post Avatar

Opublikowane 15.03.2019 18:24 przez

redakcja

Przez pierwszych kilka miesięcy w Polsce mieszkał w budynku klubowym akademii Zagłębia Lubin. Pracoholik, będący w klubie od rana do wieczora. Zdobyta bramka to nie powód do celebrowania, a do analizy, jaką taktykę obrać dalej. Czy traktuje misję pierwszego trenera jako swoją szansę? Co, jeśli zwolni stołek? Dlaczego polska piłka jest tak fizyczna? Zapraszamy na rozmowę z Benem van Daelem, trenerem Zagłębia. 

Co zapamiętał pan ze swojej pierwszej wizyty w Lubinie w marcu 2018 roku, jeszcze jako trener młodzieży w Vitesse Arnhem?

Owszem, to była moja pierwsza wizyta, lecz kontakt z Witkiem Lisem miałem już od wielu lat. Zagłębie potrzebowało holenderskiego trenera do akademii, więc skontaktowano się ze znanym w Polsce Stanem Valckxem i tak złapaliśmy kontakt. W tamtym momencie nie byłem jeszcze gotowy, by tu przyjść. Ale zaproszono mnie na Big 6, podczas którego przedstawiłem prezentację, jak pracujemy z młodzieżą w Vitesse. Później zaproszono mnie raz jeszcze, z drużyną U-15. Zagłębie zaczęło wypytywać, co chciałbym robić, jaką mam wizję co do swojej osoby. Zadeklarowałem, że ponowna praca z młodzieżą mnie nie interesuje – chciałem objąć funkcję zarządzającą w akademii bądź wrócić do pracy z dorosłymi piłkarzami. W taki sposób zaproponowano mi współpracę. Później spytano mnie, czy byłbym w stanie pomóc pierwszej drużynie. Zostałem włączony do sztabu jako asystent, ale przegraliśmy z Górnikiem Zabrze, trener Lewandowski stracił posadę… Zagłębie miało problem.

Miał pan w ogóle ambicje powrotu na ławkę czy postanowił pan pomóc tylko dlatego, że pojawiła się taka potrzeba chwili? 

Nie miałem takich ambicji, bo pochłonęła mnie praca w akademii. A mamy naprawdę wiele młodych talentów, więc sprawiała ona satysfakcję. Mam złe doświadczenia w pracy pierwszego trenera. Po pół roku pracy w roli szkoleniowca Fortuny Sittard, zaproponowało mi kontrakt na trzy lata. Borykaliśmy się z problemami finansowymi, przyszedł nowy inwestor z Turcji i po kilku porażkach mnie… zwolnił. Nie liczył się kontrakt, to jak pracujesz, jaką jesteś osobą, co piłkarze sądzą o tobie. Zabolało. To mi uświadomiło, jak brudnym światem bywa piłka. Było mi bardzo ciężko się z tym pogodzić.

Mówiąc szczerze – powrót do tej roli nie był mi do niczego potrzebny. Zgodziłem się poprowadzić drużynę do świąt, by później wrócić na poprzednie stanowisko. Piłkarze poszli jednak do dyrektora Żewłakowa i powiedzieli, że chcą, żebym został. To był główny powód, dla którego zgodziłem się pracować do końca sezonu.

Zaczynał pan od nietypowej roli, nieznanej w polskiej piłce – miał pan wprowadzać młodych piłkarzy do pierwszego zespołu.

Nie stałem tyle za wprowadzaniem piłkarzy, co za rozwijaniem trenerów – a jeśli rozwijasz trenerów, automatycznie rozwijasz piłkarzy. Nie chodzi o wprowadzanie piłkarzy do pierwszego zespołu, a o wznoszenie ich na wyższy poziom. Później wejście do seniorskiej drużyny przebiega naturalnie.

Jaki największy błąd może popełnić błąd wprowadzając piłkarza do pierwszego zespołu?

