post Avatar

Opublikowane 22.05.2019 13:53 przez

Jan Ciosek

Przyznajemy się bez bicia: mamy alergie na wszelkiego rodzaju benefisy i akademie ku czci. Na myśl o udziale w tego typu sentymentalnych spędach dostajemy wysypki i kiedy tylko to możliwe – robimy wszystko, żeby się wykręcić. Są jednak okazje, kiedy obecność jest równie oczywista, jak na ślubie brata, czy na kluczowym meczu ukochanego klubu. Słowem: oczywista oczywistość. Na pożegnaniu Agnieszki Radwańskiej w Tauron Arenie się więc zameldowaliśmy. I powiemy wam tak: to było jedno wielkie, spektakularne wow i zwieńczenie godne naprawdę wielkiej kariery.

Krakowska Tauron Arena to jedna z największych hal w Polsce. Uwierzcie nam, jest naprawdę duża. O tym, jak trudno zapełnić tego rodzaju obiekt doskonale wiedzą organizatorzy większości imprez masowych, którzy do ostatnich chwil nerwowo obgryzają paznokcie i zastanawiają się, czy uda się sprzedać wystarczająco dużo biletów, by spiąć budżet. Cóż, nie jest żadną tajemnicą, że nie zawsze się udaje. Gwarancję daje w zasadzie tylko sprowadzenie do Polski topowej gwiazdy muzycznej, jakiejś Metalliki, czy Michaela Bublé. Ze sportowych imprez bardzo dobrze sprzedaje się żużlowe Grand Prix, mecze reprezentacji siatkarzy i piłkarzy oraz gale KSW. Na większości stadionów Ekstraklasy trybuny świecą pustkami, podobnie bywa na galach bokserskich, a także na turniejach tenisowych. Porwanie się na Tauron Arenę z imprezą okolicznościową bez wartości sportowej wymaga sporej odwagi. Ktoś założył, że kibice w Krakowie, w dzień powszedni, wybiorą się do hali, żeby podziękować swojej najlepszej ambasadorce za wspaniałą karierę. I wiecie co? Dobrze założył. Praktycznie wszystkie bilety się sprzedały, kibice szczelnie wypełnili halę i zrobili fenomenalną atmosferę. Kibice – dodajmy – nie tylko z Krakowa, a z całej Polski, z mocną delegacją z Warszawy, skąd przyjechali prezydent Andrzej Duda z małżonką oraz minister sportu Witold Bańka.

To zresztą pokazuje skalę tego pożegnania i docenienia Agnieszki Radwańskiej. Tak całkiem serio, to my sobie nie przypominamy żadnego benefisu, czy pożegnania sportowej gwiazdy z udziałem najwyższych władz państwowych. Przecież w Krakowie zabrakło tylko prymasa Polski i premiera, choć akurat Mateusz Morawiecki przez ministra sportu przekazał byłej wiceliderce światowego rankingu okolicznościowy medal na stulecie odzyskanie niepodległości za wybitne zasługi na rzecz promocji kraju.

Tenis. Benefis Agnieszki Radwanskiej. 21.05.2019

Kiedy zaczynałam grać w tenisa, w życiu bym nie pomyślała, że będę mieć taką karierę, a zwłaszcza takie pożegnanie – mówiła Radwańska, z trudem tłumiąc wzruszenie i cisnące się do oczu łzy. Zresztą – nie pierwszy i nie ostatni raz tego wieczoru. Trudno się dziwić, bo cała impreza była tak naładowana emocjami, że łzy były jak najbardziej na miejscu.

