post Avatar

Opublikowane 12.02.2020 11:59 przez

redakcja

Pieniądze nie miały dla mnie znaczenia, bo to nie one są w życiu najważniejsze. Miałem wiele momentów, gdy byłem szczęśliwy, ale nigdy przez pieniądze. Tak samo wielokrotnie czułem się źle i zarobki nie poprawiały mojego humoru. Patrzę tylko na piłkę – mówi Gieorgij Żukow, który wybierając Wisłę Kraków zdecydował się na drastyczny zjazd w zarobkach. 

Jakie są jego motywacje? Dlaczego odejście z kazachskiej ligi to wyjście ze strefy komfortu? W którym momencie podpadł kazachskim kibicom? Dlaczego jego życie zostało zdefiniowane przez złe powietrze w Ałmatach? Zapraszamy na wywiad z bohaterem jednego z najbardziej obiecujących zimowych transferów.

***

To prawda, że w Wiśle zarabiasz dziesięć razy mniej niż w Kajracie?

Tak.

Zmęczyłeś się kazachską piłką?

Potrzebowałem nowych wyzwań. Podejmując decyzję o przejściu do Wisły, nawet nie myślałem o finansach, naprawdę. Pieniądze nie miały dla mnie znaczenia, bo to nie one są w życiu najważniejsze. Miałem wiele momentów, gdy byłem szczęśliwy, ale nigdy przez pieniądze. Tak samo wielokrotnie czułem się źle i zarobki nie poprawiały mojego humoru. Patrzę tylko na piłkę. Gdy mój agent zadzwonił do mnie, że pojawiła się opcja podpisania kontraktu z Wisłą, nawet się nie zastanawiałem. Szybko odpowiedziałem: – Tak, zróbmy to. 

Czasami w piłce zdarza się przeciągać negocjacje: poczekajmy jeszcze dwa-trzy tygodnie, może jakiś inny klub się zgłosi. Tu nie było takiej sytuacji. Od początku wiedziałem, że chcę to zrobić. 

Zarobki zarobkami, całościowo ten ruch jest nieoczywisty – w Kazachstanie miałeś wyrobioną pozycję, większe szanse na grę w pucharach, przychodzisz do klubu z niejasną sytuacją właścicielsko-organizacyjną, będącego w strefie spadkowej.

Chciałem zmienić ligę. Zdaję sobie sprawę, że w Polsce zaczynam od zera. Muszę udowodnić coś sobie i innym. Chcę się cieszyć grą i spróbować pomóc Wiśle, jak tylko mogę. W Kazachstanie czułem się trochę w sferze komfortu. Miałem wyrobioną pozycję i duże zaufanie. Przychodząc do Polski, muszę zaadaptować się do wielu nowych rzeczy. Trenuję ciężej. Potrzebuję nowej energii, nowych ambicji. Stymulacji dla samego siebie. Kocham piłkę i to dla mnie wielkie wyzwanie. 

Słyszałem, że duże znaczenie mieli dla ciebie kibice Wisły.

Oglądałem ich doping na YouTube. To niesamowite. Bez kibiców nie ma piłki. Piłkarz gra właśnie z ich powodu. Byłem pod wielkim wrażeniem. Na każdy mecz Wisły przychodzi wielu kibiców. 

Przychodzisz z ligi, która nie przyciąga specjalnie ludzi na stadiony. Tym bardziej to dla ciebie istotne?

To prawda, w Kazachstanie nie przychodzi na mecze zbyt wielu kibiców. Niestety, tak wygląda nasza liga, nasze realia. Dla mnie to ważne, by grać dla kibiców. Ich energia daje ci dużo, chcesz ją oddać kibicom, pokazać coś dla nich. Chcesz czuć ich docenienie.

Z polskiej ligi łatwiej odejść do lepszej ligi niż z kazachskiej? Chcesz potraktować kontrakt w Wiśle jak trampolinę?

Czy z Polski możesz odejść do lepszej ligi niż z Kazachstanu? Tak, jeśli jesteś topowym piłkarzem Ekstraklasy, możesz odejść praktycznie wszędzie. To dobre okno wystawowe, ale nie przyszedłem z nastawieniem, by odejść. Skupiam się na Wiśle i to jest dla mnie najważniejsze. Czuję dużą odpowiedzialność przystępując do tego zadania. Wiem, że to duży klub. I chcę myśleć tylko o tym co tu i teraz. 