Gdy utalentowany piłkarz wchodzi do zespołu, musisz odczytać jego uczucia. Widzisz, że wejście do dorosłej szatni jest dla niego zupełnie innym przeżyciem niż trenowanie z U-18. Musisz go ochronić. Piłkarz może chodzić podenerwowany, ale nie da się, by wytrzymał te same obciążenia fizyczne co piłkarze, którzy trenują w ten sposób od lat. Jeśli uznasz, że on już jest na wszystko gotowy i da sobie radę, możesz go tylko zahamować. To tak, jakby…

(trener pokazuje, jakby naciągał z dwóch stron strunę na siłę)

Jeśli będziesz robił tak – przerwiesz. Musisz w pewnym momencie odpuścić. Po polsku to nazywa się „spokojnie”. Czasami musisz dać większe obciążenia, ale czasami też odpuścić. Popełniliśmy taki błąd z Danielem Dudzińskim – na obozie w Turcji okazało się, że nie jest w stanie trenować w ten sam sposób, co reszta drużyny. Zareagowaliśmy i po kilku treningach te obciążenia zostały zmniejszone, a mimo to w wyniku przeciążenia się rozchorował. To jednak normalne. Chciał, ale musieliśmy w pewnym momencie powiedzieć „nie”. Poza tym zawsze do rozwoju młodego potrzebujesz doświadczonych piłkarzy. Oko może się rozwijać, gdy gra obok Guldana i Dąbrowskiego. Z samymi młodymi obok siebie byłoby to trudniejsze.

BELEK 27.01.2019 MECZ TOWARZYSKI: ZAGLEBIE LUBIN - SIGMA OLOMUNIEC 1:2 --- FRIENDLY FOOTBALL MATCH: ZAGLEBIE LUBIN - SIGMA OLOMOUC 1:2 BEN VAN DAEL FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

Zanim cokolwiek zrobiłem, na początku musiałem przekonać do siebie trenerów. Nie mogło być tak, że przyjechał pan z Holandii i teraz będzie mówił wszystkim, co mają robić. Na pierwszej prezentacji siedzieli tak…

(trener siada z założonymi rękami)

na drugiej tak…

(trener robi normalną pozę)

A na kolejnych już tak…

(trener robi pozę, jakby wlepiał swoje oczy w ścianę)

I to jest to, czego oczekiwaliśmy. Musieli być przekonani, że jestem tu, by im pomóc. Każdy z nich chce być jutro lepszym, niż jest dzisiaj. Jeśli chcesz przychodzić tylko po to, by prowadzić treningi, nie potrzebujemy cię. Trener w Zagłębiu musi chcieć się rozwijać każdego dnia.

Dlaczego polska piłka jest tak fizyczna?

Bo o wiele łatwiej jest wypracować fizyczność niż taktykę, technikę, boiskowe myślenie. To pierwsze jest proste i możesz to zrobić w każdym momencie. To drugie wymaga większej wiedzy i musi być rozpoczęte w bardzo młodym wieku. Nie wszystkie drużyny są fizyczne, bo niektóre próbują grać w piłkę. Wszystko za sprawą tego, jak młodzi piłkarze są szkoleni. Gdy widziałem wiele meczów naszej akademii, widziałem, że piłkarze są wszędzie tacy sami. Widzę, że to się zmienia. Za pięć-dziesięć lat będzie w Polsce zupełnie inaczej przez wpływ zagranicznych piłkarzy i może trenerów.

W wywiadzie dla klubowej telewizji mówił pan, że chciałby zmienić zajęcia tak, by trenować więcej boiskowego myślenia.

Każdy trener widzi jak pracują inni ludzie, ćwiczenia, odbywa spotkania. Bierzesz z jednego to, co chcesz, odsiewasz to, czego nie chcesz. To twoja tożsamość. Trener nie może być kopią. Moja filozofia? Chcemy atakować, grać atrakcyjnie, zaczynając od defensywy. Ktoś może się dziwić: holenderski trener, a zaczyna od defensywy, co jest? Tak, bo jeśli dobrze bronisz wysoko, możesz zadbać w ten sposób o duże posiadanie piłki.

Ma pan do dyspozycji wielu polskich piłkarzy, wychowanych w określonym systemie szkolenia. Bartłomiej Pawłowski mówił niedawno w „Przeglądzie Sportowym”, że w Hiszpanii zabrakło mu właśnie szybkiego myślenia. To w ogóle da się jeszcze wytrenować?

Jak powiedziałem – fizyczność jest o wiele łatwiejsza do wytrenowania niż szybkie myślenie, szybka obserwacja, rozpoznawanie boiskowej sytuacji. Umiejętność selekcji wielu opcji i wyboru najlepszej z nich. To talent.

