post Jan Mazurek

Opublikowane 26.09.2019 20:04 przez

Jan Mazurek

– Wytłumaczę obrazowo: jeśli załatwiasz swojemu klientowi kontrakt w wysokości jednego miliona euro rocznie, to niezależnie od tego, czy weźmiesz od niego 10% czy 3%, możesz dalej kontynuować swoją działalność, bo wciąż jest ona opłacalna. Nie wątpię, że proponowane zmiany mocno dotkną największe menadżerskie agencje – oczywiście, o ile nie znajdą one sposobu na obejście tych przepisów. Ale to nie w największe ponadnarodowe korporacje świata agentów najbardziej uderzy ta zmiana. W najgorszej sytuacji są ci, którzy nie mają w swoich stajniach kontraktów wartych milion i więcej euro rocznie – a sto, pięćdziesiąt czy trzydzieści tysięcy euro rocznie lub nawet mniej. Wtedy ta różnica stanie się „być albo nie być”, bo będzie decydowała o zejściu poniżej progu opłacalności ciągnięcia takiej działalności dalej – tłumaczy w rozmowie z nami piłkarski pośrednik transakcyjny z agencji I-N-I Music & Sport Agency, Marcin Matuszewski znany również jako raper Duże Pe.

Zapraszamy.

***

Znasz wiele osób prowadzących „chów klatkowy piłkarzy na skalę przemysłową”?

Nie będę rzucał nazwiskami ale mam świadomość, że przynajmniej kilku krajowych agentów funkcjonuje czy funkcjonowało w taki sposób. Bierzesz pod skrzydła od kilkudziesięciu do stu kilkudziesięciu młodych zawodników z niższych lig. Pobierasz od nich co miesiąc sto czy dwieście złotych za reprezentowanie, korzystanie z obiektów treningowych czy za cokolwiek innego w tym typie. Przy odpowiednio dużym stadku – kwit się zgadza.

To bardziej cynizm czy operatywność?

Jedno nie wyklucza drugiego. Świat funkcjonuje tak, że najbardziej przedsiębiorczy ludzie są często jednocześnie najbardziej cyniczni. Jeśli masz pod skrzydłami stu pięćdziesięciu zawodników, to jak klasyczny rainmaker każdemu możesz obiecać, że zrobisz wszystko żeby zgłosił się po niego klub z wyższej ligi. A w rzeczywistości czekasz, aż ktoś odpali i kluby same zaczną dzwonić w jego sprawie. Wtedy przy małym nakładzie faktycznej pracy masz szansę na finansowy sukces. Nasuwa się jednak pytanie czy pozostałych stu czterdziestu dziewięciu klientów może czuć, że faktycznie jakkolwiek wspierasz ich karierę…

Niestety, jeśli faktycznie FIFA przegłosuje proponowane zmiany w przepisach określających działanie agentów piłkarskich, to moim zdaniem na „biednych” rynkach typu Polska będą one promowały tego typu działanie. Przeliczmy – jeśli wrzucasz młodego wyróżniającego się piłkarza z niższych poziomów rozgrywkowych do 1 ligi to najpewniej dostanie on na start – uśredniając – cztery tysiące miesięcznie plus premie, może trochę więcej. Jeśli wrzucisz go do Ekstraklasy, to – uśredniając – przy bardzo sprzyjających wiatrach ma szanse na dwa razy tyle. Jeden agent przy dużej obrotności może efektywnie opiekować się 20 do 30 młodych zawodników. A jeśli 1 z 10 piłkarzy z niższych lig jakiego wziąłeś pod skrzydła pójdzie „gdzieś wyżej”, to znaczy że jesteś w swoim fachu bardzo dobry. W momencie, kiedy taki zawodnik przynosi ci – przy 3% prowizji – od 120 do 240 złotych miesięcznie, nie ma szans żeby jakkolwiek spiął ci się z tego budżet, zwłaszcza jeśli w imię moralnych zasad nie bierzesz prowizji od umów poniżej 3000 złotych netto na miesiąc – więc młodzi piłkarze z niższych lig są dla ciebie etyczną inwestycją na zasadzie „jak tobie się uda, to obaj na tym zarobimy” – a nie źródłem zarobku „tu i teraz” wyciąganego z kieszeni zawodnika czy rodziców. Wszystko to na rynkach takich jak polski jednoznacznie skieruje zainteresowanie agentów w stronę anegdotycznego „trzydziestoletniego Słowaka”, który zapewni odrobinę lepszy pewny zarobek. Albo w stronę wspomnianego pójścia „na ilość” i pobierania od zawodników różnego rodzaju opłat za sam fakt bycia ich przedstawicielem. Biorąc pod uwagę, że w Polsce „mali” czy „fairtrade’owi” agenci realnie zdejmują z klubów sporą część nakładów na skauting, i przyczyniają się do wygrzebywania talentów „marnujących się za stodołą” – proponowane zmiany przyniosą na tym polu na rynkach takich jak nasz mnóstwo negatywnych efektów.

