Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama
Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama

Majdan: – Policja katowała Świerczewskiego, to był koszmar

redakcja

Autor:redakcja

29 lipca 2008, 22:07 • 1 min czytania 0 komentarzy

Radosław Majdan udzielił długiego wywiadu stacji TVN24. Było ciekawie, bo zdaniem bramkarza Polonii Warszawa policja zachowywała się skandalicznie, w co jesteśmy w stanie uwierzyć, jako że “nasi stróże” prawa lubią przekraczać kompetencje.

Majdan mówił mniej więcej tak:

– Policjant ma złamany palec, ale nie mówi o tym, że złamał go sobie bijąc leżącego na ziemi Piotra Świerczewskiego po głowie. Krzyczeliśmy, żeby go zostawili, bo Piotr leżał w nienaturalnej pozycji, jego twarzą wycierano beton, z ust coś się wydzielało. Wyglądało to koszmarnie. Oni go katowali, niczym ZOMO. To mogło się skończyć tragicznie. Mógł zostać inwalidą.

– Ani razu nie użyłem siły wobec policjanta, nie wiem za co zostałem zatrzymany. Na komendzie skuty leżałem na podłodze, widziałem jak policjanci zamykają drzwi, żebym nie mógł dalej patrzeć jak kopią Piotrka. Gdy coś powiedziałem, policjant kazał mi się zamknąć, bo “nagra mnie telefonem i wrzuci na youtube”.

– Policja została wezwana do grupy osób, która była w tym samym pensjonacie, nie do nas. Nie robiliśmy nic złego. Teraz na policję zgłaszają się świadkowie i potwierdzają naszą wersję.

To tak w skrócie. Sprawa wygląda na rozwojową.

Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama
Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama

Najnowsze

Komentarze

0 komentarzy

Loading...