Reklama

FAKT: „Leśne dziadki” mają plan na Leo!

redakcja

Autor:redakcja

07 lipca 2008, 10:11 • 1 min czytania 0 komentarzy

Nie od dziś wiadomo, że władze PZPN chcą się pozbyć Leo Beenhakkera. Jest on przysłowiową „solą w oku” u starszyzny. Gazeta „Fakt” przedstawia przepis, jak szybko pozbyć się Leo Beenhakkera z reprezentacji Polski
Plan, który opracowali jest tak prosty, że aż prymitywny. Przedstawią Beenhakkerowi listę kandydatów, z których jeden będzie miał zostać asystentem Leo. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że selekcjoner, po pierwsze, już wybrał – ma nim być Jan Urban. Po drugie zaś, w kontrakcie trenera kadry jest wpisany punkt, w myśl którego współpracowników dobiera sobie sam…

Jak rozsierdzić Leo? To banalne, wystarczy, że na liście znajdą się nazwiska, które kompletnie nie w smak trenerowi. Na przykład… Marek Motyka, o którym coraz głośniej mówi się w kuluarach związku.

Pozycja asystenta, z punktu widzenia gry zespołu i wyników, jest – umówmy się – istotna jak ubiegłoroczny śnieg. Ale w takim świetle nabiera innego, znacznie większego wymiaru. Reakcja Beenhakkera na wspomnianą listę może być jedna: „żegnam, panowie!”. Holender cały czas podkreśla, że nikt niczego mu nie narzuci. Czyżby po dwóch latach w polskim piekiełku nie zrozumiał jeszcze, że u nas wszystko jest możliwe? – pyta „Fakt”.

Najnowsze

Ekstraklasa

Prezes Puszczy o słowach Dróżdża: Nic sensacyjnego. Co ze stadionem w Niepołomicach?

Szymon Piórek
1
Prezes Puszczy o słowach Dróżdża: Nic sensacyjnego. Co ze stadionem w Niepołomicach?

Komentarze

0 komentarzy

Loading...