post

Opublikowane 01.07.2015 17:37 przez

Piotr Tomasik

Jeden przemycał Romów z wykorzystaniem lewych dokumentów. Zespół spuścił z ligi, ale i tak przez dekadę sądził się z miastem o odszkodowanie. Drugi wymarzył sobie brazylijską sambę nieopodal Łodzi. Trzeci zastawiał karty zawodnicze w banku, aż za bezcen wykupił mu je Widzew. Jeszcze inni piłki uczyli się z komiksów, myśląc, że będzie jak w koszykówce. Wszystkich łączy jedno – byli właścicielami poważnych polskich klubów i dali ciała po całości. Rasowi grabarze. Przy nich dla takich znawców tematu jak Janusz Filipiak czy Józef Wojciechowski, brakuje skali. Nie ta liga. Przypomnijmy sobie kilku najgorszych zarządców polskich klubów. 

SYLWESTER CACEK

cacek

Niegdyś człowiek z reputacją poważnego biznesmena. Na tyle poważnego, że jego majątek klasyfikowano w setce najbogatszych Forbesa i pisano o nim wielkie artykuły w branżowych magazynach. Kończy jako ten, który w akcie desperacji próbował opchnąć nawet herb Widzewa. Bezcześcił pamięć o wielkim klubie, przenosząc jego mecze na wieś, zabitą dechami dziurę. Grabarz, jakich mało. Gdy przejmował Widzew jako akcjonariusz większościowy w 2007 roku, ten zajmował 12. miejsce w Ekstraklasie. Dziś go nie ma. W całej polskiej piłce nie ma również drugiego człowieka, który przez tak długi okres notorycznie podejmowałby same złe decyzje, popełniał ciągle błędy i niczego na nich się nie nauczył. Tak leczył, tak uzdrawiał, że w końcu pacjent potrzebował masażu serca i akcji „usta usta”. A wiadomo było, że jak reanimował będzie Cacek, na co niestety przez chwilę miał ochotę, to kaplica. Delikwenta nie ma, wykończy go na amen. Cytując Józefa Młynarczyka, legendę, której dawno odechciało się chodzenia na Widzew: „tak zniszczyć tradycję może tylko szczególnie nieudolny człowiek”.

IRENEUSZ KRÓL

WALNE SPRAWOZDAWCZO - WYBORCZE ZGROMADZENIE DELEGATOW PZPN

W tym wypadku kłamstwo ma krótkie nogi i – jak żartowali kibice Polonii na jednym z transparentów – podwójny podbródek. „Królu złoty, gdzie są banknoty?”, koszulkami z takim hasłem żegnali niedoszłego zbawcę „Czarnych Koszul” zawodnicy. 30 maja 2013 roku, meczem z Piastem, Polonia mówiła „do widzenia’ Ekstraklasie, bez cienia nadziei na licencję w kolejnym sezonie. Król po raz kolejny nie spełnił obietnicy wypłat zaległych pensji piłkarzom i trenerom. Na meczu oczywiście się nie zjawił. Karykatura zarządzania. Od pierwszej (gdy chciał przenosić Polonię do Katowic), do ostatniej chwili. Oto za rządy w ekstraklasowym klubie wziął się człowiek, który przez dwa lata funkcjonowania w pierwszej lidze zainwestował góra milion złotych. Bogacz z szeregówki w Katowicach, i to w starym budownictwie. Nie potrzebował nawet roku, by od wotum zaufania otrzymanego od kibiców doprowadzić do kompletnego rozpadu zasłużonego klubu. Zresztą, jeśli prześledzić najświeższe informacje o jego innych biznesowych osiągnięciach, tam też nie jest zbyt wesoło. Windykatorzy, wierzyciele, komornicy…