70263580_2731792500164455_834191066742652928_n

Uporządkujmy: opowiedz klarownym i przystępnym językiem o wspominanych zmianach.

Szczegółowo wszystko opisane jest na stronie FIFA, więc każdy może się z tym zapoznać, ale chętnie streszczę. Propozycja ogranicza prowizje agentów do 3% od wartości kontraktu zawodnika – gdzie na ten moment nie jest to limitowane, i rynkowa norma waha się od 8% do 12%. Dodatkowo, w myśl proponowanych zmian, nie będzie można pobierać prowizji zarówno od klubu, jak i od piłkarza, więc nie ma możliwości zwiększenia tej kwoty do 6%.

Ponadto pojawi się limit prowizji stanowiącej część przyszłej sumy transferowej w wypadku przyszłego transferu wychodzącego – ustalono go na poziomie 10%. To akurat nie jest wybitnie nieprzyzwoite, przy prowizji „od wartości umowy” na poziomie 10% jest to moim zdaniem zdrowa i rynkowa stawka za tego typu bonus.

A potrafi wynosić więcej?

Nie mam wglądu w cudze umowy, ale przy niższej kwocie gwarantowanej prowizji, albo przy ukłonie ze strony agenta i zawodnika w stronę klubu, zdarza się i tak – i jest to moim zdaniem uczciwe. Przykładowo – agent zgadza się na mniejszy pewny zysk teraz, ale jeśli zawodnik odpali to gwarantuje sobie premię od kwoty transferu która to zrekompensuje. Inny przykład – zawodnik może w pewnym momencie odejść za darmo z klubu którego jest wychowankiem, ale namówiony przez agenta zgadza się przedłużyć kontrakt z określoną kwotą odstępnego by klub cokolwiek na nim zarobił. W zamian on i agent mają być jednak łącznie wynagrodzeni ćwiartką czy połową tej kwoty przyszłego transferu. W tej specyficznej sytuacji to rozwiązanie korzystne dla każdej ze stron – i nie widzę powodu dla którego systemowo miałoby to zostać zablokowane. A zostanie…

Propozycje nowych regulacji wynikają z realnych problemów rynku czy to kolejny dowód na kult rozbudowanej papierkowej biurokracji wielkich międzynarodowych organizacji?

Myślę, że – posługując się adekwatnym przykładem – wynika to z ustalania nowych przepisów dla rodzinnego sklepu spożywczego przez pryzmat problemów wywoływanych na rynku przez gigantyczne supermarkety. Na dodatek przepisy te ustalają moim zdaniem ludzie, którym zupełnie brak rynkowego rozeznania – bo nie wydaje mi się, by kilkuset agentów o różnej skali zostało zaproszonych na forum dyskusyjne, na którym wysłuchałoby ich spojrzenia na sprawę, skonfrontowałoby to z poglądami FIFA i wyciągnięto logiczne wnioski przekładające się na propozycję zmian.