Dlaczego kazachscy piłkarze tak rzadko wyjeżdżają do Europy?

Każdy przypadek jest inny. Wielu kazachskich piłkarzy – szczególnie młodych – marzy o tym, by wyjechać do Europy. Wielu jednak nie ma takiej możliwości. Dlaczego? Nie wiem. Jestem szczęśliwy, że ja ją dostałem. Są też inni piłkarze, którzy mogą grać w Europie, ale zostają w Kazachstanie, bo chcą czuć komfort. Czują się szczęśliwi z tego, co mają. Bo w Kazachstanie mają wszystko, czego potrzeba – dobre pieniądze i dużo szacunku. Mam na myśli szczególnie piłkarzy, którzy mają już swoje lata i rodziny.

Pytam, bo spotkałem się z opinią, że kazachski piłkarz odchodząc do europejskiego klubu gra z przekonaniem, że jak mu nie wyjdzie, zawsze może wrócić do kraju i dostać świetny kontrakt, status gwiazdy w lidze. Poduszkę bezpieczeństwa. Pamiętamy Sergieja Chiżniczenko – w Kazachstanie był twarzą Pepsi, dużą gwiazdą, w Polsce nie odnalazł się w Koronie.

Jeśli masz dobry plan B, nie zawsze masz odpowiednią motywację na realizowanie planu A. To pewna strefa komfortu, o której mówiliśmy.  Ale jeśli chcesz osiągnąć coś więcej, musisz z niej jak najszybciej wyjść. Musisz próbować być lepszym niż możesz. Nie sądzę, że piłkarz idąc do Europy myśli o tym, że zawsze może wrócić. Nie to jest problemem.

KRAKOW 08.02.2020 MECZ 21. KOLEJKA PKO EKSTRAKLASA SEZON 2019/20 POLISH FOOTBALL TOP LEAGUE MATCH IN KRAKOW: WISLA KRAKOW - JAGIELLONIA BIALYSTOK NZ GIEORGIJ ZUKOW FOT JAKUB GRUCA / 400mm.pl

Do Belgii wyjechałeś mając…

Pięć lat.

Niejako łączysz dwa światy – wychowywałeś się w Belgii, urodziłeś w Kazachstanie, a jeszcze w dodatku twój ojciec pochodzi z Rosji.

Gdy przyjechałem w 2014 roku do Kazachstanu, musiałem się przestawić na kazachską mentalność. Było ciężko, bo przez długi czas w ogóle nie odwiedzałem Kazachstanu. Poczułem w tamtym czasie, że mój sposób myślenia, sposób mówienia, robienia żartów – wszystko było zupełnie inne. Po czterech-pięciu latach mogłem powiedzieć, że moja mentalność się zmieniła. Wszystko, co mnie otaczało w Kazachstanie, wywarło na mnie wpływ. Jestem szczęśliwy, że zdobyłem to doświadczenie. Dzięki temu moje spojrzenie na świat jest znacznie szersze. 

Jakie widziałeś różnice w mentalności pomiędzy belgijskimi i kazachskimi piłkarzami?

Kazachscy piłkarze nie są tak nieśmiali, są bardzo otwarci. Mówią bezpośrednio, ale szczerze. Znacznie częściej pokazują swoje emocje. Ale są przy tym oczywiście bardzo przyjacielscy. 

Jak twoja rodzina znalazła się w Belgii?

W bardzo młodym wieku pojawił się u mnie problem z astmą. W Ałmatach, gdzie żyliśmy, powietrze nie było zbyt dobre. To fatalne miejsce dla ludzi, którzy cierpią na astmę. Lekarz powiedział, że najlepiej byłoby, gdybyśmy zmienili klimat. Moi rodzice podjęli decyzję, by wyjechać. Rodzina wciąż żyje w Belgii. Mama pracuje w szkole, młodszy brat, jedenastoletni, gra w piłkę w Genku. Tata się nim zajmuje. Razem trenują. Zawozi go na treningi, ogląda wszystkie zajęcia.

Dla ciebie też był pierwszym trenerem?

Tak. Choć nie grał wcześniej w piłkę. W moim regionie jest bardzo zimno – wybrał hokej i bieganie na nartach.

W młodym wieku wylądowałeś w w Standardzie Liege, ale zdecydowałeś się wtedy na długie wypożyczenie do Astany – nie był to najbardziej oczywisty kierunek.

