„Dokąd doleci? Niesamowite!” – Włodzimierz Szaranowicz kończy 69 lat
Inne sporty

„Dokąd doleci? Niesamowite!” – Włodzimierz Szaranowicz kończy 69 lat

Niewielu jest komentatorów, o których moglibyśmy powiedzieć, że przez kilkanaście lat słuchanie ich nas nie męczyło. Ale na  pewno do takich zalicza się Włodzimierz Szaranowicz. To głos, który niósł nas przez sukcesy skoczków. Od pierwszych triumfów Małysza, do złota Stocha na igrzyskach w Korei. Każdej zimy, przez niemal 20 lat.

Część z jego najlepszych komentarzy jesteśmy w stanie wyrecytować z pamięci. Część wpadek również, jak choćby słynne liczenie punktów po Turnieju Czterech Skoczni w 2006 roku. Cóż, zdarza się. Nie zmienia to w żaden sposób faktu, że gdy Szaranowicz ogłosił, że Pjongczang to jego ostatnie zimowe igrzyska, posmutnieliśmy.

Całe szczęście, Internet daje nam możliwość zobaczenia i przesłuchania tego, co już za nami. Oto więc nasza ranking dziesięciu najlepszych komentarzy w jego wykonaniu. Ot, taki nasz prezent na urodziny. Choć mamy nadzieję, że jeszcze wiele razy będzie mógł przeżywać sukcesy Polaków. Jeśli nie jako komentator, to w roli kibica.

Kolejność komentarzy przypadkowa, nie licząc miejsca pierwszego. Nie oszukujmy się, to był pewniak.

10. Będzie medal…

Zadrżeliśmy wszyscy, gdy Kamil skoczył „zaledwie” 136,5 metra w drugiej serii konkursu w Pjongczangu. Po zawodach na skoczni normalnej nie chcieliśmy tylko jednego: powtórki z nich. Wydawało się jednak, że to właśnie ją dostaniemy. Włodzimierz Szaranowicz wyglądał na kompletnie zdołowanego, ale wszystko się zmieniło, gdy pokazała się nota. Serio, poczekajcie na ten moment i zobaczcie to wzruszenie. Warto.

9. 102 metry!

Motyw podobny, tylko kolejność odwrotna. Nie wyszło na dużej skoczni (nieszczęsne czwarte miejsce), trzeba było nadrobić na małej. Rok 2007, czyli sezon, w którym Adam Małysz wróciła do swojej najlepszej formy. Dowód? Ten skok z pierwszej serii, po którym wiedzieliśmy: on znów będzie mistrzem świata. „Koniec! Nokaut!”, krzyknął tylko dla potwierdzenia tego faktu Włodzimierz Szaranowicz.

8. Mistyczna tajemnica lotu

„Niech leci daleko… i wyląduje! I tak zrobił!”. Kurczę, przyznamy szczerze, że to jeden z tych skoków, po których łzy wzruszenia same cisnęły się do oczu. Nie udało się Adamowi Małyszowi, zrobił to Kamil Stoch. A przez „to” rozumiemy złoto olimpijskie. Przywołany skok Fortuny w 1972 roku? Obowiązkowo. To jedna z tych chwil, w których faktycznie można było „zwariować ze szczęścia”.

7. Lot ku historii

Z tym komentarzem mamy jeden problem. Bo jesteśmy wielkimi egoistami i gdy słyszymy „niech sobie teraz po prostu sprawi radość”, to nie możemy się z tym zgodzić. Sobie? Gdzie tam, niech sprawi radość nam. Niech poleci, pofrunie jak nigdy dotąd, najdalej jak tylko może. Tak się niestety nie stało, ale to, co Adam Małysz zrobił w tym ostatnim pucharowym skoku i tak zasługiwało na przeciągnięte „NIESAMOWITEEEEEEEE!”. 

