Pani piłkarzowa przemówiła. Niestety…
Weszło

Pani piłkarzowa przemówiła. Niestety…

Nikolę Vujadinovicia zdążyliśmy poznać jako stopera, który generalnie coś tam potrafi, ale czasami zdarzają mu się błędy na poziomie przeciętnego Tima Riedera. Generalnie – solidny ligowiec, nic poza tym. Gdyby nazywał się Mikołaj Wujadinowski, to pewnie krążyłby między Piastem, Miedzią i Pogonią. Niestety, w czwartek poznaliśmy też twitterową twórczość jego żony.

Pani Aleksandra zbeształa wszystkich dookoła. Najpierw obraziła się na tych, którzy krytykują piłkarzy, bo przecież sami nigdy w piłkę nie grali, a tylko siedzą przed telewizorem i plują na panów piłkarzy. Czyli klasyczne pierdololo.

Później nakrzyczała na tych, którzy nigdy nie biegali, że ci nic nie wiedzą o piłce. Yyyy… co?

A na koniec przyznała, że każdego dnia ona i jej córki przeżywają złe chwile w Poznaniu, że codziennie ktoś mówi coś paskudnego. I że żyła już w wielu krajach, ale nigdy nie czuła się tak źle, jak w Polsce.

37384260_2358009000892455_129106081262600192_n

Ha, widzimy to! Pani Vujadinović drepcze sobie po Grunwaldzie, nagle podbiega do niej pan Henryk (56 lat, rencista) i krzyczy: – Pani, ten pani mąż to prawa noga do tramwaju! Słabe podanie diagonalne, gra głową do poprawy! – awanturuje się. Następnego dnia w Żabce ekspedientka Karina (28 lat, absolwentka Wyższej Szkoły Zdrowia, Urody i Edukacji) z grymasem na twarzy waży jej banany. – Vujadinoviciowie… Ech, gdyby nie wy, to Lech byłby mistrzem… – syczy zza zaciśnięty zębów. – A mój tata mówił, że ten twój to się nadaje do tarcia chrzanu i na stoperze to nawet Augustyn w duecie z Toivio wyglądaliby lepiej – słyszą córki Nikoli w przedszkolu.

Miłość do Poznania pani Aleksandrze szybko przeszła, bo jeszcze kilka miesięcy temu ochoczo wrzucała zdjęcia z tego miasta i zasypywała je serduszkami. Przejrzeliśmy twitterowy profil żony Nikoli i wyszło na to, że to nękanie wzmogło się w ostatnich dniach, bo wcześniej chętnie wrzucała oprawy kibiców Kolejorza, podawała dalej tweety kibiców chwalących jej męża i w ogóle sprawiała wrażenie kobiety zadowolonej z tego, gdzie przyszło jej mieszkać.

Pani Aleksandra napisała też, że nie czuje się w Poznaniu bezpiecznie. Uspokajamy – nie takie znajdy w Lechu grały i nic im się nie stało. A żon piłkarzy to w ogóle nikt nie kojarzy. Włos pani z głowy nie spadnie, gwarantujemy. Niepotrzebnie pani dramatyzuje.

Jeśli naprawdę pani Aleksandrze i jej córkom w Polsce jest tak fatalnie, to w Lechu trwa właśnie wielkie sprzątanie szrotu. Podejrzewamy, że wystarczy tylko słowo szepnięte na ucho prezesa, by Nikola mógł szukać sobie nowego klubu. Vujadinoviciowie zostaną pozbawieni tego przykrego obowiązku przebywania w kraju, w którym nikt nie zna się na piłce i w którym ciągle ktoś słowem tnie ich serca na wskroś.

KOMENTARZE (65)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Urkides
Legia Warszawa

Ja sam często czuję niesmak jak czytam prasowe pierdy, już o forumowiczach nie wspomnę.
Pryskanie spienioną śliną to jest nasza specjalność. W połączeniu z kompletnym dyletanctwem to sprawia przygnębiające wrażenie.
A o tym czy ktoś w tym kraju zna się na piłce świadczą popisy naszych zespołów w pucharach.
Jeśli trenerzy od dziecięcych po ekstraklasowych nie potrafią zawodników nauczyć prostego kopnięcia piłki a prezes PZPN zamiast postawić szkolenie na nogi prowadzi wieczne wojenki i żongluje przepisami, najlepiej świadczy o tym że w tym kraju mało kto zna się na piłce a do tego ma olej w głowie.

