post Avatar

Opublikowane 09.06.2018 10:25 przez

Przemysław Michalak

11 lat. Tyle trzeba było czekać na finał, w którym jedna z ekip uzyskałaby wystarczającą przewagę, by nie dopuścić drugiej do głosu. Wtedy Spurs, prowadzeni na parkiecie przez Tima Duncana, ograli… Cleveland Cavaliers z LeBronem Jamesem w składzie. Dzisiejszej nocy LBJ po raz kolejny musiał pogodzić się ze smakiem porażki. Choć, jak go znamy, to nigdy nie zrobi tego do końca.

Przyznać trzeba, że akurat on, chyba jako jedyny zawodnik Cavs, ma pełne prawo nie myśleć o sobie, jak o przegranym. Ba, wręcz przeciwnie – śmiało może uznać się za zwycięzcę. Niemal w pojedynkę doprowadził swój zespół do finału, przeprowadzając go przez play-offy niczym Mojżesz Izraelitów przez Morze Czerwone. Inna sprawa, że wyczyn LeBrona wydaje nam się bardziej nieprawdopodobny, patrząc na to, jak grali jego koledzy.

W serii z Warriors też, mimo że Cavs odpaleni zostali sweepem, prezentował się znakomicie. Kto wie, co by się stało, gdyby w pierwszym meczu J.R. Smith zachował się jak koszykarz jednego z najlepszych klubów NBA, a nie kurczak bez głowy? Jednego jesteśmy pewni: pozostałych trzech meczów James nie grałby ze złamaną ręką. Po wyczynie swojego kolegi był tak wkurzony, że przywalił w tablicę, znajdującą się w szatni. Tablica, ku naszemu zdziwieniu, tę rywalizację wygrała. To nie był dobry dzień LeBrona.

Cavs nie wykorzystali swojej szansy i przegrali drugi sezon z rzędu. To niezły wyczyn, biorąc pod uwagę, że James ładował w finale średnio 34 punkty i notował 8,5 zbiórki oraz 10 asyst, a do tego, w trzecim meczu potrafił dorzucić wsad sezonu, asystując samemu sobie. Ekipa z Cleveland może przegrać ten sezon podwójnie, bo bardzo dużo mówi się o potencjalnym odejściu jej lidera. Drugie w karierze 0:4 w finale to za dużo, nawet dla Króla.

Gdzie trafi James? Mówi się o Bostonie, w grze pozostaje Philadelphia, podobno zabiegać o niego będą Lakersi. Wciąż możliwa jest też opcja przedłużenia kontraktu. Jeśli LeBron uzna, że to najlepszy możliwy ruch, to zapewne pozostanie w Cleveland. Po prostu. Ostatnio plotkuje się jednak nawet o możliwym zainteresowaniu ze strony… Golden State Warriors. Chris Haynes z ESPN tonował jednak nastroje: „James ceni Golden State za sposób ich funkcjonowania. (…) Nie spodziewam się, żeby miało dojść do spotkania między nimi, ale gdyby Warriors chcieli z nim porozmawiać, z pewnością by nie odmówił. Ogromnie ich szanuje”. Główny problem takiego transferu? W Warriors już teraz jest dwóch liderów z prawdziwego zdarzenia.

I to właśnie oni doprowadzili starych-nowych mistrzów do tytułu. Działa to wszystko na najprostszej zasadzie: jeśli Curry nie może (a tak było np. w trzecim meczu rywalizacji z Cavs), to Durant pomoże. Choćby rzucając 43 punkty. Można kwestionować lojalność KD, narzekać, że zepsuł NBA swoim przejściem do Warriors, pisać o tym, że jest pierdo…. wybaczcie, za bardzo wkręciliśmy się w facebookowe komentarze. Wracając: można robić to wszystko, ale nie da się zaprzeczyć, że sportowo był to ruch doskonały, a dwa pierścienie, które założył od pojawienia się w Oakland, tylko to potwierdzają.

