Reklama

No i rzeczywiście – cała liga ogląda plecy Reissa!

redakcja

Autor:redakcja

08 sierpnia 2008, 22:17 • 2 min czytania 0 komentarzy

Wielki falstart faworytów. Ani nie wygrała Legia, ani Lech. W Warszawie był remis 2:2, a w Poznaniu „Kolejorz” przegrał 2:3. Najbardziej cieszą się więc kibice Wisły Kraków, bo może się zdarzyć tak, że jak na dzień dobry krakowianie rywalom odjadą, to potem będziemy mieli powtórkę z poprzedniego sezonu… W każdym razie, Piotr Reiss zapowiadał, że cała liga będzie oglądała jego plecy i proszę, rzeczywiście. Jak na zdjęciu. Mamy nadzieję, że nam wybaczy tę drobną złośliwość:)

Co nam się podobało w meczu w Warszawie:

– Gra Radosława Majewskiego i w ogóle wrażenie robiły szybkie, kombinacyjne akcje gości.
– Złośliwa przyśpiewka kibiców w stosunku do „DyskoPolo”: „Jesteś z Grodziska, mówię ci, zawsze nią byłaś, skończ już wreszcie śnić, nie jesteś z Warszawy, mówię ci – jesteś z Grodziska”.
– Sztuczka Rogera Guerreiro – szkoda, że poza nią grał dość nędznie.
– Gol Daniela Mąki – może być z tego chleb.

No i rzeczywiście – cała liga ogląda plecy Reissa!


Co nam się nie podobało w Warszawie:

– Beznadziejna interwencja Sebastiana Przyrowskiego przy rzucie karnym. Czekał i czekał na piłkę, a jak się z łaski swojej zdecydował do niej rzucić, to już było po wszystkim. Nie dość, że zrobił karnego, to jeszcze odniósł kontuzję. Dla Legii – niestety.
– Ł»enująca próba wymuszenia karnego przez Miroslava Radovicia – toż to podły oszust, a nie piłkarz. Nawet Mroczek (wszystko jedno który) jest od niego lepszym aktorem.
– Wypowiedź Wojciecha Szali w przerwie meczu – nastrój szampański jak na weselu (i to w czasie oczepin).
– Giza.
– Błędy Kiełbowicza. Daj już sobie chłopie spokój…


Co nam się podobało w Poznaniu:

– Cudowny, naprawdę cudowny gol Roberta Lewandowskiego. To było coś, czego się nie spodziewaliśmy!
– Sprytne uderzenia Rafała Murawskiego.
– Kolejny gol Tomasza Jarzębowskiego. Niby zawodnik defensywny, a zdobywa więcej bramek niż niektórzy napastnicy.


Co nam się nie podobało w Poznaniu:

– Interwencja Krzysztofa Kozika przy bramce na 1:0 dla Lecha. On wychodził czy wracał, bo już sami nie wiemy?
– Samobój, ale to wiadomo.
– Bezradność Lecha, gdy trzeba było strzelić trzeciego gola.

CZEKAMY NA WASZE PROPOZYCJE!

Reklama


FOT. W.Sierakowski FOTO SPORT

Najnowsze

1 liga

Mamrot: Nie wierzę w coś takiego jak efekt nowej miotły

Piotr Rzepecki
1
Mamrot: Nie wierzę w coś takiego jak efekt nowej miotły
Ekstraklasa

Przegrany w meczu Raków – Legia może powoli żegnać się z pucharami

AbsurDB
2
Przegrany w meczu Raków – Legia może powoli żegnać się z pucharami

Komentarze

0 komentarzy

Loading...