6. Po złoto, po medal!

A skoro już narzekaliśmy, to tu musimy pochwalić. Bo to złoto Adama Małysza było, dokładnie tak, jak ujął to Włodzimierz Szaranowicz, „dla nas, dla wszystkich”. Szybko dowiedzieliśmy się, że to skok na 136 metrów i że „nie może tego skoczyć Hautamaeki”. A skoro tak rzekł Włodzimierz, tak stać się musiało. Fin nie dał rady, Małysz triumfował. A my nawet dziś mamy ciarki na plecach, gdy widzimy ten skok i słyszymy ten komentarz.

5. Płyń, płyń, płyń!

Skoro już jesteśmy w klimatach Predazzo 2003, to kilka dni później znów najlepszy był Orzeł z Wisły. Tamte mistrzostwa to była totalna dominacja ze strony polskiego skoczka, piękne chwile i forma, która potem, siłą rozpędu, dała trzecią z rzędu Kryształową Kulę. 107,5 metra, rekord skoczni. Ale nikt nie musiał podawać odległości, by oczywistym było, że „nikt mu tego nie zabierze, po prostu sam sobie to wyrwał!”. Od tego skoku minęło już ponad 15 lat, ale ani on, ani komentarz, nie postarzał się ani o sekundę. Magiczna chwila.

4. Pamiętam tego dwunastolatka…

To był jeden z najbardziej niesamowitych konkursów w historii skoków. Śnieg, zawierucha, tysiące, dziesiątki tysięcy polskich kibiców pod skocznią, ogłuszająca wrzawa, która ucichła, gdy w pierwszej serii upadł Adam Małysz. Dwa dni po tym, jak – na tej samej skoczni – wygrał. Łapaliśmy się za głowy, skrywaliśmy twarze w dłoniach. Wtedy do akcji wkroczył Kamil Stoch. I zwyciężył, po raz pierwszy w swej karierze. Włodzimierz Szaranowicz mógł wreszcie skomentować wygraną innego Polaka niż Adama Małysza.

3. Falują mu narty, ma wiatr pod narty!

Zaburzyliśmy trochę chronologię. Tym bardziej, że teraz prezentujemy wam skok z pierwszej serii. Wspomniana wygrana Adama Małysza w Zakopanem. Numer 39, ostatnie zwycięstwo w karierze. Dwa dni później dowiedzieliśmy się, że ma następcę, ale wtedy po prostu szaleliśmy, bo Adam już pierwszym skokiem pokazał, że to będzie jego dzień. To było coś „fantastycznegoooooo”, zdecydowanie.

2. Velikanka wzięta!

Walka o czwartą Kryształową Kulę, trzy konkursy w Planicy. Tam, gdzie Adam Małysz nigdy wcześniej nie wygrywał. Stawialiśmy sobie wtedy jedno pytanie, które Włodzimierz Szaranowicz wypowiedział w imieniu nas wszystkich na wizji: „Czy ta wielka góra wyzwoli moc zwycięstwa Adama Małysza?”. Wyzwoliła. Trzy razy. To pierwszy z nich.

Chcemy zauważyć jeszcze jedną rzecz – popatrzcie na to cudowne zachowanie Jacobsena, który stracił prowadzenie w Pucharze Świata na rzecz Adama. Sam wyszedł, przekazał trykot lidera. Klasa.

1. Siadaliśmy jak do telenoweli

Jeśli jesteście w stanie obejrzeć ten film bez łez w oczach, to zazdrościmy. Nie napiszemy nic więcej, Włodzimierz Szaranowicz powiedział tu wszystko, co czuliśmy w tamtej chwili. Po prostu. 

Fot. Newspix.pl

KOMENTARZE (24)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
apfelsztrudel

Nie zaden Szaranowicz tylko Vladimir Šaranović – farbowany lis.

Stona

Urodził się w Polsce, więc gdzie ta farba?

emperor

Bo jego rodzice byli zbyt wielkimi stalinistami nawet dla Tity.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gelb ist meine farbe!

