Komisja Licencyjna raz jeszcze sprowadzona do rangi kółka dyskusyjnego

redakcja

Autor:redakcja

27 listopada 2013, 16:24 • 1 min czytania

Komisja Licencyjna raz jeszcze sprowadzona do rangi kółka dyskusyjnego

Najwyższa Komisja Odwoławcza zawiesiła karę nałożoną Śląskowi Wrocław przez Komisję Licencyjną. To już nie pierwszy raz, gdy Komisja Licencyjna robi jedno, a NKO – drugie. Efekt? Spadający autorytet Komisji Licencyjnej, bo jakiż może mnie autorytet ciało, którego każdy wyrok jest warty tyle co zeszłoroczny śnieg? Ludzie z KL od razu powinni po swoim posiedzeniu kierować kroki w stronę kibla, gdzie będą spuszczali wszystkie przyjęte uchwały.
O ile wszelkie kary zazwyczaj są publicznie dość dobrze argumentowane, o tyle kolejne decyzje o ich zawieszaniu już nie. Po prostu – wysłuchali i zawiesili, koniec tematu. A chętnie byśmy przeczytali, z jakiego powodu NKO zawiesiła karę dla Śląska Wrocław? Czyżby nie doszło do wprowadzenia Komisji Licencyjnej w błąd? Czyżby zapewnienia składane przez działaczy klubu nie okazały się tylko obietnicami bez pokrycia, mającymi na celu „wyłudzenie” licencji na grę w europejskich pucharach? Jaką Śląsk otrzymał karę za to, że drwił sobie z pracy wykonywanej przez KL? Bo kara w zawieszeniu to żadna kara.

Reklama

Od tego roku przepisy licencyjne miały być egzekwowane przez dwanaście miesięcy w roku, a Komisja Licencyjna zyskała uprawnienia, by stale nadzorować działania klubów. Jak widać – niewystarczające. Jeśli jedna komórka PZPN bawi się w ciuciubabkę z drugą, to jest to zwyczajnie niepoważne.

Fot. FotoPyK

Reklama

Najnowsze

Reklama

Weszło

Reklama
Reklama