post Avatar

Opublikowane 11.07.2019 23:48 przez

redakcja

W pewnym momencie meczu Europa FC – Legia Warszawa zacząłem myśleć o Zduńskiej Woli, mieście malowniczym, mieście leżącym nieopodal mojego miejsca zamieszkania, ale też mieście w Polsce szerzej słynącym tylko z fragmentu piosenki Braci Figo Fagot „Janko, Janeczko, czy pamiętasz Zduńską Wolę, białą Corsę, z rejestracją EZD”.

Wyobraziłem sobie, że do Zduni, liczącej sobie mniej więcej tyle mieszkańców co Gibraltar, przyjeżdża Legia, przyjeżdża grać o konkretną, kluczową dla siebie stawkę, przyjeżdża w dodatku grać z drugim zespołem wewnętrznej ligi zduńskowolskiej – podkreślam: drugim, nawet nie najlepszym – a jednak kończy się na 0:0.

Ja wiem, że Zduńską Wolę od Gibraltaru zapewne dzieli kilka miejsc w rankingu PKB, nie mówiąc o rankingu lotnisk, ale też nie szarżujmy: jeszcze dziś rano Alex Januszkiewicz, piłkarz, który grał w lidze Gibraltaru, mówił Norbertowi Skórzewskiemu per:

„Różnica – odnosząc się do Legii – jest kolosalna. To taka liga, że gra się bardziej na luzie. Jeżeli Legia zagra swoje, nie ma szans, żeby nie wygrała”.

To taka liga, gdzie gra się bardziej na luzie. Dziewięćdziesiąt procent kadry Europa FC normalnie pracuje. Z drugiej strony Legia, po dobrym okienku transferowym, nadto po dwóch katastrofalnych sezonach pucharowych, a więc wybitnie zmotywowana, żeby zacząć ratować swój pucharowy ranking, zupełnie niezły, bo nie było w tej rundzie zespołu mającego lepszy niż Legia.

A jednak kończy się na 0:0.

Screen Shot 07-11-19 at 11.04 PM

Polska piłka jest cierpliwym nauczycielem. Ja, przyznaję się bez bicia: miałem oglądać dzisiaj tylko Cracovię (niezła pierwsza połowa, szkoda, że nie dowieźli 1:0 do przerwy, w drugiej wyraźnie lepsze DAC, bardzo dobry Kalmar, ostatecznie rezultat niezły, ale też zastanawia – jak to jest, że słowacki klub, który oddaje najlepszych zawodników do Ekstraklasy, tak odważnie poczyna sobie właśnie z tejże Ekstraklasy reprezentantem). Miałem oglądać tylko Cracovię, bo nie wierzyłem, że w meczu Legii zdarzy się coś istotnego. Gładkie trzy, może cztery do zera – przecież nawet w minionych apokaliptycznych sezonach legioniści ograli w pierwszej rundzie Cork City, a dwa lata temu IFK Marienhamn, oba kluby z może lig nie najpoważniejszych, ale i tak nieporównywalnie poważniejszych niż Gibraltar. Dopiero gdzieś po kwadransie, gdy dowiedziałem się, że jest dobry stream na Youtube gibraltarskiej federacji – puściłem równolegle na komputerze z czystej ciekawości.

Polska piłka jest cierpliwym nauczycielem, bo naprawdę, ale to naprawdę był czas, żeby nauczyć się spodziewania się po niej wszystkiego. Wspomnienia świeże, wspomnienia liczne, my, wszyscy jak tu stoimy, cała ta popieprzona sekta, która zupełnie porządny czwartkowy wieczór zaprzepaszcza na pierwszą rundę europejskich pucharów, mamy plecy pokryte misterną plątaniną popucharowych sznytów. A jednak wiedza jakoś nie chce się przyswoić, skoro do jakiegokolwiek meczu potrafimy jeszcze podejść na zasadzie: nie no, to musimy wygrać i to gładko, nie no, tu będzie łatwo.

Obiecuję sobie: lekcję przyswajam. Potraktuję ją poważnie, przełożę ją na życie: nie ma takiej rzeczy, której nie da się spieprzyć, inaczej: niespieprzalne nie istnieje.

To rewers tak modnej, odmienianej przez wszystkie przypadki coachingowej filozofii „wszystko jest możliwe”, „wygraj wygrywanie”, „odkryj w kwadrans sposób na sukcesy w każdej dziedzinie życia”, ale coś mi podpowiada, że prawdziwszy. Kto wie, może nawet godniejszy.