Ruszanie przodków… Słabizna…

emperor

Jeden eks redaktor Weszło, ale jeszcze u Hurkowskiego, był bardzo cięty na Szarana jako Czarnogórca. #dawnedzieje.

Szaranowicz mówi najlepszą polszczyzną (chodzi też o intonację) ze znanych mi komentatorów, ale tych fajterów to mógłby sobie podarować;)

Maciek_Drozdz

Pan Włodzimierz to legenda polskiego dziennikarstwa sportowego, a to skąd pochodzi to mało istotne. Zawsze czół się Polakiem i nic tego nie zmieni. Za lata komentowania należy mu się wielki szacunek, dla mojego pokolenia dzisiejszych 30-to paru latków jest on po prostu legendą, to on skomentował największe sukcesy polskich sportowców na IO. A na koniec najlepsze, choć spóźnione życzenia panie Włodzku Sto lat życia i mam nadzieje że jeszcze wiele lat przed mikrofonem.

MesjePatryk

Zapewne ty jestes 100% Polakiem, skoro pozwalasz sobie na takie niewybredne komentarze o Polakach ktorzy wg ciebie nimi nie sa to wypadaloby nick zminic na jakis polski…

nippon

Pierwsze sukcesy Małysza komentował Miklas bodaj. Potem go odstawiono na boczny tor. Właśnie z powodu sukcesów. To był zbyt łakomy kąsek dla starych wyjadaczy.

artur03061982

Dokładnie. Pamiętam jak oglądało się skoki przed erą małyszomanii (wtedy TVP transmitowała tylko turniej 4 skoczni) i bardzo lubiłem komentarz red. Miklasa. Przyszły sukcesy i odebrano mu możliwość komentowania. Red. Szaranowicz, cóż – inny typ komentatora. Jak dla mnie to już nie to samo, choć niewątpliwie wkładał w to serce i jego komentarz niewątpliwie „podnosił morale”.

 Król Bułgarskiej
PKS Amica Posen

Tekst Miklasa ‚Leć Adam leć; bezcenny.

Rudy z UE

… jak najdalej : )

eneene5

Najbardziej znany tekst:”Leć Adam Leć!” nalezy jednak do Miklasa (i to on komentował pierwsze sukcesy Małysza) Wiem, ze juz to kiedys pisałem, ale dla mnie Szaranowicz to teksty typu: Czy ON pofrunie w przestworza?! Czy ON uniesie na swoich wątłych barkach oczekiwania każdego z nas?! Czy w panteonie chwały czeka na NIEGO miejsce?! Czy tu w Świątyni Skoków Narciarskich zstąpi z tego posępnego nieba Duch Wielkiego Bjoerna Wirkoli i namaści GO na swego następcę?!… i tym podobne fantasmagorie. A już w trakcie lotu kolejne wynurzenia o królach przestworzy, o zasysaniu powietrza przez króla wiatru, czy wyryciu sobie nartami w śniegu pięknego błękitno-białego pomnika na pokolenia. Oczywiście to nie były cytaty, ale tak to słyszę jak nadaje Szaranowicz;)

Chata Kumba

Nadajesz się hehe

Cisse

Sam p. Włodzimierz Szaranowicz jest wybitnym (podwójne podkreślenie) dziennikarzem sportowym, ale faktycznie to Leszek Miklas jako pierwszy zaczął komentować skoki Adama Małysza. tak btw. to Adam Małysz > Kamil Stoch 😉

łysy grubas

Nie ten Miklas. Krzysztof Miklas a nie Leszek.

Cisse

Mój błąd. Przepraszam

Stulejarz

Na pierwszym miejscu powinien być nr 6 tego zestawienia, „po złoto…” – najlepszy komentarz telewizyjny wszech czasów, to komentarz z półki „pana turka” czy „trzecia bramka wisi w powietrzu”. Reszta tutaj oczywiście jest bardzo dobra, ale to nie ten poziom.

