Turlaj stąd, kolego… (17)
Blogi i felietony

Turlaj stąd, kolego… (17)

Można odpadać jak Polska – bezradnie obserwując, jak Japończycy osiągają swój cel, wymieniając podania na własnej połowie. Można odpadać jak Korea – obtłukując mistrzów świata i pozbawiając ich awansu do fazy pucharowej, pomimo że przecież samemu gra się tylko o honor. Można odpadać jak Dania – po wspaniałej historii napisanej przez Kaspera Schmeichela.

No i można też odpadać jak Neymar. Turlając się do domu przy akompaniamencie gwizdów kibiców rywala, śmiechów obiektywnych fanów i wstydu sympatyków Brazylii.

Trudno, naprawdę trudno wykrzesać z siebie współczucie dla tego zawodnika, nawet jeśli założymy, że w końcówce był faulowany przy tej centrze na długi słupek, nawet jeśli założymy, że Philippe Coutinho okradł go z asysty swoim fatalnym kiksem w końcówce meczu. Dziś po raz kolejny brazylijskie cudowne dziecko, które w międzyczasie zdążyło wyrosnąć na 26-letniego mężczyznę bez większych triumfów na koncie, nie pokazało niemal nic. Dość długo wydawało się, że po prostu ma pecha walcząc z wyższymi, silniejszymi i liczniejszymi obrońcami Belgii, ale potem na murawę wszedł Douglas Costa i zaczął tych belgijskich gigantów bezlitośnie objeżdżać. Dość długo wydawało się, że w tak zwartych szykach drużyny Roberto Martineza trudno znaleźć dziurę, aż Renato Augusto nabiegł z drugiej linii na fantastyczną piłkę Coutinho i dał Brazylii kwadrans nadziei na wyrównanie.

Nawet ten ostatni strzał był złudzeniem – z akcji wydawało się, że Courtois wyjął piłkę z samych wideł, na powtórkach zobaczyliśmy, jak daleko uderzenie Neymara leżało od podobnych huknięć choćby w wykonaniu Coutinho, na przykład w meczu ze Szwajcarią z tego samego turnieju.

Ale to wszystko dałoby się jeszcze przeżyć. Dałoby się przeżyć, że Neymar w kluczowym momencie nie był najlepszą wersją samego siebie, bezlitośnie dziurawiącego defensywy kolejnych francuskich klubów. Dałoby się przeżyć, że nie jest najlepszy na murawie, że nie daje swojej drużynie więcej, niż zawodnik z ligi chińskiej. To są normalne rzeczy, które zdarzają się i Cristiano Ronaldo, i Leo Messiemu. Jeden i drugi wielokrotnie kończyli mecze w kieszeniach obrońców rywali, sfrustrowani i zniechęceni potrójnym kryciem.

Rzeczą, którą wybaczyć jest o wiele trudniej, jest zachowanie Neymara, które przebiło już chyba wszystkich piłkarskich symulantów w historii futbolu. Jasne, CR7 też popełniał ten grzech wielokrotnie, ale po pierwsze – jego rekordy czysto piłkarskie leżą na zupełnie innej półce niż te, które są dziełem Neymara, po drugie zaś – na ten poziom bezczelności na takim poziomie grania wznosił się rzadko.

Jak tymczasem wyglądał ten turniej w wykonaniu wielkiej nadziei brazylijskiego futbolu? Rozumiem – najczęściej faulowany. Rozumiem – każdemu może się skończyć cierpliwość. Rozumiem – często rywale grają wobec niego nie fair, prowokują go, podszczypują, podgryzają i szarpią. Ale w moim rozumieniu futbolu nic nie usprawiedliwia tak obrzydliwego ubarwiania jak to, które regularnie, co mecz, wykonywał Neymar. Nawet dzisiaj, nawet w takim meczu, Belgowie, a szczególnie Eden Hazard, pokazywali, jak powinien grać piłkarz o takich umiejętnościach. Przecież Brazylijczyk ma to wszystko, co jego dzisiejszy rywal – nikt nikogo nie przekona, że Neymar nie potrafi się bujnąć na szybkości, że nie potrafi utrzymać się przy piłce, czy – o zgrozo – poprawnie jej przyjąć. Ale co robił Hazard, przy najdrobniejszym kontakcie z rywalem? Puszczał piłkę do przodu, by go zgubić. Co robił Neymar? Poprawnej odpowiedzi udzieli każdy, kto widział jakikolwiek mecz mistrzostw w jego wykonaniu.