Jak to osiągnąć? Trenowaniem na niewielkiej przestrzeni w szybkim tempie. Rozwijaniem trenerów. Jeśli masz lepszych trenerów, masz lepszych piłkarzy, to bardzo proste. Długa droga przed nami. Mamy piłkarzy, którzy mają wielki talent, bo w Polsce jest cała masa talentów. Nie tylko w Barcelonie czy Amsterdamie – talenty są na całym świecie, naszą rolą jest je rozwinąć.

Ale w talent niespecjalnie pan wierzy.

Mówię o tym piłkarzom każdego dnia. Potrzebujesz talentu, jasne. Ale sam talent do niczego nie wystarczy. Jeśli przez trzy lata pozostawisz talent samemu sobie, piłkarz pracujący ciężko i mający dobry styl życia przeskoczy cię w umiejętnościach. Gdy piłkarz podchodzi do treningów na zasadzie „ok, zobaczymy co z tego będzie”, zwykle to powód, dla którego nie udaje im się przebić.

Jak porównałby pan infrastrukturę Zagłębia Lubin do infrastruktury holenderskich klubów?

Infrastruktura to jedno, widzę inny problem, który może stopować rozwój polskiej młodzieży – duże odległości między miastami. W moim kraju potrzebuję dwóch godzin by przejechać z jednego końca kraju na drugi. Każdy rocznik młodzieżowy może zatem w każdy weekend znaleźć drużynę na najwyższym poziomie, z którą może się zmierzyć. W Polsce… rocznik U-18 gra z drużynami z całej Polski, to wielki krok do przodu, ale już rocznik U-17, który pokonał dwa razy Ajax, więc musi być dobry, gra dobry mecz może cztery albo sześć razy w roku. W sąsiedztwie po prostu nie ma drużyn na wystarczającym poziomie. Wyobraźmy sobie, że wygrywamy na początku sezonu z Ajaksem. Ajax później gra co tydzień z najlepszymi drużynami w Holandii, my mierzymy się z zespołami na niższym poziomie, przez co się nie rozwijamy. Kto okaże się lepszy w ponownym meczu pod koniec sezonu? Oczywiście, że Ajax, który rozwija się szybciej.

To problem, którego nie da się tak łatwo rozwiązać. Uznaliśmy, że będziemy eliminować go poprzez mecze zdolnych roczników z wyższymi rocznikami. Ale to trudne. Jeśli jakiś piłkarz ma jakość, ale fizycznie nie jest gotowy na grę z piłkarzami o trzy lata starszymi, rozwój też zostanie zahamowany.

BELEK 22.01.2019 MECZ TOWARZYSKI: ZAGLEBIE LUBIN - UJPEST FC BUDAPESZT 2:0 --- FRIENDLY FOOTBALL MATCH: ZAGLEBIE LUBIN - UJPEST FC BUDAPEST 2:0 BEN VAN DAEL FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

Dlaczego tak długo mieszkał pan w budynku akademii?

Czasami zaczynamy treningi o 8:00, więc miałem po prostu blisko. Bierzesz prysznic, jesz śniadanie i idziesz na boisko. Ale zgodzę się, że to trwało zbyt długo. W pewnym momencie poczułem się tym zmęczony. Wstajesz – widzisz boiska. Idziesz spać – przed oczami wciąż masz tylko futbol. Żyję w Lubinie sam. Mieszkając w akademii mogłem wyjść i pogadać z każdym, choćby z trenerem bramkarzy.

Jak wygląda pańskie życie w Lubinie poza piłką nożną?

W ogóle go nie ma. Czasami pójdę biegać, czasami pójdę coś zjeść do galerii, czasami pójdę do sklepu. Gdy jest dobra pogoda, czasami w dniu wolnym robię jeszcze spacer. Tyle. To moje życie. Czasami jest trudno, czasami jestem tym zmęczony, w dzień wolny muszę odespać. Jeśli do codziennej pracy dokładasz analizę swoich meczów i meczów rywali, w zasadzie nie masz wolnego czasu. Tylko podczas przerw na reprezentację jechałem na kilka dni do Holandii do żony i dzieci. Gdy pracowałem w akademii, czasami żona przyjeżdżała na kilka dni. Teraz to o wiele trudniejsze przez mecze. Swoich dzieci nie widziałem od siedmiu tygodni, ale na szczęście są już dorosłe i mamy Skype.