Zresztą, drugi sezon z rzędu, to właśnie Durant, a nie Curry jest MVP Finałów. I to mimo że w ostatnim meczu Steph był kozakiem z prawdziwego zdarzenia. Jego 37 punktów mówi samo za siebie. Durant rzucił mniej, ale zaliczył triple-double. Chłopaki się bawią, reszta ligi może się tylko przyglądać. Taki jest jej obraz w chwili obecnej.

 W największym skrócie, jaki tylko da się zrobić, można napisać, że ten mecz wyglądał jak gra w berka, w której uczestniczą Usain Bolt i zwyczajny człowiek, wyrwany sprzed komputera. Warriors odskakiwali, po czym, chyba tylko dla zabawy, dawali zbliżyć się swoim rywalom. Znudzili się w trzeciej kwarcie, wygrali ją dwunastoma punktami, powiększając swoją przewagę do 21 oczek. Z Cavs nie było już wtedy co zbierać.

Jeśli wszystko potoczy się zgodnie z przewidywanym planem, to Wojownicy będą rządzić ligą jeszcze przez kilka dobrych lat. Na pewno narzekać nie będzie na to ich trener, Steve Kerr, któremu brakuje dwóch pierścieni do skompletowania okrągłej dyszki i zachowania idealnej równowagi – na jednej dłoni pięć z czasów gry na parkietach NBA, na drugiej te z ławki trenerskiej. Na ten moment wygląda na to, że właśnie tak się stanie. I to prędzej niż później.

Fot. newspix

Opublikowane 09.06.2018 10:25 przez

Przemysław Michalak

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 27
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Dymczasem
Dymczasem

LeBum zawsze jak przegra to ma cos zlamane, albo byl obloznie chory, albo cos, albo cos innego. To znakomity koszykarz ale cholernie slaby lider. On nie powoduje ze koledzy z druzyny wchodza na wyzszy poziom. Przy nim kazdy ma gorsze staty i kazdy boi sie podejmowac decyzji.

Miszcz Joda
Miszcz Joda

I to jest roznica miedzy legenda (MJ23) a superzawodnikiem (LeBron). Przy Jordanie to i Luc Longley wygladal jak koszykarz.

kasztan
kasztan

Bulls bez Jordana w sezonie 93-94 zrobili bilans 55–27 i dotarli do półfinałów konferencji. tegoroczni Cavsi bez Lebrona mieliby problem wygrac 10 meczów w sezonie…

Pawel_Jumper
Pawel_Jumper

Haha, co to jest za totalnie bezsensowna i odszczepiona od rzeczywistości opinia.

Żaden zawodnik w NBA w miejsce Lebrona nie wprowadziłby tego teamu do finału. Zgrane powiedzonka i farmazony z Twojej strony. W sezonie LBJ zagrał 82 mecze, notował 9.1 asysty. W finałach 10 asyst na mecz.
Ale i tak będziesz płakał, że jest chujowy, bo ciężko się o coś innego dowalić. Grał ze złamaną ręką 3 mecze, o czym nie wiedział nikt, a Ty będziesz pierdolić, że „zawsze go coś boli”. Normalny jesteś?
Westbrook powoduje, że partnerzy mają gorsze staty, bo na siłę pompuje swoje, przez co nigdy nie wygra mistrza, a Lebron po prostu miał teraz słaby, bardzo słaby zespół.

George Hill, JR Smith i Tristan Thompson w pierwszej piątce teamu w finałach? Dobre żarty.
Przewaga Lebrona nad resztą graczy obecnej NBA jest tak duża, że Durant w pogoni za pierścieniem musiał zrobić swój tragiczny dick-move i dołączyć do 3 all starów i teamu 73-9. Bez niego GSW też by wygrało prawdopodobnie tytuł, Cleveland nie weszłoby do PO.

