OLE: Jedenastka wtop transferowych La Liga 14/15

redakcja

Autor:redakcja

26 czerwca 2015, 06:39 • 4 min czytania

OLE: Jedenastka wtop transferowych La Liga 14/15

Gdybyśmy mieli podsumować zakończony sezon ligowy w Hiszpanii w kontekście transferów, to musielibyśmy przyznać, że nawet najlepszym dyrektorom sportowym także przydarzają się błędy. Tym razem postanowiliśmy przyjrzeć się transakcjom, mówiąc delikatnie, nietrafionym. Oto jedenastka złożona z piłkarzy, którzy z różnych względów nie spełnili pokładanych w nich nadziei.

Reklama

11-nietrafionych-transferow-la-liga-14-15

GUILLERMO OCHOA – Malaga – wolny transfer

Reklama

Meksykanin zachwycał swoją formą podczas brazylijskiego mundialu, dzięki czemu zwrócił na siebie uwagę wielu klubów z całej Europy. Ostatecznie podpisał kontrakt z Malagą i wylądował w niej na ławce rezerwowych. Nie był w stanie wygrać rywalizacji o wyjściowy skład z Carlosem Kamenim i w efekcie nie zagrał ani jednej ligowej minuty. Na pocieszenie pozostały mu spotkania w Pucharze Króla.

DOUGLAS – Sao Paulo -> Barcelona – 4 miliony euro

Z całą pewnością jeden z najbardziej zaskakujących transferów. Można przyjąć, że miałby on sens w Football Managerze, gdyby Douglas sam prowadził Blaugranę w wirtualnej rozgrywce. Piłkarski średniak, zupełnie nienadający się do gry na tak wysokim poziomie. Najczęściej na ustach wszystkich znajdował się wtedy, kiedy pytali się: „Kim on w ogóle jest?”.

ALEJANDRO ARRIBAS – Sevilla – wolny transfer

Sevilla ściągnęła do siebie byłego zawodnika Osasuny w charakterze uzupełnienia składu. Gdy już dostawał szansę to nie zwykł jej marnować i niemal gwarantował emocje we własnym polu karnym. Został piłkarzem meczu na Estadio Anoeta, gdzie praktycznie w pojedynkę zapewnił trzy punkty Realowi Sociedad. Zawodnik elektryczny, dla którego Sevilla to za wysokie sportowo progi.

THOMAS VERMAELEN – Arsenal -> Barcelona – 19 milionów euro

Włodarze Dumy Katalonii wydali małą fortunę na zawodnika, którego często imają się kontuzje. Problemy ze zdrowiem przed sezonem, w trakcie i tylko czekać na informację, że Belg nabawił się urazu na wakacjach. W międzyczasie nie potrafił także wjechać samochodem na parking. Na osłodę należy dodać, że udało mu się zadebiutować w ostatnim meczu sezonu i zagrać przyzwoite 63 minuty.

DIDAC VILA – Milan -> Eibar – wypożyczenie

Wychowanek Espanyolu miał być podstawowym lewym obrońcą Eibaru, do którego dołączył ubiegłego lata. W barwach baskijskiego klubu zadebiutował dopiero w styczniu 2015, wcześniej leczył kontuzje. Gdy już udało mu się przezwyciężyć problemy i zaczął grać, to podobnie jak cały Eibar, nie pokazywał niczego dobrego. Popełniał dużo błędów i dołożył sporą cegiełkę do wiosennych wyników beniaminka.

LUCAS SILVA – Cruzeiro -> Real Madryt – 13 milionów euro

Brazylijska gwiazdka nie znalazła uznania w oczach Carlo Ancelottiego. Pomimo obiecującego początku, a za taki należy uznać to, że w ogóle grał, od marca jego kariera w stolicy Hiszpanii stoi w miejscu. Na pozostanie w Madrycie się nie zanosi, o ile z nieba nie spadnie mu paszport któregoś z krajów Unii Europejskiej.

ENZO PEREZ – Benfica -> Valencia – 25 milionów euro

Duże pieniądze, duże oczekiwania, dużo… żółtych kartek. W swoich pierwszych siedmiu meczach zebrał ich aż 5 i musiał odcierpieć zawieszenie. Licznik stanął na siedmiu napomnieniach. Średnio 0.5 kartki na spotkanie to wysoki wynik, ale na pewno nie takich liczb oczekiwano po nim w Walencji.

ALESSIO CERCI – Torino -> Atletico – 15 milionów euro

Zaledwie 9 występów w barwach Atletico, gol, asysta i brak aklimatyzacji. Gdy tylko pojawiał się na boisku, to od razu było widać, że do tej układanki Włoch nie pasuje. Nic dziwnego, że przygoda z ówczesnym mistrzem Hiszpanii trwała tylko kilka miesięcy i zimą został pogoniony na Półwysep Apeniński.

GERARD DEULOFEU – Barcelona -> Sevilla – wypożyczenie

Wszyscy wiedzą, że Unai Emery miał z nim problemy natury wychowawczej. Otwarcie mówił, że wychowanek Blaugrany nie potrafi się poświęcać, zarzucał mu egoizm i niedojrzałość. Ani razu nie rozegrał pełnych 90 minut w lidze. Od marca ich konflikt się zaogniał czego efektem było najczęściej pozostawianie Deulofeu na trybunach. Najbardziej toksyczny transfer sezonu.

ALFRED FINNBOGASON – Heerenveen -> Real Sociedad – 8 milionów euro

Islandczyk przychodził na Anoeta jako król strzelców ligi holenderskiej, w związku z czym oczekiwano po nim tego, że pod bramką przeciwnika nie będzie zawodził. Niestety szybciej niż swoją pierwszą bramkę nauczył się języka, a goli w lidze strzelił raptem dwa. Stylem gry kompletnie nie pasuje do zespołu i wszyscy wiedzą, że przyszłości dla niego w drużynie z Kraju Basków już nie ma.

RAUL JIMENEZ – Club America -> Atletico Madryt – 10 milionów euro

Najwierniejszy kibic Realu Madryt w szatni Rojiblancos nie ma łatwego życia. Zaledwie jedna bramka, strzelona zresztą tak dawno, że sam Meksykanin może już jej nie pamiętać, i mnóstwo ogonów. Nie udowodnił swojej przydatności dla drużyny, a konkurencja w zespole okazała się za silna.

DAWID KULIG

Więcej tego typu tekstów znajdziesz na stronie olemagazyn.pl

Najnowsze

Reklama

La Liga

La Liga

Ter Stegen zabrał głos po kontuzji. „To dla mnie wyjątkowo trudne”

Mikołaj Duda
0
Ter Stegen zabrał głos po kontuzji. „To dla mnie wyjątkowo trudne”
Reklama
Reklama