Dlaczego nie celebruje pan bramek?

Cieszę się w środku po prostu. Nie jestem gościem, który po bramkach skacze pod niebiosa. Zawsze analizuję, co możemy zmienić, jak jeszcze możemy poprawić grę. Ale czasami celebruję, jak na przykład wtedy, gdy bramkę na 3:0 z Miedzią zdobył Filip Jagiełło. W meczu z Jagiellonią także.

Które gole pan celebruje? Od czego to zależy?

Nie ma reguły. Ale umówmy się, że jeśli w niedzielę strzelimy więcej bramek, będę pamiętał o panu i celebrował (śmiech). Czasami po strzeleniu gola piłkarze podbiegają uzupełnić płyny i to dobra okazja, by coś im przekazać. Zamiast cieszyć się jestem zajęty tym, co nadejdzie.

Jest w ogóle coś, co potrafi wyprowadzić pana z równowagi?

Zawsze zanurzam się w mecz bardzo głęboko, analizuję. Jeśli przegrywalibyśmy 0:5, pewnie straciłbym nad sobą kontrolę. Czasami wyprowadzają mnie z równowagi piłkarze, którzy nie grają na pełnej koncentracji, a tego od nich wymagam. Nie potrafię wybaczyć tego, że piłkarz przychodzi na trening z przymusu. Piłkarz ma chcieć, jeśli to dla ciebie tylko obowiązek – możesz odejść. Tysiące ludzie chciałyby być na tym miejscu.

Jeśli Zagłębie uzna po sezonie, że potrzebuje jednak czegoś innego…

Nie traktowałem tego jako szansy. Potrzebowałem zapewnienia, że wrócę do pracy w akademii. A co będzie? Zobaczymy.

Jeśli nie zostanę z pierwszym zespołem, prawdopodobnie po prostu wrócę do akademii.

Rozmawiał Jakub Białek

Fot. FotoPyK

Opublikowane 15.03.2019 18:24 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
28.10.2020

Jeremy Wisten. Cierpienie w ciszy

„Nie znoście cierpienia w ciszy, porozmawiajcie z ludźmi, kiedy czujecie się ze sobą źle”. Te słowa idealnie oddają nastrój, jaki towarzyszy po śmierci 17-letniego Jeremy’ego Wistena, byłego piłkarza akademii Manchesteru City. Nastolatek odbiera sobie życie. Dlaczego? Nie radzi sobie z marzeniami, które legły w gruzach. Gonił za marzeniem, napotkał problemy, miał przecież wsparcie rodziny. Dlaczego […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

Prokuratura przedstawia zarzuty. Czarne chmury nad Cezarym Kucharskim

Wrze w sprawie Cezarego Kucharskiego. Czarne chmury zbierają się nad jego głową. Wczoraj zatrzymanie, zdjęcie z charakterystycznym czarnym paskiem na oczach, dzisiaj komunikat Prokuratory Regionalnej, przedstawiający bardzo konkretne zarzuty wobec byłego piłkarza i menadżera. A wszystko wokół sprawy konfliktu z Robertem Lewandowskim. Wczoraj szeroko pisaliśmy o regularnej wojnie między Cezarym Kucharskim a kapitanem reprezentacji Polski, […]
28.10.2020
Anglia
28.10.2020

Ilu zawodników na jedną pozycję powinien mieć wielki klub?

Rzadko kiedy w historii futbolu możemy bez trudu odnaleźć tak wyraźny punkt przełomowy. Często jakieś zmiany, wzloty jednych drużyn, upadki drugich, to skomplikowane i długotrwałe procesy. Z Virgilem van Dijkiem w Liverpoolu jest zupełnie inaczej. Dopóki go w Liverpoolu nie było, Juergen Klopp biegał od linii do linii wściekając się na niefrasobliwość linii defensywnej. Odkąd […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

Sędzia czy obrona Tychów – nie wiemy, kto był dzisiaj gorszy

Całkiem ciekawy mecz pierwszej ligi na liście rzeczy, których spodziewaliśmy się w środę o godz. 13, stał gdzieś pomiędzy hiszpańską inkwizycją i zwycięstwem Marcina Najmana przez nokaut. A jednak, w erze wirusowej jest to możliwe, bo przecież kiedyś trzeba nadrabiać zaległości. Dzisiaj nadrabiali je piłkarze Radomiaka i GKS-u Tychy. Widowisko było całkiem niezłe, ale jak […]
28.10.2020
Hiszpania
28.10.2020

Wszystkie grzechy Bartomeu. Dlaczego prezydent Barcelony musiał odejść?