FC Bazuka Bolencin

Pan prezes ma przede wszystkim parcie na szkło. W dalszej kolejności – robienie dobrej atmosfery wokół związku i pierwszej reprezentacji. Resztę ma gdzieś, chociaż niby często udziela się w różnych tematach na tłiterach i innych tego typu parchach.
***
Dzisiaj urządziłem sobie streamowy maraton z LE, obejrzałem mecze: Dynamo Mińsk-Derry (w międzyczasie meczu Lecha, na który patrzeć – poza pięknymi bramkami Gandżasaru – się nie dało), Maccabi-Ferencvaros i teraz Osijek-Petrocub Hincesti z Mołdawii.
I powiem tak, te mecze które oglądałem przy meczu Gandzasar-Lech to jakbym się prawie do mundialu cofnął.
Nie wiem co jest, to już nie chodzi o pecha, na zasadzie „gramy jako tako ale nie chce wpaść”, po prostu te mecze są jak paździerz rodem z okręgówki, bez ładu i składu.
Górnik – polska flagowa młodzież męczy się z czerwoną latarnią mołdawskiej ligi. No przecież to jest wstyd. Staczamy się coraz głębiej w otchłań.

Urkides
Legia Warszawa

Jak słucham medialnych piewców naszej „zdolnej młodzieży” to nie mogę uwierzyć że to sa goście którzy zawodowo zajmują się piłką.
Ja jestem tylko zaangażowanym kibicem a mimo to dostrzegam że naszym zawodnikom brakuje techniki użytkowej a co za tym idzie kreatywności i szybkości w grze.
Grę obronną jest stosunkowo łatwo ustawić i bronić się skutecznie pod warunkiem że przeciwnik nie potrafi zagrać kombinacyjnie, dryblingiem stworzyć przewagę liczebną albo celnym przerzutem zmienić stronę.
To pierdolenie bez sensu „środowisk opiniotwórczych” utwierdza mnie w przekonaniu że to się szybko nie zmieni, bo żeby coś zmienić to trzeba określić co i w jaki sposób. A oni palą głupa i opowiadają o podwórkach i zdartych butach.
Czasami się zastanawiam czy my jesteśmy myślącą nacją?

FC Bazuka Bolencin

Oczywiście że nie jesteśmy. I to nawet nie myślącą, ale nawet nie potrafiącą (albo nie chcącą) wyciągać racjonalnych wniosków z zaistniałych sytuacji. Jak do tego dodać jeszcze typowo cierpiętniczą mentalność, to nie ma się co dziwić że jesteśmy tam gdzie jesteśmy w piłce klubowej.
Co roku między sobą gadamy jako kibice o kolejnych wpadkach, o kolejnych „dnach dna”, granicach które bardziej już przekroczone nie zostaną. A tu przychodzi kolejny sezon i dowiadujemy się, że jednak poziom degrengolady przesuwa się coraz dalej.
Jedna Legia się w miarę broni – cwaniactwem, ograniem w pucharach, czasami zwykłą wytrwałością. Ale po poprzednim beznadziejnym sezonie ligowym – takie wyniki w pucharach mnie po prostu nie dziwię.
Ale pewnie pójdę jutro do kiosku, kupię PS ze Skarbem Kibica bo startuje liga – z czystego przyzwyczajenia, czasów gdy nawet Polonia Warszawa, ŁKS czy Amica, goliły rywali w pierwszych rundach kilkoma bramkami…

Urkides
Legia Warszawa

Bazuka
My kibice jesteśmy jak alkoholicy, uzależnieni „wypijemy’ nawet najgorszą berbeluchę, bo nie możemy bez tej nafty. Ale dlaczego wytwórcy tej berbeluchy nie wpadną na pomysł żeby ją zrobić lepszą, albo na początek chociaż trochę przez gazę przepuścić, żebyśmy nie musieli ciągle fuzli wypluwać.
A oni nam powtarzają że te fuzle to tylko nasze urojenia, a smak jest naszą tradycją.

matatar

Przykre, ale prawdziwe. Myślącą nacją są Czesi. I wiemy jak u nich wygląda piłka klubowa. Może jak część tych kanalii rządzących polską piłką poodchodzi na emeryturki (np. Boniek )… Zapewne też jest grupa ludzi, która będąc w mniejszości, zwyczajnie straciła już nadzieję, że da się tu coś wskórać jeszcze. Niewielu jest też dziennikarzy, którzy poza wyśmiewaniem e-klapy, naciskają i trąbią o konieczności reformy szkolenia. Niestety, odpowiem Tobie na Twe końcowe pytanie, nie jesteśmy myślącą nacją. Wielu uważa, że my to „tak po prostu” nie nadajemy się do futbolu i „trzeba się z tym pogodzić”. Inni srają kto zostanie selekcjonerem repry, jakby to miało większe znaczenie ( z pustego i Salomon nie naleje). Jedynie niewielu pisało po kompromitacji, że trzeba zrobić reformę szkoleniową. Trzeba chyba zaczekać gdy zmieni się stosunek liczbowy myślących do niemyślących, na korzyść tych pierwszych. A to nieprędko nastąpi..