Prezes Standardu chciał mnie sprzedać za gotówkę, ale gdy pojawiła się opcja z Astany, wolałem z niej skorzystać. Zdecydowałem się na ten krok, bo Astana wyrażała bardzo duże zainteresowanie. Chcieli mnie, bo mogłem grać jako kazachski piłkarz, co było moją dużą zaletą (przez obowiązujący limit obcokrajowców – red.). Mieli duże ambicje, celowali w mistrzostwo. Początkowo wypożyczyli mnie na rok, ostatecznie zostałem na dwa, dzięki czemu zagrałem w Lidze Mistrzów. W obu sezonach zdobyliśmy mistrzostwo kraju. Oceniam to jako dobrą decyzję, bo w Standardzie nie dostawałem szans na grę.

Byłeś wtedy uważany za spory talent. Czemu finalnie nie rozwinąłeś skrzydeł?

Tak, w Kazachstanie uważano mnie za duży talent, ale to tylko opinia ludzi z zewnątrz. Miałem złe doświadczenia po tym, jak nie byłem gotowy na grę w reprezentacji. W Kazachstanie to bardzo drażliwy temat. Reprezentacja narodowa jest na pierwszym miejscu, kariera klubowa nie ma aż takiego znaczenia. W tamtym czasie patrzyłem na to zupełnie inaczej.

Stawiałeś sprawę otwarcie, że nie wiesz, dla której reprezentacji chcesz grać.

W wieku 20 lat grałem w Lidze Mistrzów. Miałem wtedy możliwość grania w reprezentacji Rosji. Agent mówił mi, żebym nie przyjmował od razu powołania, bo spalę sobie inne opcje. Nigdy nie powiedziałem, że nie chcę grać dla Kazachstanu. Mówiłem tylko, że jeszcze nie zdecydowałem i potrzebuję czasu. W Kazachstanie odebrano to tak, że miałem trzy opcje do wyboru i Kazachstan był dla mnie tą najmniej ważną, tak naprawdę chcę grać gdzie indziej. A tak nie było. Media rozpętały sporą burzę. Przyjąłem na siebie dużo krytyki.

Ludzie, którzy mnie wspierali, zaczęli się odwracać. Mój wizerunek bardzo na tym ucierpiał. Grałem dobrze, nawet lepiej niż w momencie, gdy dużo się o mnie mówiło, ale nagle przestano to doceniać. Gdy wcześniej posłałem dobre podanie, wszyscy mówili – o, super, będzie z niego piłkarz. Powtarzali – duży talent, duży talent. Po tej aferze już mało kto doceniał moje zagrania. Reputacja poszła w dół. Takie życie. Nie grałem tak źle, jak sądzili ludzie. Wszystkie głosy miały na mnie wpływ. Jeśli nie masz wsparcia od ludzi i nie jesteś o wiele lepszy niż inni piłkarze, nie będą cię doceniać. Teraz czuję wsparcie rodziny, czuję się silny i jestem szczęśliwy, jak zostałem tu przyjęty. Nie myślę już o tym, co dookoła. 

Czułeś się jak wróg publiczny? 

Aż tak to nie. To zbyt duże słowo. Szanowałem opinie ludzi. Reprezentacja generuje emocje i to normalne. Może mieli rację? Potrafię ich zrozumieć. Ale mam też przy tym swoje zdanie. 

Kilkukrotnie obrywało ci się za to, że nie boisz się go wyrażać. W Kazachstanie kilka razy było głośno po twoich postach na Instagramie.

Jako bardzo młody piłkarz niepotrzebnie wdawałem się w dyskusje. Odpowiadałem na wszystkie opinie ludzi, które nie zawsze były przychylne i poświęcałem na to zbyt wiele uwagi. Dziś widzę, że to było mi kompletnie niepotrzebne. Każdy ma prawo do swojej opinii, nie powinienem był na to reagować i skupić się na swojej robocie. To duży błąd i zdaję sobie sprawę z tego, że nie było to zbyt dojrzałe. Teraz jestem taką samą osobą, wciąż mam swoje zdanie na wiele tematów, ale wolę pozostawiać je dla siebie. Każdy ma swoją opinię i prawo do jej wyrażania, ale nie każdy musi to robić publicznie. Nie ma sensu mówić zbyt dużo. 

Dojrzałeś?

