Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama
Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama

Mięciel nie zagra w Legii, bo okazało się, że trzeba byłoby coś wydać

redakcja

Autor:redakcja

06 czerwca 2008, 23:06 • 1 min czytania 0 komentarzy

Jak dowiedział się portal Weszło! Marcin Mięciel jednak nie zagra w warszawskiej Legii. Rozbieżności finansowe pomiędzy nim a stołecznym klubem są zbyt duże, poza tym trzeba było zapłacić także VfL Bochum za ten transfer. Na Łazienkowskiej kontynuowana będzie więc polityka jedzenia mają łyżeczką, a nie chochlą, jak to kiedyś pięknie ujął Mariusz Walter. Przekładając to na ludzki język – w ataku dalej będzie grał sam Chinyama, a Grzelak w tym czasie będzie odwiedzał kluby Cinnamon i Platinium.
Z naszych informacji wynika, że Legia była także zainteresowana sprowadzeniem Jarosława Bieniuka, ale… i na niego nie było jej stać.

Mięciel nie zagra w Legii, bo okazało się, że trzeba byłoby coś wydać

Jak więc będzie wyglądał skład na następny sezon? Na razie trwają zakusy na drugoligowych piłkarzy z Hiszpanii, których nazwiska nic nie mówią nawet w drugiej lidze hiszpańskiej, więc nie ma sensu, by je przytaczać.

Trzymamy kciuki za naszego ulubionego dyrektora sportowego Mirosława Trzeciaka i liczymy, że natrafi wreszcie na piłkarza, który zgodzi się do gry na Łazienkowskiej dopłacać (niech chociaż wyrobi kartę kibica za 30 złotych, czy też ile ona tam kosztuje).

A Mięciela żałujemy – chcielibyśmy oglądać go w polskiej lidze, między innymi dla takich goli…

Najnowsze

Komentarze

0 komentarzy

Loading...