Wytłumaczę obrazowo: jeśli załatwiasz swojemu klientowi kontrakt w wysokości jednego miliona euro rocznie, to niezależnie od tego, czy weźmiesz od niego 10% czy 3%, możesz dalej kontynuować swoją działalność, bo wciąż jest ona opłacalna. Nie wątpię, że proponowane zmiany mocno dotkną największe menadżerskie agencje – oczywiście, o ile nie znajdą one sposobu na obejście tych przepisów. Ale to nie w największe ponadnarodowe korporacje świata agentów najbardziej uderzy ta zmiana. W najgorszej sytuacji są ci, którzy nie mają w swoich stajniach kontraktów wartych milion i więcej euro rocznie – a sto, pięćdziesiąt czy trzydzieści tysięcy euro rocznie lub mniej. Wtedy ta różnica stanie się „być albo nie być”, bo będzie decydowała o zejściu poniżej progu opłacalności ciągnięcia takiej działalności dalej.

Rynek znacznie się zawęzi?

Na pewno taka zmiana skłoni wiele osób do kombinacji. Przez ostatnie lata, kiedy rynek był uwolniony, nie było sensu szukać rozwiązań na granicy prawa, bo poza coroczną opłatą licencji i ubezpieczenia było przeszkód by oficjalnie prowadzić swój piłkarski biznes. Wszystko mogło przebiegać oficjalnie. W momencie gdy prowizje zostaną zablokowane na poziomie 3%, wielu agentów z biednych rynków operujących na niewielkich wartościach absolutnych negocjowanych kontraktów, zacznie szukać szemranych dróg utrzymania przychodów powyżej progu opłacalności, bo w innym razie nie zepnie im się budżet.

Co to oznacza dla ciebie jako agenta? Bezpośrednio cię to dotyczy?

Mam ten komfort, że dysponuję kilkoma źródłami utrzymania, więc dla mnie to nie będzie totalny dramat. I tak właściwie 100% działań prowadzonych przez nas dla młodych piłkarzy prowadzę pro bono, z widokiem na hipotetyczne przyszłe zyski, które przychodzą w jednym przypadku na sto w perspektywie kraju – i w jednym przypadku na tysiąc w perspektywie świata. Nie zmienia to jednak faktu, że fajnie gdyby jednak raz na jakiś czas przychodziły w skali większej niż 3%, które ma wynagrodzić kilka lat nieodpłatnej walki o to by ktoś mieszkał w bursie w pokoju nieurągającym standardom, albo żeby faktycznie dostał obiecane 300 złotych miesięcznie w ramach rekompensaty kosztu wyżywienia w akademiku (śmiech).

Działam na wielu polach, więc pewnie jakoś to przeżyję, najwyżej piłka znowu się stanie dla mnie bardziej hobby niż pracą – ale jestem w stanie sobie wyobrazić sytuację, w której ktoś postawił rok temu wszystko na jedną kartę, i teraz dostaje taką zmianą po głowie. Nie zapominajmy też, że zostaną wprowadzone egzaminy na agentów i ponownie nasza sprawa przejdzie pod centralną jurysdykcję FIFA. Też ważna nowość, bo od jakiegoś czasu wszystkim zajmowały się krajowe związki. W konsekwencji rynek naturalnie się przerzedzi, bo agenci będą musieli pozdawać egzaminy, które nie są łatwe, przystąpienie do których kosztuje grube pieniądze i moim zdaniem wielu agentów funkcjonujących dziś na rynku by je oblało.

Z drugiej strony może to doprowadzić do sytuacji, w której zamiast wielu działających na mniejszą skalę agentów, stworzą się większe agencje, zatrudniające zdających egzaminy specjalistów, których umiejętności pozwala wyselekcjonować odpowiednią grupę zdolnych zawodników, których talent pozwoli utrzymać rentowność firmy. Bez chowu klatkowego i bez aż tak wielu patologii.

Wiesz co, niby tak, ale prowadzi to też do stricte korporacyjnej formy działania.

Ale przy tym bardziej przejrzystej.

Jeśli większe agencje będą rządzić rynkiem jeszcze bardziej niż teraz, to liczba ludzi przez nich zatrudnianych będzie ograniczona. Zresztą tak samo jak możliwość uzyskania „złotego strzału”, czyli wypatrzenia wspaniałego chłopaka, włożenia swojej pracy, pieniędzy i serca, żeby go wypromować i zbudowania sobie na nim życia, bo wzięło się całościowo prowizje od jego trzeciego – już gigantycznego – kontraktu, dzięki któremu zarobiło się na trzy pokolenia w przód. Siłą rzeczy prawdopodobieństwo znalezienia przez agenta-zajawkowicza kolejnego Lewandowskiego czy Teodorczyka kopiącego w lidze okręgowej w Parzęczynie będzie więc dużo mniejsze – bo nie będzie się to nikomu opłacać.