Tak. Gdy reagujesz na wszystkie komentarze, tracisz energię, której potrzebujesz do życia osobistego, rodziny, do piłki. Nie oddawaj jej ludziom, których nie potrzebujesz w życiu. 

MYSLENICE 07.01.2020 PKO EKSTRAKLASA PILKA NOZNA SPORT FUTBOL WISLA KRAKOW TRENING NZ GIEORGIJ ZUKOW FOT JAKUB GRUCA / 400mm.pl

Co najbardziej absurdalnego przeczytałeś o sobie w internecie? 

Nic szczególnego sobie teraz nie przypomnę, ale generalnie mówiono o mnie rzeczy, które nie były prawdą. Próbowałem udowodnić, że ludzie się mylą. Ale wiadomo, jak jest w internecie – często możesz przedstawiać swoją wersję, ale niczego nie osiągniesz. Nauczyłem się, że to nie zmienia niczego. Nawet jeśli podasz konkretne dowody, ludzie powiedzą ci, że nie masz racji. To nie ma sensu. 

Najbardziej zaszkodził ci wpis, w którym przejechałeś się po Uralu Jekaterynburg. To był twój koniec w klubie?

Nie krytykowałem klubu, po prostu miałem problem z trenerem. Ale nie dlatego zakończyłem ten epizod, miałem kontrakt na trzy lata i mogłem go wypełnić. Szukałem możliwości, by odejść, bo byłem – tak po prostu – głodny piłki. W Uralu nie grałem. Nie dostawałem szansy i to doprowadzało mnie do szału. Klub kupił mnie po to, bym grał w pierwszym składzie i oczywiście niczego mi nie obiecał, bo w piłce nigdy nie można zagwarantować z góry miejsca, ale miałem wtedy też inne opcje, a wybrałem Ural, bo trener był bardzo zaangażowany w mój transfer. Na miejscu wszystko wyglądało inaczej. Ten wybór to także mój błąd. Nie chcę winić nikogo wokół siebie. Po pół roku musiałem gdzieś odejść.

Możesz żałować tego ruchu tym bardziej, że wcześniej byłeś w Rodzie Kerkrade, w której grałeś wszystko, mogłeś czuć się ważnym piłkarzem, generalnie to chyba najlepszy moment w twojej karierze.

Tak, żałuję. W Rodzie szło mi bardzo dobrze. Czułem, że kibice mnie kochają, w klubie wszystko się układało. Nigdy nie miałem z niczym problemów. Po prostu – świetny czas. Chciałem zostać w Rodzie, ale sytuacja była skomplikowana. Byłem na wypożyczeniu ze Standardu Liege, który naciskał na transfer do Uralu. Rosjanie oferowali za mnie konkretne pieniądze, na co niestety nie mogła sobie pozwolić Roda. Standard przesunął mnie do drużyny rezerw. Obawiałem się o dalsze losy. Uznałem, że muszę skorzystać z tej okazji. Przemyślałem na chłodno – w zasadzie dlaczego nie? Może będzie tam tak dobrze, jak w Rodzie. Jeśli spojrzymy wstecz, nie udało się, ale taka jest piłka. 

KRAKOW 08.02.2020 MECZ 21. KOLEJKA PKO EKSTRAKLASA SEZON 2019/20 POLISH FOOTBALL TOP LEAGUE MATCH IN KRAKOW: WISLA KRAKOW - JAGIELLONIA BIALYSTOK NZ GIEORGIJ ZUKOW FOT JAKUB GRUCA / 400mm.pl

Po Uralu rękę wyciągnął do ciebie Kajrat. To prawda, że wiążąc się z tym klubem, musiałeś obiecać, że wybierzesz kazachską reprezentację?

Nie miałem takiego zapisu w kontrakcie, ale rozmawiałem z prezydentem z Kajratu przez długi czas i podjęliśmy decyzję, że byłoby lepiej, gdybym po podpisaniu kontraktu zdecydował się na reprezentację Kazachstanu. Wytłumaczył mi, dlaczego to najlepsze rozwiązanie. Zgodziłem się. To był czas na podjęcie decyzji i zdecydowałem – będę grał dla Kazachstanu. 

Kajrat to dobre miejsce dla reprezentanta Polski, Jacka Góralskiego? Może się w nim rozwinąć? 