Zostawmy władze państwowe. Lista nazwisk gości imprezy także wbija w fotel. Były tenisowe gwiazdy z wielkoszlemowymi mistrzami Karoliną Woźniacką i Łukaszem Kubotem na czele, był Wojciech Fibak, byli Marcin Matkowski i Jerzy Janowicz, były Klaudia Jans-Ignacik i Joanna Sakowicz-Kostecka, była oczywiście siostra Urszula. Dalej: zawitał czterokrotny mistrz olimpijski Robert Korzeniowski, nie zabrakło absolwentki tej samej Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Krakowie Otylii Jędrzejczak oraz uczestnika meczu gwiazd hokejowej ligi NHL Mariusza Czerkawskiego. Do tego było trio reprezentantów Polski z ponad 200 meczami na koncie: Jakub Błaszczykowski, Tomasz Hajto i Marcin Wasilewski. Osobny temat to lista polskich gwiazd muzycznych. W tej kwestii nie jesteśmy kompetentni, więc musimy wierzyć na słowo i na liczbę złotych płyt, a z tego wychodzi, że Andrzej Piaseczny, Maryla Rodowicz, Pectus i Piotr Rubik, to zdecydowanie poziom pierwszej dziesiątki rankingu.

Impreza miała zasadniczo dwie części: tenisową i bardziej sentymentalno-muzyczną. W pierwszej Agnieszka Radwańska rozegrała dwa ostatnie mecze w karierze. Najpierw w tie-breaku zmierzyła się ze zwycięzcą charytatywnej aukcji na rzecz UNICEF i bez większych kłopotów wygrała 7-2, świetnie się przy tym bawiąc. Jeszcze więcej zabawy było chwilę później, kiedy w Tauron Arenie rozegrano mecz miksta. W nim Agnieszka stworzyła parę z Łukaszem Kubotem, mistrzem deblowego Wimbledonu i Australian Open, niedawnym liderem deblowego rankingu ATP. Po drugiej stronie siatki znalazła się była liderka listy WTA i mistrzyni Australian Open, a przy tym najlepsza przyjaciółka bohaterki wieczoru – Karolina Woźniacka. Reprezentantce Danii partnerował finalista US Open Marcin Matkowski.

Benefis Agnieszki Radwanskiej

Wiecie, jak wyglądają takie mecze, wynik jest z góry znany. Jak to było kiedyś napisane na autokarze naszej kadry „liczy się sport i dobra zabawa”, a w tym przypadku głównie to drugie. Były więc spektakularne wolejowe wymiany przy siatce, dochodzące do dwudziestu uderzeń. Były widowiskowe loby, skróty, a nawet tenisowe „hot-dogi” (uderzenia między nogami, tyłem do siatki). Było mnóstwo śmiechu i żartów, były także lotne zmiany, w których przodował Marcin Matkowski. „Matka” na trochę oddał rakietę najpierw Wojciechowi Fibakowi (zaskakująco sprawna ręka, widać, że technika zostaje, nawet 30 lat po zakończeniu kariery), a potem Jerzemu Janowiczowi (dalej widać zadziorność, chęć walki i dynamikę w poruszaniu się po korcie, nawet w eleganckich butach, spodniach od garnituru i białej koszuli). Rywale nie zamierzali być dłużni w tej zabawie. Kubot najpierw przekazał rakietę chłopcu do podawania piłek, a potem Radwańska poprosiła o pomoc Kubę Błaszczykowskiego. Kapitan Wisły nie odmówił, chociaż jest świeżo po złamaniu palca i ledwie chodzi. Stał więc koło siatki, wyglądając mocno pokracznie i próbując przebić piłkę na drugą stronę, co nawet dwa razy mu się udało. Biorąc pod uwagę, że stali tam zawodowcy ze światowej czołówki – to i tak spora sztuka.

Z dziennikarskiego obowiązku dodamy, że przy stanie 5:4 para Radwańska/Kubot przełamała rywali i zakończyła mecz. Decydujący punkt zdobyła – ta-dam, fanfary i totalne zaskoczenie – Agnieszka! I wtedy nastąpił moment, kiedy naprawdę łzy stanęły w oczach niejednemu, w tym piszącemu te słowa. A było tak, że po ostatniej piłce Karolina Woźniacka gratulowała przyjaciółce wspaniałej kariery i rzuciła coś w stylu, że cieszy się, że Agnieszka wygrała swój ostatni mecz w karierze. Ej, ale jak to? To naprawdę koniec? To już? Tak na serio, nieodwołalnie i na zawsze? Jasne, decyzja o zakończeniu kariery wisiała nad Radwańską od dawna, ogłosiła ją pół roku temu i świat się nie przestał kręcić, a polski tenis nie zginął, a nawet ma się całkiem nieźle. Ale choć wszyscy zdążyli się przyzwyczaić do myśli, że od sezonu 2019 „Ninja” już nie czaruje na światowych kortach, to jednak ten moment po ostatniej piłce w Krakowie był wyjątkowy.

