post Avatar

Opublikowane 01.03.2018 17:15 przez

redakcja

Ekstraklasę dosłownie skuło lodem. Arktyczne warunki po raz pierwszy od lat wymusiły na klubach zadanie sobie pytania – kim są i czego oczekują ci szaleńcy, którzy kupują nasz produkt w kasach biletowych? Odpowiedź okazała się zaskakująca – to ludzie, prawie tacy sami jak my, odczuwający zimno, gorąco, głód i inne ludzkie rzeczy. Nie jesteśmy szczególnie zdziwieni, że niektóre kluby nie potrafiły sobie poradzić wobec tak sensacyjnego odkrycia i zakałapućkały się w rozdawaniu herbat w zamian za vouchery.

Ale pochwały dla innych też nie do końca do nas trafiają. Dziś na przykład Zagłębie Lubin delikatnie podgryza swoich rywali z Poznania w swoich mediach społecznościowych ogłaszając, że u nich herbata nie jest na vouchery, talony, ani nawet na kartki – otóż „Miedziowi” fundują ją bez limitu! Podobne uszczypliwości w stronę „Kolejorza”, który na mrozie poślizgnął się w najbardziej efektowny sposób formułują również sympatycy Legii Warszawa, Jagiellonii Białystok czy Górnika Zabrze. I okej, byłoby to może uzasadnione, gdyby nie fakt, że w obecnych warunkach cała Ekstraklasa powinna się czerwienić ze wstydu, podpatrując jak od lat działa… MKS Kluczbork.

MKS nigdy co prawda o krajową elitę się nie otarł, ale napisał parę fajnych historii na jej zapleczu – w jego barwach występowali między innymi Waldemar Sobota, Patryk Tuszyński czy Maciej Wilusz. Piłkarsko to klub błąkający się dość regularnie między czubem II (6 sezonów w ostatniej dekadzie) a nizinami I ligi (4 sezony). Jeśli jednak chodzi o szeroko rozumianą gościnność – to Celtic Glasgow polskiego futbolu, który całą resztę ogląda co najwyżej z lornetki, obserwując jak nieporadnie starają się doścignąć prowincję.

Otóż Kluczbork nie w okresie największych mrozów, nie wobec niemal nieludzkich warunków na trybunach, ale na każdym kolejnym meczu zapewnia nie tylko darmową herbatę na rozgrzanie, ale jeszcze darmowe bułeczki dla wszystkich kibiców gości. Zacytujmy nasz archiwalny tekst, całość W TYM MIEJSCU.

– Jedną z pierwszych grup, które u nas gościliśmy była ta z Częstochowy, z Rakowa. Nie mieliśmy wtedy jeszcze wydzielonego cateringu dla gości i zastanawialiśmy się jak to rozegrać – wspominają w MKS-ie. – Zdecydowaliśmy się wpuszczać ich dziesiątkami na nasze sektory – wychodzili ze swojej klatki w dziesięciu, robili zakupy w naszym punkcie gastronomicznym i wracali do siebie, a za nich wchodziła kolejna dziesiątka. Dali słowo, że nic nie zmalują – i słowa dotrzymali. Zachęceni udaną współpracą najpierw zaczęliśmy więc częstować wodą. Następny krok – przyjechali kibice, którzy wyglądali trochę biedniej. Stwierdziliśmy wtedy, że nie każdy, kto do nas przyjeżdża będzie mógł sobie pozwolić na zakupy w cateringu, dlaczego więc nie porwać się na to, by do darmowej wody dołożyć chociaż tę jedną bułkę. Sponsor, piekarnia, zapewnia pieczywo, my do tego dodajemy ser i szynkę. Nam nie ubędzie, a niektórzy może dzięki temu trochę lepiej zniosą podróż i mecz. Swoją drogą, wtedy, gdy zaczynaliśmy z tym cateringiem dla gości w wymogach licencyjnych nie było punktu o konieczności stworzenia takiego punktu dla przyjezdnych, dopisano to później. Wyprzedziliśmy epokę!