Urkides
Legia Warszawa

matatar
Niestety to się nie ogranicza tylko do futbolu i dzieje się za przyzwoleniem większości.

P75

Ja to bym się z wami nawet zgodził, ale jednak spokoju mi nie daje te ciągłe kupowanie przez Włochów naszych młodziaków. Przecież to już idzie w tuziny i biorą nawet jakichś Marcjaników i innych ananasów. A Włosi to dla mnie są najwięksi znawcy futbolu, oni naprawdę potrafią ocenić potencjał. Zresztą ci co ostatnio pojechali do Italii to sobie dobrze radzą. Ja to nawet nie rozumiałem dlaczego biorą Glika, który w Piaście kaleczył strasznie. Więc może z tym szkoleniem nie jest tak najgorzej a błąd tkwi w tym co dalej, czyli brakiem trenerów. I nie mówię, że trenerzy są słabi ale ich po prostu nie ma, szczególnie tych od piłki młodzieżowej. Tu jest największa skucha PZPN i Bońka bo to leży w całości w ich gestii, a trenerów z licencją UEFA PRO mamy tylu co Islandia.

Urkides
Legia Warszawa

Jeśli masz wątpliwości jak szkolimy w Polsce, to polecam obejrzenie meczów młodzieżówek z jakąś poważną reprezentacją. W meczach z Niemcami czy Anglikami nie potrafimy wymienić kilku podań i praktycznie nie wychodzimy z własnej połowy.
A jeśli trochę się znasz na piłce to zobacz jak nasi piłkarze, nawet reprezentacyjni grają na jeden kontakt i czy szybko operują piłką.

FC Bazuka Bolencin

Za dużo pseudoznawców i klasycznych januszy (zwłaszcza wokół kadry) u nas jest, żeby oś się zmieniło.
Żeby coś zmieniać trzeba mieć racjonalny plan działania. U nas ludzie „decyzyjni” go nie mają. Ale chcą od razu i rybki i akwarium a tak się nie da. Pokazał to nawet przykład Belgów – przedziadowali parę lat (właściwie od MŚ 2002 do początku tej dekady) a teraz zbierają profity. U nas nie ma cierpliwości na takie działanie, 1-2 sezony bez wyników i porzucono by cały raczkujący system szkolenia…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Carlito

Urkides
A zauważyłeś, że największe szambo wybija na stronach/forach dotyczących piłki? W przypadku np. kosza jest dużo więcej merytoryki, znajomości tematu, a bajkopisarze i osoby robiące sztuczny dym szybko są sprowadzane do parteru. Nawet na Weszło tematy koszykarskie mają lepszy poziom dyskusji. Przeczuwam, że z siatką i ręczną jest podobnie.

Urkides
Legia Warszawa

Jeśli tak piszesz to na pewno masz rację. Ale na meczach sitkówki jest też inna publika. Tam są ludzie myślący pozytywnie, dopingują swój zespół a nie wyzywają przeciwnika.
Nieszczęściem piłki jest to że przykleiło się do niej najwięcej patoli kibicowskich i koniunkturalistów dziennikarskich i „działaczowskich”. A teraz jeszcze na dokładkę „patrioci”.
Dopóki te bandyckie grupy kibicowskie będą „rządziły” klubami, to rozsądek nie zapanuje. Rozsądek podpowiada że trzeba współpracować żeby optymalnie wykorzystywać nasz nikły potencjał a oni chcą wiecznie wojować. To tworzy stęchły klimat wokół piłki.