Wynik wynikiem, bywa, że zespół gra dobrze, ale ma zwyczajnie pecha – to nie był ten przypadek. Gra była jeszcze bardziej wstydliwa niż suche 0:0. Przecież ta Europa FC miała zupełnie niezłe okazje w pierwszej połowie, Majecki miał szanse, żeby się sprawdzić. Legia miała łącznie ile, jedną groźną sytuację, zakończoną niecelnym strzałem Carlitosa? Oddała też mniej strzałów niż rywal, a jeśli chodzi o celne – OK, jeden więcej. Z tym, że szalę przeważyło desperackie uderzenie Carlitosa z koła środkowego, woda na młyn, ale tylko dla statystyków.

Niektóre błędy techniczne w defensywie – nie wiem, może to naprawdę ta sztuczna murawa? Może dekoncentrowały kołujące tuż obok samoloty? Może oni zjedli jakiś nieświeży twaróg? To przecież była taka zbiorowa piłkarska zaćma, że na kompie wytłumaczalna lagującym padem, a tutaj – doprawdy, jak pierwszy byłbym do huknięcia w zawodników, tak nie chce mi się wierzyć, że są aż tak mierni. Ta mierność widać przekracza granice mojej wyobraźni.

Może oni dorobili się jakiegoś kompleksu? Że ranking pucharowy dobry, że jeszcze nie tak dawno temu Legia pokazała się z bardzo dobrej strony, ale ostatnio jest źle, bardzo źle, i tak bardzo chcą z tym zerwać, że zachodzi zjawisko przemotywowania?

Czy jakby taki Mustapha Yahaya, który świetnie wyglądał w środku pola Gibraltarczyków, po wylądowaniu w Warszawie, po udaniu się na Łazienkowską 3, zaraz zaraziłby się tym samym fatalizmem?

Nie wiem, bo po takim meczu o wiele więcej się nie wie niż wie, ale jedno wiem na pewno: jeszcze bardziej doceniam te automatyzmy, które wczoraj pokazał Piast Waldemara Fornalika. Oglądaliście? Pamiętacie? Piłka, zwyczajnie, chodziła. Czasem na jeden kontakt, czasem na dwa, czasem z przerzutem na wolne pole, ale tak czy siak: chodziła. Tylko tyle, aż tyle. Legia dla odmiany, za przeproszeniem, wyglądała jak pozbawiona jakiejkolwiek głębszej myśli. Pospolite ruszenie, kupą mości panowie, mamy lepszych piłkarzy według Transfermarkt i WyScout, zarabiają sto razy więcej niż rywal, przykryjemy ich samym naszym ciężarem.

A potem wychodzi wspomniany, Yahaya z gibraltarskiego Europa FC, przed meczem mówi, że Legia to papierowy faworyt, a potem okazuje się wielkim jak dąb, mobilnym i ogarniętym technicznie chłopem, który przestawia legionistę za legionistą, potwierdzając swoje jeszcze o poranku zakrawające na arogancję słowa boiskową dyspozycją.

Leszek Milewski

Napisz do autora, odpisuję na wszystkie wiadomości, możemy podyskutować o meczu

Opublikowane 11.07.2019 23:48 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
05.06.2020

Akademia Taktyczna Ekstraklasy. Marnowanie okazji nie do zmarnowania

I rzekli ofensywni gracze Piasta Gliwice: nie ma sytuacji, których nie da się zmarnować. Niby powinniśmy się przyzwyczaić – zmarnowane stuprocentowe okazje oglądaliśmy nie raz, nie osiemnaście. Ale jak widzisz na przestrzeni kilku minut pudło z metra, a także kontrę dwóch na bramkarza, z której nie pada gol, to wiesz, że dzieją się rzeczy wielkie. […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Wrąbel obudził w sobie Neuera. Stal remisuje z Puszczą

Cuda, cuda ogłaszają w Mielcu. Co się dzieje? Ano Jakub Wrąbel znów obudził w sobie duch polskiego Manuela Neuera. I choć ten sympatyczny przydomek z czasów jego początku w Śląsku Wrocław ostatnio tylko mu ciążył, stając się idealnym materiałem do uszczypliwości, kiedy tylko przydarzały mu się wpadki, to tym razem faktycznie zagrał wyśmienicie. Właściwie to […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

W której lidze zagra KTS Weszło?