Sam fakt ponownego wprowadzenia konieczności zdawania egzaminów uważam za dobrą rzecz, bo obecnie na „uwolnionym” rynku często piłkarzami zajmują się ludzie, którzy nie mają pojęcia o piłkarskim prawie – a ich podstawową rolą jest je znać i z jego pomocą chronić nieopierzonego zawodnika w negocjacjach z dużo bardziej doświadczonym i bardziej zaprawionym w bojach klubem. Ostatnio samo przystąpienie w Polsce do egzaminu na agenta kosztowało jednak – jak pamiętam – około 5000 złotych. I to uważam już za grubszą niesprawiedliwość i wprowadzanie szklanych sufitów blokujących przed wejściem na piłkarski rynek. Jeśli FIFA nie wprowadzi rozsądnego limitu ceny za przystąpienie do takiego testu, będzie to kolejna zmiana „dla wielkich, przeciw maluczkim”. A przecież to nie „mali” agenci są największym problemem motywującym do wprowadzenia zmian, tylko prowizje „wielkich” idące czasem w dziesiątki milionów euro od jednej transakcji…

Dalej się zastanawiam, czy wyspecjalizowanie tego zawodu w miejsce całkowitego uwolnienia, nie doprowadziłoby może do ograniczenia liczby agentów-oszustów, którzy jeżdżą po wioskach, nagabując na swoje usługi rodziców młodych talentów, pokazując im swoje zdjęcia z Wembley i dopowiadając, że za kilka lat trafi tam ich syn.

Kiedy poprzednio działały przepisy zbliżone do tych, do których mamy wrócić, to absolutnie nie limitowało to liczby działających na rynku hochsztaplerów. Nie za bardzo mam wiarę, że to się może zmienić na lepsze przez proponowane zmiany. Co więcej, moim zdaniem chciwość złych ludzi może zostać tylko nimi podkręcona – bo trzeba będzie więcej naściemniać, żeby tyle samo zarobić…

Pojawiły się też jednak nowe przepisy, które uważasz za pożyteczne.

Za takie uważam pojawienie się FIFA Clearing House, przez który będą musiały przechodzić wszystkie prowizje. Jeśli dobrze rozumiem proponowane funkcjonowanie tej komórki, bardzo mi się to podoba i coś na ten wzór powinno moim zdaniem funkcjonować we wszystkich dziedzinach piłki nożnej. Clearing House mógłby pojawić się w każdym związku, przechodziłyby przez niego wszystkie wypłaty z tytułu profesjonalnych kontraktów między klubami a zawodnikami. Jeśli klub nie regulowałby na czas faktur i pensji, to po jednodniowym opóźnieniu, dostawałby pismo ostrzegawcze, a po tygodniu przykładowy PZPN automatycznie zawieszałby dany klub w rozgrywkach do czasu uregulowania wszelkich zaległości. Tym samym na poziomie profesjonalnym mielibyśmy stuprocentową transparentność i skończyłby się futbolowo-biznesowa patologia z poślizgami w wypłatach. Błyskawicznie okazałoby się kogo stać na prowadzenie profesjonalnego klubu a kogo nie. Zweryfikowałoby to oferowane pensje do rozsądnego poziomu z zakładką na wypadek problemów. Dla mnie to całościowo świetny pomysł.

Na razie jednak działać ma to tylko w ramach kontroli działalności agentów – i ukrócać wszystkie kombinacje związane z prowizjami. Umówmy się jednak, że realnie wiele to nie da, bo wszystkie brakujące koszty będą upychane w usługi marketingowe, skautingowe czy inne. Ludzie mają bogatą wyobraźnię i jedyny rezultat jaki zostanie osiągnięty to nagrodzenie kombinatorów kosztem uczciwych. Głównie o to mam do FIFA pretensje, bo z perspektywy agentów na moim poziomie jest to zupełnie nieżyciowa zmiana. Dopiero co rynek został uwolniony, a teraz znowu nagle chce się go wpychać w jeszcze sztywniejsze ramy. Zaowocuje to tylko chaosem.

