Kolejne złoto dla Szwecji czy kolejna sensacja dla Szwajcarii? Dziś finał hokejowego mundialu
Inne sporty

Kolejne złoto dla Szwecji czy kolejna sensacja dla Szwajcarii? Dziś finał hokejowego mundialu

Jedni słyną na całym świecie z mebli, które trzeba samemu zmontować, a drudzy – z serów i neutralności. Na hokejowych mistrzostwach świata Szwedzi zmontowali naprawdę znakomitą ekipę, zaś Szwajcarzy byli wojowniczy, jak nigdy i z kwitkiem odprawili murowanych faworytów. Dziś wieczorem zagrają w sensacyjnym finale, który jest dowodem na to, że w sporcie naprawdę niemożliwe nie istnieje.

Hokejowe mistrzostwa świata trwają od ponad dwóch tygodni na lodowiskach w Danii. To specyficzna impreza, podobnie, jak choćby koszykarski mundial. Czemu specyficzna? Z prostego powodu. Część z najlepszych graczy na świecie walczy jeszcze o Puchar Stanleya w rozgrywkach NHL. To trochę tak, jakby ktoś postanowił zorganizować piłkarskie mistrzostwa świata w maju, kiedy akurat zapadają najważniejsze rozstrzygnięcia w Primera Division, Premier League, czy Bundeslidze, o Lidze Mistrzów nawet nie wspominając. Nie do pomyślenia? Cóż, nie w hokeju.

Na turnieju w Danii zabrakło więc wielu znakomitych graczy. Efekt? Na przykład taki, że rozpędzeni Szwedzi w półfinale zdemolowali Amerykanów aż 6:0! Czy taki wynik byłby możliwy, gdyby w reprezentacji USA zagrały wszystkie największe gwiazdy najlepszej ligi świata, a nie tylko ci, którzy nie zakwalifikowali się do fazy play-off? To oczywiście pytanie retoryczne.

Tak czy inaczej – w żaden sposób nie zamierzamy pomniejszać sukcesu Szwedów i Szwajcarów. Na gigantyczne słowa uznania zapracowali zwłaszcza ci drudzy, bo Szwedzi to jednak hokejowa potęga i obrońcy tytułu. Tymczasem w kraju serów, banków i czekolady w hokeja oczywiście się gra, ale bez jakichś gigantycznych sukcesów. Dość powiedzieć, że na 52 starty w mistrzostwach, Helweci w finale zagrają dopiero po raz trzeci (nie wygrali nigdy). Co więcej, na kończącym się właśnie turnieju także niewiele wskazywało na to, że mogą odnieść sukces.

Zaczęli wprawdzie od wygranej po dogrywce z Austrią i 2:0 ze Słowacją, ale potem ulegli po karnych Czechom. Wygrana z najsłabszą Białorusią była formalnością. Gorzej, że potem przyszły porażki 3:4 z Rosją i 3:5 ze Szwecją. Gdyby w ostatniej kolejce grupowej nie wygrali z Francją, mogliby wracać do domu. Trójkolorowych zdemolowali jednak 5:1 i zapewnili sobie awans. A potem zaczęły się cuda. W ćwierćfinale wpadli na najlepszą w grupie B Finlandię. Po pierwszej tercji przegrywali 0:1, ale w drugiej zapakowali zaskoczonym Skandynawom trzy błyskawiczne gole (w ciągu trzech minut). W trzeciej tercji świetnie się bronili i wygrali 3:2. W półfinale z Kanadyjczykami (bronili wicemistrzostwa świata) także było 3:2. Tym razem Szwajcarzy genialnie wykorzystywali grę w przewadze: wszystkie gole zdobyli, gdy któryś z rywali lądował na ławce kar.