LES GONDOR

lesgondor

Albo, jak kto woli, Leszek Gondorowicz. Były taksówkarz z Lipian, nieopodal Szczecina. W latach osiemdziesiątych skazany na więzienie za przemyt Romów do Szwecji z użyciem lewych dokumentów. Później mieszkający tam na stałe działacz i biznesmen. W Polsce najpierw utopił żużlowe PERGO Gorzów, potem zabrał się za Pogoń. Bardziej niż stadion i drużyna, która miałaby na nim kopać piłkę, interesowały go tereny wokół. Zapowiadał, że chce budować hipermarket. Wiele obiecywał, ale szybko wyszło na jaw, że Pogoń w jego rękach może mieć wyłącznie kłopot. Komornicy, zaległości podatkowe – inne jego przedsięwzięcia okazały się, delikatnie mówiąc, niezbyt czyste. Podobnie jak intencje, opierające się głównie o to, by wyciągnąć z miasta Szczecin parę groszy. W magistracie tylko rozkładali ręce: „nie wiedzieliśmy”. Pogoń spadła do drugiej ligi, zdobywając w całym sezonie 2002/2003 dziewięć punktów. Później w ogóle straciła licencję na grę w wyższych ligach i wyzionęła ducha. Jak to zwykle w takich chwilach, zakasać rękawy musieli kibice, prawdziwi pasjonaci. A sam Gondor przez ponad dekadę, do wiosny tego roku, bezskutecznie sądził się z władzami miasta o 49 milionów złotych. Już w 2003 roku zapowiadał: „nie jestem pasjonatem piłki, który dla kaprysu wydaje pieniądze na utrzymanie klubu. Nie ukrywam, że przejąłem udziały w Pogoni po to, by zarobić, a nie stracić”.

ANTONI PTAK

ptak

Pogoń skompletowała właścicielski hat-trick. Po Sabrim Bekdasie i Gondorze, weszła w romans z prawdziwym wizjonerem. Ptakiem, który postanowił przenieść do Szczecina swoją Piotrcovię Piotrków Trybunalski. Piotrków stracił drugoligowy zespół, Szczecin zyskał, ale wszystko, co najgorsze i najbardziej niedorzeczne, miało dopiero się wydarzyć. W Ekstraklasie. Najpierw przyszedł awans, dziewiąte miejsce w lidze, a nawet występy w Europie – mecze z Sigmą Ołomuniec w Pucharze Intertoto. Dopiero później ujawniła się latynoska fascynacja Ptaka. Zima 2005 roku, kiedy razem z synem zaczęli wprowadzać straszną wizję – „Pogoń będzie brazylijska albo żadna”. No i była. Aby nie miała nazbyt łatwo, na „domowe” mecze musiała podróżować po kilkaset kilometrów, bo skoszarowano ją pod Łodzią. Ani przez moment nie była w tabeli Ekstraklasy wyżej od tej, którą zastąpiła. „Powstała drużyna, która jest karykatura polskiej piłki”, pieklił się Radosław Majdan, którego o dziwo nie zastąpiono brazylijskim skórołapem. „To jak scenariusz do filmu, nie mieści mi się w głowie”. A jednak – 11 kwietnia 2006 roku doszło do historycznego wydarzenia. W składzie Portowców zabrakło choćby jednego polskiego zawodnika. W bramce stał Słowak Boris Pesković, a w polu grało dziesięciu Brazylijczyków. 

BOLESŁAW KRZYŻOSTANIAK

WIECZOR AUTORSKI ANDRZEJA IWANA - PUBLIKACJA KSIAZKI "SPALONY" --- ANDRZEJ IWAN AUTHOR'S NIGHT IN WARSAW - PUBLICATION OF BOOK "OFFSIDE"

Dawno zapomniany, a niesłusznie, bo to niegdyś człowiek-instytucja, wplątany w liczne trefne interesy na pograniczu prawa. Niedoszły zbawca Lechii, choć żartują, że początkowo nie wiedział nawet, że mecz składa się z dwóch połów. Jako prezes Olimpii Poznań, zastawił w banku karty zawodnicze między innymi Grzegorza Mielcarskiego i Mirosława Szymkowiaka, dzięki czemu za bezcen trafili do Widzewa. O Olimpii w jego czasach pisało się głównie w kontekście różnorakich afer – poczynając od słynnej niedzieli cudów (1:7 z ŁKS-em i spadku do drugiej ligi), kończąc na desperackich próbach pozbycia się klubu. Próbował fuzji, najpierw z Ruchem Chorzów, później z Lechią Gdańsk i tak oto mija 20 lat od kiedy poznański zespół przestał istnieć. Polski Związek Piłki Nożnej, rządzony przez Mariana Dziurowicza, nie zaakceptował jego połączenia z Lechią. Dochodziło do kuriozalnych sytuacji. Drużyny GKS-u Katowice albo Lecha, zamiast na mecze do Gdańska, jeździły do Poznania i gdy nie zastawały tam rywala, wygrywały walkowerem. Lechia – Olimpia spadła z pierwszej ligi. W ciągu kilku lat zjechała aż do trzeciej.

