post Avatar

Opublikowane 12.02.2020 11:59 przez

redakcja

Pieniądze nie miały dla mnie znaczenia, bo to nie one są w życiu najważniejsze. Miałem wiele momentów, gdy byłem szczęśliwy, ale nigdy przez pieniądze. Tak samo wielokrotnie czułem się źle i zarobki nie poprawiały mojego humoru. Patrzę tylko na piłkę – mówi Gieorgij Żukow, który wybierając Wisłę Kraków zdecydował się na drastyczny zjazd w zarobkach. 

Jakie są jego motywacje? Dlaczego odejście z kazachskiej ligi to wyjście ze strefy komfortu? W którym momencie podpadł kazachskim kibicom? Dlaczego jego życie zostało zdefiniowane przez złe powietrze w Ałmatach? Zapraszamy na wywiad z bohaterem jednego z najbardziej obiecujących zimowych transferów.

***

To prawda, że w Wiśle zarabiasz dziesięć razy mniej niż w Kajracie?

Tak.

Zmęczyłeś się kazachską piłką?

Potrzebowałem nowych wyzwań. Podejmując decyzję o przejściu do Wisły, nawet nie myślałem o finansach, naprawdę. Pieniądze nie miały dla mnie znaczenia, bo to nie one są w życiu najważniejsze. Miałem wiele momentów, gdy byłem szczęśliwy, ale nigdy przez pieniądze. Tak samo wielokrotnie czułem się źle i zarobki nie poprawiały mojego humoru. Patrzę tylko na piłkę. Gdy mój agent zadzwonił do mnie, że pojawiła się opcja podpisania kontraktu z Wisłą, nawet się nie zastanawiałem. Szybko odpowiedziałem: – Tak, zróbmy to. 

Czasami w piłce zdarza się przeciągać negocjacje: poczekajmy jeszcze dwa-trzy tygodnie, może jakiś inny klub się zgłosi. Tu nie było takiej sytuacji. Od początku wiedziałem, że chcę to zrobić. 

Zarobki zarobkami, całościowo ten ruch jest nieoczywisty – w Kazachstanie miałeś wyrobioną pozycję, większe szanse na grę w pucharach, przychodzisz do klubu z niejasną sytuacją właścicielsko-organizacyjną, będącego w strefie spadkowej.

Chciałem zmienić ligę. Zdaję sobie sprawę, że w Polsce zaczynam od zera. Muszę udowodnić coś sobie i innym. Chcę się cieszyć grą i spróbować pomóc Wiśle, jak tylko mogę. W Kazachstanie czułem się trochę w sferze komfortu. Miałem wyrobioną pozycję i duże zaufanie. Przychodząc do Polski, muszę zaadaptować się do wielu nowych rzeczy. Trenuję ciężej. Potrzebuję nowej energii, nowych ambicji. Stymulacji dla samego siebie. Kocham piłkę i to dla mnie wielkie wyzwanie. 

Słyszałem, że duże znaczenie mieli dla ciebie kibice Wisły.

Oglądałem ich doping na YouTube. To niesamowite. Bez kibiców nie ma piłki. Piłkarz gra właśnie z ich powodu. Byłem pod wielkim wrażeniem. Na każdy mecz Wisły przychodzi wielu kibiców. 

Przychodzisz z ligi, która nie przyciąga specjalnie ludzi na stadiony. Tym bardziej to dla ciebie istotne?

To prawda, w Kazachstanie nie przychodzi na mecze zbyt wielu kibiców. Niestety, tak wygląda nasza liga, nasze realia. Dla mnie to ważne, by grać dla kibiców. Ich energia daje ci dużo, chcesz ją oddać kibicom, pokazać coś dla nich. Chcesz czuć ich docenienie.

Z polskiej ligi łatwiej odejść do lepszej ligi niż z kazachskiej? Chcesz potraktować kontrakt w Wiśle jak trampolinę?

Czy z Polski możesz odejść do lepszej ligi niż z Kazachstanu? Tak, jeśli jesteś topowym piłkarzem Ekstraklasy, możesz odejść praktycznie wszędzie. To dobre okno wystawowe, ale nie przyszedłem z nastawieniem, by odejść. Skupiam się na Wiśle i to jest dla mnie najważniejsze. Czuję dużą odpowiedzialność przystępując do tego zadania. Wiem, że to duży klub. I chcę myśleć tylko o tym co tu i teraz. 

