Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama
Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama

Jacek Magiera, czyli gadanie bez sensu

redakcja

Autor:redakcja

09 sierpnia 2008, 00:19 • 2 min czytania 0 komentarzy

Warszawski klub nie będzie wygrywał dopóki będą w tym klubie pracować ludzie opowiadający takie kocopały jak Jacek Magiera. “Kulfon”, jak mówili na niego kiedyś koledzy z młodzieżowej reprezentacji Polski, albo “Babcia Kiepska” jak nazywali go później koledzy z Legii po meczu z Polonią stwierdził tak (za serwisem legia.net):
– Zagraliśmy całkiem niezłe spotkanie, a do zwycięstwa zabrakło nam konsekwencji w ostatnich dziesięciu minutach pierwszej połowy meczu. Początek był dobry, wszystko szło do przodu, zdobyliśmy bramkę. Potem nastał ten okres przestoju i zwolnienia tempa gry. Polonia strzelił nam wtedy dwie bramki. Gdyśmy przez te dziesięć minut grali tak jak przez pierwsze trzydzieści to wygralibyśmy ten mecz.

Nie no, ludzie. Lubimy te stwierdzenia “zabrakło konsekwencji” – typowe puste hasło, które nic nie znaczy, a które się powtarza przy każdej okazji. Wygralibyśmy, ale “nastał ten okres przestoju”. No super, tylko że właśnie na tym polega piłka, żeby okres przestoju (przekładając na język polski – tragicznej gry) nie następował.

Poza tym co to za gadanie, że “gdybyśmy przez te dziesięć minut grali tak jak przez trzydzieści to wygralibyśmy mecz”. A gdyby Polonia grała przez te trzydzieści minut tak, jak przez te dziesięć, to co wtedy? Albo gdyby grała przez dwadzieścia minut tak jak przez dziesięć, a Legia przez czterdzieści tak jak przez dwadzieścia? Co to w ogóle za bezsensowne wyliczanki?

Niestety, ale jak dla nas to do pracy w wielkim klubie to Jackowi brakuje jaj.

Najnowsze

Tenis

Hurkacz obronił dwie piłki meczowe i awansował do drugiej rundy turnieju w Dubaju

Sebastian Warzecha
0
Hurkacz obronił dwie piłki meczowe i awansował do drugiej rundy turnieju w Dubaju

Komentarze

0 komentarzy

Loading...