Myślę, że tak, bo w Kajracie masz zapewnione idealne warunki do treningu. Nie sądzę, że to może być jakikolwiek problem dla waszej reprezentacji. Zwłaszcza, że mówimy o doświadczonym zawodniku. Choć wszystko oczywiście zależy od niego.

A propos warunków – zostałeś fanem Footbonauta?

Zdecydowanie. Byliśmy zobowiązani, by korzystać z tej maszyny. Świetna sprawa. Korzysta z niej także Borussia Dortmund, Kajrat zapłacił za niego dwa miliony euro. Cieszyłem się, że mogę tam trenować, tak samo zresztą jak inni piłkarze. 

Pewnym problemem kazachskiej ligi jest fakt, że jako piłkarz Kajratu bądź Astany grasz w sezonie ligowym tylko dwa poważne mecze?

Różnica pomiędzy Astaną, Kajratem i resztą stawki jest duża. Nie tak jak w Polsce, gdzie osiem punktów dzieli drużyny z czołówki i drugiej połówki tabeli. Różnice są znacznie większe. Inne drużyny przyjeżdżają do ciebie i chcą tylko bronić dostępu do bramki. Inaczej, niż gdy grasz co weekend i masz rywala, z którym toczysz wyrównany bój. 

A inne problemy kazachskiej piłki? Co was blokuje najbardziej?

Nie sądzę, byśmy mieli problem z piłką. Musimy zdać sobie sprawę, że nie możemy być w tym miejscu co Holandia, która ma stu piłkarzy do dwudziestego roku życia mogących grać już na bardzo wysokim poziomie. Kazachstan to bardzo duży kraj, jedno miasto od drugiego dzieli trzysta kilometrów. Pomiędzy nimi nie ma nic. To sprawia, że młodzieżowe roczniki nie mają dużej konkurencji. Tylko Kajrat ma akademię na najwyższym poziomie, pozostali nie mają dobrej edukacji. W wielu klubach piłkarz dostaje informację o tym, czego potrzebuje, by być profesjonalnym piłkarzem, dopiero w momencie, gdy zacznie trenować z pierwszym zespołem. No i zimy są bardzo surowe. To też nie pomaga. Ale mam nadzieję, że w przyszłości dostosujemy się do panujących warunków i pójdziemy w górę.

Rozmawiał JAKUB BIAŁEK

Fot. newspix.pl / 400mm.pl 

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Bukmacherka
10.04.2020

Ligi białoruskie i CS:GO – Graj z Domu w Totolotku!

Legalny polski bukmacher Totolotek oferuje swoim graczom kolejny dzień promocji #GRAMzDOMU! Dziś możemy postawić na mecze ligi białoruskiej oraz Counter Strike’a. Co warto zagrać, żeby oskubać buka? Sprawdźcie nasze propozycje! Żodzino – Eniergietyk-BDU Spotkania ligi rezerw na Białorusi nie są być może najbardziej wyczekiwanym eventem, ale da się na nich nieźle zarobić. W jednym z […]
10.04.2020
Weszło
10.04.2020

W skrajnym modelu izba może uznać obniżki w Legii, a zakwestionować w Wiśle Płock

– W Izbie ds. Rozwiązywania Sporów czy w Trybunale Arbitrażowym kontrakt to świętość. Co ciekawe, niektóre spory mogą być rozwiązywane według polskiego prawa, a te dotyczące zagranicznych zawodników – według prawa szwajcarskiego. Więcej! Inny może być werdykt izby w sprawie dotyczącej obniżenia pensji piłkarzowi Zagłębia Lubin czy Wisły Płock, a inny w sprawie dotyczącej Legii […]
10.04.2020
Weszło Extra
10.04.2020

Ranking najbarwniejszych postaci XXI wieku (11-20)

Grupa węgorz, bo tak dobrze wchodziła w tyłek prezesa. Faktury do klubu na tysiące złotych za jedzenie i polewaczka na zamówienie. „Polski Romario”, który kupował sobie kluby, by w nich grać. Kto miał takie śruby w kolanach, że trzymałaby się na nich gąsienica od czołgu? W jak legendarny sposób Żewłak usadził Hajtę? Co każdy w […]
10.04.2020
Weszło
10.04.2020

„Jestem piłkarzem, który ma najwięcej doradców w Polsce”

W piątkowej prasie szczera rozmowa z Bartoszem Kapustką, temat powrotów do treningów i wyzwań z tym się wiążących, kwestia nowego kontraktu Jerzego Brzęczka, a nawet news transferowy z Ekstraklasy. PRZEGLĄD SPORTOWY – W Anglii nie do końca byłem przygotowany na to, że coś może pójść nie po mojej myśli – opowiada Bartosz Kapustka, który po […]
10.04.2020
Bukmacherka
10.04.2020

Codzienna promocja – FREEBET 25 zł na e-sport w eWinner!