Dlaczego kazachscy piłkarze tak rzadko wyjeżdżają do Europy?

Każdy przypadek jest inny. Wielu kazachskich piłkarzy – szczególnie młodych – marzy o tym, by wyjechać do Europy. Wielu jednak nie ma takiej możliwości. Dlaczego? Nie wiem. Jestem szczęśliwy, że ja ją dostałem. Są też inni piłkarze, którzy mogą grać w Europie, ale zostają w Kazachstanie, bo chcą czuć komfort. Czują się szczęśliwi z tego, co mają. Bo w Kazachstanie mają wszystko, czego potrzeba – dobre pieniądze i dużo szacunku. Mam na myśli szczególnie piłkarzy, którzy mają już swoje lata i rodziny.

Pytam, bo spotkałem się z opinią, że kazachski piłkarz odchodząc do europejskiego klubu gra z przekonaniem, że jak mu nie wyjdzie, zawsze może wrócić do kraju i dostać świetny kontrakt, status gwiazdy w lidze. Poduszkę bezpieczeństwa. Pamiętamy Sergieja Chiżniczenko – w Kazachstanie był twarzą Pepsi, dużą gwiazdą, w Polsce nie odnalazł się w Koronie.

Jeśli masz dobry plan B, nie zawsze masz odpowiednią motywację na realizowanie planu A. To pewna strefa komfortu, o której mówiliśmy.  Ale jeśli chcesz osiągnąć coś więcej, musisz z niej jak najszybciej wyjść. Musisz próbować być lepszym niż możesz. Nie sądzę, że piłkarz idąc do Europy myśli o tym, że zawsze może wrócić. Nie to jest problemem.

KRAKOW 08.02.2020 MECZ 21. KOLEJKA PKO EKSTRAKLASA SEZON 2019/20 POLISH FOOTBALL TOP LEAGUE MATCH IN KRAKOW: WISLA KRAKOW - JAGIELLONIA BIALYSTOK NZ GIEORGIJ ZUKOW FOT JAKUB GRUCA / 400mm.pl

Do Belgii wyjechałeś mając…

Pięć lat.

Niejako łączysz dwa światy – wychowywałeś się w Belgii, urodziłeś w Kazachstanie, a jeszcze w dodatku twój ojciec pochodzi z Rosji.

Gdy przyjechałem w 2014 roku do Kazachstanu, musiałem się przestawić na kazachską mentalność. Było ciężko, bo przez długi czas w ogóle nie odwiedzałem Kazachstanu. Poczułem w tamtym czasie, że mój sposób myślenia, sposób mówienia, robienia żartów – wszystko było zupełnie inne. Po czterech-pięciu latach mogłem powiedzieć, że moja mentalność się zmieniła. Wszystko, co mnie otaczało w Kazachstanie, wywarło na mnie wpływ. Jestem szczęśliwy, że zdobyłem to doświadczenie. Dzięki temu moje spojrzenie na świat jest znacznie szersze. 

Jakie widziałeś różnice w mentalności pomiędzy belgijskimi i kazachskimi piłkarzami?

Kazachscy piłkarze nie są tak nieśmiali, są bardzo otwarci. Mówią bezpośrednio, ale szczerze. Znacznie częściej pokazują swoje emocje. Ale są przy tym oczywiście bardzo przyjacielscy. 

Jak twoja rodzina znalazła się w Belgii?

W bardzo młodym wieku pojawił się u mnie problem z astmą. W Ałmatach, gdzie żyliśmy, powietrze nie było zbyt dobre. To fatalne miejsce dla ludzi, którzy cierpią na astmę. Lekarz powiedział, że najlepiej byłoby, gdybyśmy zmienili klimat. Moi rodzice podjęli decyzję, by wyjechać. Rodzina wciąż żyje w Belgii. Mama pracuje w szkole, młodszy brat, jedenastoletni, gra w piłkę w Genku. Tata się nim zajmuje. Razem trenują. Zawozi go na treningi, ogląda wszystkie zajęcia.

Dla ciebie też był pierwszym trenerem?

Tak. Choć nie grał wcześniej w piłkę. W moim regionie jest bardzo zimno – wybrał hokej i bieganie na nartach.

W młodym wieku wylądowałeś w w Standardzie Liege, ale zdecydowałeś się wtedy na długie wypożyczenie do Astany – nie był to najbardziej oczywisty kierunek.

