Kozak Angulo jedną rękę trzyma na koronie
Weszło

Kozak Angulo jedną rękę trzyma na koronie

Najlepszy sezon przed przyjazdem do Polski? Pod względem liczb 2014/15, w którym 14 razy wypalił w drugiej lidze greckiej, a sześć trafień dorzucił w pucharze kraju. Łącznie jego dorobek z całej kariery nie przekraczał wtedy jednak 60 bramek, a mówimy przecież o piłkarzu, który z boiska pamięta Aleksandra Mostowoja i Aitora Karankę, czyli niemłodym. Jest u nas już trzeci sezon, więc zdążyliśmy napisać o nim już prawie wszystko, ale ciągle nie możemy wyjść z podziwu, gdy widzimy z jaką regularnością do siatki trafia Igor Angulo, bo o nim rzecz jasna w tym wstępie mowa.

Wczoraj wypalił dwa razy przeciwko Śląskowi Wrocław, czym zapewnił Górnikowi wygraną i spokój w kolejnych seriach gier. Mógł oczywiście trafić więcej razy, ale do tego, że swoje marnuje, też już zdążyliśmy się przyzwyczaić. Niewykorzystane sytuacje schodzą na dalszy plan, gdy uświadamiamy sobie, jak świetnie wyglądają bilanse Baska w Górniku Zabrze. Skoro wspomnieliśmy, z jakim dorobkiem bramkowym przyjeżdżał do Polski, by na początku grać w pierwszej lidze, to wypada dodać, że u nas przez niecałe trzy sezony strzelił już więcej goli niż przez całą wcześniejszą karierę!

Wesołe jest życie staruszka, przynajmniej tego konkretnego i to oczywiście w sensie piłkarskim.

Sezon 2016/17: 17 goli, król strzelców pierwszej ligi.
Sezon 2017/18: 22 gole, wicekról strzelców ekstraklasy.
Sezon 2018/19: 20 goli, prawdopodobnie król strzelców ekstraklasy.

Do tego dochodzą rzecz jasna bramki w Pucharze Polski i trafienie w eliminacjach do Ligi Europy. O ile wcześniej wydawało nam, że sprawa korony króla strzelców w tym sezonie może ważyć się do ostatnich meczów podobnie jak kwestie mistrzostwa i utrzymania, bo w formie byli choćby Cabrera czy Carlitos, o tyle teraz myślimy, że zakończona wczoraj kolejka sporo wyjaśniła w tej sprawie. Koledzy po fachu z Hiszpanii nie wypalili ani razu, choć okazje mieli, a łowca bramek z Górnika dorzucił do dorobku dublet, dzięki któremu ma już pięć goli przewagi nad Carlitosem i Flavio Paixao, sześć nad Marcinem Robakiem i aż siedem więcej od Airama Cabrery i Jesusa Imaza.

AIRAM CABRERA POKONA BRAMKARZA PIASTA? ZAGRAJ W TOTOLOTKU PO KURSIE 2,80! GOL PARZYSZKA? KURS 2,70! 

Zrzut ekranu 2019-04-26 o 10.57.55

Potrafimy sobie wyobrazić, że jeden z tych gości wali w weekend hat-tricka i dyskusja wraca na nowo, ale jeszcze łatwiej potrafimy sobie wyobrazić, że kolejne trafienie dorzuca Angulo i ponownie gasi ją peta.

Na razie jedno jest pewne – Angulo miejsce w jedenastce kozaków po tej kolejce należy się jak psu buda. Już po raz szósty. Nie ma w lidze zawodnika, który lądowałby w tej drużynie częściej. Tylko Mladenović, Czerwiński i Forsell mają tyle samo nominacji.

Zrzut ekranu 2019-04-26 o 10.00.39

W badziewiakach tym razem zabrakło stałych bywalców, ale na przykład Wojciecha Golli jeszcze nie skreślamy, być może do końca sezonu złapie nawet kilka nominacji. Śląsk jest tak beznadziejny również dlatego, że ten środkowy obrońca gra dużo poniżej oczekiwań. Tak, jakieś tam w stosunku do niego jednak mieliśmy, bo to były reprezentant młodzieżówki i facet, który przez jakiś czas grał w Holandii.

Wielki potencjał bekotwórczy ma również Jakub Bursztyn, ale wątpimy, by Kosta Runjaić dał mu kolejną szansę po tym, co odwalił przeciwko Lechii. Przypomnijmy, że facet zaczynał sezon w bramce Pogoni, ale poszedł w odstawkę po zawaleniu meczu z Piastem Gliwice w drugiej kolejce.

Tradycyjnie znalazło się miejsce w ekipie badziewiaków dla obrońcy Zagłębia Sosnowiec. Pchał się do niej Polczak, ale tym razem przebił go Heinloth, którego ośmieszał nawet 52-letni Paweł Brożek.

Zrzut ekranu 2019-04-26 o 10.00.23

Fot. FotoPyK

***

Już dziś startuje kolejna seria gier ekstraklasy, ale zanim to się wydarzy, warto podsumować ostatnią kolejkę. Najlepiej z ekspertami Ligi Minus.

 

KOMENTARZE (4)