post Avatar

Opublikowane 15.07.2018 21:29 przez

redakcja

Może ma sześć, a może osiem lat. Niewykluczone, że po raz pierwszy znalazł się za granicą na meczu piłkarskim. Nazywa się Jean, Pierre, Didier albo tak, jak się teraz nazywa dzieciaki we Francji. Z jego twarzy można wyczytać, że to najpiękniejszy dzień życia. Jego najważniejsze chwile spędza siedząc na ramionach swojego ojca. Ten także jest wniebowzięty. Zarazić syna pasją do tego stopnia, że zawstydza nią nawet jego samego – jest to tak zwany wynik ponad stan.

Młody chłopak ma na głowie perukę, a w ręku wielki, kartonowy puchar świata. Większy niż on sam. Z tłumu kilkuset rozśpiewanych Francuzów wyróżnia się najbardziej – w końcu dzięki „przedłużeniu” w postaci własnego ojca jest najwyższy. Kilkuminutowa pętla pieśni „Allez les Bleus” właśnie dobiega końca. Rodzi się potrzeba, by ktoś zarzucił nową przyśpiewkę.

Gdy zabiera się za to nasz sześcioletni Pierre bądź Didier, wygląda to co najmniej karkołomnie. Kilkuset fanów w trójkolorowych strojach podłapuje jednak to, co proponuje cieniutkim głosikiem mały chłopaczek. Przez najbliższe kilka minut staje się on zapiewajłą i czuje się w tej roli jak ryba w wodzie. Potrafi uciszyć tłum, potrafi podjudzić, kiedy trzeba, zna przyśpiewki. Ma wyraźny posłuch.

Dla mnie – postronnego widza – to jeden z najbardziej uroczych obrazków, jakie widziałem na tych mistrzostwach. Dla Francuzów dopiero początek fantastycznych chwil, jakie ich czekają.

DSC02866 DSC02860

***

Ktoś powiedział kiedyś, że finały są nudne. Ów człowiek był bardzo zagubiony.

Temu finałowi bardzo daleko było od słowa „nudny”, nawet jeśli jego zwycięzcę przez większość spotkania można było opisywać słowem „bleeeeeee” (z francuskiego – les Blues). Gdyby płacono za odgadnięcie scenariusza, jaki obierze początek meczu, wielu ludzi świętowałoby właśnie zdobycie fortuny. Francja zaproponowała Chorwatom identyczną grę, co z Belgią, po której Thibault Courtois grzmiał w mediach o „Francji grającej jak Panama”. Taktyka Adama Nawałki (niski pressing), dyscyplinka, posiadanie piłki na poziomie 35 procent. Wielki potencjał ofensywny? Niby jest na boisku, ale tak naprawdę jeszcze w garażu.

A później otwierająca bramka po stałym fragmencie gry. W identyczny sposób Francuzi napoczynali Urugwaj (strzelcem Varane) oraz Belgię (Umtiti). Dziś – gdy stoperów już zabrakło – w rolę darczyńcy wcielił się Mario Mandżukić. Chorwacja znalazła się wtedy w swoim naturalnym środowisku – jak zwykle przyszło gonić jej wynik i jak zwykle w tej roli się odnalazła (choć do czasu).

Jakby wyglądał ten mecz, gdyby Chorwaci nie mieli w nogach jednego meczu więcej? Można gdybać.

DSC02834 DSC02827

Dziś nie dało się jednak im nie kibicować. Większość postronnych widzów była właśnie za nimi. Leży Francuz? Gwizdy. Chorwacja idzie z akcją? Wrzawa. Jedni śpiewali na trybunach „Croatia”, drudzy „Hrvatska”, trzeci jeszcze inaczej i wychodziła z tego zbitka brzmiąca mniej więcej jak „Choaeaeotia”. Doping postronnych kibiców mających dziś serce w kratkę był tak głośny, że przebijał doping Francuzów. To jeden z nielicznych meczów, w którym Rosjanie nie decydowali się na swoje „Rassija! Rassija!”.

