Pożal się Boże, opozycja…

redakcja

Autor:redakcja

19 grudnia 2009, 15:35 • 1 min czytania

Reklama
Pożal się Boże, opozycja…

Podobno jutro ma dojść do jakiegoś przełomu w PZPN, do którego oczywiście nie dojdzie. I – biorąc pod uwagę „opozycję” – bardzo dobrze. Chroń nas Boże przed Jagodzińskim i jego kumplami.
Jagodziński to Czarnecki polskiej piłki – przyklei się tam, gdzie akurat jest szansa zaistnieć. Przez kilkanaście lat dał się poznać tylko z jednej strony – z debilnego uścisku ręki, z którego jest bardzo dumny. Polega to na tym, że kiedy mu się podaje dłoń, on ją ściska najmocniej jak potrafi, niby nieświadomie. Wiecie – że to niby takie fajne, że ma ma facet krzepę i w ogóle. Równie dobrze zamiast podawać mu rękę, można byłoby wyładować mu cały paralizator na jajach. Ciekawe, czy też by był zadowolony?

Reklama

Walka o stołki w związku trwa. Grzegorz Lato z oczywistych, intelektualnych względów nie nadaje się na prezesa PZPN, ale mamy głębokie przekonanie, że Jagodziński – przebiegły lis – byłby zdecydowanie bardziej niebezpieczny.

Czy jest szansa, że kiedyś o władzę w związku powalczy ktoś, kogo warto popierać? Wątpliwe. Biją się dwie grupy żenujących typów, nam pozostanie obserwacja…

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Lider klasyfikacji kanadyjskiej MŚ był blisko Ekstraklasy. Niezwykłe losy Undava

Kacper Korpak
0
Lider klasyfikacji kanadyjskiej MŚ był blisko Ekstraklasy. Niezwykłe losy Undava
Ekstraklasa

Jeszcze niedawno grał w II lidze. Teraz podpisał kontrakt z mistrzem kraju

Wojciech Piela
2
Jeszcze niedawno grał w II lidze. Teraz podpisał kontrakt z mistrzem kraju

Weszło

Reklama