post Avatar

Opublikowane 20.03.2019 16:05 przez

redakcja

Piotr Zieliński dzięki zmianie pozycji i odpowiedzialniejszej grze stał się jednym z liderów Napoli. Karol Linetty jest chwalony za zmysł taktyczny i do dobrej formy dorzuca gole oraz asysty. Grzegorz Krychowiak gra od dechy do dechy w czołowym klubie Rosji. Mateusz Klich jest kluczową postacią Leeds walczącego o awans do Premier League. Od dawna nie mieliśmy tylu środkowych pomocników w takiej formie.

Czternasty dzień października, 2018 rok, mecz z Włochami. Jerzy Brzęczek zestawia środek pola z Karola Linettego, Jacka Góralskiego i Damiana Szymańskiego. Selekcjonerowi marzyła się druga linia, która miała wyglądać jak stadko wygłodniałych pitbulli. Niestety Brzęczek zapomniał, że w futbolu chodzi nie tylko o bieganie i walkę, ale przede wszystkim o dobrą grę w piłkę. Na tle takiego Jorginho nasz tercet prawie-że-egzotyczny wyglądał jak gitarzystka Andżelika z zespołu Patty na tle Carlosa Santany. Pod względem zaangażowania nic nie mogliśmy tej trójce zarzucić, natomiast różnica klas w rozegraniu na korzyść Włochów była przytłaczająca.

Pięć miesięcy później selekcjoner reprezentacji Polski ma komfort, którego być może w ostatnich latach nie miał żaden z selekcjonerów. Ma bowiem czterech środkowych pomocników, którzy spełniają następujące kryteria:

są Polakami;

potrafią kopać piłkę;

potrafią kopać piłkę nie patrząc na nią;

udowadniają w niezłym europejskim klubie, że potrafią kopać piłkę nie patrząc na nią.

O problemach na lewej obronie już się rozpisywaliśmy (TUTAJ), o przyjemnym bólu głowy związanym z liczbą i zestawieniem napastników także (TUTAJ), o komforcie na skrzydłach (TUTAJ) i środku obrony również (TUTAJ), natomiast warto też się pochylić nad tym, jak Brzęczek może ustawić środek pomocy. Widzimy tutaj pewien system zależności – selekcjoner po testach w Lidze Narodów raczej nie pozostanie przy grze bez skrzydłowych, zatem rezerwujemy im dwa miejsca. Na grę jednym napastnikiem w obecnych okolicznościach kadry w tym momencie prawdopodobnie nie stać – oznaczałoby to bowiem zostawianie na ławce dwóch czołowych strzelców Serie A.

Jeśli ktoś jest bystry, to na tej podstawie wydedukuje sobie, że istnieją tak naprawdę dwa warianty na wykorzystanie czterech środkowym pomocników będących w gazie:

dwójka Krychowiak i Zieliński ustawiona obok siebie, Klich z Linettym (i Żurkowskim) czekają na swoje szanse

Zieliński ustawiony jako fałszywy skrzydłowy z wieloma zadaniami defensywnymi (tak jak w Napoli), w środku Krychowiak grający za Linettym lub Klichem

Oba warianty jesteśmy w stanie kupić. Zresztą, umówmy się, skoro nawet pół roku nie minęło od meczu, w którym oglądaliśmy Damiana Szymańskiego i Jacka Góralskiego mających utrzymać w ryzach środek pola w starciu z Włochami, to dziś zszokowałoby nas tylko wystawienie w środku pola duetu Radosław Kałużny – Tomasz Iwan.