Ja na przykład nie jestem szczególnie sentymentalnym gościem, rzadko się wzruszam, nie płakałem ani na „Królu Lwie”, ani po ostatnim odcinku „Gry o tron”. A w Tauron Arenie w tamtej chwili miałem ciarki i łzy w oczach. Nie wiem, czemu, nie planowałem tego i sam byłem zaskoczony emocjami, które mi się udzieliły. Faktem jest, że nie miały się od kogo udzielić, bo imprezę oglądałem w loży w towarzystwie Piotra Radwańskiego i grupki jego przyjaciół. I kiedy Agnieszka schodziła z kortu, przypomniałem sobie te wszystkie momenty, które miałem okazję przeżyć dzięki niej, z nią i obok niej. A trochę tego było.

Pamiętam na przykład mocno przestraszoną dziewczynkę, którą spotkałem na moim pierwszym Wimbledonie. Choć dzieli nas raptem kilka lat, grzecznie mówiła do mnie „dzień dobry” i „pan”, zresztą minęło ładnych parę lat, zanim przeszła na mniej oficjalne formy. Pamiętam, że wygrała tamten Wimbledon i była tym faktem mocno zaskoczona. Pamiętam regularne wizyty w Krakowie, pamiętam, jak rozmawiałem z nią na korytarzu w liceum, kiedy czekała na Ulę, a potem szły razem na trening. I pamiętam, jak przed tym treningiem, na korcie, prosto ze słoików, jadły przywiezioną przez ojca z domu ciepłą zupę. Albo dzień, w którym jako pierwsza Polka w historii wygrała zawodowy turniej. I gdy w szalonym tempie pięła się w rankingu, gdy było już jasne, że trafił nam się tenisowy diamencik, gdy lała kolejne faworytki. Pamiętam zarwane noce, kiedy grała na drugim końcu świata. Pamiętam autentyczną dumę, gdy wygrała w US Open z broniącą tytułu Szarapową.

I emocje sportowe, być może największe w życiu, kiedy w grupce polskich dziennikarzy z trudem powstrzymywaliśmy krzyki w decydującym secie meczu ze Swietłaną Kuzniecową na Korcie Centralnym Wimbledonu, gdy Agnieszka wyszarpała mecz, choć przegrywała już 2:5. I dumę, gdy widziałem z bliska jej debiut w turnieju Masters. Albo gdy byłem wściekły na siebie, że zmieniłem pracę, przez co nie poleciałem na Wimbledon i nie byłem na jej jedynym wielkoszlemowym finale. Można by tak jeszcze długo wymieniać i wspominać, bo naprawdę to wszystko pamiętam. I tylko nie pamiętam momentu, kiedy nam to wszystko spowszedniało. Kiedy zapomnieliśmy o tych wszystkich długich latach, gdy nie mieliśmy pół reprezentanta Polski w szeroko pojętej czołówce. Kiedy zamiast pękać z dumy, niektórzy z nas zaczęli marudzić, narzekać i pisać idiotyzmy, że na olimpiadzie zawiodła, bo jej się nie chciało. Kiedy już nam nie wystarczało miejsce w pierwszej dziesiątce światowego rankingu i ćwierćfinały turniejów wielkoszlemowych, choć przed jej epoką za taki wynik skoczylibyśmy w ogień. Tu też można by jeszcze długo wyliczać, ale to temat na zupełnie inną rozmowę, wcale nie tylko o tenisie…