degustathor
Legia Warszawa

Bym sie zgodził z Urkidesem, gdyby nie ci „patrioci”.
Żulia i bandyterka, a nie żadni „patrioci” – nie mieszajmy sportu z polityką, nawet kompletnie skomercjolizowanego, bo i tak przy polityce jest czysty jak dziewica orleańska nieomal.
Na tym forum (jak i na każdym, poza niszowymi – bo tam siedzą szczęśliwi nawiedzeńcy i inni niegroźni fascynaci) roi się od bydła, które albo pisać nie umi (pić i pisać trza umić), albo ma jakiegoś hopla i nie ma na niego żadnego pomysłu poza notorycznym napierdalaniem w klawiaturę. Albo oba na raz, co jest dobrym przykładem tak zwanej mediany.
Piłka nożna to cholernie prosta gra – w skrócie polega na celnym kopnięciu piłki do partnera, zabraniu w dozwolony sposób piłki przeciwnikom, obronie własnej bramki i strzeleniu gola rywalowi. Do tego dochodzą umiejętości i taktyka. Dobre lub chujowe.
Widzieliście bramkę z wolnego dla Panów Pastuchów na 2:0?
Stadiony swiata, a strzelił jakis anonimowy psikut z ….Kapanu? Gdyby to był Ronaldo, to wszyscy by się zesrali. Jak widać, strzelić celnie kazdy może. Podać niby łatwiej, ale nie u nas! U nas kurwa nie ma komu, a jak nawet jest, to z reguły w ostatniej chwili, gdy już but przeciwnika zahacza o piłkę.
Weszło – portal, który powinien zaszczepiać miłość do futbolu, krzewić, uczyć, postulować itede itepe zajmuje się trzy razy na dzień Legią (bo, kurwa kliknięcia!!!!!) czym pobudza płyny ustrojowe okolicznego szamba i innej zgnilizny, która musi po raz tysieczny wypluć z siebie, że nie znosi Legii i nie kocha Warszawy. Legia i Warszawa mają to gdzieś, ale jeden z drugim dalej wypruwa żyły i pisze o Chrobrym czy innym Piłsudzkim (błąd celowy), którzy na etatach NKWD przywlekli z Atlantydy stolicę do Warszawy i na ruinach ghetta postawili stadion imienia Dzierżyńskiego, który wielkim kibicem Legii był.
Zabraknie Legii, to żonę Vuj-chujgowiejaktosiępisze-ica przybliża, że niby jej Poznań (klątwa małżonki Hamaleinena?) podobać sie przestał, a ja pytam – czy to WESZŁO, czy DUPELEK, bo mnie akurat gówno zona Vuja obchodzi.
Na koniec mego silva rerum (grochu z kapustą po naszemu) nie rozumiem, dlaczego piłkarze polskich klubów (przecież nad Wisłą nie grają tylko Polacy) nie potrafia celnie i sensownie podać – nie od przypadku, nie do filmiku na you tube, na którym Kuchy od Hazarda może i lepszy, tylko tak normalnie, by móc kelnerom z Corku wsadzić łacznie z 7-10 bramek, a pasterzom z dalekiej Armenii nie dać nawet cienia nadziei na cokolwiek.
Chyba, że na nieoczekiwany w tamtym rejonie deszcz.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Bo pilkarze w Polsce sa przeplacani.
Tak jak pilkarzom angielskim smierdzi gra w LE, bo nie ma z tego kasy, tak polskim smierdzi granie wogole. No bo co zrobia takiemu lewusowi jak Kopczynski? Zabrac mu tych 200 tys eur rocznie nie moga? To chlopak siedzi w Warszawie zamiast grac w Sosnowcu (czy byle gdzie, ale grac).
Przeciez to jest parodia, ze taki paralityk (chodzi mi o technike) jak Pazdan dostaje w Legii 600 tys eur. Obronca. Mocno przecietny. Tyle samo co najlepsi gracze ofensywni, wiecej niz Niko czy Prijo.
W kazdym klubie pelno jest szkodnikow, ktorzy tylko patrza co by tu uszknac dla siebie i w dupie maja tak naprawde klub.

Ze szkoleniem mlodziezy jest jak ogolnie z Polakami. Wszyscy pierdola i pierdola i pierdola do pozygu, rzucaja obietnice, zadania, ultimatum, a na koncu kazdy czeka ze ktos zrobi za niego, ale zeby splendor za sukces byl jego, a wina za porazki cudza.
A i jak sie pomylis to „kurwa wypierdalaj z boiska” (tekst rzucony przez trenera do 12-latka po tym jak ten niedokladnie przerzucil pilke na druga strone boiska).