71090119_686170335236022_6860375150508900352_n

Czyli zwyczajnie będzie dochodzić do większej ilości machlojek i działania na boku?

Moim zdaniem tak. Limit wynosi 3%, a standardem do tej pory było 8-10%. Rynek nie będzie chętny, żeby zejść na ten poziom.

Współczesny standard ustalił warunek moralny?

Bardziej niewidzialna ręka wolnego rynku, czyli tyle, ile kluby były w stanie zapłacić, żeby obłaskawić i usatysfakcjonować agentów.

W tym zawodzie zawsze będzie chodzić o pieniądze?

(Chwila zastanowienia i głębokie westchnięcie)

W pewnym stopniu zawsze będzie chodziło o pieniądze. Ten zawód wiąże się ze sporym stresem, życiem na słuchawce, mnóstwem roboty, a przy tym 95% tej roboty to para, która idzie w gwizdek, bo nigdy nie wiesz, czy dany zawodnik przebije się przez gęstwinę innych maili, telefonów, skautingów, testów, obserwacji. Agent ma bardzo mały współczynnik zwrotu wobec tego, ile dostajesz za wszystko, co musisz zrobić. Więc czy chodzi tylko o pieniądze? Można sobie samemu odpowiedzieć.

Rozmawiał JAN MAZUREK

Fot. Sylwia Kowalska

Opublikowane 26.09.2019 20:04 przez

Jan Mazurek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
03.08.2020

Stal w trzeciej lidze, sprawa Skry w prokuraturze

Jak wiemy, Stal Stalowa Wola bardzo pragnęła pozostać w drugiej lidze, mimo tego, że spadła do trzeciej. Ale sami rozumiecie, jakie mamy czasy – dość pokręcone i różne regulaminowe cuda już widzieliśmy, więc swoich sił spróbowała również Stal, która zaapelowała do PZPN-u o poszerzenie drugiej ligi do dwudziestu zespołów (teraz jest ich dziewiętnaście przez awanse […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Biznes po płocku. Nie ma ani 20 tysięcy złotych, ani drużyny

Jak wiadomo, Wisła Płock nie pojechała na zgrupowanie, ponieważ u jednego z zawodników wykryto koronawirusa. To zdarzenie zapoczątkowało medialną ofensywę nowego prezesa płocczan, Tomasza Marca – i nie do końca wiadomo, czy on się chwali, czy żali. Na początek zacytujmy fragment wywiadu z „Przeglądu Sportowego”: – Wybraliśmy więc droższe testy wymazowe głównie dlatego, żeby mieć […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Punkt za Juventusem. Conte zdecydowanie ma na czym budować!

Jeden punkt. Tak niewielkiej różnicy na szczycie Serie A nie było od dawna, więc Inter Mediolan ma powody do radości. Owszem, dorobek całego peletonu potwierdza, że to nie gonitwa była wyjątkowo mocna, ale Stara Dama wyjątkowo słaba. W erze dominacji Juve – czyli w erze trwającej już prawie dekadę – nigdy mistrz nie miał tak lichego […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Marzec: Po rozstaniu ze Stalą Mielec mam bliznę. Ale ona się zagoi

– Przychodząc do Stali mieliśmy jasno określony cel i udało się go zrealizować. Później była euforia, radość. Nie rozmawialiśmy wcześniej o klauzuli zakładającej przedłużenie umowy w przypadku awansu, bo na etapie, gdy trafiałem do Mielca, była fajna atmosfera i zaufałem ludziom. Uznałem, że nie ma o czym rozmawiać, że to normalne w takich relacjach – […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Kowalewski oddaje się do dyspozycji Rady Nadzorczej, ale jest ładnie ubrany