Zastanawiałem się, z czego wynika zajebistość tej drużyny, ale szybko dali mi odpowiedź jej bohaterowie. Pierwsze dziesięć minut gry – Luka Modrić dwukrotnie fauluje pod polem karnym rywala próbując ułańskiego pressingu. Chwilę później na tyłku za Mbappe jedzie Rakitić i odzyskuje piłkę. Gdy futbolówka idzie do bramkarza, który ma w planach poczekanie na napastnika i złapanie jej – któryś z Chorwatów zawsze szybciutko po nią wybiega (i nie, nie truchtem, najlepszym dowodem tych słów zresztą druga bramka). Zajebistość Chorwatów polega moim zdaniem na tym, że jej największe gwiazdy zmieniają się największych boiskowych chamów (oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu).

DSC02871 DSC02829

Francji dopisało szczęście – Mandżukić strzelił sobie sam, w ręce Perisicia jest ich niewielka zasługa – i Francja nie grała tak, że szczęka opadała do podłogi. Jednocześnie to ta sama Francja, która w fazie pucharowej wyrównała strzelecki wynik Niemców sprzed czterech lat (jedenaście trafień), jako jedyny zwycięzca w historii mundiali nie „splamiła się” dogrywką, a w finale stworzyła najlepszy spektakl od 1966 roku. Drużyna wybitnie niejednoznaczna.

Albo po prostu… turniejowa? Francja podczas tych mistrzostw nie szukała fajerwerków, szukała sposobu. Nawet jeśli nie rzucała na szalę całego ognia, była w tym swego rodzaju demonstracja siły. Na zasadzie: mamy najwięcej wojska i moglibyśmy was załatwić w tydzień, ale wolimy uformować szyki, zminimalizować straty i poczekać na przeciwnika. Wygrać mniej efektownie, ale pewniej.

Francja wygrała ten mundial naprawdę pewnie. W fazie grupowej nie wrzuciła nawet trójki, a w fazie pucharowej nie wymknął jej się spod kontroli żaden mecz. Ten dzisiejszy miał potencjał na to, by spod kontroli się wymknąć – naprzeciwko musiałaby stać jednak drużyna, która stanowi mniejsze zagrożenie dla samej siebie.

***

DSC02854 DSC02840

Moskwa ma piętnaście linii metra. Wiele z nich się ze sobą przecina. Oznacza to, że niektóre linie są usytuowane naprawdę głęboko. Droga ruchomymi schodami ze stacji Sportivnaya trwa – na oko – jakieś dwie minuty. To zwykle wtedy odpisuję na zaległe wiadomości albo przeglądam, co nowego w mediach społecznościowych. W skrócie – raczej się nudzę.

Dziś – po ponad miesiącu spędzonym w Rosji – droga schodami po raz pierwszy była ciekawa. Metro zostało opanowane przez Francuzów, którzy w drodze na stadion śpiewali ile sił w płucach, co w dość zamkniętym pomieszczeniu kreującym pogłos dawało niesamowity efekt. O efekt wizualny zadbały powiewające flagi, które po meczu kibice przekazali piłkarzom.

Chorwackich fanów było więcej i oni opanowali raczej centrum. Styl kibicowania mają podobny do naszego – przyśpiewki raczej na podobną nutę, w puencie jednej z popularniejszych znalazło się sformułowanie „ekipa pijana”, co udowadnia fakt, że pomysły na umilenie oczekiwania na mecz mają podobne do nas.

DSC02826 DSC02828

Przebijają nas jednak w kluczowym aspekcie – ich stroje to jeszcze większa januszeria. Najbardziej komiczny element? Czepek z wyciętymi nausznikami, oczywiście w biało-czerwoną kratę. Drugi ciekawy pomysł zastosowania kraty – wymalowanie nią ucha. Kapelusze, korony dla kobiet, krata od stóp do głów – czasami ma to swój urok, czasami pachnie groteską.

