Jak zapewne stali czytelnicy Weszło! już wiedzą, jesteśmy fanami talentu strzeleckiego Pawła Brożka. Ale wszystko ma swoje granice. Wyjątkowo rozśmieszyło nas pytanie, jakie zadał dziennikarz Interii w długim wywiadzie z napastnikiem Wisły.
– Zdajesz sobie sprawę z tego, że po tym meczu Twoje notowania na rynku transferowym rosną i do klubu pewnie napłyną oferty z mocnych klubów? – spytał dziennikarz. Po tym meczu, znaczy – po meczu na Camp Nou.

Z serii „głupie pytania dziennikarzy”

I teraz mamy małą sondę, co takiego zrobił Brożek w meczu z Barceloną?

a) strzelił gola
b) strzelił dwa gole
c) oddał celny strzał
d) nie oddał żadnego celnego strzału
e) wygrał dwa pojedynki biegowe

I druga sonda. Jaki to „mocny klub” po tym meczu się zgłosi:

a) Anderlecht Bruskela
b) Panathinaikos Ateny
c) Newcastle United
d) Deportivo La Coruna
e) nikt się nie zgłosi

Zgadnijcie, które odpowiedzi są prawidłowe… Całe szczęście, że rozsądek w przeciwieństwie do dziennikarza zachował sam Brożek i odpowiedział: – Nie myślę o tym. Dostałem na Camp Nou takie lanie, że na razie przejmuję się tylko tym, jak wygrać ligowy mecz z Polonią Warszawa. W kontekście do tej porażki to będzie dla nas bardzo ciężki mecz. Wiadomo – przegraliśmy z drużyną dużo lepszą od nas, ale i tak to 0:4 bardzo boli.

Dziennikarzowi doradzamy kubeł zimnej wody. Brożek osamotniony na Camp Nou nie mógł wiele zrobić, więc nie zrobił. Ludzie w autobusach w Barcelonie o jego występie nie mówią.