Nasza drużyna wznowiła treningi. Frekwencja – wyśmienita! 24 chłopa na zajęciach. 10 czerwca zagramy pierwszy od listopada mecz. Sparing co prawda, ale za to z III-ligowcem! Na którym poziomie rozgrywek wylądujemy w przyszłym sezonie? Zapraszamy na materiał wideo.
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Czołg, który wiecznie jest w naprawie. William Remy znowu się rozkraczył

Gdy William Remy przychodził do Legii Warszawa, nie musieliśmy specjalnie się wysilać, żeby znaleźć plusy tego transferu. Oto do Ekstraklasy wjeżdżał gość, który regularnie grał w Ligue 1, o którego zabiegały angielskie kluby. Oczywiście – wjeżdżał do niej dlatego, że w międzyczasie pokłócił się z szefostwem i trochę od piłki odpoczął. Ale jednak argumentów za […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Mickey van der Hart – osąd bohatera

W Poznaniu najgorętszym tematem ostatnich dni jest obsada bramki. Najpierw Mickey van der Hart w meczu z Legią popełnił błąd, który kosztował Kolejorza stratę punktów i pogrzebanie marzeń o walce o mistrzostwo Polski. Kilka dni później lechici podpisali kontrakt z Filipem Bednarkiem. My w tym całym galimatiasie postanowiliśmy usiąść sobie przed komputerem na dłuższą chwilę […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Bednarek: „Chcę mieć carte blanche. Transfer do Lecha traktuję jako krok naprzód”

Dlaczego zdecydował się na transfer do Lecha Poznań? Czy nie było dla niego problemem porzucenie dotychczasowego życia w Holandii? Jak zapatruje się na czekającą go rywalizację z Mickeyem van der Hartem? Dlaczego śmieje się, że trener bramkarzy Lecha prędzej będzie musiał nauczyć się holenderskiego niż jego przyszły konkurentem miałby nauczyć się polskiego? Jak na ten […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Julian Weigl może się zacząć bać jazdy klubowymi autokarami

Zdarzały się przypadki piłkarzy, którzy bali się podróży samolotem. Wystarczy wspomnieć Dennisa Bergkampa czy naszego Tomasza Łapińskiego, który z powodu strachu przed lataniem nie zdecydował się na zagraniczny transfer, rezygnując z możliwości zrobienia międzynarodowej kariery. Do tej pory nie słyszeliśmy o zawodniku, który odczuwałby coś podobnego do jazdy autokarem. Nie zdziwimy się jednak, gdyby Julian […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Czasy się zmieniają, a panowie zawsze są w Komisji Licencyjnej

Futbol się zmienia, czasy się zmieniają, a panowie dalej są w komisji. W Komisji Licencyjnej. Dwa słowa i już wiadomo, że nie ma za co chwalić, tylko jest do czego się przyczepić, bo nie pamiętam momentu, w których ten twór działałby poprawnie. W każdym razie na pewno nie jest to rok 2020. A będzie tylko […]
05.06.2020
Anglia
05.06.2020

Werner w Londynie. Rodzi się wielka Chelsea?

Po zakończeniu sezonu Timo Werner przeniesie swoje talenty na Stamford Bridge. To jeszcze nie jest pewne, ale angielskie i niemieckie media prześcigają się w potwierdzaniu tego transferu. Cena? Między 55 a 60 milionów euro. Tyle wynosi klauzula, którą trzeba wpłacić za wykup Niemca z Lipska. Co to oznacza? Ano to, że Red Bull dostaje dobrą […]
05.06.2020
Bukmacherka
05.06.2020

Bitwa o utrzymanie w 1. lidze – czy Chrobry ucieknie GKS-owi?

Jeden punkt – tyle w pierwszej po restarcie kolejce rozgrywek wywalczyły łącznie Chrobry Głogów i GKS Bełchatów. Punkt, który premiuje Chrobrego, bo pozwolił głogowianom oddalić się od rywala w walce o utrzymanie. Jeśli gospodarze pokonają bełchatowian w bezpośrednim starciu, ucieczka może być jeszcze bardziej udana. Dlatego też z ciekawością przyglądamy się temu pojedynkowi i podpowiadamy, […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Stanowisko: czy licencje dla Rakowa i Lechii to skandal?