Nieudolność działań na rynku transferowym, zadłużenie klubu, konflikt z największymi gwiazdami, afera związana z działalnością w mediach społecznościowych, oskarżenia o korupcję. To tylko część z zarzutów stawianych Josepowi Marii Bartomeu przez fanów Barcelony. Prezydent katalońskiego klubu wczoraj ostatecznie podał się do dymisji. A kibice mogli sobie jedynie powiedzieć: nareszcie! ***** Od dłuższego czasu fani Barcelony […]
28.10.2020
Blogi i felietony
28.10.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Wczoraj na Weszło ukazał się artykuł o skandalicznym zachowaniu rodziców podczas meczu 14-letnich chłopaków z Ząbkovii. Jak zwykle swoje musiał wysłuchać sędzia (ślepak jebany), ale także i zawodnicy (włóż mu, kurwa, tę nogę). W tym wypadku w roli wymagających nauczycieli wystąpili rodzice, ale raz na jakiś czas piłkarski internet żyje też najróżniejszymi wypowiedziami trenerów. Od […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

William Remy pracuje nad zbiorową odpornością w Legii

Legia Warszawa dotychczas nie zaliczała się w Ekstraklasie do klubów najbardziej dotkniętych koronawirusem. Pojedyncze przypadki się zdarzały, ale nigdy nie było paraliżu czy masowych wyników pozytywnych jak w Pogoni Szczecin i kilku innych zespołach. William Remy najwyraźniej uznał, że pora to zmienić i im szybciej Legia jako drużyna nabierze zbiorowej odporności, tym lepiej.  Francuz oficjalnie […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

United – Lipsk. Drugi hit wieczoru starciem o wyjście z grupy?

Jeśli masz w grupie PSG, możesz się spodziewać, że miejsce do awansu jest tylko jedno. Dlatego mecz Manchesteru United z RB Lipsk będzie miał podwójną stawkę. Każde potknięcie może oddalić jednego z zainteresowanych od 1/8 finału Ligi Mistrzów, więc motywacja do wygranej będzie podwójna. Typujemy drugi dzisiejszy hit wieczoru w Superbet! Manchester United – RB […]
28.10.2020
Weszło Extra
28.10.2020

Nie musisz być kimś za wszelką cenę. Każdy sam sobie koloruje świat

Do czego w szatni Cracovii przydaje mu się język holenderski? Czy Polacy są zakompleksieni? Jak szybko wydorośleć, kiedy jako nastolatek wyjeżdżasz do obcego kraju? Co inni bramkarze w Bredzie mówili o Łukaszu Fabiańskim i Przemysławie Tytoniu? Jak znosi rozłąki z dziewczyną? Dlaczego za cel postawił sobie rozegranie stu spotkań w piłce seniorskiej do dwudziestego trzeciego […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

Ligowe zaległości w Krakowie. Wisła zremisuje z Lechią?

Paradoks ligi w trakcie pandemii? Nadrabiasz zaległe spotkanie i dołączasz do czołówki. Wisła Kraków, jeśli dziś wygra, będzie dwa punkty za trzecim zespołem w tabeli, a przecież dopiero co miała poważny kryzys. Lechia Gdańsk? Ona byłaby już tylko punkt za Zagłębiem Lubin. To będzie ciekawa środa z Ekstraklasą, mimo że czeka nas zaledwie jeden mecz. […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

Czy każde ciągnięcie w polu karnym jest faulem?