Optymizm związany z pomocnikami kadry jest ściśle powiązany z tym, jak cała wymieniona czwórka gra obecnie w swoich klubach. Najwięcej siłą rzeczy mówi się o przemianie Piotra Zielińskiego, który po zmianie trenera stał się kluczowym elementem układanki Napoli. U Carlo Ancelottiego wzrosła liczba minut rozgrywanych przez Polaka (ostatnio opuścił dopiero pierwszy mecz ligowy), ma pewne miejsce w wyjściowym składzie oraz tworzy wiele okazji strzeleckich swoim kolegom. Zielińskiego często utożsamia się z klasyczną dziesiątką, piłkarze zwolnionym z defensywy, który hasa sobie swobodnie po połowie rywala, wchodzi w dryblingi i szuka prostopadłych podań. Tymczasem jego rola w Napoli wygląda zgoła inaczej. – Zieliński zmienił swoją pozycję pod wodzą Ancelottiego. Myślę, że było to efektem dwóch transferów: odejścia Jorginho do Chelsea i pozyskania Ruiza. Strata Jorginho spowodowała, że Napoli musiało zmienić swoją strategię rozgrywania. Styl gry Ruiza spowodował, że Piotr nie jest aż tak niezbędny przy bramce rywala, więc w naturalny sposób został przesunięty kilka kroków głębiej – mówił nam niedawno Jacopo Piotto, analityk WhoScored i Sky Italia. –  Ta ewolucja Zielińskiego jest możliwa przede wszystkim dzięki temu, że on ma bardzo dużą zdolność do adaptacji do gry w różnych strefach boiska. Ponadto jego umiejętność podawania jest porównywalna z tym, co pokazywał Jorginho. To zresztą nieco zabawne, że przez dwa sezony postrzegano Zielińskiego jako następcę Hamsika, który wówczas grał znacznie bliżej bramki przeciwnika. Później, gdy Napoli zmieniło ustawienie i Hamsik został wycofany głębiej, wówczas Zieliński faktycznie został jego następcą, ale już na innej pozycji.

DweWt7zWwAIUnNa (1)

Piotra można więc dziś traktować nie tylko jako zawodnika, którego można zestawiać wyłącznie za plecami napastnika, ale i zdecydowanie głębiej – obok klasycznego defensywnego pomocnika (w Napoli kimś takim jest Allan), w roli cofniętego rozgrywającego z zadaniami defensywnymi.

Coraz mocniejszą pozycję w Sampdorii ma też Karol Linetty. Już mniejsza nawet o gola i asystę w meczu z Udinese, ale w perspektywie całego sezonu. Wychowanek Lecha prawdopodobnie pobije swój rekord bramek i asyst w Serie A – w bieżących rozgrywkach ma trzy gole i trzy asysty, tyle samo co przed rokiem, a przecież do końca sezonu pozostało jeszcze dziesięć kolejek. Z tego co słyszymy – Marco Giampaolo, trener Sampy, bardzo ceni Karola za przygotowanie taktyczne. Być może mógłby zastąpić go kimś lepszym technicznie, natomiast żaden z pomocników jego drużyny nie spełnia jego założeń tak rzetelnie jak Polak. I wszystko wskazuje na to, że – podobnie jak Zieliński – pobije w tym sezonie rekord minut spędzonych na boiskach Serie A w swoim klubie.

Dobrze widzieć też Grzegorza Krychowiaka, który ustabilizował swoją pozycję w drużynie i na kadrę przyjeżdża już nie jako rezerwowy West Bromu czy jako turysta z Paris Saint-Germain, ale jako jeden z najlepszych pomocników rosyjskiej ekstraklasy. Według Championatu, jednego z ważniejszych portali sportowych w Rosji, ostatnio po raz trzeci znalazł się w jedenastce kolejki.

krycha

– Lokomotiw jako zespół spisuje się poniżej swoich możliwości w porównaniu z poprzednim sezonem, szczególnie było to widać w Europie. Ale Krychowiak ma jakość, by wyróżniać się na plus przeciwko większości rywali i to właśnie robi – uważa David Sansun, redaktor RussianFootballNews.com.

Nie musimy chyba dowodzić tego, jak istotnym elementem tej drużyny był Krychowiak w formie. Gość, który trzymał w ryzach pomoc nie gorzej niż Glik trzymał defensywę. Jeździł na dupie, łatał dziury, umiejętnie regulował tempo gry, posyłał dokładne długie podania. Fajnie byłoby znów zobaczyć takiego „Krychę” w reprezentacji. Nie takiego, którego widzieliśmy np. podczas mundialu, gdy był cieniem samego siebie. Ale mamy gdzieś z tyłu głowy to, że Grzegorz jest piłkarzem w dużej mierze bazującym na bardzo dobrym przygotowaniu i na rytmie grania – teraz w Moskwie przeszedł normalny obóz przygotowawczy, gra co tydzień po 90 minut, więc… Może nie będzie to jednoosobowy oddział szturmowy, który oglądaliśmy w Sevilli, ale możemy oczekiwać, że akurat o pozycję defensywnego pomocnika martwić się nie będziemy.