Chciałbym się mylić, ale moim zdaniem to nie jest żadna psychiczna blokada, żaden lęk o odnowienie kontuzji czy tego typu pierdoły, które faktycznie mogłyby brzmieć przekonująco jako usprawiedliwienie jego boiskowej delikatności. Niestety, mam wrażenie, że to wyrachowanie, zimna kalkulacja, że łatwiejszą, szybszą i bardziej opłacalną drogą do zdobycia bramki jest próba wymuszenia faulu, zamiast minięcia rywala zwodem. Próba wymuszenia faulu, zamiast oddania strzału z trudnej pozycji, w asyście obrońcy.

Odnoszę wrażenie, że obecność VAR-u korzystnie wpłynęła choćby na wspomnianego Cristiano Ronaldo, który przynajmniej dwukrotnie w meczach, które widziałem, mógł szukać faulu, a zamiast tego wybrał kontynuację akcji. Że VAR zaczyna powolutku zmieniać piłkarzom poszczególne wajchy w głowie z pozycji „padnij” na pozycję „walcz”. To fundamentalna zmiana, która w dłuższej perspektywie uleczy piłkę z komediowego raka, tkwiącego na niej od lat.

Ale niektórzy piłkarze zamiast wajchy mają w głowie beton i nawet pod kontrolą kilkudziesięciu kamer, przyjmują role stricte kabaretowe.

Kurczę, ja naprawdę byłbym to w stanie wybaczyć, podobnie jak piłkarski świat, który pamięta wszystkie symulki Ronaldo, ale w zeszycie zapisuje je na marginesie, bo resztę kartki zajmują trofea, gole, asysty i piękne akcje. U Neymara zeszyt nadal jest pustawy – pięć lat w Europie, jedna Liga Mistrzów w dream-teamie z Katalonii. Dwa razy przegrane mistrzostwo, cztery nieudane kampanie w Lidze Mistrzów, zawód w reprezentacji, nie tylko na mundialach, które trochę popsuły mu kontuzje, ale i pomiędzy mistrzostwami.

Szczerze trzymałem za niego kciuki. Wydawało mi się, że w epoce gigantów, którzy nie wykonują niepotrzebnych ruchów – jak Messi czy Ronaldo, którzy często ograniczają drybling do niezbędnego minimum w postaci balansu ciała – on będzie znów radością futbolu. Że to będzie gość od zakładania siatek, zakładania sombrero, uderzeń z fałsza i piętą. Nie przeczę – Neymar to wszystko pokazuje, widziałem jego debiut w PSG, to były momenty prawdziwej magii.

Ale cała trudność w zjednywaniu sobie serc kibiców z całego świata to pokazywanie najlepszych zaklęć w starciach z najsilniejszymi rywalami.

Jedynym zaklęciem Neymara na tych mistrzostwach, obok czaru niewidzialności, było udawanie umierającego.

To ma być kiler?

JO

KOMENTARZE (45)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
FC Bazuka Bolencin

Neymar Neymarem, technika świetna symulki równie dobre. Ale nie o to w tym wszystkim chodzi.
Pokonczyli (poważne) kariery zawodnicy typu: Giggs, Totti, Nedved, Del Piero, Buffon, Scholes, Xavi, Raul, Casillas, Iniesta; ostatnie przejawy normalnej piłki zaczną kończyć te kariery (Messi, C.Ronaldo) i co nam zostanie? Zostanie nam patrzenie na Neymara, na szmaciarzy typu Dembele albo Mbappe wymuszjacych transfery do najlepszych klubów po 1 udanym sezonie; jaranie się „lebkami z potencjałem” (z których większość to szmaciarze), na coraz większe kwoty obracane w biznesie zwanym pilkom nożna… Mimo wszystko mnie osobiście szkoda stracić tak fajną dyscyplinę sportową na rzecz biznesu który ma generować jedynie zyski…

Hans Adalbert Mazeppa - pokaz siły
Borki Apartments F.C.