– MKS jest absolutnym pionierem w wielu kwestiach. Wyprzedzili choćby uchwały PZPN-u dotyczące list wyjazdowych – zwraca uwagę Dawid Florek, fanatyk i jeden z organizatorów wyjazdów kibiców Górnika Zabrze. – Byliśmy tam wprawdzie tylko raz, ale nie było do czego się przyczepić. Kierownik bezpieczeństwa osobiście przywiózł nam na motorze wszystkie bilety, niesamowity ukłon w naszą stronę. Nie było problemów z dopisaniem kogokolwiek do listy wyjazdowej już na miejscu, mimo że w tamtych czasach nie było to jeszcze normą. Oczywiście jak wszyscy dostaliśmy też prowiant.

– To jest najbardziej pamiętna chwila z naszych wyjazdów do Kluczborka. Ten szok, że oni nam coś chcą dać za darmo. Część kibiców wręcz bała się częstować, bo myślała, że gdzieś tam później zostanie podliczona – uśmiecha się Koszecki. – Podobnie było chyba jeszcze tylko na Flocie, gdzie żartowaliśmy całą drogę, że pójdziemy na plażę, po czym… faktycznie pozwolono nam pójść na plażę. Dwie – wydawałoby się normalne – rzeczy, które stanowiły pozytywną sensację dla kibiców.

MKS Kluczbork, klub, który jak większość zespołów spomiędzy I i II ligi bez aspiracji ekstraklasowych, balansuje na granicy utrzymania. Niewielkie miasteczko nie ma ani funduszy, ani ambicji, by budować drugą Dyskobolię Grodzisk, grono lokalnych sponsorów pozwala na grę na niższych szczeblach centralnych, ale niewiele więcej. A mimo to od jakichś pięciu lat, regularnie, co dwa tygodnie, klub z własnej kasy funduje catering każdej kolejnej grupie kibiców obecnej na stadionie w Kluczborku. Czasem to kilkanaście osób, szczególnie po spadku do II ligi, ale czasami to potężne grupy – jak 1300 fanów Górnika Zabrze. 1300 darmowych bułeczek i herbat… W Ekstraklasie by się chyba załamali!

Jeszcze raz wróćmy do kierownika ds. bezpieczeństwa, Edwarda Foglera. Zwierzał się nam tak:

Pamiętam przyjazd kibiców Górnika Zabrze. Zażyczyli sobie 1000 wejściówek, my mamy sektor na 500 osób. Tłumaczę im, że się nie zmieszczą, nie mamy jak powiększyć, nie ma jak płotu przestawić. Oni mówią – zmieścimy się. No to ja znowu ripostuję, że nie ma tam kogo postawić, jak tego ograniczyć, żeby nie przeszli na nasze trybuny. Słyszę: a macie taśmę biało-czerwoną? No mamy. To wygrodźcie sektor taśmą, ja zaręczam, że nikt nie przejdzie. Ja tam będę stał.

Postawiliśmy zwykły płotek i oni faktycznie wszyscy się zmieścili, a do tego nikt nie opuścił wyznaczonego terenu. Rzucamy im wodę, wiadomo, trzeba odkręcać te butelki, potem nie wiadomo co z nimi zrobić. Znów, mówią do nas – rzucajcie zakręcone, nic się nie stanie. Ani jedna butelka nie poleciała na murawę, ani jeden korek. No to zamontowaliśmy im też gniazdo, żeby nie byli pokrzywdzeni w stosunku do naszych kibiców. Po co ma ten biedny gniazdowy gimnastykować się na płocie, skoro może normalnie stanąć na podeście. Gości trzeba traktować jak gości! Ja wielokrotnie w rozmowach choćby z policją pytałem: jak u komendanta są imieniny, zaprasza osiem osób a przychodzi dwanaście, to cztery stoją na klatce? Czy pożyczamy krzesła od sąsiada?

