post Avatar

Opublikowane 09.07.2014 12:04 przez

Piotr Tomasik

Chciałem chociaż dwóch konkretnych opcji, a taka była tylko z Lechii. Ja się wahałem. Wiedziałem, że jak wrócę, to już potem nie wyjadę. Wytrzymam te dwa lata, póki córka nie pójdzie do przedszkola – mówi Marcin Komorowski. O premiach motywacyjnych, ciepłych kluchach u Krasnożana, Legii i nowym kontrakcie z Terekiem.

A dopiero co sporo mówiło się o tym, że nie zostaniesz w Tereku, że zmienisz klub i wrócisz może nawet do Legii. Co się pozmieniało?

Jak skończyła się liga, to usłyszałem o Legii. Mariusz Piekarski mówił, że o mnie pytali, ja też pojawiłem się na ostatnim meczu w Warszawie. Niby coś było, ale bez konkretów, aż wszystko ucichło. Sam nie byłem w pełni przekonany, czy chcę już wracać do kraju, czy jeszcze nie. Piekarz wspominał o jeszcze jednym klubie z Rosji, ale musiałbym czekać na ich decyzję. A ja czekać nie chciałem, więc wziąłem to, co było. Dzwonił dyrektor sportowy Tereka z pytaniem, czy przedłużam umowę, a jak się nic nie odzywałem, to zadzwonił sam trener. Prosił, żebym się dogadał z klubem. Wszystko się przeciągało, aż wróciłem do Rosji, zaczęły się treningi, pierwszy obóz, no i zostałem.

Czyli Rosja, ale pod innym adresem też wchodziła w grę.

Tak, ale to było fifty-fifty. W grę wchodziło też Torpedo, tylko że to nawet nie było to samo, co w Tereku. Nie będę ściemniał: jak już jestem zagranicą, to biorę korzystniejszą finansowo ofertę. Ta korzystniejsza miała być, ale kazali czekać, przy czym nie wiadomo, czy w ogóle bym się doczekał. Wolałem wziąć to, co mam na stole w klubie, w którym mnie chcą. Aha, był jeszcze opcja Lechii.

Żadne zaskoczenie. Ciebie taka Lechia nie urzeka, jak urzekła chociażby Makuszewskiego czy Borysiuka?

Nie to, że nie urzeka. Trochę sam nie wiedziałem, czego chcę. Miałem myśli, żeby coś zmienić i wrócić, bo byłem trochę zmęczony Terekiem. Z drugiej strony, brakowało konkretów, na które bym się skusił. A Terek znam już naprawdę dobrze, gdzie jeszcze chce mnie trener – nie żaden dyrektor czy prezes, tylko trener. Zdecydowaliśmy z żoną, że jeszcze dwa lata tutaj wytrzymamy.

Sam Piekarski mówił w maju, że chcesz zmienić otoczenie.

Tak, ale jak już wspomniałem nie miałem konkretów. Chciałem sprecyzowane chociaż dwie opcje, a taka była tylko z Lechii. Ja się wahałem. Wiedziałem, że jak wrócę, to już potem nie wyjadę. Wytrzymam te dwa lata, póki córka nie pójdzie do przedszkola.

Nie brzmisz na zbyt szczęśliwego.

(śmiech) Jestem zadowolony, bo wiem, na czym stoję. Nie lubię niepewności.

Finansami cię przekonali?

Przede wszystkim, nie ma co się czarować. Wiem, że nigdzie w Europie takich pieniędzy bym nie dostał. Albo Rosja, albo Turcja. A Rosję już poznałem. Jestem świadom swojego wieku, ile mogę jeszcze pograć i ile takich kontraktów mi zaproponują.

”Fajnie jest walczyć o medale, ale potem zostają ci tylko one” – tak rozmawialiśmy, kiedy odchodziłeś z Legii. Teraz te medale chyba po głowie ci chodziły.

Legia byłaby kusząca, bo w pewnym momencie rozglądałem się nawet za mieszkaniami w Warszawie… Dobra, zostawmy już Legię.

Piekarski powtarzał, że twój pobyt w Tereku można uznać za udany. I ty się chyba pod tym podpisujesz.

Brakuje mi trochę tego, że nie możemy osiągnąć celów, które sobie zakładamy przed sezonem. Bo ciągle mamy w głowach europejskie puchary. Ale ogólnie nie mam uczucia straconego czasu. No, może poza pewnym epizodem, kiedy prowadził nas trener Krasnożan, który wszystko popsuł.

To ten, co go we trzech Polaków wskazywaliście w mediach palcami.