Dymczasem
Dymczasem

dla ciebie on jest przekozak a dla mnie jest penerem, ktory jest dobrym koszykarzem ale nigdy nie bedzie liderem. 9.1 asysty? no swietnie, urzekla mnie jego historia. W statystykach chcesz grzebac? to zapytam ile razy lebum byl wybierany jako najlepszy obronca? ani razu? to moze choc do piatki najlepszych obroncow? ani razu? a moze dziesieciu? hmmm. do majkela nigdy nie bedzie mial nawet podjazdu. To pizda jest. Dick move? no kuzwa dobrze ze lebum nie robil takich ruchow i nie organizowal sie z innymi allstarami w majami 😀 dobrze ze love i irving to tez nie byli allstarzy. Fapuj sobie dalej do tego buca, ja nie musze. Wiesz jaka jest roznica miedzy chocby durantem a tym dziadem bez szkoly? LeFlop nigdy nie zgodzi sie na obnizke o kilka baniek zeby zbudowac mistrzowski team. On musi miec najwyzszy kontrakt, to pan lebron! Durant obnizyl o 8 🙂

Pawel_Jumper
Pawel_Jumper

Zamiast pisać te 10 linijek tekstu mogłeś po prostu napisać, że jesteś mało inteligentny i nie lubisz Lebrona, na to samo by wyszło.

„LeFlop nigdy nie zgodzi sie na obnizke o kilka baniek zeby zbudowac mistrzowski team.”
Each player – Bosh, James and Wade took $15 million less over the life of the contract to sign with Miami in 2010.
O tę obniżkę i budowanie mistrzowskiego teamu Ci chodziło 🙂 ?


PS. Nie kompromituj się człowieku, masz fatalnie słabą wiedzę na temat NBA i popisujesz się co najwyżej głupotą.

Dymczasem
Dymczasem

masz racje, nie lubie leflopa jego sie nie da lubic. W kliwlend ma 35 i ani dolara mniej, wszyscy od niego uciekli bo taki z niego buc ze nie dalo sie z nim wspolpracowac. wade odzyl, rose odzyl a biedny lebronek bedzie plakal ze raczke ma zlamana. A dlaczego ma zlamana? bo psychika slaba i trzeba sie bylo wyzyc na tablicy. Jesli dla ciebie wyznacznikiem inteligencji jest sympatia do wytatuowanego murzyna to ja przepraszam. Tak jak napisalem, dżejms to miekka faja z zerowymi umiejetnosciami obronnymi a w ataku sobie radzi tylko dlatego ze liuga na przestrzeni lat zmien ila sie tak bardzo ze srodek zostaje pusty bo obrotowi ktorzy obrotowymi nie sa od ponad dekady spieprzaja na obwod miotac trojki. Takze ty sobie chlopcze fapuj pod lebrona i placz co roku ze mieczak nie wygra pierscionka a mnie pozwol miec o nim takie zdanie jakie mam. To kawal lysiejacego miekkiego chuja jest 😀

Pawel_Jumper
Pawel_Jumper

Wyznacznikiem inteligencji jest przeważnie unikanie gadania głupot. A Tobie niestety to bardzo nie wychodzi.

Biorąc pod uwagę, że Durant to też „wytatuowany murzyn” i pałasz do niego sympatią, to te głupoty zdecydowanie i niezaprzeczalnie pierdolisz.
Może byś coś wspomniał o geniuszu JR’a z końcówki w kontekście sytuacji z ręką?

Skoro Lebron jest najlepszym graczem w NBA to kto ma dostawać najwyższe pensje? Millsap, Lowry, Conley, czy Melo? A może Parsons albo Blake Griffin?
Durant zarabia mniej od Jrue Holidaya i oznajmił, że w te wakacje bierze maxa, owe „35 i ani centa mniej”. Nadmieniam, że Lebron ma obecnie całe 1,6 mln dolarów mniej niż 35. Troszkę więcej niż cent?