gevert

Ciekawe jest to, że w ręczną czy w siatkę, pomimo że są trawione podobnymi problemami co kopana, jednak jakieś sukcesy były w ubiegłej dekadzie. Mniejsze pieniądze, mniejsze zainteresowanie ludzi, a jednak taki Bielecki zawsze do końca, zawsze na 100%, zawsze z serducha grał, czego niestety nie potrafią pokazać nasi (ponoć najlepsi) kopacze nawet na MŚ, nie wspominając już nawet o eliminacjach do kwalifikacji drugorzędnego pucharu europejskiego. Więcej: pomimo deklaracji, że ta walka, jazda na dupach i inne takie będą, że dadzą z siebie wszystko, nadal potrafią na boisko wyjść i odwalić taki cyrk jak z Japonią. I być z siebie na dodatek zadowolonymi! Bo wygrali, ha. Diagnoza: przygotowanie mentalne. Zaczynając od przekonania o własnej wyższości, które dotyka nasze kluby w meczach z rywalami klasy wicemistrzów Armenii czy też, he he, naszą reprę z jakąś afrykańską drużyną z biednego Senegalu. Należy mieć respekt do każdego rywala. Dalej, pomimo lekceważenia przeciwnika, brak wiary we własne umiejętności, skutkujący zagraniami bezpiecznymi, do najbliższego, do tyłu, skutkujący też strachem przed grą 1 na 1. To zaczyna się już w juniorach, trenerzy zakazują przecież młodym się kiwać, bo ważniejsze jest to, żeby nie stracić piłki. Efekty widać w zerowym przygotowaniu technicznym do gry na małej przestrzeni u naszych grajków. Psychiczne podłoże ma też przegrywanie drugich połów, które widać u większości naszych drużyn, z reprezentacją na czele, przecież młodym wpaja się że jak już są te dwie bramki do przodu, to zamykamy grę, bo w juniorach jest parcie na wynik i lepiej wygrać 2:1 po grze od której bolą zęby, niż próbując strzelić na 3:0 dać się skontrować, potem stracić jeszcze jedną i nagle jest remis i prezes jest niezadowolony. Można tak wymieniać i wymieniać…
Chyba musimy zatrudnić Holendrów do zorganizowania nam systemu szkolenia. Ale jak pan Janusz usłyszy, że jego Seba, 13-letni piłkarz, na treningach ma zakaz grania głową, bo ten trening zaczyna się dopiero po 16 urodzinach, żeby nie uszkodzić mózgu w miękkiej czaszce dziecka, wyjdzie z siebie i stanie obok, no bo przecież jak to? Lato i Boniek też głową nie grali? No grali, a jakie wyniki robili! Te Holendry to ale mają wymysły. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że takich panów Januszy w naszym PZPNie znajdzie się z 60%, holenderski system i fachowcy z Polski wylecą po roku albo dwóch „bo juniorzy nie mają wyników” i wrócimy na swoje śmieci 😀

Chata Kumba

Teraz to belgijski system szkolenia rządzi. Belgowie brąz MŚ , Holendrzy w domu, bez kwalifikacji do turnieju.

gevert

Słabszy okres po prostu. Myślę że są porównywalnie dobre

Urkides
Legia Warszawa

Był bardzo ciekawy wywiad na Weszło z młodzieżowymi trenerami z Belgii. Jeden był Holendrem i opowiadał dlaczego Holandia jest w lekkiej zapaści a Belgia nie.
Nie będę się wdawał w szczegóły ale to nie jest kwestia przypadku. Holendrzy utknęli w koncepcyjnej ślepej uliczce a świat idzie do przodu.

Urkides
Legia Warszawa

gevert
Kiedyś miałem okazję rozmawiać z facetem który był wydawcą periodyku o siatkówce i zapytałem go dlaczego w siatkówce potrafiliśmy zorganizować szkolenie a w piłce nie. Odpowiedź była taka że po pierwsze skala przedsięwzięcia była inna, i Plus wyłożył kasę.
Może i miał rację ale według mnie to nie cała prawda, bo tre pieniądze trzeba było jeszcze rozsądnie wydać a więc to środowisko musiało się sprawdzić w tym działaniu.
Jeśli chodzi o ręczną, to sukcesy były raczej korzystnym zbiegiem okoliczności które polegał na tym że trafiło się wyjątkowe pokolenie piłkarzy ręcznych.
Gdzieś wyczytałem że jak Francuzi zdobywali pierwszy raz tytuł MŚ (chyba około 2000 roku) to trenowało ręczną we Francji około 250 tys zawodników. W Polsce w tym samym momencie około 25 tys.
Jak zdobywali kolejnego MŚ kilka lat temu, to mieli już 500 tys czynnych zawodników a Polska wciąż 25 tys (albo 30, juz nie pamietam)
Krótko mówiąc we Francji ROZWIJAJĄ dyscyplinę a u nas stagnacja.
Chyba w ręcznej znowu czeka nas kilka lat chudych.
Nie potrafimy świadomie BUDOWAĆ systemów które pozwolą nam na wchodzenie na wyższy poziom.
Tak się dzieje praktycznie we wszystkim, nie tylko w sporcie. Są co prawda nieliczne pozytywne przykłady ale to nie jest reguła.
Nie umiemy zbudować sprawnie sportu, nauki, służby zdrowia czy systemu emerytalnego. Jesteśmy organizacyjnymi analfabetami.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