Słyszeliśmy o dziennikarzach śledczych, słyszeliśmy o dziennikarzach modowych, ale nie słyszeliśmy jeszcze o dziennikarzach śledczo-modowych. Dziwne to by było, gdyby Bob Woodward i Carl Bernstein z jednej strony ujawniali niecne działania Nixona, a z drugiej dyskutowali, czy czarny to nowy różowy, czy jednak różowy to nowy czarny. Ale jednak jest taka profesja! Do takich wniosków […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Mioduski: „Boruc rozumiał nasze ograniczenia. Daliśmy z siebie maksimum”

– Artur Boruc rozumiał nasze ograniczenia. Od początku było wiadomo, na co możemy sobie pozwolić, a na co nie. Ale zdawaliśmy sobie sprawę, że nie przyjdzie u nas grać za nic, za frytki, za grosze – że musi zarabiać przyzwoite pieniądze. Daliśmy z siebie maksimum, a Boruc też podszedł do tego tematu bardzo racjonalnie. Z […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Pątnicze drogi nowicjuszy do Ekstraklasy. Który beniaminek jest najmocniejszy?

Podbeskidzie Bielsko-Biała, Stal Mielec, Warta Poznań. Co łączy te kluby? Ano chyba to, że wszyscy beniaminkowie przyszłego sezonu Ekstraklasy ciągną za sobą historie przypominające pięty gorliwego pątnika. Już nawet mniejsza o czas oczekiwania na powrót do elity, bo choć Stal i Warta czekały ćwierć wieku i mogą tą pokaźną liczbą grać, to Podbeskidzie wróciło na […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Gorgon w Pogoni, czyli czas na stabilizację w ofensywie

Pogoń Szczecin obiecała, że utrata sponsora strategicznego nie wpłynie na negocjacje transferowe i słowa dotrzymała. Bo tak należy rozumieć sięgnięcie po Alexandra Gorgonia, kapitana HNK Rijeki. Nie gościa z rezerw, nie takiego po przejściach, nie byłego reprezentanta i nadziei kraju XYZ. W Ekstraklasie ląduje człowiek, który przez ostatnie lata zgarniał trofea i był kluczowym zawodnikiem […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Gole Klimali i Niezgody, asysta Jagiełło. Jak grali stranieri?

Doszliśmy do tego momentu sezonu, w którym po szalonym maratonie zostało tylko konfetti na finiszu i parę butelek do posprzątania. Większość lig zakończyła już granie, choć… Może lepiej powiedzieć – zawiesiła? W końcu za moment wszyscy wrócą na boiska i rozpoczną nowy sezon. W każdym razie grania jest niewiele, co nie znaczy, że nasi stranieri wleźli […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Mecz z Lechem nie jest dla mnie priorytetem. Póki co cieszymy się z awansu

– Spotkanie z Lechem nie jest dla mnie priorytetem, ale wiem, że będzie ono już w czwartej kolejce. Życie natomiast pokaże, co się wydarzy za tydzień albo dwa. Na razie cieszymy się z tego, co jest i już niedługo wracamy do pracy, aby godnie reprezentować Wartę w ekstraklasie. Zobaczymy, jakie będą ruchy transferowe. Myślę, że […]
03.08.2020
Weszło
02.08.2020

Odcinek specjalny quizu – Cezary Stefańczyk kontra rekord Damiana Smyka!

Czy rekordowy wynik Damiana Smyka zostanie pobity? Z tym pamiętnym występem zmierzy się dziś Cezary Stefańczyk, który polską ligę zna na wylot. Jak doświadczony ligowiec wypadnie w naszym quizie? Oglądajcie specjalny odcinek, w którym obok byłego obrońcy Wisły Płock zobaczymy Jakuba Białka, Kubę Olkiewicza i Jana Mazurka. Prowadzenie – niezawodny Paweł Paczul. Startujemy o 20!
02.08.2020
Inne sporty
02.08.2020

F1. Pięćdziesiąt okrążeń nudy, dwa okrążenia szaleństwa

Jeśli wyłączyliście Grand Prix Wielkiej Brytanii na kilka okrążeń przed końcem – nie będziemy zdziwieni. Właściwie wszystko zdawało się wówczas rozstrzygnięte. Niemal przez cały wyścig pierwsza czwórka jechała po swoje. Działo się co najwyżej za ich plecami. Jeśli jednak wytrwaliście do końca – otrzymaliście nagrodę. Bo ostatnich kilka okrążeń to była istna jazda bez trzymanki. […]
02.08.2020
Weszło
02.08.2020