Dembele – pełna zgoda. Ale Mbappe – tu zupełnie nie trafiłeś. Miał przecież propozycję z Realu jeszcze przed świetnym sezonem w Monaco.
Z resztą trudno się nie zgodzić – mamy całe pokolenie niebywale utalentowanych graczy, którzy na zawsze pozostaną dziećmi, jak Neymar…

Hivth

Trafił o wiele lepiej niż z Dembele, bo Mbappe zażądał takiej kasy, że nawet Perez się na to nie zgodził – stąd PSG.

MaciekGKS

To nie Mbappe zarzadal tyle kasy tylko jego menadzerowie…

JegoStara

To co matka mu wybrala menadzera ? Glupie tlumaczenie polecial na kase i tyle

Rudy z UE

To nie ja byłam Ewą, to nie ja skradłam niebo, to nie ja! to nie ja! to nie jaaaa …. !!!!!
Pierdolnąłeś jak szpakowski ulrejchem ulrisiem svenem ulrajchem

Misquamacus

Zażądał.

Palmer

Szmaciarz Mbappe? o.O

LordInfamous
Armia Szatana-antyżydochrześcijaństwo

Sam jesteś szmaciarzem, dzbanie jebany
Dembele czy Mbappe mogliby cię kupić za swoją dniówkę i całe życie trzymać w klatce

Rudy z UE

Oni całe życie w głowie będą mieli klatke …

Misquamacus

O! Foch! Chyba ci coś zdechło w głowie, bo śmierdzi na kilometr, frajerze.

John The Revelator
Wisła Kraków

Mbappe to paryżanin, więc może stąd decyzja o PSG…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Andrzej Dudziarz

Mundial fantastycznie obnażył całą tę propagandę Łączy nas piłka. Jebło wszystko z hukiem:
1. Boniek wyśmiewający belgijski system szkolenia – Belgia wygrywa z Brazylią i dochodzi do półfinału.
2. Filmiki jaka to wspaniała atmosfera w kadrze – banda kopaczy która za sobą nie przepada.
3. Lewy top3 świata – Lewy nawet nie top30
4. Piłkarze profesjonaliści – piłkarze chleją przed turniejem życia a po turnieju wsadzają sobie palec do dupy.
5. Nieomylny trener z klasą – masa błędów trenera, każe swojemu piłkarzowi udawać kontuzje i grać niskim pressingiem.
6. Marciniak genialny sędzia – Marciniak gorszy od sędziów z Senegalu i Iranu.

trylezsis
Legia

Koorva mać, Lewy rozegrał bardzo słaby mundial, ale traktowanie go jak jakiegoś totalnie średniego napastnika i na siłę umniejszanie jego zasług już zaczyna być wk**wiające. Zdecydowanie w top3 nie jest, ale w top30 mimo wszystko jest, nie zmienia tego nawet fatalny mundial. Nie chcę go na siłę bronić, ale mam wrażenie że ostatnio jest wyścig, kto wyleje większe pomyje na Lewandowskiego. Po za tym sama prawda co piszesz :/