v. Lynden

Stereotypy stereotypami, click-baity click baitami. Mniejsza o to, ale czy ta Pani przypadkiem nie zawarła jakiejś prawdy o Polsce i Polakach? O sposobie bycia i mentalności niektórych z nas? Tendencji do wyrażania zdania na każdy temat (np. o piłce nożnej), narzekania i obrabiania komuś d*py za plecami, a w szczególności obcym?

Nie twierdzę, że jej wpisy oddają całą prawdę na temat ducha naszego narodu, ale opinie na nasz temat z perspektywy obcokrajowców są zawsze ciekawe. Zwłaszcza, gdy wyrażane są przez przedstawicieli narodów z krajów byłej Jugosławii, które słyną z dużego temperamentu, wyrażania wprost swoich emocji i ogólnej egzaltacji.

Urkides
Legia Warszawa

Po zaskakującym zwycięstwie Legii nad Spartakiem Moskwa, wszedłem na ich forum bo byłem ciekawy jak będą to komentować. No bo to przecież Słowianie jak my i jesteśmy do siebie dosyć podobni.
Oczywiście nie byli zachwyceni ale nie znalazłem tam tylu wyzwisk, wezwań do wypierdolenia wszystkich, histerycznych szlochów połączonych z rwaniem rubahy na piersi (akt rozpaczy).
Z moich obserwacji wynika że jesteśmy bardzo paranoidalnym narodem, z kolosalnymi kompleksami które nie pozwalają nam się przyznać do naszych błędów, pogodzić z nimi i racjonalnie je korygować. Im bardziej rzeczywistość udowadnia nam błedy, tym bardziej idziemy w zaparte i przerzucamy odpowiedzialność na „onego”.
Tylko ludzie ze słabą samooceną nie są w stanie udźwignąć porażki przyznając się do niej.
Jesteśmy słabi i to widać nawet w piłce. Nasi piłkarze tak boją się porażki że wiecznie mają pełne gacie i właśnie z tego powodu przegrywają jeszcze częściej.
Ale kto jest winny? No oczywiście Słowacy, Hiszpanie z III ligi i inni obcy. To nie my dajemy dupy nie potrafiąc stworzyć spójnego systemu szkolenia. To oni sa winni że zabierają naszym geniuszom miejsca. Więc jaki wniosek wyciągamy? Zabronić im tu grać.
Taki mamy klimat

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Takata
[ ⚫ ]

A kim są niby? Germanami?

asddsa

zalezy ktorzy i skad? tyle tylko, ze wiekszosc polakow to tez nie slowianie, przynajmniej nie czysci.

areq
Kolejorz

Ale siła Spartaka i Legii w tamtym konkretnym roku była.porównywalna!!! To nie to samo co wpierdol od Kanczasu Ganpasu czy jakoś tam…Gdyby Lech przegrał z drużyną pokroju Dynama Minsk, Ferencvarosu czy Young Boys Berno to nikt by ich nie nazywał neudacznikam…

Urkides
Legia Warszawa

Ja nie mówię o sile na boisku i do tego w konkretnym meczu. Ja mówię o reakcji kibiców którzy uważali się za absolutnego faworyta a swoją drużynę pozycjonowali o 2 klasy wyżej.

areq
Kolejorz

To tacy sami optymiści (Ci ze Spartaka) ,którzy myślą ,że Lech jest na poziomie Bazylei czy innej Austrii Wiedeń,a tak naprawde to poziom Ujpestu Budapeszt ,Kuysysi Lahti czy Framu Reykjavik…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

varak
RKS Radomiak Radom

Najzabawniejszy w tym wszystkim jest fakt, że niepodpisany „autor” „artykułu” stwierdzając w ostatnim akapicie „nie podoba się – wypierdalać znajdy, u nas jest raj, a wy się nie znacie”, zupełnie przypadkowo, w rezultacie własnego ograniczenia umysłowego, potwierdził dokładnie to, co napisała żona piłkarza.
Ciekawe który to taki odważny anonimowo, byłoby zabawnie gdyby się podpisał, a potem kiedyś spotkał Vujadinovicia w prawdziwym świecie..