ZDENEK ZLAMAL

Zrzut ekranu 2015-07-01 o 17.49.39

Jeden z głównych bohaterów polsko-czeskiej wojny o władzę w świętej pamięci Odrze Wodzisław. To on stał na czele grupy niby-inwestorów, którzy przejęli pakiet 68 procent akcji klubu. Liczył na bezpieczną lokatę kapitału i zabezpieczające go wpływy z praw telewizyjnych, ale sprawa się, kolokwialnie mówiąc, rypła. Później standardowo zapowiadał spłatę długów, szybki powrót na boiska Ekstraklasy. „W żadnym wypadku nie wycofam swych udziałów z Odry! Nie jestem z tych, którzy podtapiają własną łódź”, dzielnie deklarował w wywiadzie dla Wyborczej. Skończyło się tym, że chciał oddać Odrę za złotówkę. Symbolicznie. „Włożyłem w klub 15 milionów koron i myślałem, że się będę bawił w futbol. A tu się okazuje, że problem goni problem”, mówił. Kupił rower, ale nie wiedział, że pedałowanie aż tak męczy.

FILIP KENIG / JAKUB URBANOWICZ

Untitled-1

Duet egzotyczny, który zgasił światło w ŁKS-ie. Niektórych pewnie oburzy ich obecność w tym zestawie, ale spektakularne klęski w piłce usłane są nie tylko złymi intencjami, ale również brakiem wiedzy. „Popełniliśmy ogromną liczbę błędów. Andrzej Grajewski powiedział o nas, że piłki uczyliśmy się z komiksów… i chyba jest w tym sporo racji”, sam Kenig wypowiadał się w ten sposób w rozmowie dla Weszło. Obaj działania w sporcie uczyli się na koszykówce i niestety nie znaleźli wielu punktów wspólnych. Byli zieloni, jak trawa na Santiago Bernabeu, więc misja ratowania ŁKS-u (już wcześniej będącego w fatalnym położeniu) ich przerosła. „Przejęliśmy klub z całym długiem, nawet nie spróbowaliśmy go zredukować. Nie negocjowaliśmy, byliśmy dobrymi wujkami. Piłkarze obiecali nam, że awansują do ekstraklasy w pierwszym sezonie, a my uwierzyliśmy im na słowo. Kupiliśmy 100 procent akcji, nic nie zostawiając miastu”. Twierdzili, że z własnych kieszeni wyjęli osiem milionów złotych, ale nie zdawali sobie sprawy, że zaleje ich lawina pozwów i niezapłaconych rachunków. Stąd decyzja o wycofaniu z pierwszej ligi i wniosek o upadłość. Zapisali się w historii.

Być może chcieli dobrze, ale oprócz chęci – tu jeszcze trzeba umieć.

Fot. FotoPyK, pogononline.pl

Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Inne sporty
17.10.2021

Znów to samo. Polacy przegrali w finale Speedway of Nations

Przez dwa dni rywalizacji w fazie zasadniczej Speedway of Nations – drużynowych mistrzostwach świata na żużlu – Polacy byli najlepsi. O zwycięstwie decyduje jednak jeden bieg, finałowy. Tam nasi reprezentanci zmierzyli się z Brytyjczykami i ich nadzieje na zdobycie pierwszego złota (do tej pory raz byli trzeci i dwukrotnie zdobywali srebro) rozwiały się już na […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Szczęsny obronił karnego (wideo)

Wojciech Szczęsny sygnalizuje wzrost formy. Obronił karnego w meczu z Romą. Tak to wyglądało. Strzał Jordana Veretouta nie był najlepszy, właściwie to taki z gatunku tych, które często padają łupem bramkarzy, ale Szczęsnego, niezależnie od wszystkiego, należy pochwalić za wyczekanie, za czujność, za skuteczną paradę. WOJCIECH SZCZĘSNY OBRONIŁ RZUT KARNY! 👏 Polak zatrzymał strzał Jordana […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Michniewicz: – Martwię mnie porażki, nie moja przyszłość

