Klub z najstarszym składem w Premier League. Z trenerem nad przepaścią, którego pozycja z każdym tygodniem staje się coraz słabsza. Z piłkarzami, którzy regularnie dostają oklep od przeciwników zarabiających przynajmniej kilka razy mniej. I, co w tym wszystkim jest paradoksem – klubu, którego budżet jest ograniczony właściwie tylko zdolnościami matematycznymi szacującego. Witamy w Manchesterze City.

Błękitny dom starców. Manchester City czeka na generalny remont

during the Barclays Premier League match between Crystal Palace and Manchester City at Selhurst Park on April 6, 2015 in London, England.

Stoke City, West Ham United, Arsenal, Liverpool, Burnley, Bayern Monachium, CSKA Moskwa, FC Barcelona. Osiem klubów po meczach z którymi jedni z najlepiej opłacanych piłkarzy na świecie schodzili pokonani od początku sezonu. Wczoraj, w lany poniedziałek, do całkiem licznego grona lejących Manchester City dołączyli gracze Crystal Palace. Jedenastej drużyny Premier League, która w normalnych okolicznościach powinna zostać wciągnięta nosem.

W Manchesterze synonimem partactwa, fuszerki i nieudacznika stał się David Moyes. Jeśli brytyjska prasa wyliczyła, że od nowego roku Manuel Pellegrini jest gorszy od niego, to rzeczywiście coś musi być na rzeczy. Odpadł z Ligi Mistrzów, stracił szansę na obronę mistrzostwa Anglii. Mimo to władze klubu zapewniają, że jego posada w tym momencie jest niezagrożona, chociaż zaznaczają: sytuacja może ulec zmianie jeszcze przed końcem sezonu. Czyli – siłą rzeczy – dopuszczają możliwość rozstania. I rozglądają się za następcą.

To wyjątkowo luksusowy casting. Taki, z którego w przedbiegach wypada nawet Diego Simeone. Rzekomo jego styl nie pasuje do wizji właścicieli. Faworyt? Na tę chwilę utopijny – Josep Guardiola. Zapowiedział, że nie rusza się z Bayernu, przynajmniej do końca przyszłego sezonu. Wtedy końca dobiega jego kontrakt. Na ekskluzywnej liście życzeń jest też Carlo Ancelotti. Opcją tymczasową – na styl Ryana Giggsa w Manchesterze United – mógłby być Patrick Vieira.

Skład klubu jest zaniedbany. Brak mu świeżości. Średnia wieku? Blisko trzydzieści lat. Najmłodszy piłkarz? Eliaquim Mangala – 24 lata. Pozostali?

Martin Demichelis – 34 lata
Frank Lampard – 36 lat
Bacary Sagna – 32 lata
Yaya Toure – 31 lat
Pablo Zabaleta – 30 lat

I tak dalej… Większość w okolicach trzydziestki. Kilka lat temu szydzono z Milanu. Włoski klub nazywano piłkarskim domem starców. Ciekawostka jest taka, że dzisiejszy Manchester City jest drużyną jeszcze starszą.

Krytyka spada też na hiszpańskich współpracowników Pellegriniego – dyrektorów sportowego i naczelnego – Aitora Beguiristáina i Ferrana Soriano. Ten pierwszy jest odpowiedzialny za ostatnie transfery, na które wydano 120 milionów funtów. Z jedenastu zakupów jako trafione można uznać zaledwie dwa – leciwego Martina Demichelisa i Fernandinho.

Brytyjska prasa już ma plan. Zmiana menedżera, pionu zarządzającego, a także kupno kilku światowej klasy piłkarzy. Do wzmocnienia nadaje się właściwie każda pozycja za wyjątkiem bramkarza. Joe Hart jest jednym z naprawdę nielicznych, którzy w obliczu kompletnej bryndzy trzymają fason. Pieniądze to jednak nie wszystko. City dysponuje budżetem, który pozwoliłby na wparowanie do dowolnego klubu jak do supermarketu. Problem w tym, że UEFA ograniczyła rozmiar wózka na zakupy, nazywając to zasadą finansowego fair play.

Malowanie nie wystarczy. Potrzebny jest gruntowny remont. Przeprowadzony nie przez Zenka i Władka spod monopolowego, tylko profesjonalną ekipę, która poprawi robotę spartaczoną przez niechlujnych poprzedników.

Liczba komentarzy: 1
Subscribe
Powiadom o
guest

1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments