Dziś w Ostrowcu Świętokrzyskim pierwszy skład Legii zmierzy się z rezerwowymi Wisły Kraków w meczu o Superpuchar Polski. Faworytem wydają się warszawianie, którzy do tego meczu podchodzą naprawdę poważnie. Ale biorąc pod uwagę ich formę z meczu z FC Homel, wcale nie jest pewne, czy te dobre chęci wystarczą. Natomiast u nas blogu Czesław Michniewicz wspomina… inne spotkanie o Superpuchar, które przed laty rozegrano w Ostrowcu. – 16-letni Darek Dudka, który grał na obronie, krzyczał do mnie: – Trenerze, niech pan mi poda! – opisuje obecny szkoleniowiec Arki. Wówczas… Wisłę pokonały rezerwy Amiki. Jak będzie tym razem?
Jedno jest pewne – z każdym rokiem ranga Superpucharu dramatycznie spada i jak tak dalej pójdzie, to klubom będzie szkoda na benzynę i zupełnie odpuszczą takie mecze. A szkoda, bo pamiętamy kilka spotkań o Superpuchar, które toczyły się w fajne atmosferze i które były fajnymi widowiskami. No i cel zawsze był szczytny – charytatywny.

Legia kontra rezerwy Wisły, czyli Superpuchar po polsku

Wedle prasy Wisła zagra w składzie: Cebanu – Szabat, Darda, Kowalski, Singlar – Małecki, Mączyński, Diaz, Dawidowski – Kmiecik, Niedzielan. Łagodnie mówiąc, to zestawienie nie rzuca na kolana (zwłaszcza linia obrony). I taka jedenastka pokazuje, że krakowianie oddają to spotkanie walkowerem – to znaczy oczywiście nie jest pewne, że wiślacy przegrają, ale jest pewne, że trener Skorża taką porażkę wkalkulował i założył.

Zdaniem obstawiających wygra Legia. U bukmacherów początkowo faworytem byli krakowianie, ale z każdą chwilą kursy na wicemistrzów Polski spadały, co oznacza, że zdecydowana większość osób typowała wygraną zespołu Jana Urbana.

Czy Wisła zrobiła dobrze odpuszczając Superpuchar na rzecz sparingu z Liverpoolem? Tu zdania będą podzielone. Patrząc na komentarze, większość czytelników twierdzi, że tak. Naszym zdaniem nie, bo nie sądzimy, by snujący się po boisku rezerwowi „The Reds” na stadionie, na którym panowała atmosfera pikniku, to było to, co pozwoli wiślakom wzbić się na wyższy poziom. Owszem, była okazja zmierzyć się z kilkoma niezłymi piłkarzami, ale przecież piłkarze Wisły nie raz w karierze grali przeciwko zawodnikom wielkiej klasy… Nam się coś wydaje, że w perspektywie walki z Beitarem więcej pożytku mógłby przynieść prawdziwy bój na śmierć i życie z Legią. Ale może się mylimy. Oby.

Ciekawe, kto będzie bohaterem dzisiejszego meczu. Kiedyś w spotkaniu o Superpuchar narodziła się gwiazda Kennetha Zeigbo. Pamiętacie tę bramkę?

A potem strzelał jeszcze tak…

A wy kogo typujecie na bohatera? I jakie mecze o Superpuchar bądź jakie bramki, które w nich padły zapadły wam w pamięć?

WEJDŁ¹ NA BLOG CZESŁAWA MICHNIEWICZA I INNE BLOGI WESZŁO! – KLIKNIJ TUTAJ.

Fot. W.Sierakowski FOTO SPORT