Tym samym kolejna Twoja teoria okazała się wzięta z dupy.
Chyba szkoda czasu na dalszą dyskusje, bo nie zdarzył Ci się ani jeden logiczny argument.

ecantona
ecantona

Lebron nie przeszedl do mistrzowskiej druzyny w „majami”. On ja tam stworzyl. Wade byl jedynym znaczacym zawodnikiem. Pamietasz kim byl Bosh przed przyjsciem do Heat? Niezlym zawodnikiem Toronto. Wiec porownujac ta sytuacje do przejscia Duranta do teamu Greena, Thomsona i Currego jest kolejnym dowodem na to ze o baskecie masz malutkie pojecie

ecantona
ecantona

Co ty za idiotyzmy piszesz? W NBA nie ma lepszego lidera od LBJ. Harden jest swietny, w meczach o duza stawke wymieka (playoffy w tym i zeszlym roku), curry ma do pomocy 2-3 zawodnikow z najwyzszej polki, derozen – zawodnik tylko na sezon zasadniczy. Bez Lebrona Cavs pewnie nie weszliby do PO. Piszesz ze jest bucem . Wiesz to osobiscie od niego? Czy moze Kyrie ci powiedzial? (a propos irvinga to podobno nie lbj byl przyczyna jego odejscia a coach Lue.
Generalnie w Weszlo jest wiele idiotycznych komentow, ale twoj pobil rekord idiotyzmu

MaciekGKS
MaciekGKS

Gdyby James poszedl do GSW to bylby najwieksza szmata w NBA spychajac z tronu Duranta. Najciekawiej brzmi opcja z P76. Wielu mlodych, fantastycznych graczy, ktorych LBJ moglby doksztalcic pozostawiajac piekna sposcizne. Problem w tym, ze to bylby kolejny sezon bez mistrzostwa. Lakers to bodaj najwieksza marka w NBA, ale tam mialby jeszcze gorszych partnerow do gry. Mysle, ze w koncu tam trafi, ale jeszcze nie teraz. Raczej na ostatnie 1-2 sezony kariery, czyli i tak juz niedlugo. Zdecydowanie najciekawsza opcja bylby Boston. Swietny trener i bardzo dobra ekipa, ktora moglaby realnie przeciwstawic sie hegemonii Wojownikow z Oakland.

Dymczasem
Dymczasem

przeciez z tym bostonem to jakis farmazon. Wyobrazasz sobie ze Irving uciekal od Lebrona tylko po to zeby potem Lebrona przygarnac dop Bostonu? Sila celtow jest druzynowosc a nie jeden gosc ktory bedzie odciskal mega pietno. W zyciu

ecantona
ecantona

Wlasnie ogladalem finaly na league pass i coraz wiecej wskazuje na to (van gundy o tym mowil) ze to coach Ty Lue byl przyczyna odejscia Kyriego z CLE a nie LBJ. Podobno (oficialnie Irving milczy) chcial grac rozgrywajacego a Lue robil z niego rzucajacego obronce a na „jedynce” mial grac Rose

Michal Sz
Michal Sz

Szmatą, bo przeszedłby do lepszej drużyny? Co to za pierdolenie w ogóle? LeBron nie jest mnichem z Shaolin, że ma dokształcać młodszych, chce wygrywać i być najlepszy. Tak samo jak Durant. Aż tak ciężko to zrozumieć?

MaciekGKS
MaciekGKS

Zawodnicy zaczeli walic w ch*** wybierajac sobie druzyny, ktore zapewnia im sukcesy na skroty (np. piescien na koniec kariery kosztem chociazby pensji). Tu nie chodzi o bycie mnichem. Po prostu robienie druzyn All-Star mija sie z idea sportu i po prostu patologizuje rywalizacje. Niech jeszcze Lebron pojdzie do GSW to bedziemy mieli amerykanski cyrk na kolkach.

Co z tego, ze Irving uciekl z Cleveland od Lebrona? Jesli zarzad Celtow uzna, ze chca Lebrona, to Irving albo sie dostosuje albo pojdzie gdzies indziej, umozliwiac i tak zrobienie dobrego dealu. Gdziekolwiek Lebron nie pojdzie to i tak chcac walczyc o mistrza bedzie musial odpuscic One Man Show na rzecz druzynowej wspolpracy, bo jak pokazuje dzisiejsza rywalizacja bez tego nie ma szans. Szczegolnie majac tak przecietnych partnerow do gry jak mial w tym sezonie w Cleveland.