Chorwatów należy jednak docenić, bo okazali wzorową mobilizację. Ich czteromilionowa populacja przy 67-milionowej Francji wypada blado – mimo to przybyli do Moskwy w grupie o wiele liczniejszej i o wiele głośniejszej.

***

Ten mundial był tak fajny, że nawet ceremonia zamknięcia nie wyglądała jak największa tandeta, mimo że znalazło się na niej połączenie ludzi z telewizorami na głowach, grającego na bębnie Ronaldinho i „Kalinki”. Całość wyszła dość estetycznie – wrażenie robili zwłaszcza wspomniani ludzie z telewizorami na głowach, którzy byli rozsiani po całym stadionie, ale potrafili parokrotnie ustawić się w idealnym szyku i wyświetlić na wspólnie utworzonym ekranie najlepsze akcje turnieju albo tekst piosenki. Gdyby do finału dostała się Belgia, można byłoby podejrzewać organizatorów o kryptoreklamę (jedna z sieci obiecała klientom zwrot kasy za telewizory, jeśli Belgia strzeli co najmniej 16 goli).

Po raz pierwszy podczas tego mundialu na murawę wbiegli kibice – przebrani byli za komików i wyprowadzeni zostali staropolską metodą „wleczone”. Na tym mundialu było zatem już wszystko, nawet Władymir Putin wręczający Francuzom trofeum, co z jednej strony podkreśliło rangę wydarzenia, z drugiej je wydłużyło, bo dotransportowanie tak ważnej osobistości wymagało dochowania największych środków bezpieczeństwa.

Na tym mundialu brakowało tylko dziada z babą i niedźwiedzia. Ale nie mówiłem tego głośno, bo jeszcze całe trio wpadłoby na murawie i zatańczyło do „Kalinki”, co nie musiałoby się dobrze skończyć.

Tak samo jak dobrze nie zakończył się – z mojej perspektywy, kibicowałem Chorwacji – dzisiejszy finał. Podczas wręczenia trofeum rozpadał się rzęsisty deszcz. Nawet niebo płakało, że Francja, a nie Chorwacja.

3O2JqwX

Opublikowane 15.07.2018 21:29 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 23
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
LordInfamous
LordInfamous

ha ha
„Francja grała jak Panama”
Panie Kurtuła, Francuzi mieli poza tym rożnym jeszcze z 4 świetne okazje do zdobycia gola a Wy? Nawet nie pierdnęliście, co za typ śmieszny
Allez!!!
A patrząc na potencjał Trójkolorowych to wcale się nie zdziwię jeśli za 4 lata obronią tytuł

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Wpolowiepelny
Wpolowiepelny

Multikolorowych.

testkonto
testkonto

Już po pierwszych słowach tytułu wiedziałem, że to Jakub Białek.

irman
irman

Jak wyglądałby mecz gdyby Chorwacja nie zagrała w sumie jednego meczu więcej? Może kurwa tak „wspaniała” i grająca „romantyczny” futbol drużyna, mogłaby ograć w regulaminowym czasie takie potęgi jak Dania i Rosja? To wystarczyłoby żeby mieć podobną ilość minut jak Francuzi. Skoro się jednak przez 80% turnieju grało padlinę (jak na poziom finału mistrzostw) i czołgało przez kolejne fazy turnieju, to sprawiedliwość w końcu musiała przyjść. Zresztą na zmęczonych to mi Chorwaci dzisiaj nie wyglądali.

desjudi
desjudi

Jakub Białek z Moskwy – rewelacyjna, emocjonująca relacja z zaplecza mundialu. ŚWIETNA ROBOTA! To jest coś, co naprawdę odróżnia Weszło. I chyba o to chodzi, c’nie?

Wpolowiepelny
Wpolowiepelny

Podpisuję się pod kolegą. Czytam was prawie od początku istnienia regularnie, a, że nie miałem tyle czasu by w trakcie mundialu przeczytać cały ten wysyp artykułów, który publikowaliście dlatego zawsze zjeżdżałem na dół artykułu i najpierw robiłem selekcje autorów, a tego Pana zawsze miałem pod ‚must-read’. Dobra robota Panie Jakubie! Teraz tylko już niebo limitem!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Nie chcę się czepiać, ale...
Nie chcę się czepiać, ale...

