LIVE: Mecz, w którym zdarzyło się wszystko. Zagłębie triumfuje w Poznaniu
Weszło

LIVE: Mecz, w którym zdarzyło się wszystko. Zagłębie triumfuje w Poznaniu

Wystarczająco się naczekaliśmy, natęskniliśmy, nasłuchaliśmy o sparingach, nowych zawodnikach, ambicjach i wątpliwościach. Koniec z przystawkami, czas na dania główne:

Mecze.

Dzisiaj Ekstraklasa przywita nas na obiekcie beniaminka, gdzie Miedź podejmie Jagiellonię cudzoziemską. Których z nowych graczy ekipy z Podlasia pokaże się z najlepszej strony?

Wieczorem Adam Nawałka sprawdzi Zagłębie Lubin. To jest ten moment, kiedy od nowego selekcjonera trzeba powoli zacząć wymagać – nie, nie seryjnych zwycięstw, nie 5:0 w co drugim spotkaniu, ale już zalążków Kolejorza, który wróci na właściwe tory.

Zapraszamy na LIVE!

22:30

Zdarzają się takie powroty Ekstraklasy, które rozczarowują. Dziś rozczarowania być nie może. Od sześćdziesiątej minuty futbolowi bogowie zafundowali nam najlepsze, co ma do zaoferowania futbol.

Podsumujmy te konteksty: Zagłębie gra znakomity mecz w Poznaniu. Jest lepsze taktycznie, ma więcej do powiedzenia, brakuje tylko wykończenia.

Więc Lech strzela mega fartowną bramkę.

Po czym zaczyna łapać wiatr w żagle. Zaczyna pachnieć kolejnym golem Kolejorza.

I w tym momencie to Zagłębie strzela mega fartowną bramkę.

Obie są fartowne w pewnym umownym sensie, bo wszystko, co przed wykończeniem, było naprawdę niezłe: tu strzał Tiby, tam akcja Pawłowskiego. Niemniej element losowy był bardzo zauważalny.

Tym razem, przy 1:1, Zagłębie się rozkręca. Pawłowski gra jak za najlepszych lat, gdy wymieniano go w kontekście kadry. Burić jednak broni w nieprawdopodobnych sytuacjach. W końcu łapie nawet karnego, który został podyktowany tylko dzięki prawidłowej decyzji VAR.

Uff, co za dramat, nic więcej mu nie potrzeba.

Ale futbolowi bogowie mają poczucie humoru, więc posyłają piłkę do siatki Buricia, a autorem trafienia Vujadinović, ładujący tym samym samobója.

Vujadinović, co do którego wszyscy mają mnóstwo wątpliwości, ale który akurat dzisiaj… mógł dać kilka argumentów na swoją obronę.

Nierealne spotkanie.

22:25

22:24

CO. ZA. MECZ.

To jest właśnie piłka nożna. Długie kwadranse, podczas których nie dzieje się prawie nic. Wieje nudą, zero celnych strzałów, piłkarskie szachy.

A później, nagle, wszystko się zmienia, tak jak dzisiaj podczas meczu Lecha z Zagłębiem.

Akcja za akcją. Błyskotliwe dryblingi. Świetne strzały. Fartowne gole, wkraczający VAR, obroniona jedenastka, aż wreszcie jedyne możliwe zakończenie: decydujący samobój w doliczonym czasie gry.

A autorem kto?

Ten, kto grał naprawdę nieźle: Vujadinović.

22:19

22:16

Co za interwencja przy karnym Starzyńskiego. To nie był źle wykonany karny, futbolówka tuż przy słupku, ale Burić ma dzisiaj dzień konia.

22:15

VAR jest cudowny.

22:14

Bywa, że pierwszy kontakt z piłką od razu jest golem. Bywa, że od razu jest asystą. Klupś pokazał drugą stronę: pierwszy kontrakt i beznadziejne przyjęcie, które marnotrawi kontrę.

Inna sprawa, że do kontry nie powinno dojść: naszym zdaniem stempel w polu karnym Lecha na Pawłowskim, powinna być jedenastka. Spóźniony atak, zatrzymujący Pawłowskiego w miejscu.

22:12

Trzeba przyznać, że to naprawdę imponujący mecz Pawłowskiego. Szaleje jak za najlepszych czasów, które pozwoliły mu na transfer do Malagi. Jakby tylko jeszcze poprawił wykończenie – ligowy top skrzydłowych. Przed chwilą kolejna kontra, sam wypracował sobie dryblingiem sytuację, ale co z tego, skoro Buric także dzisiaj solidny jak dawno.