Michal Sz
Michal Sz

Ja pierdolę, jakie mijanie się z ideą sportu, jakie patologizowanie rywalizacji? Chłopie, to jest rozrywka i pieniądze. Po co dorabiasz do tego jakąś filozofię? W NBA i tak dość trudno stworzyć tego rodzaju drużyny przez salary cap.
LeBron już zdobył kilka tytułów i nikomu nie musi nic udowadniać, może poza „ekspertami” z internetu, ale to go zapewne nic nie obchodzi, bo gdyby obchodziło to pewnie rozważałby teraz przejście do Phoenix Suns czy Denver Nuggets i kiszenie się z przeciętniami w wieku 33 lat.

Miszcz Joda
Miszcz Joda

A trio z Miami Heat to co to k..a bylo? Mega paka chlopie.
Wogole masz zjebane myslenie.
Czemu Messi nie pojdzie do Evertonu, nie wygra Premiership i LM tylko kisi sie w tej chujowej allstars Barcelonie?

MaciekGKS
MaciekGKS

Ktoś tu nie rozumie filozofii amerykańskich lig zawodowych. Po to stworzono Salary Cap, którego głównym parametrem są kwoty kontraktowe, by drużyny nie mogły budować dream teamów, tj. by została zachowana równowaga w sile rażenia drużyn uczestniczących w rozgrywkach. Do tego funkcjonuje system draftowy, premiujący najsłabsze drużyny ligi poprzez zasilanie ich najbardziej utalentowanymi zawodnikami, którzy dopiero przechodzą na zawodowstwo.
Można się z tym systemem zgadzać lub nie, ale obecne wydarzenia pokazują, że zabezpieczenia zostały złamane. Jaka jest tego przyczyna? Myślę, że zawodnicy po prostu zarabiają tak dużo, że są w stanie poświęcić miliony dolarów na rzecz zdobycia mistrzowskiego pierścienia – szczególnie dotyczy to zawodników wiekowych, myślących już o końcu kariery, a których ukoronowaniem mogłoby być właśnie „mistrzostwo świata”. Dlatego przed NBA stoi ogromne wyzwanie, żeby jakoś temu zaradzić – oczywiście jeśli będą chcieli zachować daną filozofię ligi. Porównywanie NBA z europejską piłką nożna w ogóle nie ma sensu! W piłce bezwzględnie rządzi pieniądz i cały system opiera się na niemal nieograniczonej wolności, pozbawionej odgórnych ograniczeń, bo przecież nawet i te które istnieją są z łatwością omijane przez najsilniejszych graczy na rynku.
Miami Heat czy nawet Boston Celtic, gdzie poza wielkimi trio reszta zespołu to byli raczej przeciętniacy, wbrew pozorom wcale nie były dream teamami w porównaniu do tego co już stworzono w Oklahomie (szczególnie po dokooptowaniu Duranta). Gdyby do GSW doszedł jeszcze Lebron to już w ogóle byłby amerykański cyrk na kółkach, bo cała rywalizacja (zgodnie z przyjętą filozofią!) straciłaby sens.
Osobiście mam nadzieję, że liga coś zrobi z tym fantem i w nieco sztuczny sposób ograniczy to co się obecnie odbywa w najlepszej koszykarskiej lidze świata.

ecantona
ecantona

Jaka mega paka? Bosh przyszedl do przecietnego wtedy Miami razem z LBJ i to nie jako gwiazda a raczej wyrozniajacy sie zwodnik. Absolutnie nie mozna porownywac tego z przejsciem MVP Duranta do druzyny , ktora pobila rekord zwyciestw w lidze

Carlito
Carlito

Przepraszam, ale kto broni innym drużynom tworzyć składy na miarę All-Star? Co do zawodników takich jak Durant, to co jest złego w tym, że ktoś chce zdobyć pierścień? Przemyślał sprawę, że w takiej OKC nie ma na to szans i przeszedł tam, gdzie szansa jest większa. Ale spece sprzed klawiatury wiedzą wszystko lepiej, nawet to, co taki KD powinien, a czego nie powinien robić. A chłop już na dwa paluchy pierścionki założył, pewnie do końca życia będzie żałował decyzji, w przeciwieństwie do Westbrooka, który w OKC został…A LBJ w Bostonie nie ma prawa wypalić, no chyba że uregulują finanse odpalając Haywarda, w co szczerze wątpię. Jak wszyscy w Bos wrócą do zdrowia to i bez Lebrona powalczą o tytuł.