Czesław Michniewicz nie zostanie zwolniony z Legii Warszawa po porażce z Lechem Poznań. Dla sternika drużyny mistrza Polski to jedyny pozytywny sportowy aspekt tego wieczoru.  – Nie martwię się o swoją przyszłość, martwię się szóstą porażką. Co będzie, to będzie. Pracuję najlepiej jak potrafię. Początek sezonu mieliśmy trudny, walczyliśmy w pucharach. Cel nadrzędny, jaki postawiono […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

Lech przekonał się na własne oczy, że wcale nie musi być tak, jak zawsze

To nie jest przyklepanie tytułu dla Lecha. Ale to prawdopodobnie jest koniec marzeń Legii o mistrzostwie. Legia bowiem nie musi się ścigać tylko z Lechem, ale też z Lechią, z Rakowem, pewnie i z Pogonią. A przede wszystkim musi się ścigać się z własną słabością. Kojarzycie ten legendarny wywiad Arkadiusza Malarza z Sonią Śledź? Legia […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Michniewicz nie zostanie zwolniony

Na Łazienkowskiej wrze. Niedawno pisaliśmy, że Legia Warszawa złapała pucharową zadyszkę w lidze, że Czesławowi Michniewiczowi kończą się wymówki, które tłumaczą słabą grę na krajowym podwórku. Teraz już wiadomo, że to nie zadyszka, a kryzys, że wymówek nie ma już żadnych. Legia przegrała z Lechem w hicie kolejki i znacznie skomplikowała sobie szanse na obronę […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Bednarek: – Mistrzostwa nie zdobywa się w październiku

W hicie kolejki Lech pokonał Legię i wielu uznało, że karty już są rozdane – mistrz Polski odpada z rywalizacji o zwycięstwo w polskiej Ekstraklasie, co równocześnie można interpretować jako wielką szansę dla Kolejorza. Filip Bednarek uważa jednak, że ani pozycja lidera w październiku, ani wygrana nad Legią nie mają większego znaczenia dla ostatecznych ligowych […]
17.10.2021
Uncategorized
17.10.2021

Kamiński: – Zrobiliśmy kolejny krok w walce o mistrzostwo

Jakub Kamiński, ubrany w okolicznościową koszulkę sławiącą jednobramkowe zwycięstwo nad Legią, na antenie Canal Plus Sport opisywał swoje emocje związane z triumfem w hicie Ekstraklasy. Tak wyglądała rozmowa, tak prezentowała się koszulka. Wygrana w Warszawie, powrót na pozycję lidera, kolejny przystanek na drodze do mistrzostwa? 🏆 W ekipie @LechPoznan humory dopisują, co dobrze oddaje też […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Skorża: – Udało nam się być sobą

Szczęśliwy Maciej Skorża podsumował wygraną Lecha z Legią w hicie Ekstraklasy. – Udało nam się być sobą. Nie ukrywam jednak, że liczyłem na ciut lepszą grę. To nie jest marudzenie, bo najważniejszy pozostaje wynik. Dużo nas to zwycięstwo kosztowało. Były fragmenty meczu, w których niepotrzebnie daliśmy Legii za dużo miejsca. Nie byliśmy cierpliwi w szukaniu […]
17.10.2021
Ekstraklasa
17.10.2021

Liga na szczycie będzie ciekawsza, ale już chyba bez Legii

Tym meczem Legia Warszawa miała udowodnić, że nic jej jeszcze w Ekstraklasie nie uciekło, że w niej również potrafi wykrzesać z siebie coś ekstra. Podejmując Lecha Poznań nie była obciążona zmęczeniem po bojach w Lidze Europy, mogła się w pełni skoncentrować wyłącznie na krajowym podwórku. I co? I nic, mistrz Polski doznał szóstej porażki w […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Krychowiak z golem w lidze rosyjskiej

Grzegorz Krychowiak strzelił gola w meczu 11. kolejki rosyjskiej ekstraklasy z Ufą. Reprezentant Polski, grający z opaską kapitana na ręce, wykorzystał rzut karny w 85. minucie meczu Krasnodaru z Ufą. Było to trafienie wyrównujące na 1:1. Krasnodar zajmuje szóste miejsce w lidze rosyjskiej. W tej chwili ma na koncie dwa gole i dwie asysty w […]
17.10.2021
Tenis
17.10.2021