Tomasz Kurzak

A mnie drażnią te nagłe skrajne opinie. Wszyscy są mądrzy post factum i wszyscy piszą, że wiedzieli. Prawda jest taka, że to jest piłka i równie dobrze byś teraz tworzył komentarz zupełnie odwrotny. Zapewne gdyby nie indywidualne błędy, czy kontuzja Glika to nawet przy tej słabej grze moglibyśmy ograć Senegal i okazałoby się, że Nawałka to jednak wizjoner. Lewandowski stałby się znów „ściągającym uwagę obrońców”. W zasadzie jeden zasrany mecz, który by się lepiej ułożył i filmik z Krychą byłby zabawny, a nie denerwujący. Każdy jest mądry po fakcie. Marciniak też realnie mógłby posędziować półfinał i nie jest tak, że jest słabszy od reszty – bo nie jest. Po prostu zjebał po całości próbując być mądrzejszy od VARu. Nie załapał tego, że „góra” woli sędziego, który będzie z tego korzystał nawet do bólu, niż uważał, że wie lepiej. Marciniak jest sędzią z topu, tylko za bardzo zaufał swoim umiejętnościom i za bardzo chciał pokazać światu, że jest najlepszy. Mam wrażenie, że najzwyczajniej poszedł va bank jak hazardzista i nie wyszło. A Nawałka? No popełnił błędy, ale jednak nie miał łatwo. Trochę się wszystko w międzyczasie posypało, a zastępców brak. Nie wierzę, że ktokolwiek z nas będąc selekcjonerem, albo w ogóle ktokolwiek z wielkim nazwiskiem i doświadczeniem posadził na ławce Krychę. Kim by go niby zastąpił? Linettym? Osądza się wszystko przyjemnie i wygodnie jak wszystko się już wydarzyło. A jak mówię – gdyby w meczu z Senegalem szczęście było po naszej stronie, to mimo tej słabej gry – twój komentarz by nie powstał. Wszystko byłoby „w porządeczku”.

Rudy z UE

Najgorsze jest to ze wsrod Nas, a nawet wsrod dziennikarzy sa tacy co wiedzieli, niektorzy nawet mowili, ale nikt ich nie sluchal albo teraz tego nie pamieta nikt, a niektorzy nie mowili bo by wyszli na chui, bo balon byl pompowany chocby przez tvp, gdzie po meczu pilkarze byli glaskani, bo taki kurowski chce miec przez caly turniej fajne fotki na fejsie, albo ten mila dupcacy, ze On zna ta grupe i widzi ten „żar“ w kolegach przed Kolumbia, niestety po jego wypowiedziach i pozniejszej weryfikacji widac dlaczego teraz siedzi na barowym stolku z mikrofonem, a nie trenuje z kolegami z kadry. Nie masz racji, nie zgadzam sie z Toba przedmowca, komentarz Andrzeja idealny w punkt, krytyka konstruktywna, obiektywna, ze smakiem, obnazajaca nie tyle ich chujowa gre co ich belkotanie po meczach i samym turnieju, ze pomimo wygranej jest „cool” kurwa. Nawalka dupcyl, ze jest super robiac wraz z dziennikarzami z ludzi/kibicow glupkow, bo supet nie bylo, a dziennikarze tak jak pisalem wczesniej nie umieja zapytac konkretnie tylko pozwalali sobie, na te monologi, ktore omijaly odpowiedz na sedno pytania. Po turnieju Nawalka odchodzi, przyznaje, ze kibice to chyba glaby bo mowi Jednak Nie Bylo Supee Przyznaje Sie Do Tego Biore Na Siebie ale dalej nie mowi konkretow i tak to zostanie…. Dziennikarze znowu nie wiercili dziury i szczerze przyznaja, ze glupio pytac bo tak sie zrzylismy na tych konferencjach

Olala
Widzew POLSKA Liverpool (L) Polonia Kotwica ŁKS Szerszenie Weszło

TVP pompowało bo to mile widziane i narodowe i kasa się musi zgadzać.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

OrtalionowyRycerz

Jeden turniej mu nie wyszedł a niektórzy już chyba zaczynają myśleć że Lewy to piłkarz na poziomie ekstraklasy.