ecantona
ecantona

Akurat to jbylo najbardziej zaskakujace w transferze Duranta. On gral w teamie z realnymi szansami na majstra – sezon wczesniej przegrali z GSW minimalnie po 7 meczach. A gral tam Russel, Ibaka i Adams. Male kosmetyczne poprawki (mocniejsza lawka + playmaker do pomocy Westbrookowi) i mieli duze szanse. Lebron do Miami odszedl ze slabiutkiej w tym czasie druzyny nie dajacej zadnych szans na sukces

Carlito
Carlito

No i możliwe, że te 3-4 to był max dla OKC i koniec marzeń o majstrze., stąd taka decyzja. Myślę, że tam nie było dobrej atmosfery i względy pozasportowe mogły zaważyć na decyzji KD.

Nedi81
Nedi81

Chuj, nie finały 🙁

Carlito
Carlito

Co robić, niestety aktualnie każda drużyny ze Wschodu ma niewiele do powiedzenia w finałach.

ecantona
ecantona

Z zachodu tez nikt nie podkoczy GSW. Niby Houston takie rewelacyjne ale tez przegrali dosc wyraznie- jedem mecz -40 pkt a dwa ostatnie tracac przewage 15-20 pkt

Carlito
Carlito

Gdyby CP3 się nie skontuzjował jak zwykle, to może, podkreślam, może by to HOU wyglądało lepiej, a to faktycznie była jedyna drużyna, która realnie mogła podskoczyć GSW. Ale w pewnym momencie zachowywali się jak dzieci we mgle, to nie miało prawa się udać. Zobaczymy, co przyniesie kolejny sezon, jedno czego jestem pewny to to, że powtórki finału nie będzie 😉

ecantona
ecantona

Teraz najwazniejsza decyzja to przyszlosc LBJ. Wszyscy na to czekaja przed rozpoczeciem transferow. Jesli zostanie i nadal bedzie w formie to powtorka niewykluczona. Mowi sie oddaniu Hilla, Korvera, Calderona, Greena i moze JR oraz Hooda. W ich miejsce ma byc sprowadzona prawdziwa 1 (w tygodniu przewinelo sie nazwisko Lillarda) i kogos podkoszowego (Jordan? Valanciunis?). Wtedy Cavsi by bili na tyle silni ze final bedzie mozliwy. Dodatkowo doswiadczenia nabiora Nance i Clackson (bo talentu odmowic im nie mozna)

Włochy
05.07.2020

Rzym stracił tożsamość, teraz traci nadzieję. Co czeka amerykańską AS Romę?

Osiem porażek w 2020 roku – a w zasadzie dziewięć, bo remis w derbach to jak porażka – to bilans AS Romy, która przeżywa największy kryzys od lat. Zamiast powrotu na szczyt, Giallorossi muszą się martwić, czy nie wypadną nawet z Ligi Europy. Kibice nie krytykują już pod nosem. Rzymskie uliczki huczą od obelg kierowanych głównie pod […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Na papierze lepszy Piast. Ale z papieru Lavicka robi samolociki

Śląsk rozegra dziś bardzo ważny w kontekście walki o wicemistrzostwo Polski mecz z Piastem. Wiemy, że drużyna z Wrocławia ciągle kręciła się w tym sezonie po górnej połówce tabeli, ale musimy przyznać, że dość długo nie spodziewaliśmy się, że dalej będzie w grze o taki wynik. Dlaczego? Główny powód jest taki, że gdy patrzymy na […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Benedikt Zech – jeden z największych wiosennych zjazdów w Ekstraklasie

Nie napiszemy, że to największy wiosenny spadek formy piłkarza w Ekstraklasie, bo kilku mocnych konkurentów by się znalazło. Na przykład dołujący Jesus Imaz w Jagiellonii. Na pewno jednak Benedikt Zech z Pogoni Szczecin to jeden z tych, którzy w tym roku najbardziej obniżyli loty w porównaniu do rundy jesiennej. Austriak z czołowego stopera stał się […]
05.07.2020
Anglia
05.07.2020

