Ziemia do Ulatowskiego. Tracimy kontakt…

redakcja

Autor:redakcja

17 grudnia 2011, 15:23 • 1 min czytania

Ziemia do Ulatowskiego. Tracimy kontakt…

Do pewnego stopnia rozumiemy rozżalenie Rafała Ulatowskiego na niepoważną decyzję władz Lechii o jego zwolnieniu, ale wygląda na to, że ostatnie niepowodzenia odbierają mu zdolność trzeźwego postrzegania rzeczywistości.
W wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” mówi: – Nie boję się o tym powiedzieć, być może będę musiał wyjechać za granicę, żeby pokazać swoją prawdziwą wartość, ale to byłoby ze szkodą dla wszystkich polskich zespołów.

Reklama

Czytamy i po prostu nie wierzymy, że mógł coś takiego powiedzieć. A przynajmniej nie mógł tego powiedzieć na serio. On – Rafał Ulatowski. Facet, który ze swoimi dwoma poprzednimi zespołami przegrał jedenaście z czternastu meczów. Najpierw wyleciał z hukiem z Cracovii. Później rok przesiedział na bezrobociu, wrócił, znów wyleciał i dziś mówi, że jak wyjedzie, to tylko ze szkodą dla polskiej piłki…

Naprawdę, wiele rzeczy szkodzi polskiej piłce – korupcja, zgrzybiałe władze PZPN-u, śmieszne kluby kibica, ale… brak Rafała Ulatowskiego?

Reklama

Najnowsze

Ekstraklasa

Myśliwiec miał nosa. Zmiennicy sprawili, że przy Kałuży nie było nudy

Mikołaj Duda
22
Myśliwiec miał nosa. Zmiennicy sprawili, że przy Kałuży nie było nudy
Reklama

Weszło

Reklama
Reklama