Rudy z UE

nie lubie komentatorów pokroju szaranowicza czy szpakowskiego. do końca ujadanie na państwowej posadzie, przeraźliwe trzymanie się stołka, zero życzliwości, żeby kogoś wypromować, w sensie młodego komentatora, żeby później mieć satysfakcje, wpierdalanie się w każde ważne wydarzenie, wiadomo ochłapy są dla żółtodziobów, ale szaranowicz do niedawna jak rzadzil redakcja sportowa to żalił się, że nie ma czasu na nic, ale zakopane zawsze chapał, i pamietam jak palnął, ze jego młodsi koledzy nie maja jeszcze takiego doświadczenia zeby komentowac zakopane … pfff, a szpakowski to w ciemno mozna obstawiac ze mecze otwarcia, zamkniecia, finaly bedzie komentował, nic samokrytyki, ZA NIC WSTYDU. szkoda ze ich nie wypierdolili jak trzeciego do tego tanga czyli Zimocha, no ale Oni nie sa glupi, siedzieli cicho

igor91

Niby masz rację, ale przypomnę, że jak w 2004 roku dyrektorem sportu w TVP został Janusz Basałaj i odsunął Szpakowskiego od komentowania to było wielkie oburzenie, że jak to, że legendę odsuwajo itp. Też uważam, że zwłaszcza Szpakowski przegapił szansę odejścia na emeryturę w odpowiednim momencie i mimo swojego niezaprzeczalnie wielkiego dorobku dziennikarskiego będzie pamiętany przez pryzmat pomyłek (lapsusy językowe, mylenie zawodników, faktów). To będzie tak jak z Luisem Felipe Scolarim, który mimo, że wygrał z Brazylią MŚ w 2002 roku to zostanie zapamiętany ze względu na słynne 1:7 z Niemcami w 2014 roku.

Maciek_Drozdz

Chyba się pomyliłeś o ile się nie mylę to Szpakowski odsunięty został od komentowania w 2002 po Mundialu w Korei i Japonii . Mecze eliminacyjne do Euro 2004 komentował kto inny, o ile dobrze pamiętam byt to Basałaj na zmianę z Jasiną. Sam Szpakowski do komentowania powrócił podczas Euro 2004 w Portugalii.

Sebastian Ro(L)ewski
kup pan cegłę

>Ale na pewno do takich zalicza się Włodzimierz Szaranowicz.

co wy tam w weszło palicie?

Voitcus

P. Szaranowicz to nie tylko skoki, a także (a może raczej przede wszystkim) lekkoatletyka. Ja akurat fanem tej grupy dyscyplin nie jestem, kojarzę mniej więcej Usaina Bolta i wiem, kim byli Carl Lewis i Siergiej Bubka, więc może słuchając komentarza p. Szaranowicza nie wiem, czy są głupoty czy nie, ale zwykle jest to całkiem przyjemne – w porównaniu z ogranymi tekstami Szpakowskiego.

glitch3179

Kiepski dziennikarz, może nie aż tak kiepski jak Szpakowski-ale jak jednak kiepski. Kategoria bardziej celebryta niż pasjonat sportu.

tolep
Hejko Lejorz

Z zielonymi liniami jest taki problem, że one sa liczone przy założeniu noty 54 punkty za styl, znaczy 3×18

Stoch zazwyczaj ma 57-58, co na mamucie daje 3 metry, a na dużej skoczni dwa.

A Szaranowicz prawdopodobnie jest poważnie chory. Pod koniec Raw Air jego głos brzmiał jak u staruszka z rakiem płuc. Wiadomo, ze jest to tak wybitny profesjonalista, że nie pozwoliłby sobie na komentowanie z takim głosem w normalnych okolicznościach,

wpDiscuz

INNE SPORTY