Gol, którego oczywiście nie było

redakcja

Autor:redakcja

05 marca 2011, 23:26 • 1 min czytania

Gol, którego oczywiście nie było

Jakim trzeba być nadgorliwym amatorem, żeby uznać, że w tej sytuacji padł gol? Jeśli Szymon Marciniak ma zamiar każdą świetną interwencję bramkarza zamieniać w wydumaną bramkę, to bezwłocznie należy wydać mu zakaz stadionowy. Dla dobra ligi – niech ktoś mu podrzuci racę do torby i da cynk ochronie.

Reklama

Najnowsze

Reklama

Weszło

Reklama
Reklama