Popełniający dziecinne błędy bramkarz, grający niepewnie obrońcy i brak wartościowych zmienników. To są największe problemy naszych rywali. Nic dziwnego, że kilka dni przed meczem z Polską Niemcom puszczają nerwy – donosi „Fakt”.Suchej nitki na bramkarzu naszych pierwszych rywali na Euro nie zostawił jego były kolega z reprezentacji Oliver Kahn (39 l.). Po ostatnim meczu sparingowym Jens Lehmann (39 l.) przyznał się, że złapanie piłki, którą będą rozgrywane mecze Euro 2008, sprawia mu wiele problemów.
– Używaliśmy tej piłki podczas meczów ligowych. Muszę przyznać, że jest lepsza i trudniejsza w opanowaniu niż poprzedni model. Na początku nie mogłem zrozumieć, dlaczego nawet przy najmniejszym podmuchu wiatru gwałtownie zmienia tor lotu. Jest też piekielnie szybka, co ułatwia zadanie atakującym. Ale po to w bramce stoi człowiek, by ją złapał – wkurza się Kahn, który choć skończył już reprezentacyjną karierę, wykorzystuje każdą okazję, by dokuczyć Lehmannowi.
Łatwego życia nie ma też selekcjoner Niemców Joachim Loew (48 l.). Ostatnio publicznie pouczał go kapitan prowadzonej przez „Jogiego” drużyny Michael Ballack (32 l.)!
– Koniec eksperymentów. Sobotnie spotkanie z Serbią powinno być próbą generalną przed meczem z Polską. Oczywiście ostatnie słowo należy do trenera. Ale uważam, że tego dnia na boisku powinni pojawić się zawodnicy, którzy przećwiczą taktykę na pierwszy nasz występ podczas mistrzostw Europy – powiedział na oficjalnej konferencji prasowej na Majorce pomocnik niemieckiego zespołu. Nic dziwnego, że kibice ich drużyny zaczynają się martwić o wynik zaplanowanego na przyszłą niedzielę meczu z Polską. Skłócona i rozkojarzona reprezentacja Niemiec zamiast faworytem Euro może się okazać pośmiewiskiem tej imprezy.