No i Mateusz Klich, o którym być może za kilka miesięcy będziemy mogli mówić „zawodnik Premier League”. Pomocnik Leeds wszedł na poziom, o który jeszcze niedawno byśmy go nie podejrzewali – przecież był okres, gdy zniknął nam kompletnie z radarów, a częściej niż o podbijaniu zachodu mówiło się o tym, że czeka go powrót do Ekstraklasy. Dzisiaj „Clichy” ma osiem goli i siedem asyst w – jak określił Leeds trener Chris Wilder – „najlepszym klubie Championship, który nie jest liderem”. Zerkamy sobie czasami jak tam Mateusz radzi sobie pod okiem Marcelo Bielsy i wstydu nie ma – Polak wyróżnia się na tle zespołu szybkością podejmowania decyzji, kreatywnością, błyskotliwością. Jeśli ktoś nadal postrzega drugą ligę angielską jako ligę dla drwali, to… no dobra, być może w przypadku części drużyn ma rację. Ale Leeds gra ładną, miłą dla oka piłkę, w której Klich odnajduje się świetnie.

A do tego doliczyć musimy przecież Szymona Żurkowskiego, który w Ekstraklasie wygląda jak element obcy, bo i pod względem wydolności góruje nad rywalami, technicznie jest znakomity, nie boi się dryblować, ma świetne warunki fizyczne, udowadnia co jakiś czas, że i kopyto w nodze drzemie solidne. Natomiast mówimy tu nadal o chłopaku, który do tej pory błyszczy jedynie w Ekstraklasie.

Zatem środek pola mamy kim obsadzić. Ale to wciąż nie oznacza, że drugą linię Austrii schowamy do kieszonki, zrobimy krótkie „bzzzzt!” zamkiem błyskawicznym i uzyskamy pełną kontrolę nad meczem. Wystarczy wpisać w google „piotr zielinski weszlo kadra” albo poszperać po tagach na naszej strony tekstów o występach Karola Linettego w reprezentacji by wiedzieć, że wielokrotnie mieliśmy wielkie oczekiwania od wyżej wymienionej dwójki. Niestety później rzeczywistość te oczekiwania weryfikowała i Karol z Piotrem po odśpiewaniu „Mazurka Dąbrowskiego” zmieniali się z kozaków z Serie A w reprezentacyjne odpowiedniki Olivera Petraka i Mihaia Raduta.

Z jednej strony powodów takiego stanu rzeczy można upatrywać w głowach wspomnianej dwójki, która w wielu ważnych momentach spalała się jak papieros na marcowym wietrze. Z drugiej jednak strony nie możemy się oprzeć wrażeniu, że – szczególnie w kontekście Zielińskiego – selekcjoner musi wiedzieć jak wykorzystać jego atutu. Sami mieliśmy polewkę z tego, że Zielek musi zagrać na pozycji „8 i 3/4, zwrot północno-wschodni”, by w pełni zdradził swój potencjał. Ale może coś w tym jest? Nieprzypadkowo po przemodelowaniu jego roli na boisku przez Ancelottiego, Piotr rozgrywa swój najlepszym sezon w karierze.

Selekcjonerze, materiał dostał pan niezły, czas uszyć z tego coś ładnego.

fot. FotoPyK

Opublikowane 20.03.2019 16:05 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
18.09.2020

„PiS przegląda teczkę Bońka w IPN i wkrótce może coś odpalić”

Piątkowa prasa? Napakowana jak kabanos. Mnóstwo wywiadów i rozmów z ligowcami, zapowiedź sezonu Bundesligi, czy kolejne nowe fakty w sprawie wejścia CBA do PZPN. „Gazeta Wyborcza” sugeruje, że to zlecenie polityczne. – Powód? Formalny powód – afera melioracyjna. – Boniek miał dobre układy z PiS i myślał, że jest nietykalny. Ale kiedy tylko skrytykował władzę, […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Hejt Park w Dobrym Składzie z ekipą #BoMiSięChce!

#BoMiSięChce to projekt łączący pełnosprawnych sportowców i tych z niepełnosprawnościami oraz inne osoby aktywne sportowo. Pomysłodawcą akcji jest niewidomy pływak i raper – Wojtek Makowski. Celem działań jest przeciwstawienie się postawie typu „nie chce mi się” oraz przypomnienie, że pomimo fizycznych różnic wszyscy ludzie są tacy sami i każdy może zmotywować się do aktywnego działania. […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

FCSB pierwszym klubem, który pokonał koronawirusa

O rany, co za wieczór w eliminacjach Ligi Europy. Gra Tottenham, gra Milan, polski klub przechodzi dalej, a mimo to wszystko usuwa w cień jedna niepozorna drużyna z Rumunii. No dobra, niepozorna to akurat złe słowo, akurat jeśli spodziewać się po kimkolwiek szaleństwa na miarę filmów Wesa Andersona, to właśnie po FCSB, klubie, który stracił […]
18.09.2020
Weszło
17.09.2020

Milan wygrywa, Mou blisko blamażu, OFI okradzione. Co słychać w Lidze Europy?