Darmowe zakłady na e-sport? Taka oferta czeka na nas u legalnego polskiego bukmachera eWinner! Co więcej – freebety 25 PLN możemy otrzymać każdego dnia. Sprawdźcie szczegóły promocji i obstawiajcie e-sport razem z nami! Freebet 25 PLN eWinner Kiedy świat sportu stoi w miejscu, na popularności zyskują e-sportowe rozgrywki. Tak jest również u legalnego bukmachera eWinner, […]
10.04.2020
Bukmacherka
09.04.2020

Kartki, gole, rogi. Sprawdź specjalną ofertę Superbet!

W piątek w lidze białoruskiej odbędzie się tylko jedno spotkanie, ale za to jakie! Nioman Grodno zagra u siebie z beniaminkiem rozgrywek, Biełszyną Bobrujsk. Gospodarze ostrzą sobie zęby na trzy „oczka” w tym starciu, a my ostrzymy sobie zęby na… zarobek! Wszystko dzięki ofercie legalnego bukmachera Superbet, w której znajdziemy atrakcyjne kursy na gole czy […]
09.04.2020
Weszło
09.04.2020

Facet czyta „365 dni”, odcinek 7: Laura wraca do Warszawy! Co się stało z Massimem?

„W Neapolu zastrzelono szefa sycylijskiej rodziny mafijnej. Młody Włoch uznawany był za jednego z najniebezpieczniejszych…” Kiedy czytałem te słowa, zacząłem otwierać szampana. Niestety, nie był to różowy Moet, tylko Sowieckoje Igristoje z okolicznej Biedronki, ale w sumie nieważne. Istotne jest co innego – albo don Massimo w całej swej wyjątkowości nie okazał się jednak kuloodporny […]
09.04.2020
Kanał Sportowy
09.04.2020

Bartosz Zmarzlik: Nie jeździmy, więc nie zarabiamy

Bartosz Zmarzlik gościł na antenie Kanału Sportowego. W długiej, ponad dwugodzinnej rozmowie, poruszono wiele wątków. Zebraliśmy dla was najważniejsze. Znajdziecie tu między innymi reakcję Bartka na słowa Wojciecha Kowalczyka; opis cotygodniowych podróży po Europie, po których wraca do domu o siódmej rano i od razu szykuje się na kolejne zawody czy też opowieści o tym, […]
09.04.2020
Weszło Extra
09.04.2020

Grałem w czołowym greckim klubie, a z kadry nikt nie zadzwonił

Gdy Mirosław Sznaucner w 2003 roku opuszczał GKS Katowice na rzecz Iraklisu Saloniki, nie mógł przypuszczać, że Grecji już nie opuści i zwiąże się z nią nawet po zakończeniu grania. Wyjazd napędził jego klubową karierę, ale zahamował reprezentacyjną. Za kadencji Pawła Janasa zadebiutował jeszcze przed transferem, później już nigdy od żadnego selekcjonera powołania nie dostał, […]
09.04.2020
Kanał Sportowy
09.04.2020

HEJT PARK. Ebebenge i Stanowski dyskutują z widzami

Czas na kolejny Hejt Park! Niestety, do studia nie mógł dziś ostatecznie wpaść Piotr Świerczewski, więc wieczorną posiadówę ze „Świrem” odkładamy sobie na deser, a tymczasem udało się znaleźć kapitalne zastępstwo. Pierwszy raz w Hejt Parku pojawi się bowiem wódz kongijskiego plemienia we własnej osobie, czyli Dominik Ebebenge. Bez wątpienia jedna z najciekawszych postaci, jakie […]
09.04.2020
Anglia
09.04.2020