Pamiętacie jeszcze, że do niedawna w tym meczu prawie nie było celnych strzałów?

Jak mecz nagle potrafi się zmienić.

22:05

Co za szalony mecz. Lech nie potrafił go zabić, zdusić, ale czy może to dziwić, skoro – poza rzetelną grą w defensywie do mniej więcej 60 minuty – większość tego, co najlepsze, spotkało go dzięki szczęściu?

Pytanie: czy dzięki szczęściu, czy fartowi, zostawiamy Jackowi Magierze.

szczescie-czy-fart-b-iext44132846

1:1 Zagłębia jest jednak w pełni zasłużone, Miedziowi prezentowali się bardzo dobrze. A że przy golu Starzyński miał odrobinę farta, a trafienie zamiast soczystej bomby było dość pinballowe?

Takie samo było trafienie Gytkjaera, jest jednak odrobina sprawiedliwości.

22:02

Mecz nareszcie ruszył z kopyta. Trochę to trwało, trzeba było poczekać, aż zmęczenie nadgryzie jakość obu defensyw, ale stało się.

Nawałka miał opinię trenera fartownego, to szczęście było po jego stronie w czasach reprezentacji Polski. Dzisiaj na pewno na jego brak nie może narzekać: pomogło przy bramce, pomogło chwilę później Buriciowi przy interwencji, w której futbolówka odbiła się od słupka i wyszła w pole. Zdecydowały nawet nie centymetry.

Gytkjaer niby taki cwaniak, a jednak nie wykorzystał błędu defensywy Zagłębia, która postawiła go przed okazją sam na sam – wciąż tylko 1:0 dla Lecha, ale jest jasne, że Miedziowi odczuwają nerwówkę, widać poważne luki w ich koncentracji, która była tak wielką siłą zespołu do tej pory.

21:57

Byli w tym meczu nieprzekonujący, byli – powiedzmy sobie szczerze – słabsi. Ale mają Gytkjaera. Tiba huknął z dystansu, futbolówka odbiła się od słupka, a potem od pleców Forenca.

Większość ligowych napastników spóźniłaby się do dobitki, większość przespała ten kluczowy ułamek sekundy. Tutaj jednak Gytkjaer potrafił dokonać sztuki niełatwej, jaką jest skorzystanie ze szczęścia.

21:54

Wreszcie jakieś sensowne akcje zaczepne Lecha. Gajos w swoim stylu, kąśliwie sprzed szesnastki, ale piłkę daje radę wybić Forenc. Chwilę później akcja Makuszewskiego, ale uderzenie szybuje gdzieś w kierunku Szczecina.

W strzałach celnych wciąż zaledwie 2:1.

21:52

Dy6U2KEXcAAk2-2

21:51

Wydaje się, że to musi być bramka, ale jednak piłka nie przekracza linii bramkowej. Tak czy siak ostrzeżenie dla Lecha. Jedyna formacja, która daje radę, tym razem przechytrzona. Sam fakt, że Balić robi tak długi rajd – niepojęte. Lech gra coraz gorzej, zaczyna statystować.

21:48

21:44

Starzyński. Strzał w aut. Dzieje się. Lech nie atakuje zbyt sprytnie, ale na pewno sprytnie broni.

21:43

Do jednego nikt w Lechu nie może się doczepić: praca obrony, ze szczególnym uwzględnieniem stoperów. To była doskonała kontra Zagłębia, szybka, dynamiczna, nie pozwalająca ustawić szyków. A jednak została zduszona w momencie, kiedy powinna się kończyć – Pawłowski został odcięty od jakichkolwiek efektywnych rozwiązań.

21:40

Zero zmian, obraz gry też nie uległ zmianie. Zagłębie wysoko, Lech ma problem by znaleźć swoje ścieżki pomiędzy zasiekami Miedziowych, w konsekwencji albo drepta na własnej połowie, albo oddaje inicjatywę. Nie wiemy czy Nawałka przeprowadził ze swoimi zawodnikami jakąś rozmowę, czy też wszyscy przez kwadrans grali w makao.

Tempo jednostajne.

21:36

Bez zmian w obu drużynach. Czy dziwimy się Nawałce? Chyba nie, ale zmiana w 55 minucie w ogóle nas nie zdziwi.

21:24


Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (8)