Namnożyło nam się ostatnio rzutów karnych, które w normalnych okolicznościach nie byłby odgwizdywane. Ale mamy VAR, więc sędziowie częściej wskazują na wapno. Doszliśmy do momentu, gdy wykształciły się karne ery wideoweryfikacji. Czy to słusznie? To pewnie temat na osobną analizę. My – jak co tydzień – siadamy do Niewydrukowanej Tabeli. I w tym tygodniu nie […]
28.10.2020
Niemcy
28.10.2020

Był liderem, stał się problemem? „Nie możesz mieć takiego kapitana jak Marco Reus”

Jedenaście bramek i pięć asyst w poprzednim sezonie Bundesligi. Kolejna poważna kontuzja, po której trudno wrócić na właściwe tory. Już po samych liczbach widać, że Marco Reus ma za sobą dość przeciętny czas w Borussii Dortmund. Na starcie bieżących rozgrywek Lucien Favre regularnie sadza 31-latka na ławce rezerwowych i korzysta z niego wyłącznie w końcówkach […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

Młodości, ty nad poziom Lechii wylatuj

Na początku sezonu mówiło się, że Waldemar Fornalik i Michał Probierz są największymi wrogami przepisu o młodzieżowcu. Ale u Probierza pierwszy skład wywalczył Niemczycki, grając ostatnio bardzo pewnie. U Fornalika jakkolwiek szału nie ma, tak przebłyski pokazał Pyrka, nawet Steczyk dał z siebie coś produktywnego. Lechia natomiast jest uziemiona z Makowskim, któremu do rozwoju naszym […]
28.10.2020
Anglia
28.10.2020

W Manchesterze United jak w reprezentacji Polski – środek pola wzbudza najwięcej dyskusji

Pod koniec września, raptem miesiąc po transferze Donny’ego van de Beeka, Sjaak Swart – 82-letnia legenda Ajaxu i mentor Holendra – otwarcie skrytykował Solskjaera za to, że nie stawia na wychowanka zespołu z Amsterdamu. Te słowa 23-letniemu pomocnikowi raczej nie pomogły i podejrzewamy, że gdyby kiedyś odbyły się Mistrzostwa W Wyświadczaniu Niedźwiedziej Przysługi to Swart […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

PRASA. Kucharski miał szantażować Lewandowskiego i żądać gigantycznych pieniędzy

– Przeszukano dom i biuro Kucharskiego, który zgodził się na podawanie nazwiska. O co chodzi? Przypomnijmy, że afera zaczęła się od sensacyjnej informacji – Lewandowskiemu zarzucono, że oszukuje niemiecką skarbówkę na grube miliony. Składając zawiadomienie do sądu, Kucharski zażądał 39 mln zł. Za co? Na tyle wycenił wartość spółki, z której zrezygnował – pisze dziś […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

Szczęsny kontra Barcelona? To nie jedyny polski akcent w Lidze Mistrzów na dziś

Można powiedzieć, że tydzień z Ligą Mistrzów mija nam od Roberta Lewandowskiego do Wojciecha Szczęsnego. Wczoraj żyliśmy polskim meczem w Moskwie, dziś emocje czekają nas w Turynie, gdzie golkiper Juventusu spróbuje powstrzymać Barcelonę. Ale nie musi to być najciekawszy polski wątek w dzisiejszych spotkaniach i wcale nie mamy na myśli Tomasza Kędziory. Być może doczekamy […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

Hit bez Ronaldo, ale ze Szczęsnym, czyli Juve – Barca

Miał być hit, miało być prawdziwe El Clasico z ostatnich lat, czyli pojedynek Cristiano Ronaldo z Leo Messim. I co? I nie będzie, bo CR7 nie zmierzy się z największym rywalem z powodu koronawirusa. To oczywiście spore osłabienie „Starej Damy”, która w meczu z Barceloną może mieć kłopoty. Po ostatnich wynikach Juve w lidze kusi, […]
28.10.2020
Weszło
27.10.2020

Borussia M’gladbach i przeklęty doliczony czas, Real cudem się uratował

Gdyby nie było doliczonych czasów gry, Borussia M’gladbach po dwóch meczach z Interem i Realem Madryt miałaby sześć punktów. Wymarzona pozycja wyjściowa. Real miałby punktów zero i mocno paliłoby mu się w dupkach, zwłaszcza że przed nim teraz dwa boje z mediolańczykami. Ale to scenariusz alternatywny, bo podopieczni Marco Rose w obu przypadkach na ostatniej […]
27.10.2020