Tak wygląda prawdziwy lider

Sytuacja rodzajowa sprzed kilku lat. Jordan Henderson stanowczo nie jest ulubieńcem kibiców. Jego twarz kojarzy się z przeciętnymi latami Liverpoolu i jeszcze przeciętniejszymi czasami reprezentacji Anglii. Ot, uosobienie chudych czasów dla brytyjskiego futbolu. Lokalny dziennikarz konfrontuje zarzuty, które stawia mu świat futbolu. Chodzi o nijakość, pasywność, średniość, rozmydlony autorytet.  – Cóż, mają rację, prawda? Ale […]
09.04.2020
Niemcy
09.04.2020

To już pewne – Piątek ma nowego trenera w Berlinie

Wiele można powiedzieć o kolejnych klubach Krzysztofa Piątka, zwykle jednak nie jest to nic pozytywnego. Przede wszystkim – straszliwie brak w nich jakiejkolwiek stabilizacji. Odkąd polski napastnik podpisał kontrakt z Genoą latem 2018 roku, zdarzyło mu się już zagrać dla ośmiu różnych trenerów. Dziewiątym szkoleniowcem będzie doświadczony Bruno Labbadia, który został już oficjalnie ogłoszony jako […]
09.04.2020
Blogi i felietony
09.04.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Są tylko dwa typy ludzi na świecie: ci, którzy wolą Tsubasę i ci, którzy wolą Kodżiro. Owszem, na polskich podwórkach przełomu wieków grały tysiące Alexów Del Piero. Owszem, Siwy w koszulce Raula zyskiwał plus pięć do fantazji boiskowej. Owszem, Sebie w trykocie Beckhama zawsze dawaliśmy bić wszystkie rzuty wolne. Nawet rozpaczliwy Sobczak w trykocie Zamorano […]
09.04.2020
Weszło Extra
09.04.2020

Emilia Zdunek: „Hiszpania szybko się nie podniesie”

Emilia Zdunek zeszłego lata spełniła swoje piłkarskie marzenie i wyjechała do Hiszpanii. Kontrakt z Sevillą wydawał się przepustką do lepszego świata, a przy składaniu życzeń sylwestrowych na 2020 rok zapewne w jej sercu dominowała nadzieja i pewność siebie. Los wszystkim sprawił jednak psikusa, a dziś wspaniała kraina słońca oraz wielkiego futbolu kojarzy się głównie z […]
09.04.2020
Weszło
09.04.2020

Grabara ma rację, że Ekstraklasa to zadupie. I mamy nadzieję, że zdania nie zmieni

Wojciech Pawłowski, 2012 rok, dla 2×45: – Nie mam zamiaru więcej grać w polskiej lidze. Przez tych 16 meczów poznałem Ekstraklasę od środka i zdążyłem się przekonać, jaki to brud, smród i obłuda. Wolałbym zakończyć karierę, zamiast znów grać w Polsce. Wojciech Pawłowski, 2016 rok, dla 2×45: – Mówienie, że nigdy nie wrócę do Polski, […]
09.04.2020
Weszło
09.04.2020

To chore, tak oddać serce dla klubu. Przychodzi weryfikacja i wszyscy mają cię w dupie

– Po dobrym sezonie 2017/18 pojawiły się dwie fajne oferty. Jedna z Włoch, druga z Francji. Wchodziły w grę bardzo duże pieniądze i dla mnie, i dla klubu. To był czas, kiedy odchodzili Mateusz Wieteska, Damian Kądzior, Rafał Kurzawa. Było widać, że kadra zespołu słabnie. Na pierwszym miejscu nie było to, że mogę iść do […]
09.04.2020
Kanał Sportowy
09.04.2020

KANAŁ SPORTOWY. Ola Kiepura i Michał Pol zapraszają na trening

Czas na kolejny trening z Kanałem Sportowym! Dzisiaj Michała Pola wymęczy Ola Kiepura. Wytrzymać tę harówkę będzie – jak zawsze – ciężko, ale satysfakcja po wykonaniu ćwiczeń: bezcenna. 
09.04.2020
Weszło
09.04.2020

QUIZ. Najwyżej wyceniani piłkarze

Portal Transfermarkt zaktualizował wczoraj swoje wyceny zawodników. Jasne, w przypadku mniej znaczących lig i piłkarzy to często tylko oderwane od rzeczywistości cyfry, które znaleźć możemy przy nazwiskach zawodników, ale jeśli chodzi o światowy top, twórcy serwisu starają się zdecydowanie mocniej. Teraz mieli pełne ręce roboty, gdyż postanowili zmienić wyceny z związku z pandemią koronawirusa. Jak […]
09.04.2020