Inne standardy, inne procedury, inne podejście. Kibice oczywiście chwalą sobie posiłek za friko, ale jeszcze mocniej normalność w stosunkach międzyludzkich. To możemy zrobić, tego nie możemy, będzie zimno to podrzucimy coś na gorąco, będzie gorąco, to wykombinujemy coś dla ochłody. Nie w najmroźniejszym lutym od lat, nie podczas jednej kolejki, nie podczas dwóch spotkań przy odczuwalnej temperaturze -20 – zawsze. Latem, zimą, jesienią, wiosną.

Gdy spojrzymy, jak gości przyjmuje II-ligowy, trochę prowincjonalny i niespecjalnie bogaty Kluczbork, wstyd powinni odczuwać nie tylko ludzie odpowiedzialni za „vouchery na herbatę”, ale też ci, którzy dzisiaj szumnie chwalą się nielimitowaną herbatą. To powinien być standard i coś oczywistego, szczególnie, że ścieżkę wydeptał tutaj MKS Kluczbork, lata temu.

Może ta kolejka będzie symbolicznym momentem, gdy Ekstraklasa wreszcie przedzwoni do pana Edka z Kluczborka i zapyta: gdzie wy te bułki właściwie zamawiacie?

Opublikowane 01.03.2018 17:15 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 23
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Tomek Jankowski
Tomek Jankowski

Każdy kto choć raz był na sektorze gości w Kluczborku wie o co chodzi. Szacunek!

Marcinecckie
Marcinecckie

Widzę, że dzień bez tekstu – przeklejki z przeszłości byłby dniem straconym 😉 Oczywiście szacunek dla MKS – u, ale sama praktyka odgrzewania starych tekstów jest trochę nieuczciwa wobec czytelnika…

redakcja
redakcja

Przecież masz jasny kontekst odwołania się do tego tekstu – kluby Ekstraklasy chełpią się tą herbatą, jakby odkryły nowy pierwiastek, podczas gdy MKS robi od lat sto razy lepszą robotę w tej kwestii. Mogliśmy oczywiście puścić to spostrzeżenie bez odwołania do archiwalnego artykułu i bez wypowiedzi ludzi z klubu, po prostu przypominając, co robi MKS, ale czytelnik by raczej na tym stracił niż zyskał.

Marcinecckie
Marcinecckie

Po prostu w ostatnim czasie coraz więcej tutaj baaaardzo krótkich tekstów, takich jak ten http://weszlo.com/2018/03/01/wisla-plock-docenia-wytrwalych/, coraz więcej irytujących przeklejek, takich jak cytowanie wywiadu o Ukraińcu z Sandecji sprzed 3 lat. Nie oszukujmy się – gdybyście nie wrzucili tutaj fragmentu starego tekstu o Kluczborku, to po prostu wstyd byłoby taki tekst na mniej niż 300 słów wypuścić. Może faktycznie akurat w tym przypadku technika ctr c ctrl v jest zrozumiała, ale jeśli kolejny raz w krótkim odstępie widzi się zwrot ,,zacytujemy nasz archiwalny tekst” i wklejone 9 akapitów, to trochę to irytuje. Po prostu wkurzam się, że z jednej strony nabijam kliki Przemysławowi Michalakowi, który zrobił fajny wywiad, a z drugiej jakiemuś leniowi, który przejrzał stare pliki na laptopie.

Larry Gopnik
Larry Gopnik

I bardzo dobrze, chwalebne zachowanie działaczy MKSu. Tylko pokazywać i podkreślać – a nie lechowy jeden voucher na herbatę na osobę i przyjemnosc stania w długie kolejce do dwójki osób nalewajacych herbatę.