Piłkarze chorwaccy zostali pokonali za ich niezwykłą waleczność, ambicję, niezłomność i wspaniałą kondycję. Co nie zmienia faktu, że mam wrażenie, że Francja wygrała cały turniej nawet się nie pocąc, cały czas jadąc na jedynce, nie napotykając godnego siebie przeciwnika, grając wyjątkowo oszczędnie. Tak ja w życiu: romantyzm przegrywa z profesjonalizmem.

repek20
repek20

„jako jedyny zwycięzca w historii mundiali nie „splamiła się” dogrywką,” co to za bzdura….bez sprawdzania z pamięci- niby z kim grała dogrywkę brazylia w 2002 ????

repek20
repek20

mś bez dogrywki: argentyna 86; włochy 82, niemcy 74 itd. ten ktory to napisal nadaje sie do zwolnienia….

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

repek20
repek20

jak powyzej kolega napisal….

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

MariannaZMarymontu
MariannaZMarymontu

Gdy w Waszej n-tej relacji z rzędu czytam o głębokości peronów metra przypomina mi się, że warto jeszcze w tym miejscu wspomnieć, że Paulinho z Brazylii był kiedyś piłkarzem ŁKS!!!!

Poziom w tym roku słabiutki – w 2016 r. z EURO było o niebo lepiej.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

SzalonyWladek
SzalonyWladek

Gdyby autor miał trochę więcej wiedzy o śwecie, to może by wiedział, że w ten „komiczny czepek z wyciętymi nausznikami” to element wyposażenia zawodnika waterpolo (ciekawe, co to?), w którym Chorwacja jest potęgą.

Weszło
29.05.2020

Zagłębie? Lepiej nie dražnić

Pogoń tego nie wiedziała, no bo skąd? Przecież nikt piłkarzy Zagłębia – poza nimi samymi – nie widział na boisku od dwóch miesięcy. Ale dziś nie warto było im dawać powodów do niepokoju. Bo gdy tylko się ich podrażniło, reagowali jak wkurzony pit bull terrier. Gryzło do krwi. Za każdym razem, gdy Pogoń mocniej siadała na […]
29.05.2020
Inne sporty
29.05.2020

Znamy finałową czwórkę Orlen Stay&Play, a w niej… Anita Włodarczyk

Przyznamy, że obawialiśmy się podobnego scenariusza, jak w finale Orlen Stay&Play w Assetto Corsa. Wtedy pro gracze, którzy przeszli otwarte kwalifikacje, nie dali szans żadnemu przedstawicielowi ORLEN Teamu oraz Grupy Sportowej ORLEN, nawet Robertowi Kubicy. Podczas fazy grupowej turnieju w Rocket League okazało się, że akurat w samochodową piłkę nożną sportowcy grać potrafią. W niedzielnych […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Wróciła Ekstraklasa. Dramatu nie było, ale szału też nie

Uff, wróciła PKO Bank Polski Ekstraklasa. Chociaż tyle. Czy jakoś specjalnie cieszymy się, że te pierwsze boiskowe kopnięcia po odmrożeniu polskiej ligi poczynili piłkarze Śląska Wrocław i Rakowa Częstochowa? I tak, i nie. Ten mecz był trochę jak piwo bezalkoholowe. Niby cieszy, niby chłodzi, niby ma znany i lubiany kolor, a jednak brakuje esencji. Typowe […]
29.05.2020
Hiszpania
29.05.2020

Powrót ligi hiszpańskiej przesądzony. La Liga rusza 11 czerwca

– Ponownie rozpoczniemy sezon 11 czerwca, jeśli Bóg pozwoli – oznajmił Javier Tebas, prezes hiszpańskiej ekstraklasy. Oznacza to, że La Liga jest kolejną z dużych europejskich lig, która przełamuje lęk przed pandemią koronawirusa i wznawia rozgrywki. Decyzja szefa rozgrywek jest dość odważna, ponieważ w Hiszpanii początkowo był dość duży opór społeczny przed powrotem piłkarzy na […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