Prezes Standardu chciał mnie sprzedać za gotówkę, ale gdy pojawiła się opcja z Astany, wolałem z niej skorzystać. Zdecydowałem się na ten krok, bo Astana wyrażała bardzo duże zainteresowanie. Chcieli mnie, bo mogłem grać jako kazachski piłkarz, co było moją dużą zaletą (przez obowiązujący limit obcokrajowców – red.). Mieli duże ambicje, celowali w mistrzostwo. Początkowo wypożyczyli mnie na rok, ostatecznie zostałem na dwa, dzięki czemu zagrałem w Lidze Mistrzów. W obu sezonach zdobyliśmy mistrzostwo kraju. Oceniam to jako dobrą decyzję, bo w Standardzie nie dostawałem szans na grę.

Byłeś wtedy uważany za spory talent. Czemu finalnie nie rozwinąłeś skrzydeł?

Tak, w Kazachstanie uważano mnie za duży talent, ale to tylko opinia ludzi z zewnątrz. Miałem złe doświadczenia po tym, jak nie byłem gotowy na grę w reprezentacji. W Kazachstanie to bardzo drażliwy temat. Reprezentacja narodowa jest na pierwszym miejscu, kariera klubowa nie ma aż takiego znaczenia. W tamtym czasie patrzyłem na to zupełnie inaczej.

Stawiałeś sprawę otwarcie, że nie wiesz, dla której reprezentacji chcesz grać.

W wieku 20 lat grałem w Lidze Mistrzów. Miałem wtedy możliwość grania w reprezentacji Rosji. Agent mówił mi, żebym nie przyjmował od razu powołania, bo spalę sobie inne opcje. Nigdy nie powiedziałem, że nie chcę grać dla Kazachstanu. Mówiłem tylko, że jeszcze nie zdecydowałem i potrzebuję czasu. W Kazachstanie odebrano to tak, że miałem trzy opcje do wyboru i Kazachstan był dla mnie tą najmniej ważną, tak naprawdę chcę grać gdzie indziej. A tak nie było. Media rozpętały sporą burzę. Przyjąłem na siebie dużo krytyki.

Ludzie, którzy mnie wspierali, zaczęli się odwracać. Mój wizerunek bardzo na tym ucierpiał. Grałem dobrze, nawet lepiej niż w momencie, gdy dużo się o mnie mówiło, ale nagle przestano to doceniać. Gdy wcześniej posłałem dobre podanie, wszyscy mówili – o, super, będzie z niego piłkarz. Powtarzali – duży talent, duży talent. Po tej aferze już mało kto doceniał moje zagrania. Reputacja poszła w dół. Takie życie. Nie grałem tak źle, jak sądzili ludzie. Wszystkie głosy miały na mnie wpływ. Jeśli nie masz wsparcia od ludzi i nie jesteś o wiele lepszy niż inni piłkarze, nie będą cię doceniać. Teraz czuję wsparcie rodziny, czuję się silny i jestem szczęśliwy, jak zostałem tu przyjęty. Nie myślę już o tym, co dookoła. 

Czułeś się jak wróg publiczny? 

Aż tak to nie. To zbyt duże słowo. Szanowałem opinie ludzi. Reprezentacja generuje emocje i to normalne. Może mieli rację? Potrafię ich zrozumieć. Ale mam też przy tym swoje zdanie. 

Kilkukrotnie obrywało ci się za to, że nie boisz się go wyrażać. W Kazachstanie kilka razy było głośno po twoich postach na Instagramie.

Jako bardzo młody piłkarz niepotrzebnie wdawałem się w dyskusje. Odpowiadałem na wszystkie opinie ludzi, które nie zawsze były przychylne i poświęcałem na to zbyt wiele uwagi. Dziś widzę, że to było mi kompletnie niepotrzebne. Każdy ma prawo do swojej opinii, nie powinienem był na to reagować i skupić się na swojej robocie. To duży błąd i zdaję sobie sprawę z tego, że nie było to zbyt dojrzałe. Teraz jestem taką samą osobą, wciąż mam swoje zdanie na wiele tematów, ale wolę pozostawiać je dla siebie. Każdy ma swoją opinię i prawo do jej wyrażania, ale nie każdy musi to robić publicznie. Nie ma sensu mówić zbyt dużo. 

Dojrzałeś?

Tak. Gdy reagujesz na wszystkie komentarze, tracisz energię, której potrzebujesz do życia osobistego, rodziny, do piłki. Nie oddawaj jej ludziom, których nie potrzebujesz w życiu. 