Tomek Jankowski
Tomek Jankowski

Szkoda tylko, że Kluczbork jest praktycznie jedynym wyjątkiem na wyjazdowej mapie Polski. Każdy kto choć raz był na wyjeździe w Chorzowie wie o co chodzi, tam samo wejście na „sektor” uwłacza godności ludzkiej. Wiecznie spięci ochroniarze sapiący do każdego kto spojrzy w ich kierunku.
Prawda jest taka, że kluby mają w dupie kibiców przyjezdnych bo to dla nich „kłopoty” i uprzykrzają życie tym, którzy chcą tracić swój czas i kasę na jeżdżenie po kraju.
I chuj, szacunek dla Kluczborka!

PhoenixLk
PhoenixLk

jedyny wyjątek… ech…;>
Co do reszty – zgoda

Tomek Jankowski
Tomek Jankowski

Masło maślane 😉

PhoenixLk
PhoenixLk

smacznego;)

Stabwound2
Stabwound2

Bułka? Za darmo? Jeszcze z szynką i serem? W mieście know-how nie do pomyślenia. No i bez voucherów? A jak ktoś wziął dwie albo nie daj Boże, trzy?!?

Piotr R.
Piotr R.

To wpierd…. i zakaz stadionowy.
Rok za każdą kanapkę.

Vinni
Vinni

MKS Kluczbork to jeden z tych klubów, którym zwyczajnie życzę jak najlepiej. W Pierwszej Lidze byli totalnym kopciuszkiem, klubem który zawsze balansował na granicy utrzymania, z bardzo małym budżetem, ale jakoś grali i mimo wewnętrznych problemów na boisku nie wyglądali najgorzej. Żałuję, że zlecieli w ligi, a teraz w II. Lidze ledwie sobie radzą, bo zawsze bardzo mi szkoda takich klubów, które pokazują że mimo braku kasy można grać na fajnym poziomie.

śal pelacór
śal pelacór

Bo wy nie rozumiecie. Picie herbaty w wielkim mieście jest passe. Herbatę z gara to mogą sobie pić w Kluczborku. Tak samo picie kawy jest wieśniackie, co innego picie jej w firmowym kubku Starbucksa. A karnet czy voucher to taki własnie firmowy kubek który dobrze wypada w tle na selfie.
A druga sprawa, czy Lewandowska nakarmiła by takiego przysłowiowego Lewandowskiego taką przysłowiową bułą z tanim plastrem?
Co przystoi w Kluczborku czy Lubinie nie przystoi w wielkim mieście.

Pomyliliście bobra Amika z Lechem Poznaniem.

KKS
KKS

Nie rozumiecie gamonie, ze herbate postawil Lech, a firma cateringowa powiedziala, ze to pierdoli i chce miec zaplacone i do tego byly vouchery, zeby catering rozliczyl sie z klubem co do sztuki? Jak nic nie ma to zle, jak jest herbata to narzekanie, ze nie whisky.

Ekstraklasa stan umysłu
Ekstraklasa stan umysłu

To gamoniu nie mogli rozliczać się od baniaka 20 litrowego z herbatą? Musieli kurwa każdy kubeczek zliczyć? Jakby się wyjebali na 30 kubków to chyba pensja dla Raduta jakoś się jednak znajdzie mimo tych oczywistych strat?

KKS
KKS

U ciebie robia herbate w baniakach? Bo tu po prostu byla zalewana torebka ekspresowki woda z czajnika.

Wicher
Wicher

A ile kibiców tam było? Pełny stadion żeby było co liczyć? Po prostu jak się nie umie czegoś zorganizować to się tego nie robi a nie żydzi na wszystkim.

vincent van cock
vincent van cock

cytując klasyka : Jesteśmy beznadziejni kurwa i brawa dla … Kluczborka . W Poznaniu czy w Warszawie grubo opłacane spece od marketingu załatwiły catering z herbatą , co za pojebane czasy ,jakby dawali setkę za darmo tzn w cenie biletu ,albo nawet ćwiartkę za droższy bilet byłby wszędzie szturm na kasy i walka o bilety , ale to oczywiście niezgodne z tą debilną ustawą . Jest zima i trzeba pić , herbatą można popić co najwyżej

okrutnik
okrutnik

MEGA ! dla takich artykułów czytam Weszło !!

