Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama
Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama

Kasperczak zarobi więcej od rekordzisty – Stawowego!

redakcja

Autor:redakcja

04 września 2008, 12:39 • 2 min czytania 0 komentarzy

Do tej pory trenerem, który wywalczył najwyższy kontrakt w historii polskiej ligi był… Wojciech Stawowy. Kiedy bez specjalnego powodzenia prowadził Arkę na zapleczu ekstraklasy, zarabiał 250 tysięcy euro rocznie. Nieźle doił Ryszarda Krauzego, co? Teraz prawdopodobnie zostanie przebity przez Henryka Kasperczaka. Jeśli “Henry” ostatecznie porozumie się z władzami Górnika Zabrze zdaniem “Przeglądu Sportowego” zarobi 400 tysięcy euro. To już są bardzo godziwe zarobki w skali europejskiej, ale komu – jeśli nie Kasperczakowi – można je teraz zaoferować?
Allianz bez wątpienia stać na taki wydatek. Problem jest inny – jaki jest sens płacić tak kolosalne pieniądze trenerowi, skoro daje mu się pod opiekę słabych piłkarzy. Dlatego mamy teraz system naczyń połączonych. Jeśli sponsor Górnika zainwestuje w szkoleniowca, to zimą zainwestuje w piłkarzy. W odstawkę pójdzie plan pięcioletni, zacznie się jak najszybsza próba dołączenia do ścisłej czołówki ligi. Zresztą sam Kasperczak nie ukrywa: – Trzeba walczyć o mistrzostwo Polski.

Kasperczak zarobi więcej od rekordzisty – Stawowego!

Do decydujących rozmów ma dojść jutro. Z drugiej strony nie wiadomo, na ile w informacje o zarobkach Kasperczaka można wierzyć. W “Gazecie Wyborczej” znajdujemy krótką rozmowę (rozmówkę, rozmóweczkę) z trenerem.
– Ma pan podobno zarobić rocznie 350 tysięcy euro? – pyta dziennikarz.
– Ile? 350 tysięcy? To niepoważna informacje – opowiada szkoleniowiec. Chociaż z drugiej strony odpowiedziałby tak pytany o każdą sumę, mało kto mówi otwarcie o zarobkach…

Nam coś się wydaje, że Kasperczak na ofertę Górnika przystanie – ostatnio coś za chętnie odbiera telefony, co zazwyczaj oznacza, że szuka pracy. Nic dziwnego, ile można się nudzić? A nadzieja pana Henia, że Beenhakkerowi powinie się nogą i będzie można wskoczyć w jego miejsce, też wydaje się płonna – za długo trzeba byłoby czekać.

Przypomnijmy, że Kasperczak ma zastąpić w Zabrzu chłopka-roztropka.

FOT. W.Sierakowski FOTO SPORT

Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama
Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama

Najnowsze

Komentarze

0 komentarzy

Loading...