MYSLENICE 07.01.2020 PKO EKSTRAKLASA PILKA NOZNA SPORT FUTBOL WISLA KRAKOW TRENING NZ GIEORGIJ ZUKOW FOT JAKUB GRUCA / 400mm.pl

Co najbardziej absurdalnego przeczytałeś o sobie w internecie? 

Nic szczególnego sobie teraz nie przypomnę, ale generalnie mówiono o mnie rzeczy, które nie były prawdą. Próbowałem udowodnić, że ludzie się mylą. Ale wiadomo, jak jest w internecie – często możesz przedstawiać swoją wersję, ale niczego nie osiągniesz. Nauczyłem się, że to nie zmienia niczego. Nawet jeśli podasz konkretne dowody, ludzie powiedzą ci, że nie masz racji. To nie ma sensu. 

Najbardziej zaszkodził ci wpis, w którym przejechałeś się po Uralu Jekaterynburg. To był twój koniec w klubie?

Nie krytykowałem klubu, po prostu miałem problem z trenerem. Ale nie dlatego zakończyłem ten epizod, miałem kontrakt na trzy lata i mogłem go wypełnić. Szukałem możliwości, by odejść, bo byłem – tak po prostu – głodny piłki. W Uralu nie grałem. Nie dostawałem szansy i to doprowadzało mnie do szału. Klub kupił mnie po to, bym grał w pierwszym składzie i oczywiście niczego mi nie obiecał, bo w piłce nigdy nie można zagwarantować z góry miejsca, ale miałem wtedy też inne opcje, a wybrałem Ural, bo trener był bardzo zaangażowany w mój transfer. Na miejscu wszystko wyglądało inaczej. Ten wybór to także mój błąd. Nie chcę winić nikogo wokół siebie. Po pół roku musiałem gdzieś odejść.

Możesz żałować tego ruchu tym bardziej, że wcześniej byłeś w Rodzie Kerkrade, w której grałeś wszystko, mogłeś czuć się ważnym piłkarzem, generalnie to chyba najlepszy moment w twojej karierze.

Tak, żałuję. W Rodzie szło mi bardzo dobrze. Czułem, że kibice mnie kochają, w klubie wszystko się układało. Nigdy nie miałem z niczym problemów. Po prostu – świetny czas. Chciałem zostać w Rodzie, ale sytuacja była skomplikowana. Byłem na wypożyczeniu ze Standardu Liege, który naciskał na transfer do Uralu. Rosjanie oferowali za mnie konkretne pieniądze, na co niestety nie mogła sobie pozwolić Roda. Standard przesunął mnie do drużyny rezerw. Obawiałem się o dalsze losy. Uznałem, że muszę skorzystać z tej okazji. Przemyślałem na chłodno – w zasadzie dlaczego nie? Może będzie tam tak dobrze, jak w Rodzie. Jeśli spojrzymy wstecz, nie udało się, ale taka jest piłka. 

KRAKOW 08.02.2020 MECZ 21. KOLEJKA PKO EKSTRAKLASA SEZON 2019/20 POLISH FOOTBALL TOP LEAGUE MATCH IN KRAKOW: WISLA KRAKOW - JAGIELLONIA BIALYSTOK NZ GIEORGIJ ZUKOW FOT JAKUB GRUCA / 400mm.pl

Po Uralu rękę wyciągnął do ciebie Kajrat. To prawda, że wiążąc się z tym klubem, musiałeś obiecać, że wybierzesz kazachską reprezentację?

Nie miałem takiego zapisu w kontrakcie, ale rozmawiałem z prezydentem z Kajratu przez długi czas i podjęliśmy decyzję, że byłoby lepiej, gdybym po podpisaniu kontraktu zdecydował się na reprezentację Kazachstanu. Wytłumaczył mi, dlaczego to najlepsze rozwiązanie. Zgodziłem się. To był czas na podjęcie decyzji i zdecydowałem – będę grał dla Kazachstanu. 

Kajrat to dobre miejsce dla reprezentanta Polski, Jacka Góralskiego? Może się w nim rozwinąć? 

Myślę, że tak, bo w Kajracie masz zapewnione idealne warunki do treningu. Nie sądzę, że to może być jakikolwiek problem dla waszej reprezentacji. Zwłaszcza, że mówimy o doświadczonym zawodniku. Choć wszystko oczywiście zależy od niego.