Wojtalson

Ekstraklasy może nie, ale Bundesliga jest jego maksem

OrtalionowyRycerz

Lewandowski jest uważany na całym świecie za gwiazdę największego formatu, od lat łapię się do czołówki w rankingu złotej piłki, w lidze w tym sezonie ustrzelił 29 bramek w lidze, a gdy pojawiły się plotki łączące go z Realem to nikt nie podawał w wątpliwość tego czy jest wystarczająco dobry na taki transfer, jedynie zastanawiano się nad tym czy będzie pasował do stylu gry Realu, mimo to po kilku kiepskich meczach na mundialu nagle w Polsce zaczęły się pojawiać głosy takie jak twój.

MeaCulpa

pięknie napisane ! bellisimo.

cinek882

Neymarowi wydaje sie, że jest gwiazdą światowej piłki, tylko tak naprawdę nic w piłce wielkiego nie osiągnął oprócz zdobycia Pucharu Mistrzów. Teraz to potrafi tylko ogrywać francuskich ogórków w Lique 1.
Ponadto wygląda na to, że ten gość ma zakodowane odstawianie padolino przy każdej okazji, tylko najbardziej śmieszne, że ta broń uderza w niego samego bo sędziowie przymykają na to oko i takie bandyckie faule jak np. z Meksykiem, gdy gość z premedytacją nadepnął go na stopę są niezauważalne.
Wynika to podejrzewam z życia w jakimś myślowym skansenie, pewnej myślowej utopii, którą serwuje mu jego stary. Przecież to jego mentor i agent. On go przekonał do kretyńskiej i egoistycznej decyzji o pójściu do PSG. I ten stary zapewne tłucze mu do głowy, że on jest gwiazdą światowej piłki, co było widać po przyjsciu do PSG, kiedy to robił afery i fochy o strzelanie karnych. Gość po prostu żyje w zamkniętym świecie, gdzie wszyscy mu pierdolą, że jest niewiadomo kim, to potem nie dziwne, że szopkę odstawia na boisku, bo mu przecież wolno jak jest najlepszy.

Król Roastów
FC Taciewo

Aha, a więc uważasz, że najdroższy piłkarz na świecie i najbardziej charakterystyczna twarz reprezentacji Brazylii (myślisz: Brazylia, myślisz: Neymar) nie jest gwiazdą światowej piłki?

cinek882

Tak. Gość jest przereklamowany. Lepszymi i bardziej utytułowanymi zawodnikami są choćby Marcelo czy Thiago Silva. Za chwilę Neymar prześcignięcie Coutinho. Neymar miał dobry początek w Barcelonie, teraz to już ciągły spadek, plus aktorstwo.

Król Roastów
FC Taciewo

Tak? Zjazd powiadasz? W takim razie zerknij na tabelę strzelców i asystentów Ligue 1 zeszłego sezonu, a także pamiętaj, że koleś miał kilka miesięcy przerwy przez kontuzje. Chcę również zauważyć, że takiej średniej goli na mecz nie miał nawet w Barcelonie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

kibic sukcesu

Krychowiak będzie grał w jednej drużynie z Ronaldo. Biorąc pod uwagę włoskie marki odzieżowe mental mu skoczy i może nawet się ogarnie. Tymczasem Lewandowski dalej będzie kopał się po kostkach z niemieckimi drwalami w Bajer Full.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

MaciekGKS

Twierdzenie, ze Neymar byl najczesciej faulowanym zawodnikiem (do danego momentu) prawdopodobnie nie jest zgodne z prawda. Tutaj raczej nalezy uscislic, ze byl zawodnikiem, na ktorym sedzia najczesciej odgwizdywal faule. Ile z nich to byly symulki lub tzw. ochrona pilkarza w ramach dzialan prewencyjnych? Gdyby przyjrzec sie blizej kazdemu z przewinien(?) to nagle okazaloby sie ze Neymar nawet sie nie lapie do pierwszej trojki w danej klasyfikacji.

Zenon Zawodowiec

Wczoraj Stanowski mówił o wyliczeniach, według których nie odgwizdano bodaj 18 fauli. Nawet jeśli połowa z tych odgwizdanych to fake, i tak jest liderem tej klasyfikacji.