Jak Co Szabat: Moshe Ohayon - Prywatnie Kolega Herberta Dicka
Jak Co Szabat: Moshe Ohayon - Prywatnie Kolega Herberta Dicka

No kurwa trudno było zgadnąć gdzie jak zwykle ktoś ma węża w kieszeni xDDD

Rojber Hultajski
Rojber Hultajski

jako kibic Lecha jest mo troche wstyd.no bo kur.wa naie oszukujmy sie zrobili by 2000 l herbaty – koszt z kubeczkami podejrzewam ok 2 tys i kazdy by sie napil i tyle a tak jakies vouchery -wstyd by klub ktory przed chwilą prawie skasował 40 baniek za młodego był chyty na takie frytki

The_Ripper
The_Ripper

Byłem, widziałem, potwierdzam!
W czasach, gdy kibiców gości często traktuje się jak bydło to w Kluczborku jest zupełnie inaczej. Bardzo szkoda, że spadli do II ligi. Życzę im jak najlepiej!

Wicher
Wicher

Potwierdzam. U mnie na stadionie tak nie przyjmują swoich kibiców jak przyjmuje się gości w Kluczborku. Szacunek. Sportowo kiedyś Was ogrywaliśmy, ale organizacyjnie nie mieliśmy podejścia.

Weszło
09.07.2020

Solidni Linetty i Walukiewicz, bohater Drągowski, czyli polska środa w Serie A

Polska środa w Serie A za nami. Dziś we Włoszech mieliśmy swoje małe święto, bo w sześciu spotkaniach zobaczyliśmy aż siedmiu Polaków (do tego ósmy na ławce). Tyle że nie każdy z nich miał powody do optymizmu. Najlepiej wypadł na pewno Bartłomiej Drągowski, którego włoskie media już zdążyły okrzyknąć bohaterem Fiorentiny. Nieźle w starciu z […]
09.07.2020
Hiszpania
09.07.2020

Barca wciąż ściga Real, a przy okazji spuszcza Espanyol z ligi

Wysokie zwycięstwo w starciu z Villarrealem wlało w serca kibiców Barcelony trochę optymizmu. Gra katalońskiej ekipy wreszcie wyglądała tak, jak by sobie tego życzyli fani. Barca grała dynamicznie, finezyjnie, z rozmachem. Świetnie funkcjonowała współpraca między Leo Messim i Antoinem Griezmannem. Ale dzisiejsze starcie derbowe z Espanyolem to był już powrót tej Barcelony, do której się […]
09.07.2020
Weszło
08.07.2020

Dariusz Żuraw dzisiaj nie pomógł

Tak, Lech był lepszy od Lechii (co przyznał nawet Piotr Stokowiec), tak, może mówić o pechu, bo jednak czasami piłka była jak zaczarowana, a zmarnowanie trzech karnych z rzędu można w pewien sposób podciągnąć pod złą fortunę. Ale czy możemy powiedzieć, że tak, Dariusz Żuraw zrobił dziś wszystko, by pomóc swojej drużynie postawić ostatni krok? […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lech Poznań – jeśli coś może pójść źle, to na pewno pójdzie źle

Lechowi Poznań zalałoby piwnicę, gdyby mieszkał na Saharze. Lech Poznań doznałby udaru z przegrzania na środku Antarktydy. Lech Poznań złamałby sobie ząb jedząc watę cukrową. Lech Poznań nadepnąłby na klocek Lego pośrodku Pacyfiku. Lech Poznań jest klubem przeklętym i na miejscu władz Kolejorza sprawdzilibyśmy, czy gdzieś pod murawą przy Bułgarskiej nie ma zakopanej żaby. Dzisiejszy […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lech Poznań jest klubem przeklętym