A propos warunków – zostałeś fanem Footbonauta?

Zdecydowanie. Byliśmy zobowiązani, by korzystać z tej maszyny. Świetna sprawa. Korzysta z niej także Borussia Dortmund, Kajrat zapłacił za niego dwa miliony euro. Cieszyłem się, że mogę tam trenować, tak samo zresztą jak inni piłkarze. 

Pewnym problemem kazachskiej ligi jest fakt, że jako piłkarz Kajratu bądź Astany grasz w sezonie ligowym tylko dwa poważne mecze?

Różnica pomiędzy Astaną, Kajratem i resztą stawki jest duża. Nie tak jak w Polsce, gdzie osiem punktów dzieli drużyny z czołówki i drugiej połówki tabeli. Różnice są znacznie większe. Inne drużyny przyjeżdżają do ciebie i chcą tylko bronić dostępu do bramki. Inaczej, niż gdy grasz co weekend i masz rywala, z którym toczysz wyrównany bój. 

A inne problemy kazachskiej piłki? Co was blokuje najbardziej?

Nie sądzę, byśmy mieli problem z piłką. Musimy zdać sobie sprawę, że nie możemy być w tym miejscu co Holandia, która ma stu piłkarzy do dwudziestego roku życia mogących grać już na bardzo wysokim poziomie. Kazachstan to bardzo duży kraj, jedno miasto od drugiego dzieli trzysta kilometrów. Pomiędzy nimi nie ma nic. To sprawia, że młodzieżowe roczniki nie mają dużej konkurencji. Tylko Kajrat ma akademię na najwyższym poziomie, pozostali nie mają dobrej edukacji. W wielu klubach piłkarz dostaje informację o tym, czego potrzebuje, by być profesjonalnym piłkarzem, dopiero w momencie, gdy zacznie trenować z pierwszym zespołem. No i zimy są bardzo surowe. To też nie pomaga. Ale mam nadzieję, że w przyszłości dostosujemy się do panujących warunków i pójdziemy w górę.

Rozmawiał JAKUB BIAŁEK

Fot. newspix.pl / 400mm.pl 

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Bukmacherka
04.04.2020

Zgarnij darmowy bonus od Totolotka na ligę białoruską!

Legalny polski bukmacher Totolotek dobrze rozumie potrzeby graczy w trudnym czasie! Klienci tego buka otrzymają darmowy bonus za stawianie na ligę białoruską. Przed nami ostatni dzień, w którym rozgrywana jest 3. kolejka tych rozgrywek, więc to ostatnia szansa na załapanie się na nagrodę. A jak ją wykorzystać? Podpowiadamy, typując niedzielne spotkania. Bonus od Totolotka na […]
04.04.2020
Weszło
04.04.2020

QUIZ: Czy wymienisz wszystkich Polaków, którzy zagrali w Lidze Mistrzów w zagranicznych klubach?

Bywały takie czasy, kiedy mieliśmy solidną reprezentację w finale, bywały, gdy nasz rodak stawał się finału bohaterem. Bywały jednak też takie lata, kiedy odliczaliśmy kolejne lata bez polskiej bramki w Champions League, a występ KOGOKOLWIEK z naszych urastał do rangi wydarzenia. Czy jesteś w stanie wymienić wszystkich Polaków, którzy zagrali w Lidze Mistrzów w zagranicznych […]
04.04.2020
Bukmacherka
04.04.2020

Managua rozbije Real Madriz? Postaw na to w eWinnerze!

Przed nami 14. seria gier w Lidze Primera w Nikaragui! Legalny bukmacher eWinner tradycyjnie przygotował ofertę pojedynków na gole w tej egzotycznej lidze. Czy grając takie zdarzenia można zarobić? Oczywiście, o czym przekonujemy w naszej analizie. Co warto zagrać, żeby wzbogacić się na nocnych starciach w Nikaragui? Pojedynek: Juventus Managua – Las Sabanas Juventus kontra […]
04.04.2020
Bukmacherka
04.04.2020

Dynamo Brześć w drodze po kolejny tytuł? Wysokie kursy w BETFANIE!