Ons Jabeur tworzy historię. Patrzy na nią cały arabski świat

Już jutro Ons Jabeur stanie się pierwszą osobą z krajów arabskich – bez względu na płeć – która zadebiutuje w najlepszej „10” tenisowego rankingu w singlu. Dla Tunezyjki droga do tego osiągnięcia była naprawdę długa. Zwłaszcza, że pochodzi z kraju, w którym zawodowy tenis wcześniej niemal nie istniał. Dziś już istnieje, w dużej mierze za […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

LIGA MINUS: CZY LEGIA SPADNIE Z LIGI CZ. II

Liga Minus świeżutko po hicie Ekstraklasy? Bardzo proszę. W galowym składzie – Wojciech Kowalczyk, Mateusz Rokuszewski, Paweł Paczul i Jakub Białek – zapraszamy o godz. 20. 
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Lech prowadzi z Legią po golu Ishaka (wideo)

Nie można, nie można tak nonszalancko podchodzić do krycia Mikaela Ishaka we własnym polu karnym. Tym bardziej, jeśli do dośrodkowania ze stojącej piłki przymierza się Pedro Rebocho. A jednak, piłkarze Legii popełnili ten błąd i stracili bramkę.  Lech prowadzi w hicie Ekstraklasy. To był świetnie wykonany rzut wolny przez piłkarzy Macieja Skorży. Pedro Rebocho zawiesił, […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Dramatyczna sytuacja podczas meczu Newcastle-Tottenham

To jeden z tych momentów, kiedy piłka nożna schodzi na drugi plan. Mecz Newcastle z Tottenhamem musiał zostać przerwany, ponieważ pomocy medycznej potrzebował jeden z kibiców na jednej z trybun St. James' Park. Odtwarzamy całą sytuację za Guardianem.  41. minuta. Tottenham prowadzi 2:1 z Newcastle. Coś się dzieje. Sergio Reguilon zaczyna wskazywać na zebrany na […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Nieuznany piękny gol Jędrzejczyka

Ależ to byłby początek hitowego meczu tej kolejki Ekstraklasy między Lechem i Legią. Artur Jędrzejczyk załadował bardzo ładnego gola z woleja i już cieszył się z wyprowadzenia swojej drużyny na prowadzenie, ale wtedy szybko zagwizdał sędzia Tomasz Musiał, który dopatrzył się zagrania ręką stopera mistrza Polski.  Jak wyglądała ta sytuacja? Josue mocno dośrodkował z rzutu […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

Obrazek dnia? Młodzieżowcy dający trzy punkty Cracovii

To była całkiem przyjemna przystawka przed daniem głównym, jakim jest mecz Lecha z Legią. Cracovia potrafiła zagrać fajnie w piłkę, aczkolwiek poprzeczka nie była dzisiaj zawieszona zbyt wysoko. Warta może i potrafiła kilka razy zmusić do wysiłku Hrosso, ale czy zasłużyła choćby na wywiezienie punktu? Skąd, nic z tych rzeczy. Najpierw „Pasy” kontrolowały mecz, a […]
17.10.2021
Bundesliga
17.10.2021

Bawarski walec rozjechał Bayer

Mecz na szczycie Bundesligi? Tak, właśnie w ten sposób należało zapowiadać starcie Bayeru Leverkusen z Bayernem Monachium. Problem w tym, że na murawie przyszło nam oglądać raczej potyczkę gołej dupy z batem niż konfrontację równorzędnych przeciwników z czuba ligowej tabeli. Koniec końców Bawarczycy wyjątkowo dotkliwie poobijali swoich przeciwników, a Robert Lewandowski dołożył dwa kolejne trafienia […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Bayern ze średnią 4,33 gola na mecz za czasów Nagelsmanna

Bayern potrafi być istnym walcem. Kiedy się rozpędza, kiedy przyspiesza, kiedy wchodzi w swój rytm, lepiej nie podchodzić, lepiej nie prowokować. Dobitnie pokazuje to początek kadencji Juliana Nagelsmanna i fakt, że gigant z Bawarii potrzebował zaledwie dwunastu spotkań pod wodzą nowego szkoleniowca, żeby przekroczyć barierę pięćdziesięciu strzelonych bramek. Coś niesamowitego.  Jak rozstrzeliwał się Bayern? 1:1 […]
17.10.2021