No tak. Drużynę i trenera poznaje się po porażkach. A my u tego człowieka widzieliśmy, że ratuje tylko swój tyłek i przyszedł do klubu chyba tylko po kasę. Były sytuacje, że nie wstawiał się za zespołem, tylko nas przed szefami obwiniał. Przejął to w porę trener Rachimow i się uratowaliśmy.

Był czas, kiedy mieliście dość ciepło. Jak reagował Ramzan Kadyrow?

Jakiej odpowiedzi oczekujesz? Mam powiedzieć, że do nas strzelał? (śmiech) No, to nie strzelał. Ale zadowolony też nie był. Wyniknęły pewne sytuacje, które lepiej jak pozostaną w środku szatni. Kadyrow pompuje duże pieniądze w klub, dokonuje niezłych transferów, więc przy braku wyników pojawiło się duże ciśnienie, chyba zrozumiała sytuacja. Jakoś wytrzymaliśmy.

Spodziewałem się, że wszedł jak Filipiak i rzucił dodatkową premię za utrzymanie.

Nie. Ale była sytuacja, że jak za Krasnożana udało się w końcu wygrać, akurat z CSKA, to dostaliśmy podwójną premię. I taka to była motywacja! Podobało mi się jednak podejście Kadyrowa, że w trudnych sytuacjach w nas nie „walił”, tylko był z zespołem. Dopiero za Rachimowa poszliśmy mocno w górę i, to akurat ktoś sprawdził, byliśmy w tym czasie trzecią albo czwartą drużyną w Rosji. Jakby on nas przejął po Czerczesowie, to gralibyśmy o puchary. Bo tutaj są dobrzy piłkarze, ale trzeba ich poukładać. I do tego potrzeba trenera z jajami, a nie takie ciepłe kluchy, jak Krasnożan.

Są jakieś przesłanki ku temu, że Terek powalczy teraz o coś więcej czy tylko znowu tak gadacie?

My co roku walczymy! Terek mocno chce do Ligi Europy, ale widać, że życie nas ciągle weryfikuje.

Jakieś wzmocnienia?

No, na chwilę obecną to… nikt nie przyszedł (śmiech). Głównym założeniem było utrzymanie obecnej kadry.

To faktycznie, wielka budowa… Z tego, co widziałem, to paradoksalnie obrona w zeszłym sezonie była wysoko, chyba numer 5 w lidze.

Wróciłem po kontuzji i się ułożyło, więc z gratulacjami proszę tutaj (śmiech). Za Krasnożana nie wygrywaliśmy meczów, tylko przegrywaliśmy frajersko po 0:1. Nie traciliśmy wielu bramek, ale nie kleiło się nic. A przyszedł Rachimow, zebrał nas do kupy i wygrywaliśmy u siebie ze wszystkimi. No, prawie ze wszystkimi.

Z Tereka podesłaliście nam niedawno posiłki. O Makuszewskiego pytał nie będę, ale Sadajew zaskoczył chyba wszystkich.

Kogo zaskoczył, tego zaskoczył. Ja sam polecałem Sadajewa. Wiedziałem, że nie ma tutaj szans na grę, bo jest Ailton, a doszedł Jeremy Bokila. Zaur to wychowanek, więc wiadomo, jak się takich traktuje. Miałby tutaj bardzo ciężko. Kilka razy mówiłem Piekarzowi, że to bardzo dobry zawodnik – prawa i lewa noga, dobrze wyszkolony, silny, młody, tylko potrzebuje gry. No i Zaur jest taki, że cały czas trzeba stać nad nim z batem i tłumaczyć, co i jak ma zrobić. Dasz mu trochę swobody, to zaraz odleci. Powtarzałem o tym Mariuszowi, żeby polecił go do Legii albo sprowadził do Polski. Dzisiaj nikt tego transferu nie żałuje.

Rozmawiał PT

Opublikowane 09.07.2014 12:04 przez

Piotr Tomasik

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
06.08.2020

Monchi w Sevilli sto razy mocniejszy od Monchiego w Romie

Gdy tylko los skojarzył Sevillę z Romą, podtekst był jasny: Monchi. Legendarny dyrektor sportowy Sevilli, którego doskonałe decyzje na rynku transferowym doprowadziły ten klub do pięciu triumfów w Pucharze UEFA i Lidze Europy. Dyrektor, który zapracował na zaufanie szefów Romy i dyrektor, który swoją rzymską misję totalnie położył. Gdy nie wyszło w Serie A, wrócił […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

HEJT PARK W DOBRYM SKŁADZIE | Michał Pol i Wiktor Malinowski | LIVE od 21

W kolejnej odsłonie „Hejt Parku w Dobrym Składzie” gościem Michała Pola będzie Wiktor Malinowski! Były szczypiornista VIVE Kielce odnalazł się przy… pokerowym stole, gdzie zarabia okrągłe sumki. Specjalnie dla nas opowie o kulisach świata wielkiej – dosłownie – gry. Macie pytania? Śmiało, dzwońcie: 22 219 50 31. Partnerem programu jest browar Okocim. 
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Mówicie, że za drogie bilety? Pan Nitot ma to w dupie!