Mistrzowie kraju świetnie zaczęli sezon, w którym bronią zdobytego przed rokiem tytułu. Jak Dynamo wypadnie w starciu z pogromcą BATE Borysów? Legalny bukmacher BETFAN oferuje ciekawe typy na to spotkanie. Sprawdź, na czym można zarobić w lidze białoruskiej! Dynamo Brześć – Sławija Mozyrz Ostatnie mecze bezpośrednie: WRWWW Poprzednie mecze Dynama: WRRRW Ostatnie spotkania Sławiji: WPWWPW […]
04.04.2020
Weszło
04.04.2020

Pomoc z różnych stron. Glik funduje maseczki szpitalowi z Jastrzębia

 W zgodnej opinii ekspertów, pandemia koronawirusa w Polsce jeszcze nie weszła w najgorszy moment. Gdy popytać w szpitalach, sytuacja sprzętowa do rewelacyjnych nie należy. Ale załoga Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 2 w Jastrzębiu Zdroju od dzisiaj będzie miała trochę mniejszy ból głowy: z pomocą wyszedł rodowity jastrzębianin i reprezentant Polski, Kamil Glik. Taką wiadomość opublikował […]
04.04.2020
Bukmacherka
04.04.2020

BATE Na Luzie i Bez Ryzyka! Do 25 zł zwrotu w Milenium

Dwa mecze i dwa razy w łeb. Piłkarze BATE Borysów na pewno zakładali nieco lepszy start sezonu. Na Białorusi hasło „bij BATE” jest jednak popularne nawet wtedy, gdy potentat finansowy jest jedynie wicemistrzem kraju. Teraz znana z występów w Lidze Mistrzów drużyna spróbuje się odegrać. Skoro tak, to warto na nich postawić i sprawdzić słuszność […]
04.04.2020
Bukmacherka
04.04.2020

Sobota na Białorusi? Skorzystaj z wysokich kursów w Superbet!

Kolejny dzień zmagań na Białorusi to kolejny dzień szans na zarobek! Trzy dzisiejsze spotkania możemy obstawić w ofercie specjalnej Superbetu. Opcje są dwie – albo wrzucamy to na jeden kupon, albo gramy osobno. My podpowiadamy, jak skorzystać z oferty łączonej na te rozgrywki. Nasze przewidywania Over 2.5 goli gości – zagraj w Superbet po kursie […]
04.04.2020
Weszło
04.04.2020

Facet czyta „365 dni” Lipińskiej, odcinek 3: VIP shopping i piękny fallus

Jesteś mafijnym bosem. Zamierzasz rozkochać w sobie kobietę twojego życia. W jaki sposób tego dokonasz? Don Massimo długo nie zastanawiał się nad odpowiedzią na to zajebiście ważne pytanie i postanowił zadziałać w myśl zasady, że klasyka nigdy nie wychodzi z mody. Wziął więc Laurę na zakupy uznając, że to najkrótsza droga do jej serca. Żeby […]
04.04.2020
Bukmacherka
04.04.2020

Czas na finały eWinner Cup! Skorzystaj z FREEBETU od eWinner!

Pierwszy w historii turniej Counter Strike’a zorganizowany przez eWinnera wchodzi w decydującą fazę! Już dziś czekają nas emocjonujące pojedynki z udziałem zaproszonych gwiazd. Z tej okazji legalny bukmacher eWinner przygotował dla graczy ciekawą ofertę, w której można obstawić zdarzenia spod znaku turnieju. Co warto zagrać? Podpowiadamy. Krótkie przypomnienie – w zawodach wzięło udział ponad 100 […]
04.04.2020
Weszło Extra
04.04.2020

„Problemem jest brak racjonalności, wydawanie całego budżetu na pensje piłkarzy”

Tomasz Tułacz to trener z najdłuższym stażem w Polsce na szczeblu centralnym. W Puszczy Niepołomice pracuje od ponad 4 lat i zdążył już nauczyć się funkcjonowania w małym klubie, który konkuruje z bogatszymi. W rozmowie z nami szkoleniowiec zdradza, o ile kluby z trzeciej ligi potrafiły przebić w negocjacjach Puszczę, a także dlaczego wyszło to […]
04.04.2020
Kanał Sportowy
04.04.2020

Trenuj z Kanałem Sportowym! Zapraszają Qczaj i Michał Pol

Zardzewieliście podczas kwarantanny? Trochę za bardzo zasmakowały wam domowe obiadki z dokładką zamiast szybkiej przekąski wszamanej w biegu? A może po prostu chcecie się za siebie wziąć? Mamy dla was idealną propozycję na czas kwarantanny – trening z Kanałem Sportowym. Dzisiaj Qczaj i Michał Pol wszystko wam pokażą i objaśnią. Zobaczycie – będzie i wycisk, […]
04.04.2020
Weszło
04.04.2020