W Europie nie ma już słabych drużyn – to zdanie padnie dziś w wielu krajach, bo za nami kolejna seria eliminacyjnych meczów. Walka o Ligę Europy robi się coraz ciekawsza. Dziś niewiele brakowało, żeby Tottenham upadł i sobie głupi ryj rozwalił odpadł w Bułgarii. Milan także nie miał luzu w Irlandii, a z pucharami pożegnali […]
17.09.2020
Weszło
17.09.2020

Mecz życia Martina Konczkowskiego

Możesz przez całą karierę kopać piłkę na przyzwoitym poziomie, ale jeżeli nie wyróżnisz się w którymś z kluczowych momentów, to nie zostaniesz mocniej zapamiętany. Bez względu na dalsze losy Martina Konczkowskiego w Piaście Gliwice, kibice klubu z Okrzei już zawsze będą mogli mu pamiętać mecz z TSV Hartberg. Konczkowski to definicja „fajnego chłopaka” wśród naszych […]
17.09.2020
Weszło
17.09.2020

Wczoraj Szwedzi, dziś Austriacy. Jak miło pisać, że to my ogrywamy ich, a nie oni nas!

Wczoraj wyrzuciliśmy z pucharów Szwedów, a dzisiaj Austriaków. Tak, to zdanie jest prawdziwe i rany, jak ono brzmi! Przecież od dłuższego czasu przyzwyczajaliśmy się, że to nas regularnie wypraszano z Europy za sprawą Kazachów, Luksemburczyków, Słowaków, Ochotniczej Straży Pożarnej i Lata Muminków. Kto miał ochotę, ten lał. Teraz w końcu przeżywamy coś przyjemniejszego. I co […]
17.09.2020
Weszło FM
17.09.2020

Maciej Skorża w poranku Weszło FM!

Piątek na antenie Weszło FM zapowiada się niezwykle interesująco. W poranku odwiedzi nas jeden z najlepszych polskich trenerów w XXI wieku, później porozmawiamy o zwycięstwie Piasta nad Hartbergiem w eliminacjach Ligi Europy, a na koniec nie zapomnimy o pierwszych meczach 4. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy! Wszystko zacznie się jak zawsze o godzinie 7:00. W […]
17.09.2020
Weszło
17.09.2020

#AleNumer – konkurs z nagrodami – ile goli padnie w 4. kolejce?

Uwaga, Weszło razem z Totalizatorem Sportowym rozdaje piłki Ekstraklasy, koszulki klubów, iPhone’a 12, smart watcha od Apple! Rozpoczynamy kolejny sezon z konkursem #AleNumer. Tym razem pytamy o to, ile bramek w 4. kolejce Ekstraklasy strzelą gospodarze. Jak grać? Rywalizujemy na naszych social mediach. Pod naszymi wpisami na Twitterze lub Facebooku odpowiadacie na nasze pytanie, podrzucacie […]
17.09.2020
Weszło
17.09.2020

Liverpool bierze Thiago i trafia w dziesiątkę?

Liverpool w ostatnim czasie odzwyczaił nas od hitów transferowych. Po zwycięstwie w Lidze Mistrzów klub nie rzucił się na nowych piłkarzy jak szczerbaty na suchary, raczej uzupełniał skład takimi piłkarzami jak Minamino czy Adrian, co zresztą w drugim przypadku skończyło się katastrofą w meczu z Atletico. Natomiast teraz Liverpool wraca do gry, będzie chciał znów […]
17.09.2020
Weszło
17.09.2020

Zarżnięte derby Łodzi

Już ponad 10 lat minęło od ostatniego meczu derbowego w Łodzi, w którym udział mogli wziąć kibice obu drużyn. Wczoraj, tak jak na każdym innym derbowym meczu w ostatniej dekadzie, kibiców gospodarzy od kibiców gości oddzielał taki sam dystans, jak stadion Widzewa od stadionu ŁKS-u. Mecz dwóch największych drużyn z tego zasłużonego dla polskiego futbolu […]
17.09.2020
Weszło
17.09.2020

Powstrzymywał Messiego, wyrzucił Sevillę z LE. Frydrych ze Slavii nowym stoperem Wisły

