem”. Przed tygodniem  u siebie ustanowili frekwencyjny rekord – Śląska oglądało 5 tysięcy widzów. Można się spodziewać, że choć obiekt wrocławian nie zapełni się nawet w połowie, wynik Słoweńców i tak zostanie przebity trzykrotnie.

Drużyna Celje przyjechała do Polski autokarem – w upale, 800 kilometrów.

***

Reklama

Przegląd Sportowy już z okładki alarmuje, że Śląsk postraszy Celje… Kiełbem, ustawionym na szpicy. No to (prawie) wyjaśniła się zagadka dotychczasowej bierności wrocławian w poszukiwaniu środkowego napastnika. Na potwierdzenie, posłużymy się grafiką:

Zrzut ekranu 2015-07-09 o 08.15.19

Inne opcje w ataku? Standardowo Peter Grajciar, który grywał na tym pozycji… Jakieś dziesięć lat temu w słowackim FC Nitra. Ewentualnie stary, dobry Flavio.

***

Reklama

Wracamy do Jagiellonii. Mykoła Trubaczow mówi: „w pierwszym meczu niczym nas nie zaskoczyła. Mieliśmy dobre informacje, które się sprawdziły. Na własnej skórze przekonaliśmy się o mocnych i słabych stronach rywala, wyciągnęliśmy odpowiednie wnioski i teraz chcemy to pokazać na boisku”.

Twierdzi, że nie było trudno pozbierać się po dramatycznej porażce w pierwszym meczu. Docenia, że mógł przepracować z drużyną kolejny tydzień, bo w tym okresie wszystkim brakuje spokojnego treningu.

***

Większość z was nie zobaczy dziś piłkarzy Jagi na boisku, ale możecie ich zobaczyć w teatrzyku.

Reklama

***

Co po pierwszym meczu w Białymstoku sądzą o rywalu? Mówi Probierz:

Jest groźny przy stałych fragmentach gry. Chcemy z nimi po prostu zagrać dobrze, wygrać i zrobić historyczny awans. Wielu nas krytykowało po pierwszym spotkaniu. Nie zapominajmy, że drużyna jest w budowie, a puchary to tylko miły dodatek, chociaż oczywiście chcemy ugrać jak najwięcej. Z naszej kadry tylko Vassiljev, Grzyb i Tarasovs grali o puchary. Śmieszą mnie opinie lekceważące ekipę z Litwy, mecze I rundy el. Ligi Europy pokazały już że na tym etapie nie trudno o niespodziankę.

Reklama

***

W Białymstoku cieszą się, że zagrają przed własną publicznością i na dobrze przygotowanej murawie – z czym był problem przed tygodniem w Szawlach. Mimo upałów, gry o godzinie 18, gospodarze nie chcieli podlać trawy. Teraz murawa ma być „szybsza”, co z tym rywalem premiuje Jagiellonię.

Wikipedia przypomina, jak do tej pory wyglądały pucharowe boje Jagi.

Zrzut ekranu 2015-07-09 o 08.37.43

Reklama

***

Na konferencji pojawili się nie tylko Probierz i Madera, który w wieku 30 lat gra w pucharach po raz pierwszy – dziś zastąpi zresztą Grzyba w roli kapitana. Był też 18-letni Karol Świderski, który zapewnił Jagiellonii zwycięstwo na wyjeździe. Czy zagra w pierwszym składzie? „Może mieć taką nadzieję”. Choć, jak zabawnie puentuje Probierz, na koniec zwykle i tak się okazuje, że najlepsi byli poza kadrą.

Najnowsze

Reklama

Liga Europy

Reklama
Liga Europy

Piętnaście goli polskich klubów jednego dnia. To rekord!

AbsurDB
52
Piętnaście goli polskich klubów jednego dnia. To rekord!