MaciekGKS

Kto i na jakiej zasadzie ustala liczbe „nieodgwizdanych fauli”?

Zenon Zawodowiec

W zakładce „kontakt” jest adres mailowy, spytaj skąd wzięto dane do wczorajszego Stanu Mundialu.
Ale powiem ci „na jakiej zasadzie”. Prawdopodobnie ktoś uważnie obejrzał mecze Brazylii, na drugim monitorze miał otwarte zasady gry w piłkę nożną i zapisywał w notesiku, ile razy te zasady zostały wobec Neymara przekroczone. Nie brzmi to jak fizyka kwantowa i właściwie każdy to może zrobić nie ruszając się z łóżka.

degustathor
Legia Warszawa

No i na szczęście nie ma już tej całej Brazylii, której główną rolę grał pajac Neymar wspomagany piłkarzem Marcelo (drugi piłkarz Casemiro nie grał z Belgią) i jakimiś popłuczynami po dawno przebrzmiałych legendach Garrinchy i Pele i ściaganymi z różnych ŁKS-ow szrotami. Fawele jak były, tak są, ale tamtejszy narybek coraz gorszy. Widać i tam zawitała „nowoczesność” i brazylijskie brzdące miast ćwiczyć na Copacabanie strzały i dryblingi grają na smartfonach w FIFA 2018.
Jak widać ze skutkiem wiadomym.

AtraxRobustus

Przede wszystkim Neymar był wspomagany piłkarzem Coutinho, jedynym który tam regularnie punktował (gole plus asysty).

Misquamacus

Ale wczoraj to jednak najbardziej zjebał Kutinio.

trenejroPL
derlis

Gdyby mi ktoś przed tym mundialem powiedział, że o sile środka pola Belgii będzie stanowił duet Witsel – Fellaini, to ze śmiechu bym chyba nie wyrobił, a tu proszę… 😀

AtraxRobustus

„Odnoszę wrażenie, że obecność VAR-u korzystnie wpłynęła choćby na wspomnianego Cristiano Ronaldo, który przynajmniej dwukrotnie w meczach, które widziałem, mógł szukać faulu, a zamiast tego wybrał kontynuację akcji.”

No prawdziwy bohater, dwukrotnie zamiast standardowo się wywalić wybrał kontynuację akcji. Powinien dostać nagrodę Fair Play.

Obecność VARu wpłynęła na niego tak korzystnie, że już w pierwszym meczu strzelił dwa gole po klasycznych padolino.

Kamil_13

Neymar – na MŚ kicha, na Copa America kicha, żadnych sukcesów z reprezentacją, z Barceloną 1x wygrana w LM a generalnie kicha (porównać do Bale’a), w PSG łomoty w LM, generalnie wiecznie w tyłek.

Olala
Widzew POLSKA Liverpool (L) Polonia Kotwica ŁKS Szerszenie Weszło

On ma już zryty charakter i nawet jeśli mu się przydarzy jakiś spektakularny sukces, to będzie to bardziej wypadkową okoliczności i ludzi dokoła. Jest jak młodszy brat chłopaka, który ma jako jedyny piłkę na osiedlu (w moich czasach tak bywało). Musi grać, bo brat chce, wszyscy go nienawidzą i ma odłożone na inne czasy kilka razy w ryj. Nikt go nie pożałuje oprócz bandy klakierów.

Kamil_13

Brazylia miała pecha? Kanarki to najbardziej przereklamowany zespół tej dekady. Ich bilans ostatnich 4 spotkań fazy pucharowej to 1 zwycięstwo i 3 przegrane; bramki 4-12.

Olala
Widzew POLSKA Liverpool (L) Polonia Kotwica ŁKS Szerszenie Weszło

My, wredni kibice, wrogowie teatru na boisku, mamy wreszcie swoją małą satysfakcję. Balet wraca do domu.

wpDiscuz