Grali u siebie półfinał Pucharu Polski. Mieli przewagę przez cały mecz. Posyłali strzał za strzałem na bramkę Lechii. A jednak doszło do rzutów karnych. Prowadzili w nich 3:2. W czwartej serii Van der Hart obronił drugą jedenastkę i to mimo kontuzji. W tamtym momencie wystarczyła Lechowi jedna udana jedenastka w dwóch ostatnich seriach. A jednak […]
08.07.2020
Anglia
08.07.2020

City – Newcastle. Mecz, na który „Sroki” nie doleciały

Tylko jeden celny strzał. Posiadanie piłki na poziomie 26%. Problemy z wyjściem z własnej połowy. Jeden rzut rożny. Mecz Manchesteru City z Newcastle nie miał większego sensu. A statystyki drużyny „Srok” dobitnie do pokazują. Maszynka Pepa Guardioli kompletnie zdemolowała drużynę Newcastle. Kompletnie. Wyglądało to tak, jakby do Manchesteru przyjechała drużyna ze środka tabeli League One, […]
08.07.2020
Blogi i felietony
08.07.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Istnieje grupa ludzi, która wierzy, że Janusz Korwin-Mikke jest podstawionym agentem mrocznych sił, który ma za zadanie kompromitować słuszne idee środowiska polskiego konserwatywnego liberalizmu. Trudno nie zauważyć, że podobnych „agentów” moglibyśmy znaleźć więcej przy innych nurtach – na przykład istnieją trenerzy „cruyffiści”, których drużyny w istocie prezentują wypaczenie futbolu wyznawanego przez Johana Cruyffa. Być może […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lech włoży wielkie pieniądze w akademię. Zaczyna się wyścig zbrojeń

Wciąż możemy wrzucać tony kamyczków do ogródków prezesów polskich klubów. Że transfery słabe, że dyrektorzy sportowi z łapanki, że zarządzanie do kitu. Ale cieszy nas pewien powolny, aczkolwiek sukcesywny zwrot ku szkoleniu. Kolejne kluby stawiają na budowę baz i na mądre zarządzanie swoimi akademiami. Jednym z pierwszych klubów w Polsce, który odkrył potencjał drzemiący w […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Na ten triumf czeka niejedna zakurzona gablota

Gdyby zebrać wszystkie tytuły i trofea Michała Probierza, Janusza Filipiaka i samej Cracovii w ostatnich dziesięciu latach, zmieściłyby się w szklance, mogłaby nawet być już zapełniona whisky. Choć trudno w to uwierzyć, finał Pucharu Polski to okazja, by przerwać aż trzy kiepskie serie – samego klubu, dość zachowawczo uzupełniającego swoją gablotę, jego trenera, który rzadko […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lechii nie stać już nawet na obóz

Na początku czerwca Lechia zamieniła 39 milionów długów na akcje dla większościowego właściciela, o co przez wiele lat zabiegał między innymi Adam Mandziara, tłumacząc, że bez tego klub wygląda jak Ferrari z silnikiem Golfa. Można było się więc zastanawiać, czy teraz będzie już pięknie i przyjemnie, jeśli chodzi o finanse. Cóż, nie mamy w tej […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Prezes podkarpackiego klubu aresztowany za treści pedofilskie

Bardzo, ale to bardzo przykra, niezmiernie bulwersująca informacja z Podkarpacia. Jak poinformował serwis TVN24.pl, jeden z prezesów klubów piłkarskich został zatrzymany w związku z posiadaniem materiałów pedofilskich. WIĘKSZA SPRAWA Cała sprawa jest znacznie szerzej zakrojona, bo to tylko jeden z elementów śledztwa rozpoczętego w 2017 roku, a w którą zaangażowała się policja z kilku krajów. […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Dlaczego Legia złapała zadyszkę?