Bruno Fernandes – klucz Manchesteru United do bram Ligi Mistrzów

2 listopada 2019 roku Manchester United przegrał wyjazdowe spotkanie z Bournemouth i osunął się na dziesiąte miejsce w tabeli Premier League. Sporo się wówczas mówiło o konieczności wymiany trenera na Old Trafford, a szanse „Czerwonych Diabłów” na zajęcie w tabeli miejsca gwarantującego udział w Lidze Mistrzów wyglądały naprawdę marnie. Ale sytuacja się zmieniła. Wczoraj podopieczni […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Czy właśnie poznaliśmy mistrza Włoch?

Podobno Milan od dawna nie siada przy jednym stole z tymi, którzy rozdają karty w świecie calcio. Podobno, jednak dziś było inaczej. Dziś każdy, kto tak sądził, dostał od Rossonerich pstryczka w nos. Bo całkiem możliwe, że to właśnie Milan wygrywając na Stadio Olimpico z Lazio jako pierwszy zespół w tym sezonie Serie A, rozstrzygnął losy mistrzowskiego […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Festiwal błędów w wykonaniu Lechii. Gra o puchary będzie ciekawsza

Wiele kart w lidze do rozdania już nie ma, ale walka o puchary – i owszem, ten serial może potrwać do końca. Po części dlatego, że kluczowy w tej układance jest Puchar Polski. Po części dlatego, że o czwarte miejsce, które może być premiowane grą w Europie, walczy wciąż całkiem spora stawka. Wygrana w Gdańsku […]
05.07.2020
Niemcy
04.07.2020

Klasa Lewego, klasa Bayernu. Bayer dodatkiem do finału Pucharu Niemiec

To miał być przyjemny wieczór i dla Bayernu, i dla Roberta Lewandowskiego. Tak też się stało, wszystko poszło zgodnie z planem. Monachijczycy pewnie pokonali Bayer Leverkusen w finale Pucharu Niemiec. W swojej historii sięgnęli po to trofeum po raz dwudziesty. „Lewy” przyczynił się do tego dwoma golami, dzięki czemu pobił życiowy rekord strzelecki w jednym […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Takich skrzydłowych lubimy. Czas zacmokać nad Kamińskim

Trzy gole, jedna asysta i jedno kluczowe podanie – może nie jest to oszołamiający dorobek dla skrzydłowego. Ale jeśli skrzydłowym jest osiemnastolatek, który tak naprawdę regularnie zaczął grać dopiero od wiosny, a jeszcze przez początek rundy grał na boku obrony – wówczas wygląda to już przyzwoicie. Na Jakuba Kamińskiego po prostu aż miło popatrzeć. To […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Warta wysycha, dziś pomogli jej w tym sędziowie

Warta Poznań, choćby chciała, z barażów o Ekstraklasę się nie wypisze. Ma za dużą przewagę, poza pierwszą szóstkę już nie wypadnie. Drużyna z Wielkopolski jednak konsekwentnie oddala się od bezpośredniego awansu. Na domiar złego, dziś została ofiarą chwilowego zaćmienia sędziów, których błędy niestety stają się normą w I lidze po koronawirusowej przerwie. Doliczony czas pierwszej […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Prawa obrona, czyli dziura w legijnej konstrukcji

Legii nie udało się dzisiaj przyklepać mistrzostwa, ale chyba nikt nie ma większych wątpliwości, że tak się stanie. Wojskowi musieliby przegrać wszystko do końca, reszta wygrywać, no, bez szans. Dlatego już teraz trzeba myśleć o eliminacjach do Ligi Mistrzów. I wydaje się nam, że dostrzegamy w tej konstrukcji sporą lukę: mianowicie chodzi nam o prawą […]
04.07.2020
Włochy
04.07.2020

