Reklama

Wywiad z Kasperczak: wszędzie mnie przymierzają, nigdzie nie pracuję

redakcja

Autor:redakcja

03 września 2008, 03:31 • 2 min czytania 0 komentarzy

„Polska” rozmawia z Henrykiem Kasperczakiem o tym, gdzie w najbliższym czasie podejmie pracę. A raczej – czy podejmie. Górnik Zabrze? Francja? Egipt? – Mnie każda propozycja interesuje – mówi Kasperczak.
Miał Pan przejąć Górnika Zabrze, a zastajemy Pana w domu, we Francji.

Też o tym Górniku słyszałem, ale na razie nie było rozmów. Podobnie sprawa się ma z Nantes. Na razie jestem jednym z kandydatów na trenera w tym klubie. Ktoś tam dzwonił, pytał, czy to mnie interesuje. Pewnie, że interesuje. Mnie każda propozycja interesuje. We Francji jest jednak dwudziestu ośmiu trenerów na bezrobociu. I oni też liczą na podjęcie pracy w Nantes. Co będę więc gdybał, gdy nie ma żadnych konkretów.

Przed meczem Górnika z Legią pisano, że Jan Urban może trafić do Zabrza, a Pan, za niego, do Legii.

Tak to już jest, że jak w klubie źle się dzieje, to mnie się wymienia. Jestem wolny, zatem mogę być brany pod uwagę. Pogłoski są, ale nic więcej. Teraz, jak przyjadę na mecz reprezentacji do Wrocławia, to zapewne wróci temat Śląska, do którego prasa już rok temu mnie przymierzała. Gdzie ja to już nie miałem pracować?

Ponoć znowu miał Pan ofertę z Egiptu?

A tak, zgłaszał się słynny Zemelek, lecz się nie dogadaliśmy.

Może dlatego nie bierze Pan klubu, bo nadal myśli o pracy z kadrą Polski?

Wątpię, by Michał Listkiewicz mi to kiedyś zaproponował. To znaczy raz zaproponował, jak Wisła dobrze grała. Chciał, bym pracował i z kadrą, i w klubie. Nie zgodziłem się. Skoro po mundialu w Niemczech nie ponowił oferty, to do czasu, gdy będzie prezesem, nie spodziewam się przejęcia kadry. A że Michał będzie rządził kolejną kadencję, bo nikt mu w tym nie przeszkodzi, to raczej nigdy tej kadry nie poprowadzę.

Może jednak trzeba będzie zmienić Beenhakkera?

Dla Michała wyniki kadry są najważniejsze. Od nich zależy jego powodzenie w PZPN. Zrobi więc wszystko, by ta kadra wygrywała.

To co się działo we Lwowie nie rokuje najlepiej. Widział Pan mecz z Ukrainą?

Słabo to wyszło, zatem teraz Holender szuka rozwiązań z zawodnikami Lecha, który akurat w lidze dostał w czapę. Naprawdę, nie wiem, o co chodzi z tymi powołaniami.

Kogo Panu w tej reprezentacji brakuje?

Trójki ze Lwowa. Szkoda tracić takich zawodników. Wystarczyło ukarać ich finansowo i byłby spokój. Dziwi brak Jelenia, który zaczyna mieć silną pozycję w Auxerre. Trudno zgadnąć, dlaczego nie ma Wichniarka. Nie wiem, czym się trener kieruje, ale coś jest nie tak.

Najnowsze

Komentarze

0 komentarzy

Loading...