To straszne, że ktoś taki mógł być w Polsce wiceministrem edukacji. W dodatku, ile jeszcze musi zanotować publicznych gaf, żeby media przestały go cytować. Mirosław Orzechowski, ten sam co kiedyś zakwestionował teorię Darwina (i z tej ekipy, która Smoka Wawelskiego wzięła za dinozaura) napisał na swoich blogu: – Wezwałem dziś rano Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego do natychmiastowego wszczęcia procedur pozbawienia obywatelstwa polskiego tych osób, które występują w narodowych barwach obcych państw… Ciekawe, kiedy się wreszcie zorientuje, że dużo więcej dobrego dla Polski, dla jej wizerunku w świecie i dla kontaktów z sąsiadami, robi Łukasz Podolski, niż on sam?

Komu zabrać obywatelstwo? Podolskiemu czy Orzechowskiemu?

Podolski strzela gole dla reprezentacji Niemiec, bo Paweł Janas „miał dwudziestu takich jak on” i nie był zainteresowany powołaniem go do kadry. Kiedy wreszcie się zdecydował, „Poldi” był już w składzie Niemców na Euro 2004. Ale on został Polakiem – u nas, w Gliwicach, spędza wszystkie wakacje. Po bramkach, które nam wczoraj strzelał, w ogóle się nie cieszył. – To z szacunku dla Polski. Mam dwie ojczyzny – mówi. Zachowywał się trochę tak, jakby pękło mu serce. Bo może i pękło – na trybunach była rodzina, sami Polacy…

Teraz Podolskiemu – który po meczu biegał w polskiej koszulce – obywatelstwo chciałby odebrać Orzechowski. Naszym zdaniem lepiej by było, gdyby odebrać je właśnie Orzechowskiego, średnie IQ nad Wisłą znacznie by wzrosło… Poza tym to trochę kompromitacja, jeśli polityk w ogóle nie zna prawa. – Przeoczono jeden fakt. Konstytucja zabrania odbierania obywatelstwa – poseł PiS Karol Karski.

Co sądzicie? Odebrać Podolskiemu czy Orzechowskiemu?