Raków nie ma własnego stadionu, Lechia notorycznie zalega z płatnościami. Na pierwszy rzut oka – to jakiś żart, że takie kluby otrzymały po raz kolejny licencję. A jak jest, gdy spojrzymy na sprawę szerzej? Krzysztof Stanowski w cotygodniowym felietonie dla Kanału Sportowego podejmuje temat Rakowa i Lechii. 
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Sebastian Przybyszewski: Łazarek pytał – „masz nogi z rabarbaru”?

Sebastian Przybyszewski to były zawodnik między innymi ŁKS Łódź, Pogoni Szczecin, Warty Poznań, Hetmana Zamość i Śląska Wrocław. Wielkiej kariery w Ekstraklasie nie zrobił, trochę zabrakło do granicy 50 meczów, ale polską piłkę pierwszej dekady XXI wieku poznał całkiem nieźle. W dużej mierze o tym jest rozmowa z byłym obrońcą. Jak to jest zamienić w […]
05.06.2020
Bukmacherka
05.06.2020

Grad goli we Freiburgu? Matchday Boost na wygraną Borussii w BETFAN!

Piątek z Bundesligą? Dobry początek weekendu! Borussia (ta z dziwniejszą nazwą) jedzie dziś do Freiburga. A że te drużyny zwykle fundują nam niezłe show, liczymy na fajerwerki. Liczymy także na wygraną po atrakcyjnych kursach u legalnego bukmachera BETFAN, który przygotował nawet specjalną promocję na to spotkanie. Freiburg – Borussia Moenchengladbach Ostatnie mecze bezpośrednie: PRWPW Poprzednie […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Nawet derby nie są w stanie wygrać z pandemią

W Niemczech protestowali na ulicach i w internecie, w Czechach kilkudziesięcioosobowe grupy kibiców zbierały się pod stadionami wznowionej ligi. Jeszcze przed zawieszeniem rozgrywek, wielotysięczne grupy fanatyków ustawiły się pod zamkniętymi obiektami choćby w Walencji czy Paryżu. W niektórych państwach kibice głośno sprzeciwiają się grze przy pustych trybunach. W innych zwyczajnie próbują się dostać na miejsca […]
05.06.2020
Bukmacherka
05.06.2020

Lechia świetnie czuje się w Zabrzu. Czy to się dziś potwierdzi?

Dzisiejszy hit dnia to bez wątpienia starcie Lechii Gdańsk z Górnikiem Zabrze. Nie bez powodu odwróciliśmy kolejność, bo lechici na Śląsku czują się jak w domu. Do Zabrza wchodzą jak do siebie i wyjeżdżają z niego z trzema punktami. Czy tak samo będzie i tym razem? Typujemy to spotkanie razem z eWinnerem i podpowiadamy – […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Za taką kasę, to można zmienić polską piłkę

45 milionów złotych to fura pieniędzy. Przeciętnemu Polakowi trudno byłoby zarobić taką kwotę przez całe swoje życie. Jakie są opcje na zostanie milionerem i wzbogacenie się o 45 milionów? Można próbować z inwestycjami, jednak trzeba mieć do tego wkład i zmysł przedsiębiorcy. Zostaje gra w Eurojackpot, w której do wygrania jest właśnie ta kwota! Za […]
05.06.2020
Bukmacherka
05.06.2020

Lucky Loser na 1. ligę w Totolotku! Zakład bez ryzyka do 25 PLN!

Promocja „Lucky Loser” u legalnego polskiego bukmachera Totolotek powraca! W najbliższy weekend bez ryzyka zagramy mecze na zapleczu Ekstraklasy. Pierwsza kolejka po restarcie rozgrywek nie obfitowała co prawda w emocje, ale… Damy chłopakom trochę czasu, żeby się rozkręcić. W 24. serii gier nie wypada już stracić punktów, tak samo jak… kasy. Dlatego pierwszoligowe mecze warto […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Piotr Parzyszek – wciąż trochę napastnik-zagadka

Piotr Parzyszek przychodząc do Piasta Gliwice stanowił zagadkę dla 99,9 procent obserwatorów. Prawie nikt nie widział go wcześniej w akcji, nie licząc ewentualnie jednego czy dwóch występów w młodzieżówce. W drugiej lidze holenderskiej błyszczał, w drugiej lidze belgijskiej miał niezłe liczby, ale w Eredivisie mocniej nie zaistniał, od Championship się odbił, nie poszło mu też […]
05.06.2020