Byliśmy niesamowicie zmotywowani przed meczem z Kanadą. Pod względem hokeja to najlepszy kraj na świecie. Mają tu fantastyczną drużynę. To była dla nas wspaniała bitwa – mówił uradowany obrońca Mirco Mueller. Trudno się dziwić radości jego i jego kolegów z drużyny. Pierwszy medal od pięciu lat już mają. Dziś wieczorem powalczą o pierwsze złoto w historii. Oczywiście, zdecydowanymi faworytami będą Szwedzi (bukmacherzy płaca niespełna 1,5:1). Po pierwsze – bronią tytułu. Po drugie – grają prawie u siebie. Po trzecie wreszcie – wygrali ze Szwajcarami w grupie. Muszą tylko pamiętać o tym, że Finowie i Kanadyjczycy też mieli ich łatwo ograć. Bo w tych mistrzostwach może brakuje największych gwiazd, ale na pewno nie brakuje walki do upadłego. Nie wiemy, jak wy, ale my trzymamy dziś kciuki za Szwajcarów. Nie tylko dlatego, że też mają biało-czerwone barwy!

Fot. Newspix.pl

KOMENTARZE (7)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Gdy ci dobrze, gdy ci źle - chodź na anal, nie bój się.
KTS WESZŁO

Świetny artykuł, niezmiernie dziękuję za możliwość przeczytania tak epokowego dzieła. Propsy dla redaktora „Fot. Newspix.pl” !!

Michal Sz

Finlandia nie należy do Skandynawii. Przeciętny artykuł, trochę zrobiony na odwal.
Hokejowe mistrzostwa świata powinny być zreformowane, bo w obecnej formie są farsą. Przede wszystkim powinny być rzadziej. Druga rzecz to ich termin. Temat braku zawodników z NHL jest wałkowany od lat i nikt nic z tym nie robi. A przecież wystarczyłoby zacząć grać kilka tygodni później, po zakończeniu sezonu w NHL. Na złość babce odmrożę sobie uszy-tak można opisać upór władz hokeja w tym temacie.

Prymityw

Dlaczego farsą? Poziom tych rozgrywek jest dla Ciebie niezadowalający? Nie każdy wszak może zarywać nocki, by emocjonować się meczami w NHL.

Michal Sz

Są farsą, bo drużyny przysyłają reprezentacje B. Wiadomo, że rozgrywki NHL zawsze będą bardziej prestiżowe, ale teraz te mistrzostwa są po prostu bez sensu, skoro najlepsi to olewają. Masz przykład w tekście-fajne byłyby piłkarskie mistrzostwa świata, gdyby w drużynach nie grali najlepsi tylko odpady? A tutaj co-Stany nie dostałyby szóstki od Szwajcarii z innymi zawodnikami, pewnie w ogóle by z nimi wygrali. Jak to można traktować całkiem poważnie?

Prymityw

Nadal jest to hokej na bardzo dobrym poziomie. A co z reprezentacjami, których gracze w ogóle w NHL nie zaistnieli? Gra Genoniego to też farsa?
P.S.
Amerykanie zebrali szóstkę od Helwetów? A w jakiej dyscyplinie?

Michal Sz

Od Szwecji, machnąłem się, już nie będę tego edytował. No ale to niewiele zmienia, z najlepszymi graczami i ze Szwedami w najsilniejszym składzie Amerykanie graliby zapewne wyrównany mecz.

Ja mówię o ogólnej fasadowości tego turnieju, a nie o tym jak grają poszczególni zawodnicy. Nie odniosłeś się do tego przykładu z piłki nożnej, a on jest bardzo dobry. Obecnie mistrzostwa świata w hokeju to taka piłkarska Liga Europy. Niby poziom nienajgorszy, są nieźli gracze, ale każdy wie, że to nie to, nawet zwycięzcy tych rozgrywek. Tyle że tam nie bardzo da się to zmienić, a w hokeju można bez wielkich problemów.

gryf01

Masz sto procent racji. Ten turniej ma wielki potencjał a jest koszmarnie marnowany. W Stanach i w Kanadzie mistrzostwa świata juniorów mają wyższą oglądalność, bo tam przynajmniej można zobaczyć przyszłych graczy. A na MŚ nie można wysłać nawet reprezentacji B, bo cztery albo osiem najlepszych drużyn ciągle gra o puchar Stanleya.

wpDiscuz

INNE SPORTY