Matciak

Akapit o „znajdach” jest żałosny i chamski, jak cały ten artykuł! Poziom dna i szlamu! Kobieta ma rację !

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Sebastian Ro(L)ewski
kup pan cegłę

Z cyklu „Przemyślenia Fajnopolaka” – Tylko Polacy narzekają

v. Lynden

Zapomniałem dodać: część z Polaków ma skłonność do generalizowania (precyzyjniej do używania dużego kwantyfikatora, kmwtw). Zatem aby było wszystko jasne – w poprzednim wpisie napisałem „o niektórych Polakach”, a nie o wszystkich Polakach.

Zgadzam się z tym co napisał Urkides nt. rozpowszechnienia wśród dużej części Polaków pewnych kompleksów i dumy narodowej, która nie pozwala na przyznanie się przed sobą do popełnionych błędów.

Jeśli więc Chomsky miał rację, że język odzwierciedla sposób myślenia, to za wyraz narodowych kompleksów można uznać używanie pewnych określeń w kontekście własnym jak np. „Fajnopolak”.

„Fajnopolak”? Całkiem zgrabne. Zawsze to lepiej niż być „Wszechpolakiem” 😉

Pamiętajcie, że to tylko dyskusja na forum publicznym dużego portalu. Warto w tych okolicznościach schować dumę narodową do kieszeni i luźno podyskutować na temat naszych „umownych” przywar narodowych (lub wedle uznania mocnych stron).

Myślę sobie więc, że zabory, II wojna światowa i komunizm nie dały szans na wykształcenie wśród Polaków spójnej mentalności, która pozwoliłaby na dialog z „obcym”, a nade wszystko „z samym sobą”. Nasza narodowa osobowość to dziwna mieszanka wiernopoddańczej mentalności chłopów pańszczyźnianych, zahukania, a z drugiej strony dumy, zdolności do przetrwania, przebiegłości i poczucia bycia katolickim narodem wybranym, który żyje na terytorium uznawanym podświadomie za przedmurze chrześcijaństwa.

W takich warunkach mógł wyrosnąć homo sovieticus, z którego po 1989 wyrósł homo catolicus, którego potomkowie czczą Ruch Narodowy, Korwinów i Kukizów, finalnie dając zwycięstwo PiS w wyborach w 2015 roku.

gevert

Lynden Sam fakt, że cytujesz Noama Chomsky’ego dowodzi jednej z dwóch rzeczy: albo jesteś bardzo dobrze wykształconym lingwistą, albo kochasz się potajemnie w Jeremym Corbynie i pod poduszką trzymasz Marxa w czerwonej oprawie.

Łączenie homo sovieticus i wyborców Korwina? Sam nie wiem…

Ale ogólnie chyba masz rację

v. Lynden

Zdjęcie profilowe gevert Jeden z Twoich typów jest właściwy, ale absolutnie nie ten dotyczący Corbyna. Wciąż bywa też, że zaglądam do dzieł Marxa, zdarza mi się o nim również rozmawiać, choć wiem, że wśród wolnościowców dominuje pogląd, iż powinno się wyrugować z dyskursu jakiekolwiek wzmianki na jego temat.
Gros wyborców i sympatyków Korwina (tych między 20 a 30 rokiem życia) to potomkowie wspomnianych przeze ludzi typu homo sovieticus, co znajduje odzwierciedlenie w badaniach statystycznych dot. ruchliwości międzypokoleniowej wyborców w Polsce. Temat taki jest z pewnością wdzięczny do dyskusji, ale mam uzasadnione wątpliwości czy forum futbolowe jest właściwym miejscem do tego rodzaju rozmów.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Klejnot Nilu

”a w szczególności obcym?”

W szczególności to właśnie swoim. Polak Polakowi wilkiem, za to obcokrajowcy zawsze poważani.

Wacław Grzdyl

może niech babka zejdzie na chwilę z twittera to od razu świat stanie się pieknięjszy,

Matciak

Nie wiem co właśnie /chyba pomyłkowo/ przeczytałem? To przecież jakieś gówno jest i śmierdzi!!! Autor.. autor… autor…!!!! Podobno w „Pudelku” zatrudniają!

varak
RKS Radomiak Radom

Rozdwojenie jaźni w weszlo byłoby rozczulające, gdyby nie świadczyło o kompletnym zdebileniu przynajmniej części redakcji. Zdecydujcie się, pacany, czy jedziecie po „kibicach” którzy popisują się co i raz debilizmem, czy po piłkarzach albo ich bliskich, którzy z własnej strony też ów debilizm widzą i wytykają.
W obie strony się nie da, bo wychodzicie na jeszcze większych idiotów niż ci „kibice”.
No, chyba że to takie święte wzburzenie, po żona piłkarza śmiała dotknąć honoru niezłomnych Polaków, którzy jak wiadomo są najbardziej gościnnym narodem świata, a obcego to chętnie przyjmą do własnego domu.