Juventus wygrywa derby. Ronaldo przełamuje się z wolnego

Tyle prób, tyle niepowodzeń, tyle okrzyków frustracji, że kibice Juventusu już chyba przestali wierzyć, że kiedyś to będzie miało swój kres. Odkąd Cristiano Ronaldo przyszedł do Turynu, w Padzie przepłynęły już hektolitry wody, a genialny Portugalczyk wciąż pozostawał bez bramki z rzutu wolnego, choć przecież swojego czasu był uznawany za jednego z najwybitniejszych egzekutorów tego […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Koronacja przełożona. Lech oddaje głos do Gliwic

W ostatnich dniach ludzie związani z Lechem Poznań często wracali do poprzednich spotkań z Legią Warszawa. Narracja była prosta – może i oba przegraliśmy, ale zarówno w październiku, jak i w maju, gorsi od rywala nie byliśmy. Jeśli była to zorganizowana akcja, mająca na celu zbudowanie pewności siebie przed trzecim starciem z liderem Ekstraklasy, trzeba […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Raków tym razem nie dojechał na pierwszą połowę

Jeśli oglądaliście poprzednie mecze Zagłębia i Rakowa w grupie spadkowej, to doskonale wiecie, że chwytając za piloty nie musicie obawiać się o plażowanie. Szczególnie może podobać się Raków i to on był faworytem. Raz, że grał u siebie, dwa – w Zagłębiu brakowało Białka, Żivca i Drazicia (uraz wykluczył go z końcówki sezonu, wrócił  się […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stal Mielec – Robin Hood I ligi. Ogrywa czołówkę, traci z dołem tabeli

Jak powinien grać lider tabeli w meczach z ekipami, które walczą o utrzymanie? Pewnie, konkretnie, efektownie. I właśnie takich przymiotników nie użyjemy, żeby opisać postawę Stali Mielec, która znów potknęła się w spotkaniu, w którym była zdecydowanym faworytem. Punkt z Mielca wywozi dziś Odra Opole, choć – szczerze mówiąc – drużyna Dietmara Brehmera może być […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Status quo zachowane, Miedź remisuje z Tyskimi

Bardzo fajnie ogląda się w ostatnich tygodniach I ligę, serio. Nie ma w tym krzty ironii, nawet jeśli momentami brakuje defensywnego ogarnięcia czy technicznej dokładności – atrakcyjność zupełnie to rekompensuje. Dzisiaj w Legnicy znów za nami bardzo przyjemne 90 minut: cztery gole, sporo okazji, wymiana ciosów i wynik, który nie daje nam żadnych odpowiedzi przed […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

LIVE: Lechia może zaatakować podium, ale woli spacerować

W Warszawie pewnie czuć już przyjemne podniecenie przed wieczorem. Legia nawet w przypadku remisu przyklepie dziś mistrzostwo Polski. Ale zanim przeniesiemy się do Poznania, to najpierw przystaweczka – starcie Rakowa z Zagłębiem, czyli największych przegranych (?) rundy zasadniczej. A po klasku w Poznaniu jeszcze przeniesiemy się do Gdańska, żeby zerknąć na to, czy Lechia z […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Drugi spadek z rzędu? Zagłębie Sosnowiec pomyliło kierunki

Trzy mecze bez zwycięstwa, trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. Zagłębie Sosnowiec zmieniało trenera i skrycie marzyło o wskoczeniu do grupy, która powalczy o awans w barażach. Marzenia zweryfikowało jednak życie, bo nawet mimo płaskiej tabeli, sosnowiczanom bliżej dziś do gry o utrzymanie niż o promocję. Co dzieje się w Sosnowcu i czy faktycznie kibice […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Lech Poznań, czyli tęsknota za byciem Miauczyńskimi

Czy komuś się to podoba, czy nie – czas duopolu legijno-lechowego był najciekawszym okresem w Ekstraklasie ostatniego dziesięciolecia. Nie tylko na boisku, ale i poza nim. Podbieranie sobie piłkarzy, wyścigi na szpileczki, Leśnodorski wytykający palcami błędy Lecha, Klimczak śmiejący się z podklejaniem gumą stołu przez Leśnodorskiego. Ale duopolu już nie ma. Jest monopol. I nawet […]
04.07.2020