Pamiętacie mecz Barcelony ze Slavią na Camp Nou, który zakończył się bezbramkowym remisem? Na pewno pamiętacie – po internecie krążyły filmiki z akcjami, które na stadionie giganta kreował klub z Pragi. Momentami ciężko było zgadnąć, kto w tym starciu jest Barceloną. W tym meczu 90 minut zagrał Michal Frydrych. Czyli nowy stoper Wisły Kraków. Dlaczego […]
17.09.2020
Weszło
17.09.2020

ŁKS znów stabilny w tyłach, Widzew jeszcze się odkuje. Pięć wniosków po derbach Łodzi

Derby, derby i po derbach. Kibice w Łodzi obudzili się dziś z kacem. Jedni z namacalnym z powodu świętowania, inni z moralnym, po porażce z odwiecznym rywalem. Dla Widzewa i ŁKS-u bezpośrednie spotkania to moment wyjątkowy. Można nie tylko udowodnić wyższość i „zdobyć” miasto do czasu kolejnej konfrontacji, ale też porównać się z rywalem zza […]
17.09.2020
Weszło
17.09.2020

Pozytywny quiz. Kogo wyrzuciliśmy z pucharów?

Po wczorajszej wygranej Lecha w Szwecji mamy tak dobry humor, że postanowiliśmy odświeżyć kilka pozytywnych wspomnień. Mianowicie cofnęliśmy się do czasów, w którym wyeliminowanie bardziej lub mniej przyzwoitej drużyny z pucharów nie było dla nas świętem. Trochę czasu minęło, dlatego sprawdzamy waszą pamięć w ramach quizu. My podajemy nazwę wyrzuconej za burtę drużyny i sezon, […]
17.09.2020
Weszło
17.09.2020

TSV Hartberg – debiutant, którego nawet Piast przewyższa doświadczeniem i budżetem

Piast Gliwice nie ma jeszcze wielkich tradycji, a na międzynarodowej arenie nadal niczego znaczącego nie zwojował, ale swojego czwartkowego rywala i tak w tym aspekcie przerasta. Klub z Okrzei w trwającej dekadzie już cztery razy startował w pucharowych eliminacjach, w tym sezonie wreszcie wywalczył pierwszy skalp po ograniu Dynama Mińsk i powoli ugruntowuje swoją pozycję […]
17.09.2020
Blogi i felietony
17.09.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Ekstraklasa zarazem ma klasę średnią i jej nie ma. Ma, bo ona istnieje. I nie ma jej, bo nikt do tej klasy średniej nie chce należeć. W bieżącym sezonie ESA każdy, poza beniaminkami, i może Wisłą Płock, chciałby zagrać o coś więcej. W dwunastu na szesnaście obozów oczekuje się miejsca w mniej lub bardziej ścisłej […]
17.09.2020
Weszło
17.09.2020

PRASA. Kulig: Ułożyłem sobie życie. Byli tacy, co zarabiali 20 razy więcej, a dziś nie mają nic

Co dziś słychać w prasie? Jest sporo o europejskich pucharach, tak w kontekście wygranej Lecha Poznań, jak i Piasta Gliwice. Mamy także ciekawy wywiad z Przemysławem Kuligiem, który po karierze został biznesmenem. – Byli piłkarze, którzy zarabiali dziesięć, dwadzieścia razy więcej ode mnie, a dziś nie mają nic. Ułożyłem sobie życie. Z żoną prowadzimy biznes, jesteśmy […]
17.09.2020
Weszło
16.09.2020

Jak nie grać w piłkę – przedstawia Bartłomiej Poczobut

Twój zespół gra derby, całkiem ważny mecz. Jesteś środkowym pomocnikiem, całkiem ważną postacią w zespole. Nie mija pół godziny, a już masz żółtą kartkę na koncie. Co robisz?  uważasz na to, co robisz i mówisz, żeby nie osłabić drużyny od razu po kartce rzucasz się do sędziego z pretensjami przez całe spotkanie faulujesz rywali, licząc, […]
16.09.2020
Weszło
16.09.2020

Filip Bednarek po raz pierwszy na duży plus w Lechu

Nie ma co ukrywać: Filip Bednarek nie zaczął dobrze swojego pobytu w Lechu Poznań i szybko znalazł się na cenzurowanym. Dziś wykonał pierwszy duży krok w kierunku tego, by kibice „Kolejorza” (i nie tylko oni) zmienili zdanie na jego temat. Pozyskanie 27-letniego bramkarza od początku budziło pewne wątpliwości. Mowa przecież o gościu, który spędził w […]
16.09.2020