Gregoire Nitot – fajny gość? No chyba nie do końca. Miała być francuska gracja, a wyszła cebulacka gburowatość. Pan Nitot na zarzut kibiców „bilety są za drogie” odpowiada  prosto – „mam to w dupie”. Wyobraźcie sobie, że zostajecie właścicielem klubu, który jest w ruinie. Gra w lidze, która nie przystaje do firmy z taką historią. […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Bruliński (Lechia): „Zadziałaliśmy na tyle odpowiedzialnie, na ile potrafiliśmy”

– Pewnie można było to wszystko rozwiązać inaczej, ale zadajmy sobie dzisiaj pytanie, kiedy ostatnio mieliśmy robione testy? Sprawdziłem – 15 czerwca. Zawodnik, u którego stwierdzono koronawirusa nie ma nawet podwyższonej temperatury. Nie wiemy tak naprawdę, co się od 15 czerwca działo w naszym zespole – stwierdził Arkadiusz Bruliński, dyrektor Biura Komunikacji i Marketingu oraz […]
06.08.2020
Blogi i felietony
06.08.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Warta Poznań nie będzie grać u siebie. A nawet jakby grała u siebie, nie wprowadziłaby do Ekstraklasy polskiej odpowiedzi na La Bombonerę. Nie ma dziesiątek tysięcy fanatycznych kibiców. Warta Poznań nie wprowadzi też w ekstraklasowy krwioobieg milionów euro. Nie stoi za nią żaden hipernowoczesny kombinat IT, żadne unikalne know-how. Ich marka nie przykuje do telewizorów […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Handzlik: Idąc do Legii popełniłem błąd. Potem nawet myślałem, żeby rzucić piłkę

Pięć lat – tyle musiał czekać Konrad Handzlik na to, żeby powiększyć swój dorobek występów w Ekstraklasie. Kiedy przechodził z Wisły Kraków do Legii Warszawa, wokół jego osoby było dużo szumu. Za dużo, bo sam przyznaje, że wcale mu to nie pomogło. Ostatecznie do ligi trafił nie dzięki temu, że przebił się przy Łazienkowskiej, a […]
06.08.2020
Bukmacherka
06.08.2020

Juventus doczłapie się do ćwierćfinału?

Juventus – Olympique Lyon. To jeden z najbardziej zagadkowych meczów 1/8 finału Ligi Mistrzów. „Stara Dama” w teorii powinna awansować do ćwierćfinału, ale w praktyce absolutnie nic nie jest przesądzone. FORMA LYONU JEST NIEWIADOMĄ W pierwszym meczu, który odbył się we Francji, Lyon wygrał 1:0. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Lucas Tousart. Ten wynik szokował, […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Czterech piłkarzy, na których radzimy zwrócić dziś szczególną uwagę

Przed nami kolejny czteropak w Lidze Europy i – uwaga, nie ironizujemy – cztery fajne pozycje do oglądania. Najbardziej efektowna zapowiedź wieczoru skupiłaby się na ligach. Mamy starcie przedstawiciela La Liga z zespołem Serie A, mamy reprezentanta Premier League, mamy drużynę z Bundesligi. Tak, potem mina rzednie, gdy pod hasłem”Anglicy” zamiast Chelsea kryje się Wolverhampton, […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Kolejny głośny powrót do Ekstraklasy. Kucharczyk w Pogoni Szczecin

Wrócił Sobota, wrócił Boruc, teraz wraca Michał Kucharczyk, który zasili Pogoń Szczecin. Trzeba przyznać, że nieźle kręci się to okno transferowe jak do tej pory, postaci, których jesteśmy arcyciekawi w nowych barwach, jest już więcej niż kilka, a przecież okienko trochę jeszcze potrwa. PRZYCHODZI NIE Z ŁAWKI, A Z BOISKA Kucharczyk Rosji nie pozamiatał, w […]
06.08.2020
Weszło Extra
06.08.2020

„Żyłem, umarłem i znów ożyłem”. Ståle Solbakken, czyli trener niezniszczalny

13 marca 2001 roku Ståle Solbakken, wówczas 33-letni piłkarz FC Kopenhagi, jak co dzień wybrał się na trening. Nie mógł wiedzieć, że zajęcia opuści… martwy. Tak się przynajmniej wydawało klubowemu lekarzowi, który przeprowadził rozpaczliwą akcję ratunkową, udzielając nieprzytomnemu zawodnikowi pierwszej pomocy. – Jego serce przestało bić – przyznał potem doktor. Aż trudno uwierzyć, że mówił […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Kamil Wilczek podpalił Danię. Legenda Brondby zagra dla FC Kopenhagi