„Piłkarze Pogoni zachowali się przyzwoicie. Wszyscy zgodzili się na obniżki”

– W ogóle nie było żadnej walki z zawodnikami. Od początku, odkąd poznaliśmy ustalenia, z których jestem bardzo dumny, bo po raz pierwszy zdarzyło się, żeby prezesi polskich klubów mówili jednym głosem, rozmawialiśmy najpierw z radą drużyny, a potem z tymi, którzy mieli jeszcze jakieś wątpliwości. Generalnie mogę powiedzieć, że wątpliwości były znikome. Raczej dotyczyły […]
04.04.2020
Weszło
04.04.2020

Pandemia, godzina policyjna? Nic nie powstrzyma Prijovicia przed wypadem do kawiarni

Piłkarze pochodzący z Bałkanów stereotypowo są postrzegani jako ludzie nieco narwani, których niezwykle trudno zdyscyplinować. Często jest to stereotyp mocno krzywdzący, ponieważ jesteśmy w stanie wskazać paru piłkarzy z tamtej części Europy, za którymi nie trzeba biegać z kijem, żeby zachowywali się jak należy. Ale tacy goście jak Aleksandar Prijović przypominają nam jednak, że stereotyp […]
04.04.2020
WeszłoTV
04.04.2020

STAN FUTBOLU. Mroczek: „Zwróciliśmy się do miasta, by obniżyć finansowanie klubu o 50%”

Jak co sobotę – zapraszamy na Stan Futbolu. Tym razem w programie Krzysztofa Stanowskiego łączenia z Jarosławem Mroczkiem (prezesem Pogoni Szczecin) i Euzebiuszem Smolarkiem (prezesem Polskiego Związku Piłkarzy). Czasy mamy arcyciekawe, więc z takimi gośćmi tematów to omówienia na pewno nie zabraknie. 
04.04.2020
Weszło Extra
04.04.2020

Zbrodnia bez kary. Jak legendarny bramkarz utopił swojego kumpla

Franjo Glaser to znacząca postać w dziejach bałkańskiego futbolu. W latach trzydziestych i czterdziestych minionego stulecia mógł on uchodzić nie tylko za najlepszego bramkarza w Jugosławii, ale i w całej Europie. Dzięki sportowej postawie szybko zyskał sławę i powszechny szacunek, stał się w swoim kraju wielką gwiazdą. Gwiazdy zaś, co tu kryć, miewają swoje humory […]
04.04.2020
Weszło
04.04.2020

Niespotykanie spokojny człowiek

Rafał Grzyb to uosobienie solidnego ligowca. Rzadko schodził poniżej przyzwoitego poziomu i rzadko wchodził na poziom ponadprzeciętny. Rozegrał 313 meczów na boiskach Ekstraklasy w dwóch klubach przez 11,5 sezonu. Cenili go właściwie wszyscy szkoleniowcy, z którymi przyszło mu współpracować. Po zakończonej karierze, wylądował w sztabie Jagiellonii jako asystent trenera. A przy tym wszystkim, ten człowiek […]
04.04.2020
Weszło
04.04.2020

Legia chce ciąć o połowę, piłkarze bez entuzjazmu, ale targów nie będzie

– Z naszych informacji wynika, że klub faktycznie zaproponował graczom redukcję pensji o połowę, zresztą zgodnie z uchwałą Rady Nadzorczej Ekstraklasy. Reakcja? Entuzjazmu ze strony piłkarzy nie było, ale z tego co wiemy, klub nie zamierza się targować: 50, 40 czy 30 proc. Rozmowy toczą się w kierunku przekonania graczy, że 50 proc. pozwoli Legii […]
04.04.2020

HEJT PARK LIVE OD 21:00 – QUEBONAFIDE I SMOKOWSKI

Gościem Tomasza Smokowskiego w Hejt Parku na Kanale Sportowym będzie dziś Quebonafide. W dawnych czasach przed koncertami lubił pokopać z fanami na orlikach. Deklarował też, że chce wysłać Arsenal Londyn i kazać im grać w baseball. W swoich tekstach zgrabnie nawiązuje do wielu postaci piłki – Wojciecha Szali, Jakuba Koseckiego czy ostatnio Mariusza Jopa. Co […]
03.04.2020