Reklama

Polonia szuka mieszkań. Prawdziwa udręka!

redakcja

Autor:redakcja

13 sierpnia 2008, 12:20 • 2 min czytania 0 komentarzy

Wzruszający reportaż zamieścił „Przegląd Sportowy” – o tym, jak piłkarze Polonii Warszawa szukają mieszkań. Bo w luksusowym hotelu nad Zegrzem, należącym do właściciela klubu, już nie mogą wytrzymać – nie ma klimatyzacji. A teraz zaczął się czas prawdziwej udręki – zawodnicy są załamani mieszkaniami, jakie się im proponuje.
Oto mały wyciąg z ich dramatu…

Marek Sokołowski oglądał lokum w Jankach, za ponad milion złotych. Tylko pogratulować – z Janek na stadion Polonii w czasie szczytu jedzie się jakieś 2,5 godziny. A cena miliona złotych oznacza, że pan Marek upatrzył sobie mniej więcej skromne 130 metrów. Największy problem, że mieszkanie jest w stanie deweloperskim. – Ja nie mam czasu biegać za płytkami – mówi piłkarz. To niby kto ma, jeśli nie on? Wkurzają nas te powtarzane ciągle teksty zawodników, że na nic nie mają czasu. Bo nikt w Polsce nie ma więcej czasu niż oni. Pracują średnio po trzy godziny dziennie (łącznie z dojazdem), a potem snują się po centrach handlowych. Legioniści po Galerii Mokotów, a poloniści po Arkadii.

Blisko nowego mieszkania jest Jarosław Lato. Bo jest w środku zmywarka. Gratulujemy – facet szuka miejsca, w którym spędzi następny miesiące/lata, a przejmuje się tym, czy zainstalowano sprzęt warty 1200 złotych.

Lazarevski i Ivanovski z oglądania mieszkań wrócili załamani. Więcej nie wiemy. Inni piłkarze – to samo.

Czyżby w Grodzisku Wielkopolskim standardy wykończenia mieszkań daleko przewyższały standardy warszawskie?

Najnowsze

Komentarze

0 komentarzy

Loading...