No i mamy przechlapane. Jakubowi Błaszczykowskiemu, który miał być najgroźniejszą obok Ebiego Smolarka bronią Polaków na Niemców, odnowiła się kontuzja mięśnia dwugłowego. Jak poinformowała rzecznik naszej kadry Marta Alf, piłkarz Borussii Dortmund nie zagra na Euro 2008! Zastąpić go ma Łukasz Piszczek z Herthy Berlin.

Niemcy załatwili Błaszczykowskiego – Kuba nie zagra w Euro!

W tym sezonie Błaszczykowski trzykrotnie musiał pauzować z powodu kontuzji uda. Jakim cudem lekarze tak wielkiego klubu, jak Borussia Dortmund nie potrafili go porządnie wyleczyć? Sam piłkarz niechętnie wspominał w mediach o medykach Borussii. Przez kilka tygoni unikał tego tematu. W końcu nie wytrzymał i rzucił: – Niemcy nie wykonują zbyt dobrze swojej pracy. Ich metody różnią się od tych, które preferuje Jerzy Wielkoszyński.

Nasz znakomity fizjolog prowadzi Jakuba od 15. roku życia. Zna jego organizm jak nikt inny. Mimo to szefowie Borussii nie zgadzali się, aby Kuba przechodził kompletną rehabilitację u Wielkoszyńskiego. Pozwalali mu tylko na sporadyczne badanie Polaka. Woleli leczyć Błaszczykowskiego sami, co przyniosło opłakane rezultaty. Ale czy można się temu dziwić? Przecież odpowiedzialny za rehabilitację w Borussii trener był… maratończykiem. – Taki człowiek nie zna się za bardzo na piłce. Przecież w maratonie biega się jednostajnie, tymczasem w futbolu jest dużo szybkich, dynamicznych zrywów. Tymczasem ten pan rehabilitował Kubę tak, jakby był biegaczem, a nie piłkarzem – mówił „Przeglądowi Sportowemu” Wielkoszyński. Jak widać to Niemcy są winni tego, że jeden z najszych najlepszych piłkarzy nie zagra 8 czerwca w Klagenfurcie.

Czy ktoś może go godnie zastąpić? Wątpliwe. Gdyby Ireneusz Jeleń był w takiej formie jak rok czy dwa lata temu, to moglibyśmy mieć nadzieję. Niestety, zawodnik Auxerre jest w przeciętnej dyspozycji, Leo Beenhakker nie zabrał go nawet do 23-osobowej kadry.

Holender nie wziął też Łukasza Piszczka, który teraz ma dojechać za Kubę. Zawodnik Herthy Berlin nie jest jednak przygotowany do gry na prawej flance – w tym sezonie występował głównie w ataku i… na prawej obronie. Nie radził sobie jakoś znakomicie – jego średnia not z Bundesligi to 4,31 (dobrze minus).

Mimo to uważamy, że Piszczek jest w stanie lepiej zastąpić Błaszczykowskiego niż Tomasz Zahorski i Wojciech Łobodziński. Obu polskim ligowcom brakuje doświadczenia i szybkości. A bez tych dwóch cech nie ma co raczej liczyć na zatrzymanie znakomitego lewego obrońcy, Philipa Lahma z Bayernu Monachium…