LIVE: Zagłębie demoluje Pogoń w Szczecinie

Był czas, gdy wydawało się, że już w tym sezonie nie zagramy, że całe ligowe rozdanie sezonu 2019/2020 zostanie rozstrzygnięte przy zielonym stoliku. Ale tak się na szczęście nie stało i dziś czeka nas to, co jeszcze niedawno zdawało się nierealne: piątek z Ekstraklasą. Znamy takich żartownisiów – i żartownisie – które lubią pocisnąć za […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Ten ostatni weekend… Czym żyliśmy w lidze przed koronawirusem?

Wraca Ekstraklasa. Wraca najlepsza liga świata, wraca ta koszula, która zawsze bliższa ciału – jak zwał, tak zwał, dla nas jest jasne, że dzisiejszy wieczór można spędzić tylko w jeden sposób. Natomiast od czasu ostatniej kolejki minęło tyle czasu, ile potrafi rozdzielić całe rundy – pamiętacie jeszcze czym żyliśmy, gdy normą była Ekstraklasa tydzień w […]
29.05.2020
Bukmacherka
29.05.2020

Cashback do 100 PLN na Ekstraklasę w eWinner!

Powrót piłkarzy Ekstraklasy na boiska to okazja do kapitalnych promocji dla graczy. Legalny polski bukmacher eWinner skorzystał z tej szansy i oferuje nam kozacki bonus! Dzięki niemu możemy zyskać nawet do 100 PLN zwrotu za nietrafiony zakład! Jak dokładnie wygląda ta promocja? Trzeba podkreślić jedno – dotyczy ona TYLKO graczy korzystających z aplikacji. Bez znaczenia, […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Stanowisko: Wygrani i przegrani restartu Ekstraklasy

Zapraszamy na kolejny odcinek programu „Stanowisko”. Tym razem Krzysztof Stanowski wziął na tapet ekstraklasowe kluby i wskazał te, które zyskały na przerwie spowodowanej pandemią, a także te, które straciły.  
29.05.2020
Blogi i felietony
29.05.2020

Wraca sezon na kabarety

Tak, Legia i Lech z dużym spokojem wygrały swoje pucharowe mecze. Momentami obie ekipy grały jak z głupimi, a Kamil Jóźwiak to już w ogóle urządził sobie zabawę, jakby przyszedł na zajęcia wyrównawcze, samemu będąc szóstkowym uczniem. Czy to powód do optymizmu dla kibiców obu klubów? Nie. Nie, bo rywale byli skrajnie marni. Zobaczcie na […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

19 czerwca kibice wracają na stadiony i to w większej liczbie niż 999 osób!

Polska piłka odmraża się w takim tempie, że aż nam się gęba cieszy. Jeszcze niedawno nie wiedzieliśmy, czy w ogóle wrócimy, a dziś już wiadomo, że tak, bo wszyscy przebadani są zdrowi, a to przecież około 800 osób, czyli znacząca grupa. Teraz dostajemy kolejną dobrą wiadomość: już wkrótce mecze będą odbywały się z kibicami! – […]
29.05.2020
Bukmacherka
29.05.2020

Lucky Loser na Ekstraklasę – zakład do 25 PLN bez ryzyka w Totolotku!