Tenis. Benefis Agnieszka Radwanska. 21.05.2019

Na koniec, warto docenić obecność w Krakowie Łukasza Kubota i Karoliny Woźniackiej. Oboje zaraz rozpoczynają grę w wielkoszlemowym Roland Garros, jednym z czterech najważniejszych turniejów w roku. Naprawdę, każdy by zrozumiał, gdyby przysłali kwiaty i grzecznie wymówili się z udziału w imprezie w nieco niefortunnym terminie. Ale cóż, tak nie postępują prawdziwi przyjaciele. – Oczywiście, mamy telefony, rozmawiamy, czasem się spotykamy. Ale do tej pory Agnieszka zawsze była tuż obok, na turnieju mogłam zastukać do niej do pokoju, pogadać. Ona zawsze miała słodycze, a je je wyjadałam, więc ona kupowała nowe, a ja je znowu wyjadałam. Teraz brakuje mi naszych regularnych kolacji i tęsknię za nią – nie kryje Karolina Woźniacka. Gdyby z tej wypowiedzi wyciąć słodycze i kolacje, pasowałaby idealnie do tego, co czuje większość tenisowych kibiców: do tej pory Radwańska zawsze gdzieś była, teraz po prostu bardzo jej brakuje.

Agnieszka Radwańska pięknie grała i pięknie została pożegnana. Na bogato, z oprawą godną wielkiej mistrzyni, z honorami i odznaczeniami, z szacunkiem i dumą. – Trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść – mówiła w Tauron Arenie była już tenisistka. A Andrzej Piaseczny, prawdopodobnie właśnie w tej chwili po raz pierwszy w karierze cytowany na Weszło, odpowiadał jej: „Agnieszko, wielkim sportowcem i wielkim człowiekiem jest się całe życie”. Dobrze powiedziane, panie Piasek.

* Relacja z Benefisu Agnieszki Radwańskiej w piątek wieczorem w TVP 1.

JAN CIOSEK z KRAKOWA

Fot. newspix.pl

Opublikowane 22.05.2019 13:53 przez

Jan Ciosek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
28.05.2020

Coraz mniej jest typowych „dziesiątek”. Ta pozycja chyba wymiera

– Większość „dziesiątek” przenosi się do boku, przeważająca liczba zespołów gra z jednym defensywnym pomocnikiem i dwiema „ósemkami”. Wszystko idzie w tym kierunku, że w środku pola grają piłkarze box-to-box. Dużo biegający, podłączający się i z przodu, i z tyłu. A rozegranie przenosi się na boki – mówi w rozmowie z kwartetem „Kanału Sportowego”: Żewłakow, Smokowski, Borek, Stanowski […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Animucki: Teraz wszyscy jesteśmy zdrowi i chcemy, by tak pozostało też na koniec sezonu

Gościem dzisiejszego programu Ekstra Back na Kanale Sportowym był Marcin Animucki, prezes zarządu Ekstraklasy SA. Prowadzący program Mateusz Borek, Tomasz Smokowski, Michał Żewłakow oraz Krzysztof Stanowski przepytali prezesa pod kątem powrotu ligi – zwłaszcza wyników badań, które spływały jeszcze kilkadziesiąt minut temu oraz sprzedaży praw telewizyjnych do Portugalii czy Anglii.  Ostatnie godziny dość nerwowe, ostatnie […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Bartoszek: Ci, którzy odeszli z Korony, sami odłożyli rękawicę

Utrzymanie Korony Kielce? Cóż, widzieliśmy kilka łatwiejszych zadań do wykonania. Maciej Bartoszek zapewne też, a jednak jeszcze przed pandemią podjął się tej wyjątkowo trudnej misji. Po przymusowej przerwie w rozgrywkach wygląda ona na… jeszcze trudniejszą. Stan kadrowy Korony jest taki, że na stoperze testowany jest Michal Papadopoulos. Co słychać w Kielcach? Jaki jest plan na […]
28.05.2020
Inne sporty
28.05.2020

Ostatni trening za nami. Od jutra w ORLEN Stay&Play ruszają finały

Emocje rosły z każdym kolejnym treningiem. Drużyny analizowały grę potencjalnych rywali, próbując doszukać się słabości. W ruch poszły komputery, programy nagrywające i własne oczy. Jutro okaże się, kto najlepiej odrobił pracę domową – rozpocznie się faza grupowa turnieju ORLEN Stay&Play w Rocket League. Dziś jednak mieliśmy okazję obejrzeć jeszcze jeden, ostatni trening. Tym razem swoich […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Oficjalnie: Włosi też wracają do gry. Najpierw puchar, potem Serie A