Urkides
Legia Warszawa

Weszło żyje z wrzucania gówna do wentylatora i opryskiwania nim innych. Dlatego tak poczuli się dotknięci a oprócz tego to świetna okazja do opryskania gównem z ulubionej pozycji dumy narodowej.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

LordInfamous
Armia Szatana-antyżydochrześcijaństwo

Gorsza płeć w natarciu gwałcenia logiki
Co ma granie w piłke do bycie ekspertem?
Inżynier też musi wylatać pare godzin zanim weźmie się za instalowanie silników w samolotach?
w
t
f

testkonto

voteban srinfamous

LordInfamous
Armia Szatana-antyżydochrześcijaństwo

ciamkaj tam gruszke wykopowy penerze

SzalonyWladek

„ekspedientka Karina (28 lat, absolwentka Wyższej Szkoły Zdrowia, Urody i Edukacji)”
hehehe

gryf01

Artykuł mocno chamski i tragicznie napisany. Wstyd Weszło!

Takata
[ ⚫ ]

TLDR: Weszło jedzie po Vujadinovic za to, że ta mówi, że ludzie po nich jadą. W ty samym artykule Weszło nazywa jej syna „szrotem”, „znajdą” i jej doswiadczenia trywializuje wymyślonymi historyjkami przypominając jej, że jest w sumie nikim. Klasa! Sztos!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Takata
[ ⚫ ]

OK, mąż, nie syn. Podkreślam tylko absurdalność tej sytuacji. Ogólnopolski portal nazywa człowieka wprost „szrotem” i „znajdą”. Nawet jeśli to piłkarz pokroju Vujadinovica, to tak mówić o człowieku nie wypada. Czy jest to chamskie? Jest. Mozna się wkurzyć jak sie przyeżdza z kraju gdzie najwidoczniej publicznie się tak o ludziach nie mówi? Można. Jest wiele sposobów by poetycko określić piłkarską ekstraklasowców zachowując przy tym pewną klasę. Potrafił to robić Zarzeczny, potrafił nawet Stano. Jak widać, nie potrafi tego robić redaktor „Dodaj komentarz”. W swojej ocenie pewnie jest „szrotem” bo artykuł poniżej przeciętnego poziomu na Weszło a samo Weszło w światowych mediach ma pozycję jak Lech w światowej piłce.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Ubeccy ojcowie użytkownika Juri nokautują i rozdziewiczają go w jego brzydkie, owłosione dupsko

Ehhhhhhhhhh, w obrębie polackich, rasistowskich, seksistowskich i ksenofobicznych małp ciężko czuć się bezpiecznie.

Pozniej wymysle nick

przyznam szczerze, ze jestem zaskoczony ze on w ogole dalej jest w Lechu. To tykajaca bomba. Pilkarz typu, ze jak mu nawet jakims dziwnym ukladem planet wyjdzie 10 meczow srednich to w 11 wylozy patelnie przeciwnikowi, sprokuruje karnego i nastrzeli kolege z druzyny na swojaka. On nigdy nie bedzie pewny tego co robi. To po co komu taki środkowy obrońca?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

areq
Kolejorz

Powodzenia zatem w innych krajach.Za numery wycięte w rundzie finalowej nikt po nim nie będzie płakał…

Sereck

Co wy znowu macie do Pogoni, ze musicie niezle jak na Polskie warunki zarzadzany klub z miejscem w top-10 wszechczasow (dokladnie: 7.) wymieniac jako przyklad beznadziejnosci, dla beznadziejnych kopaczy? Zobaczcie jakie transfery robia kluby z czolowki naszej dennej ligi, a jakie zrobila wlasnie Pogon np. przed tym sezonem?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Mister_Y

Może zachowują się głośno – jak to pańcie ze swoimi dzieciaczkami i sąsiedzi też się dokładają do zwracania im uwagi.

Świroos

Tak czytam te komentarze o konieczności szkolenia i trudno się z nimi nie zgodzić. Uświadomiłem sobie jednak, że te same teksty o konieczności szkolenia słyszałem 30, 20, 10 lat temu i teraz też je słyszę. Wszystkim w telewizjach w programach chodzi o dobro polskiej piłki tylko działań nie widać.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wpDiscuz