Kto najgorszy w naszej lidze? Wybieramy jedenastkę!

redakcja

Autor:redakcja

08 sierpnia 2008, 15:41 • 2 min czytania

Reklama
Kto najgorszy w naszej lidze? Wybieramy jedenastkę!

Warto stawiać dziś na Lecha Poznań. Coś czujemy, że Bełchatów – z Pawłem Magdoniem w obronie i Krzysztofem Kozikiem na bramce – zostanie brutalnie rozjechany. Ten pierwszy samą swoją obecnością na boisku obniża rangę polskiej ligi i powinno dać mu się sądowy zakaz zbliżania się do stadionów ekstraklasy. Ale to tylko przykład – ponieważ wszyscy zastanawiają się, kto będzie najlepszym piłkarzem ligi, my idziemy pod prąd i obstawiamy, kto będzie najgorszy…

Oto jedenastka, która da najwięcej śmiechu w najbliższym sezonie (oczywiście o ile nie kibicujecie drużynom, w których ci ludzie grają)…

Reklama

Bramka: Marcin Cabaj (Cracovia). Nasz wieczny ulubieniec. Rozegra kilka kapitalnych meczów, ale da też nam sporo powodów do uciechy. Będą swojaki, łapanie much, podania do rywali i głupie czerwone kartki. Come on Cabaj!

Obrońca: Paweł Magdoń (Bełchatów). Zanim sygnał z głowy dojdzie do nóg, to akcja jest już 50 metrów dalej. Zagubiony we mgle.

Obrońca: Marek Wasiluk (Cracovia). Dwumetrowa kłoda drewna. Uwaga na głowy jak będzie kopał – obstrzeliwanie trybun gwarantowane.

Obrońca: Jakub Dziółka (Bytom). Widzieliście tego chłopa z Polonii? Musieliście, nie da się go przeoczyć. Kolejny przykład, że dla polskich trenerów im wyższy, tym lepszy. Messi miałby u nas przechlapane.

Reklama

Obrońca: Mariusz Mowlik (فKS). Wiecznie spóźniony, a mimo to uśmiechięty. Fajny chłop, o ile gra u rywali.

Pomocnik: Paweł Drumlak (فKS). Obstawiamy, że kopną go na tyle mocno w ciągu pierwszych trzech kolejek, że z powodu siniaka na nodze nie wystąpi w kolejnych dziesięciu meczach. Potem zażąda odszkodowania w wysokości 1 000 000 000 000 złotych.

Pomocnik: Michał Pulkowski (Ruch). Facet strzela po 10 razy na mecz, a gole zdobywa raz na 10 miesięcy. Podajcie mu piłkę to zalutuje z 30 metrów, czyli w praktyce odda piłkę rywalom. Naprawdę, ktoś mógłby mu powiedzieć, że królem strzelców raczej nie zostanie i czasami warto się rozejrzeć.

Pomocnik: Miroslav Radović (Legia). On nawet czasami miewa fajne mecze, ale czy musi się cały czas wywracać? Wywalmy symulantów ze stadionów! Uwaga – to nominacja specjalna za oszukiwanie ludzi.

Reklama

Napastnik: Tomasz Moskal (Odra). 33-letni napastnik, który przez ostatnie osiem lat strzelił dziewięć goli w ekstraklasie. I ciągle go w niej chcą! W poprzednim sezonie 20 meczów i ani jednego trafienia. Naprawdę, czapki z głów.

Napastnik: Mikel Arruabarrena (Legia). Nie wyjdzie z dwóch goli. Zakład?

Napastnik: Marcin Krzywicki (Cracovia). Tak, jesteśmy niesprawiedliwi i chamscy. Jeszcze nie widzieliśmy go na oczy, a już obśmiewamy. Wszystko prawda. Ale 202 centymetry wzrostu i 85 kilogramów wagi każe nam sądzić, że ten patyczak będzie wzbudzał śmiech od Tatr aż po Bałtyk. Czekamy jeszcze tylko, aż Stefan Majewski sprowadzi do klubu duet Trybański – Lampe.

Podajcie swoje jedenastki, skonfrontujemy!

Reklama


FOT. W.Sierakowski FOTO SPORT

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Vuković ma rację. Nie powinno się przekładać meczów za pięć dwunasta

Jakub Białek
10
Vuković ma rację. Nie powinno się przekładać meczów za pięć dwunasta

Weszło

Reklama