Zakład bez ryzyka? Znamy, lubimy, szanujemy. Zakład bez ryzyka na Ekstraklasę? A czy ideały istnieją? Tak. W Totolotku, który oferuje nam kolejną odsłonę jednej z ulubionych promocji graczy – „Lucky Loser”. Tym razem bez ryzyka obstawimy mecze naszej ukochanej, najlepszej ligi świata!  Jak działa promocja „Lucky Loser”? Nie jest to fizyka kwantowa. Gracze ją lubią, […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Pułapka przeciętności. Trzynaście lat od mistrzostwa dla Zagłębia

26 maja 2007 roku Zagłębie Lubin zatriumfowało nad Legią przy Łazienkowskiej w Warszawie i w aurze niespodzianki sięgnęło po mistrzostwo Polski. Trzy dni minęły zatem od trzynastej rocznicy tego niewątpliwego sukcesu. Jaki jest jednak ciąg dalszy tej historii? No cóż, w sumie niezbyt imponujący. Zwłaszcza biorąc pod uwagę suche wyniki. Degradacja za udział w aferze […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Nie ma Kozulja, nie będzie Spiridonovicia? Pogoń bez szczęścia do gwiazd

Dział skautingu Pogoni Szczecin zbiera ostatnio sporo gratulacji. Żeby nie było wątpliwości – z reguły zasłużonych, bo Portowcy wskoczyli na poziom skuteczności transferów, który Antoniemu Łukasiewiczowi nawet się nie śnił (przypomnijmy – według dyrektora sportowego Arki 2-3 udane transfery na 10 to porządny wynik). Ale tak jak Pogoń znajduje dobrych piłkarzy, tak nie do końca […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Dziś możemy być naprawdę dumni!

Jose z Portugalii, John spod Liverpoolu, a nawet Jonatan na południu Jerozolimy. Dziś za sprawą sprzedaży praw telewizyjnych aż do siedemnastu różnych państw, Ekstraklasa może podbić serca setek tysięcy fanów w całej Europie, a nawet poza jej geograficznymi granicami. Jako jedna z pierwszych lig na kontynencie, na długo przed Anglikami czy Hiszpanami, polska elita wraca […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

„Wzrośnie intensywność”, „więcej kontuzji”. Jaka będzie Ekstraklasa w nowej rzeczywistości?

Wraca Ekstraklasa, więc wracają próby przewidzenia tego, co się będzie w niej działo. Zwyczajowo powinniśmy pytać ekspertów o mistrza kraju, spadkowiczów czy króla strzelców, ale w tej wyjątkowej sytuacji zajmujemy się nową rzeczywistością, w której się znaleźliśmy i wszystkimi aspektami, które się z nią wiążą. Kamil Kosowski, Paweł Golański, Leszek Ojrzyński i Czesław Michniewicz zmierzyli […]
29.05.2020
Weszło Extra
29.05.2020

Balić: „Czasami już w chwili wyjścia z szatni dostaję żółtą kartkę”

Sasza Balić to – takie mamy wrażenie – postać do tej pory nie do końca odkryta. Każdy kojarzy groźnie wyglądającego, mocno zbudowanego lewego obrońcę Zagłębia, ale niewiele było do tej pory materiałów z nim w roli głównej. Tu jakiś komentarz pomeczowy, tam krótka rozmowa do gazety. A przecież jeśli przyłożyć ucho tu i tam, to […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Trener Lavicka nie stawia na bezsensowne bieganie, a pracę z piłką

– Trener Lavicka nie jest z tych, którzy stawiają na fizykę, bezsensowne bieganie. Jest dużo pracy z piłką, taktyki. Ja jestem z tego zadowolony, bo jak miałem 18 lat, mogłem biegać nie wiadomo ile, a teraz to trzeba przyhamować, żeby dograć ten sezon – mówił Krzysztof Mączyński w rozmowie z Kanałem Sportowym.  Udało się biegać […]
29.05.2020
Weszło Extra
29.05.2020

Puste trybuny rozmontowują bombę, którą piłkarze zbroją w szatni

– Choćby nie wiem jak piłkarze próbowali się samodzielnie pompować, puste echo rozbraja wszystko – uważa Tomasz Łapiński o rozgrywaniu meczów bez kibiców. Z legendą Widzewa, a ostatnio między innymi literatem i ekspertem Polsatu Sport, rozmawiamy o tym, jak będzie wyglądać piłka po odmrożeniu. Co piłkarz czuje, gdy widzi puste trybuny? Z jakich powodów nie […]
29.05.2020