Piękny to jest dzień dla kibiców futbolu, mimo że zbyt wielu hitów dzisiaj nie zobaczą. Piękny dlatego, że spływają do nas same dobre informacje. Najpierw oficjalne daty powrotu na boiska ustalili Anglicy. Teraz dokładamy do tego potwierdzenie od włoskiego rządu, który pozwolił na powrót Serie A, Serie B oraz Pucharu Włoch. Po dzisiejszej konferencji ministra […]
28.05.2020

Live od 21:00 – Ekstra Back – Borek, Stanowski, Smokowski, Żewłakow

Może uznacie nas za wariatów, dziwaków, popaprańców, ale my naprawdę czekaliśmy na powrót PKO Bank Polski Ekstraklasy. I nareszcie, w końcu, doczekaliśmy się – w piątek wraca polska liga. Dlatego też dzisiaj wieczorem czas na specjalny program na Kanale Sportowym w całości poświęcony Ekstraklasie – Ekstra Back. Nazwa mówi sama za siebie, nic dodawać nie […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Miasto kupuje akcje Ruchu. W czym rzecz?

„Niebiescy”, przez przedwczesne zakończenie sezonu, na stulecie klubu utknęli w III lidze. Dzisiaj przyszły dla Ruchu  ciut lepsze wiadomości, bowiem poprzez wykup akcji Urząd Miasta przekazał klubowi zauważalną kwotę. Na czym faktycznie polega ten manewr? Z jakimi wiąże się konsekwencjami? Wiadomo jak drzewiej bywało w Ruchu, ile było znaków zapytania wokół zarządzania finansami tego klubu. […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Miłość do Wisły Kraków mam w genach

Popołudnie przed meczem Wisły z Panathinaikosem. Węgrzcanka Węgrzce Wielkie. Mały podkrakowski klubik, w którym swoje pierwsze kroki stawiał Kazimierz Kmiecik. Artur Kawula, syn innej legendy Wisły, Władysława, zabiera na trening swoją córkę. Karolina staje między słupki, jej koledzy uderzają rzuty karne. Piłka trafia w rękę. Okropny ból. Dochodzi do złamania. Trzeba jechać do szpitala, ale… […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Wygląda, że to koniec czekania. Premier League ma wrócić 17 czerwca!

Powrót Bundesligi był dla wielu strasznie radosną informacją, powrót Ekstraklasy, to dla nas, nie ukrywajmy, dziwaków, kapitalna wiadomość, ale restart Premier League to już news globalny. Najbardziej popularna liga, z pewnością najbogatsza, czy najlepsza, kwestia sporna, na pewno w TOP2. Dlatego wiadomość, którą podało dzisiaj BBC, jest tak elektryzująca. Jej Wysokość ma wrócić do grania […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

1/4 pojemności stadionu obejrzy mecz na Węgrzech

Przyzwyczailiśmy się już do tego, że w czasach koronawirusa sytuacje toczą się dynamicznie. Jeszcze chwilę temu pisaliśmy o tym, że Polska wpuszczając kibiców na stadiony może być pionierem, a tu cyk – trybuny powoli zaczynają zapełniać Czesi, głośno mówi się o tym w Szwajcarii (o komplecie), do tysiąca widzów wpuszczą w najbliższej kolejce Serbowie, inną […]
28.05.2020
Blogi i felietony
28.05.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Futbol. Co jest jego podstawą? Fundamentem? Zasadą, bez której piłka nożna nie byłaby już piłką nożną? Oczywiście liczba dostępnych zmian. Przejdziemy z trzech na pięć i pozamiatane. Można się przerzucić na krykiet. Wszyscy podskórnie czujemy, że pięć dostępnych zmian to większy gwałt na piłce nożnej niż jakby wprowadzić możliwość gry ręką na całym boisku. Gorzej […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Mundial 2022: Wielkie pieniądze i wielka polityka, czyli po co Katarowi te mistrzostwa?