Bilans Legii Warszawa w sześciu ostatnich meczach jest zatrważający. Tylko jedno zwycięstwo, dwa remisy i aż trzy porażki, w tym ta wczorajsza, przekreślająca szansę na dublet w sezonie 2019/20. To już nie jest tymczasowy spadek formy, to jest poważna zadyszka. Zadyszka, której prawdopodobnie nie dało się uniknąć, ale też zadyszka, która ma swoje bardzo konkretne […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lopes – van Amersfoort. Duet, który solidnie zastapił Cabrerę i Hernandeza

Airam Cabrera i Javi Hernandez – ten duet miał swoje mankamenty, ale jak na warunki Ekstraklasy wzbijał się ponad zwykłą solidność. Pierwszy zdobył w zeszłym sezonie czternaście bramek. Drugi – dziesięć. Obaj zmyli się z Krakowa po sezonie, a „Pasy” stanęły przed trudnym zadaniem – jak zastąpić ofensywną dwójkę, która dobrze funkcjonowała? DUET, KTÓRY GRAŁ Z GŁOWĄ […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lokomotywa Lecha zdewastowana. Wiara w szare komórki autora też

Nie wiemy kto w Lechu odpowiada dokładnie za motywację zespołu, za podkręcenie jego woli i determinacji na ostatniej prostej przed ostatnim meczem – dziś ta osoba może mieć jednak wolne. Wandal wycierający sobie gębę kibicowaniem Lechii zadbał o to, by Kolejorz dzisiaj wyszedł na boisko z pianą na ustach. O co chodzi? O to, że […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Crnomarković faktycznie powtarza casus Arajuuriego?

Władze Lecha Poznań lubują się w wykorzystywaniu przykładu Paulusa Arajuuriego przy zawodnikach, którzy na początku w Kolejorzu zawodzą. Przypomnijmy – Fin przez pierwsze miesiące w Poznaniu wyglądał jak parodia piłkarza, a z czasem wyrósł na czołowego stopera ligi. I wydaje się, że dziś podobną ścieżkę przechodzi Djordje Crnomarković. Do miana jednego z najlepszych obrońców Ekstraklasy […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Damian, trzymajcie się w tym Dinamie!

Przyzwyczailiśmy się już, że w Dinamie Zagrzeb nigdy nie będzie do końca normalnie. Bo czy może być normalnie w klubie, którego nieformalny właściciel i prezes ukrywa się przed służbami ścigania w sąsiednim państwie? Ale takich żartów, jak na finiszu obecnego sezonu, mimo wszystko się nie spodziewaliśmy. Najpierw klub ze stolicy Chorwacji w wybitnie nieelegancki sposób […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Pociąg do Europy odjeżdża. Czy Lechia spróbuje go dogonić?

Lechia Gdańsk staje przed szansą na drugi z rzędu awans do finału Pucharu Polski. Jeśli jednak przyjrzeć się kadrze biało-zielonych, łatwo zauważyć, że w tym sezonie Piotr Stokowiec dowodzi w dużej mierze inną ekipą niż jeszcze wiosną 2019 roku. Czy gorszą? Patrząc po prostu na personalia – niekoniecznie. Lecz z pewnością nie tak dobrze poukładaną […]
08.07.2020
Weszło Extra
08.07.2020

„Z Polską łączy mnie dziś więcej, ale nigdy nie żałowałem gry dla Kanady”

Zapewne większość z was doskonale kojarzy postać Tomasza Radzińskiego, który jako nastolatek wyjechał z Polski, robiąc później poważną karierę i grając dla reprezentacji Kanady. Nie każdy pewnie pamięta, że podobną historię ma Michael Klukowski. Rodzice byli Polakami, urodził się już za granicą, a potem w pierwszej dekadzie tego wieku należał do najlepszych lewych obrońców ligi […]
08.07.2020