Komu z I ligi dać szansę w Ekstraklasie? 7 nazwisk do notesów skautów

W pierwszej lidze znamy już wszystkie rozstrzygnięcia, więc zabieramy się za kolejne podsumowania. Wybraliśmy już najlepszych piłkarzy zaplecza po restarcie, a teraz czas na zawodników, którym można dać szansę w Ekstraklasie. Od razu zaznaczymy – odrzuciliśmy tych, którzy do niej awansowali oraz młodzieżowców, którym poświęcimy osobny tekst. Grono zostało dość mocno okrojone, ale… daliśmy radę […]
02.08.2020
Weszło
02.08.2020

Casus Davida Kopacza. Niemiecka szkoła nie szkoli nam gwiazd

David Kopacz to typ zawodnika, który rozbudzał nadzieje. Trenował z Mario Goetze, Pierre-Emerickiem Aubameyangiem, Gonzalo Castro, Mario Gomezem, Marco Reusem, Erikiem Thommym i jeszcze paroma innymi uznanymi nazwiskami, które błyszczą lub błyszczały w Bundeslidze. Rósł z Jadonem Sancho, dzisiaj wartym pewnie ponad sto milionów. Co więcej, w juniorach Borussii Dortmund miewał mecze, w których grał […]
02.08.2020
Weszło
02.08.2020

Abramowicz: Karny z Wartą? Jak się walczy w powietrzu, to nieuniknione, że ręce lądują na rywalu

Dawid Abramowicz kontrowersyjny rzut karny w meczu Warty Poznań z Radomiakiem widział z bliska. Nawet z bardzo bliska, bo to on go sprokurował. Jak sytuacja wyglądała z jego perspektywy? Czy ma pretensje do Łukasza Spławskiego, albo sędziego Bartosza Frankowskiego? Co sądzi o finałowym spotkaniu? Jak zareagował, gdy zobaczył kibiców z Radomia pod stadionem w Grodzisku? […]
02.08.2020
Blogi i felietony
02.08.2020

Patryk, pośmialiśmy się, fajnie było, ale pora pograć w piłkę

Już nie będzie Patryka Lipskiego w następnym sezonie w Lechii. Jest na testach medycznych w Piaście. Świetne liczby w lidze: zero goli, jedna asysta (w ostatniej kolejce), zero kluczowych podań. Fenomen sportowy. Powtarzalność sukcesów przez miesiące. Coś niewiarygodnego! Co tydzień siadaliśmy, jak do telenoweli, żeby właśnie oglądać te popisy. Fenomen socjologiczny! Ileż rzeczy można było […]
02.08.2020
Weszło
02.08.2020

Przeżyjmy to jeszcze raz. Najlepsze momenty Artura Boruca

Artur Boruc jest legionistą. To na meczu Pogoń Siedlce – Legia w 1988 zaczął łapać legijnego bakcyla. To tutaj dostał szansę i ją wykorzystał. O Legii nigdy jednak nie zapomniał, odwiedzając jej trybuny, potrafiąc przyjechać do Płocka by poprowadzić doping z klatki gości. ALE choć z tymi legijnymi legendami bywa, że mają pod górkę wszędzie […]
02.08.2020
Weszło
02.08.2020

Glik, Piszczek, Teodorczyk. Na jakie wielkie powroty liczymy w przyszłości?

Artur Boruc w Legii. Waldemar Sobota w Śląsku. Wcześniej Błaszczykowski w Wiśle Kraków. Młodzi masowo wyjeżdżają, ale starsi wracają. Może to nie jest jeszcze trend, ale na pewno fajna sprawa, która ubarwia polskie rozgrywki. Z tej okazji postanowiliśmy się zabawić i wybraliśmy grupę polskich piłkarzy, którzy mogliby – w bliższym lub dalszym wymiarze czasowym – […]
02.08.2020