Mniej więcej 10 milionów ludzi oglądało każdy mecz reprezentacji Polski. I gdy wydaje się, że wszyscy znają nazwiska Artura Boruca i Rogera Guerreiro, prezydent Lech Kaczyński – wielki fan Leo Benhauera – nie przestaje nas zaskakiwać. Obejrzyjcie film video – pod koniec głowa państwa wymienia ulubionych piłkarzy. Jak ich nazywa, waszym zdaniem? Roker Perejro i Artur Boruba? Borucba?
Zaczynamy myśleć, że poseł Palikot ma jednak rację, sugerując, iż prezydenta Kaczyńskiego powinno się przebadać. Nie znać takich nazwisk jak Boruc, Roger Guerreiro czy Beenhakker to naprawdę dziwactwo. Ciekawe, czy to rodzinne? Przypomina nam się rysunek z „Przekroju” – rozmawia dwóch braci. Jeden mówi: – Dałem odznaczenie Benhauerowi. A drugi na to: – Durniu, ten Ben nie nazywa się Hauer, tylko Hakker!

Kaczyński najbardziej lubi Rokera Perejro i Borubę


Tak wypowiedział się prezydent Kaczyński po meczu z Austrią:


A tak kiedyś śpiewał hymn…


Cóż, tak kiedyś meczem emocjonował się meczem prezydent Francji Jacques Chirac. Nie damy głowy, czy znał wszystkie nazwiska piłkarzy, ale na pewno Deschampsa i Zidane’a wykrzyczał jak trzeba. Zresztą, sami sprawdźcie…

CZEKAMY NA KOMENTARZE – JAK PREZYDENT NAZWAŁ ROGERA I BORUCA?