Reklama

Ten jeden strzał z Barceloną. Co by było, gdyby…

redakcja

Autor:redakcja

11 sierpnia 2008, 21:13 • 2 min czytania 0 komentarzy

Oglądaliście film „Next” z Nicolasem Cagem, na podstawie powieści Philipa K. Dicka? Główny bohater potrafił przewidzieć konsekwencje każdego ruchu, dowiedzieć się jak każde posunięcie zmieni jego życie, otoczenie, cały świat. Tak nam się to skojarzyło z piłką nożną. Wszyscy przecież lubimy się zastanawiać, co by było, gdyby… No to zabawmy się – kto pamięta mecze Lecha Poznań z Barceloną w 1988 roku?
Przypomnijmy, że na Camp Nou był remis 1:1. W rewanżu – też. Doszło do serii rzutów karnych, gdzie los całej rywalizacji był w nogach Bogusława Pachelskiego, bohatera pierwszego spotkania (strzelił gola w Barcelonie). Jak ktoś nie pamięta, to było tak…

Ten jeden strzał z Barceloną. Co by było, gdyby…

Wspomina o tym na blogu Czesław Michniewicz (kliknij tutaj), a my zastanawiamy się, jak wiele wówczas zależało od Pachelskiego. Nie tyle, jak potoczyłyby się losy Lecha, ale… jak wyglądałaby cała światowa piłka w następnych latach. Bo to jedno kopnięcie – rzecz po latach niepozorna – naprawdę mogła zmienić bardzo dużo…

W półfinale „Barca” zmierzyła się z CSKA Sofia, a w dwumeczu błyszczał Christo Stoiczkow. Tak zapadł w pamięć Cruyffowi, że ten uparł się, by tego zawodnika kupić. Czy gdyby Pachelski strzelił gola, Stoiczkow trafiłby do Barcelony i stworzył niezapomniany duet z Romario? Dodajmy jeszcze co innego – Katalończycy CSKA przeszli, a później sięgnęli po Pucharu UEFA. Czy gdyby nie to, Cruyff utrzymałby posadę? Wątpliwe, bardzo wątpliwe. Prawdopodobnie zostałby zwolniony i nigdy nie powstałby cudownym zespół Barcelony pierwszej połowy lat 90. I nie oglądalibyśmy takich meczów…

Reklama

Ale też nie wiadomo, jak wyglądałyby mistrzostwa świata w 1994 roku. Czy Romario nie z Barcelony byłby tym samym Romario? Czy zostałby wybrany najlepszym piłkarzem świata? A czy Christo Stoiczkow, bez transferu na Camp Nou, zostałby królem strzelców mundialu?

Tak, na to wszystko wpływ mógł mieć jeden strzał, oddany w Poznaniu z odległości 11 metrów. Może wy macie jeszcze pomysły, jak namieszać w losach futbolu mógł Pachelski? Kto by w tamtej edycji zdobył Puchar Zdobywców Pucharów i kto później triumfowałby w Lidze Mistrzów?

Liczymy, że Wisła namierza w inny sposób – gdy będzie rzut karny, to go rzeczywiście strzeli…


FOT. W.Sierakowski FOTO SPORT

Najnowsze

Komentarze

0 komentarzy

Loading...