Luis Figo w Hiszpanii. Ashley Cole w Anglii. Zlatan Ibrahimović we Włoszech. Kasper Hamalainen w Polsce. W różnych krajach pojęcie „piłkarskiego zdrajcy” ma inny przykład, ale tę samą definicję. Gościa, który przechodzi do odwiecznego rywala. Zdaniem kibica – dla kasy. Zdaniem samego zainteresowanego poniekąd pewnie też, ale wiadomo – ilu ludzi, tyle powodów. W każdym […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

W Warcie nie ma czasu na świętowanie. Dzień po fetowaniu mieliśmy komitet transferowy

– Od pewnego czasu udaje nam się działać na warunkach zdrowego zarządzania tym budżetem. Odkąd jestem w klubie budżet płacowy jest w graniach 50-60% budżetu ogólnego, co – jak wykazują wskaźniki – jest zdrowym procentem. Nie będziemy wydawać więcej niż pozwalają nam na to nasze możliwości finansowe. Nie będzie w Warcie płacowego eldorado i życia […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Wilusz: „Raków był bardzo konkretny, a poziom Ekstraklasy idzie do góry”

W jakich okolicznościach podpisywał kontrakt z Rakowem Częstochowa? Co go przekonało? Jakie wrażenie zrobił na nim klub i trener Marek Papszun? Dlaczego potrzebował stabilizacji? Czy ostatni rok w Rosji uważa za stracony? Dlaczego nie został w Rosji i czy miał możliwość zostania na dłużej w Uralu Jekaterynburg? Czy wraca do lepszej ligi? Skąd u niego […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Pan piłkarz na dłużej w Lechu. Kolejorz dogadał się z Pedro Tibą

Lech Poznań świetnie szkoli młodzież. To teza łatwa do obrony, teza oczywista, z którą trudno polemizować. Ale jednocześnie Kolejorz miał w ostatnim czasie problemy ze ściąganiem kozaków, od których ta młodzież mogłaby się uczyć. Natomiast jednym z takich kozaków, którego poznaniacy wyszukali i ściągnęli jest Pedro Tiba. Wśród fanów Lecha pojawiały się obawy, że Portugalczyk […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Felix: „Chciałem zapewnić lepszą przyszłość mojej rodzinie. Liga turecka ma swoją renomę”

W dzisiejszej prasie futbol na pewno nie dominuje, ale… coś dla siebie znajdziemy. W „Przeglądzie” mamy zapowiedź Ligi Mistrzów i rozmowę o nowym trenerze Jagiellonii, w „Sporcie” rzecz o transferach Piasta i GKS-u Jastrzębie, a w „Superaku” Jorge Felix opowiada o transferze. – Trafiłem do czołowego klubu, który w poprzednim sezonie zajął czwarte miejsce w […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

United wygrywają w sparingu pod szyldem Ligi Europy

Tak się stęskniliśmy za międzynarodowymi rozgrywkami, że odpaliliśmy nawet starcie Manchesteru United z LASK Linz, co wcześniej – przed pandemią – byłoby nie do pomyślenia. Nie dość, że Austriacy są elektryzujący jak budyń, to jeszcze przegrali 0:5 w pierwszym spotkaniu. Naprawdę więc w normalnych czasach wolelibyśmy oglądać wyścigi kropel na szybie. Ale że jest, jak […]
06.08.2020
Weszło
05.08.2020

Inter gra dalej, ale rośnie rola defensywy

Wicemistrzostwo Włoch, punkt straty do Juventusu, niezłe punktowanie i przyzwoita gra po przerwie pandemicznej. Ale jednocześnie pierwsze zgrzyty z udziałem Antonio Conte, brak regularności, która pozwoliłaby przeskoczyć słabą w tym sezonie Starą Damę, no i sporo punktów uratowanych przez Samira Handanovicia. Finisz sezonu w wykonaniu Interu Mediolan ma trochę słodko-gorzki smak i dzisiejsze zwycięstwo nad […]
05.08.2020
Blogi i felietony
05.08.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Od wielu lat hołduję jednej wyjątkowej wakacyjnej tradycji. Stawiam tasiemki na pierwsze rundy eliminacji do europejskich pucharów. Nie zliczę ile razy Steaua Bukareszt zremisowała z jakimiś dziadami, wykładając mi kupon na siedem zdarzeń. Nie zliczę ile razy wszystko weszło, gdy akurat Partizana nie trawił żaden wewnętrzny konflikt, a mistrz Norwegii zgodnie z planem rozprawiał się […]
05.08.2020