Około 3 mln zagranicznych turystów odwiedziło Rosję podczas piłkarskich mistrzostw świata w 2018 roku. Gdyby podobnie liczna grupa zdecydowała się wykorzystać mundial w 2022 jako okazję do wizyty w Katarze, oznaczałoby to, że przyjezdnych byłoby tam więcej niż mieszkańców kraju. Robi się jeszcze ciekawiej, gdy wziąć pod uwagę, że wśród zamieszkujących Katar 2,7 mln osób, […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Mini-zgrupowania, masażyści i… piwo, czyli plan Chojniczanki na utrzymanie

Sześć punktów straty do bezpiecznego miejsca, siedem wyjazdowych meczów z rzędu. Tak, pozycja Chojniczanki przed restartem sezonu jest wyjątkowo trudna. Ale dla chojnickich fanów mamy też dobre informacje, które na antenie Weszło.FM przekazał wiceprezes Jarosław Klauzo. – Piwo po wygranym meczu? Nie rozmawialiśmy o tym, ale profesjonalizm to nie znaczy zamordyzm. Trener Smółka, trener przygotowania fizycznego […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Lech znów będzie miał problem z murawą. „Koronawirus zatrzymał budżety”

Jak bumerang wraca temat problemu murawy na stadionie Lecha Poznań. Architektura stadionu jest beznadziejna i właściwie niemożliwe jest na nim utrzymanie dobrej murawy bez doświetlania trawy lampami. A w obliczu kryzysu spowodowanego koronawirusem Kolejorz pieniędzy na takie zużycie prądu nie miał. Dlatego już dziś możemy się spodziewać, że boisko będzie w strzępach. – Przez te […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

W futsalu też zamieszanie: zmiana decyzji ws. awansów, środowisko podzielone

Nie udało się bez kontrowersji przedwcześnie zakończyć sezonu w niższych ligach. Nie udało się bez kontrowersji przedwcześnie zakończyć sezonu w lidze kobiet. Dlaczego więc futsal miałby być gorszy? Tu także powstało duże zamieszanie, konkretnie dotyczące awansów z I ligi do ekstraklasy. W centrum wszystkiego znajduje się prezes spółki zarządzającej najwyższym szczeblem, który jednocześnie jest trenerem […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Cracovia z Legią, Lech z Lechią. Znamy pary półfinałowe Totolotek Pucharu Polski

Cracovia zagra z Legią Warszawa przy Kałuży, Lech przy Bułgarskiej podejmie Lechię. Tak wyglądają półfinały Totolotek Pucharu Polski. Długo trwała faza ćwierćfinałowa, bo przedzielona koronawirusem, w trakcie którego rozważano, czy w ogóle ta edycja zostanie rozstrzygnięta – cieszymy się, że będzie, bo zapowiadają się znakomite mecze. Co tu kryć, przy takim zestawie półfinalistów, jak by […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Odmrażania futbolu ciąg dalszy. W sobotę rusza liga ukraińska

Kolejne rozgrywki oficjalnie wracają do gry. Jak poinformowała tamtejsza federacja, w sobotę – po raz pierwszy od połowy marca – na boiska wybiegną piłkarze ukraińskiej ekstraklasy. Jest już zgoda rządu, na którą niecierpliwie wyczekiwano. Trzeba swoją drogą przyznać, że Ukraińcy, podobnie zresztą jak my, ruszają z przytupem, ponieważ już w niedziele odbędzie się największy szlagier, […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Będą puchary – nie będzie cięcia. Przy Kałuży grają o pełne pensje

Wszyscy, poza Januszem Golem, zawodnicy Cracovii zgodzili się na 50-procentowe obniżki płac przy okazji koronawirusa. Ale, co zdradził wczoraj w „Kanale Sportowym” Michał Probierz, to nie oznacza, że połowa zapisanych w kontraktach pieniędzy przepadnie. Zarząd „Pasów” uzgodnił bowiem, że w razie awansu do pucharów, będą one wypłacone w formie premii. – Cały zarząd, włącznie z prezesem, […]
28.05.2020