Jesteś zwycięzcą! Nowy mistrz motywacji: Radosław Mroczkowski

redakcja

Autor:redakcja

25 września 2013, 22:23 • 2 min czytania

Jesteś zwycięzcą! Nowy mistrz motywacji: Radosław Mroczkowski

Widzew przegrał dziś 0:1 z Ruchem, co oznacza, że ostatni komplet punktów zdobyty przez łodzian ciągle przypada na początek sierpnia. Od meczu z Koroną w trzeciej kolejce ligi, nie wygrali ani jednego z sześciu następnych spotkań. Nie ma obecnie w Ekstraklasie drugiego zespołu, który notowałby tak fatalną passę.

Reklama

Tak na zdrowy rozum, kiedy nie ma już odwrotu, nie da się wrócić do okresu przygotowawczego, ani otworzyć zamkniętego transferowego okna (zresztą, w przypadku Widzewa i tak nic by to nie dało), tylko trzeba grać – po prostu grać i próbować zdobywać jakieś punkty, nie ma w klubie drugiej równie istotnej postaci, jak trener. Ktoś musi to pozbierać. Jak nie on, to kto inny? Tylko trener. Dobry trener.
Co tymczasem robi Radosław Mroczkowski? – Nie ma co podsumowywać… Wyszliśmy dziś w nowym ustawieniu, bo chcieliśmy coś zmienić. Prawda jest taka, że ostatnio w żadnym ustawieniu nam nie wychodziło (…) Coś pozytywnego, jakaś nadzieja? Nie widać. Gdybym miał teraz coś zmienić, to chyba zdecydowałbym się na nowy nabór, nowy okres przygotowawczy i spróbował jeszcze raz – oto cytat z dzisiejszej pomeczowej konferencji (za sport.pl).

Podbudował zespół, nie ma co!

Reklama

Facet ma tak klarowną wizję przyszłości i jest tak pewny tego, co zbudował, że nic tylko bić brawa. Przysolił prawie jak Zamilski na odprawie „motywacyjnej” młodzieżówki przed meczem z Hiszpanią: „Panowie, nie czarujmy się, ich bramkarz De Gea ma taką technikę, że u nas grałby w pomocy!” Jeden poziom.

Szkoda, że to nie Fantasy Liga. Nie da się wysłać SMS-a po pieniądze, wymienić całej jedenastki na lepszą, wywiesić nowego szyldu i jechać dalej. Niestety. Mroczkowskiemu chyba pomyliły się zabawy. Zwykle bronimy trenerów, piętnujemy ogłupiałych działaczy, którzy zmieniają ich jak rękawiczki. Ale co zrobić w sytuacji, kiedy sam trener publicznie wysyła sygnały, że jest bezradny, a to co było do tej pory nie ma sensu? Ł»e gdyby mógł coś zmienić, to najchętniej by zmienił wszystko? Tym sam wystawia sobie notę.

Fot. FotoPyk

Najnowsze

Reklama

Weszło

Reklama
Reklama