Śnieżyca skazała Juventus na marcowy maraton
Włochy

Śnieżyca skazała Juventus na marcowy maraton

Decydująca faza sezonu 2017/2018 nie zapowiada się emocjonująco, jeśli chodzi o większość najmocniejszych lig w Europie. W Hiszpanii pewnie prowadzi Barcelona, we Francji prym wiedzie PSG, w Niemczech po kolejne mistrzostwo zmierza Bayern, a Premier League zdominował Manchester City. Na dobrą sprawę rozstrzygnięcia brakuje tylko we włoskiej Serie A, gdzie Juventus i Napoli ścigają się o mistrzostwo kraju. Wydaje się, że o ostatecznym rozstrzygnięciu tego wyścigu może zadecydować najmniejszy detal, na przykład śnieżyca, która pokrzyżowała dzisiejsze plany Juve.

W Turynie sypało dzisiaj do tego stopnia, iż sędzia zdecydował, że mecz Juventus – Atalanta musi być przełożony na inny termin. Decyzja jak najbardziej słuszna, ponieważ Allianz Stadium swoim wyglądem nawet nie przypominało boiska do gry w piłkę.

Ktoś może powiedzieć, że przesadzają, bo przecież w Bundeslidze rozgrywali mecze, gdy na murawie było sporo śniegu. Tutaj też chcieli grać, bo początkowo mówili nawet o przesunięciu meczu na 18:30, ale niestety nie było na to szans. Sędzia kopnął piłkę – w ramach testu – a ta zatrzymała się obok w zaspie… Bez wątpienia niespodziewane przełożenie tego meczu nie jest na rękę Starej Damie. Mamy taką fazę sezonu, w której każdy dzień odpoczynku jest na wagę złota, a „Juve” szykuje się niebawem morderczy maraton. Jak pisał między innymi Tancerdi Palmeri, mecz z Atalantą może zostać przełożony na środę 14 marca – to pierwszy prawdopodobny, bo wolny termin. A gdyby rzeczywiście tak się stało, między 3 marca a 17 marca Juventus zmuszony byłby do rozegrania pięciu spotkań.

03.03. 2018 Lazio – Juventus

07.03. 2018 Tottenham – Juventus

11.03. 2018 Juventus – Udinese

14.03. 2018 Juventus – Atalanta 

17.03.2018 SPAL 2013 – Juventus

Niezły maraton…

Tymczasem Napoli w podobnym okresie rozegra jedynie trzy spotkania. Piłkarze Sarriego, z jednym wyjątkiem, do końca sezonu będą rozgrywali jeden mecz w tygodniu. Nie trzeba być trenerem od przygotowania fizycznego, by wiedzieć, że Juventus na pewno sporo straci ze względu na znacznie większą liczbę spotkań. Bez dwóch zdań w najbliższych tygodniach Allegri będzie zmuszony do rotacji, a takie coś może zakończyć się stratą punktów. Z drugiej strony nie powinien przecież totalnie zajeżdżać swoich najlepszych graczy. Będzie musiał wybrać mniejsze zo.

Pamiętajmy również o tym, że Juve czeka bardzo trudny mecz w Lidze Mistrzów, który może zakończyć się nawet dogrywką. Natomiast w przypadku ewentualnego awansu, przyjdzie im zagrać kolejne dwa wyczerpujące spotkania. Niezbyt ciekawie, jeśli weźmiemy pod uwagę, że 22 kwietnia odbędzie się bezpośrednie starcie pomiędzy Napoli i Juventusem. Oczywiście mistrz Włoch dysponuje znacznie dłuższą ławką od Napoli, ale należy się zastanowić, czy na tyle długą, by wytrzymać marcowy maraton?

KOMENTARZE (5)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
GooDOMaDOM

Będzie zmuszony do rotacji? To chyba jak Wojtek Szczęsny pójdzie na szpice bo pół drużyny kontuzje i nawet Sandro gra teraz jako skrzydlowy.

derlis

Że co? To jest maraton?
Maraton to to by był dla drużyny pokroju Lazio, a nie dla Juventusu
Dwa najważniejsze mecze na początku, i to w odstępie czterech dni, a potem górka z którą spokojnie poradzą sobie nawet rezerwowi zawodnicy
Maraton to miała Barcelona w kwietniu 2012 roku, gdzie w ciągu sześciu dni miała dwa spotkania półfinału LM z Chelsea, a między nimi weekendowe el Classico; nie wygrali wówczas żadnego z trzech meczów (0-1 i 2-2 przeciwko Chelsea, 1-2 przeciwko Realowi Madryt)
Jedynej szansy w tym „maratonie” w kwestii odskoczenia w tabeli Napoli może upatrywać w pojedynku Lazio – Juventus, bo reszta tamtych ligówek to będzie spacer, a poza tym i tak na 90% oddadzą to co zabrali w bezpośrednim meczu

Byly_Ubek

Lekko bym polemizował. O ile Udinese i Spal rzeczywiście powinni klepnąć nawet rezerwowym składem, to już z Atalantą tak łatwo nie będzie. To trudny i niewygodny rywal, co przy przemęczeniu pierwszej 11 może się okazać sporym problemem. Ogólnie nie zazdroszczę. 2 pierwsze mecze to poniekąd decyzja co odpuścić? Ligę? Czy może Ligę Mistrzów? Strata punktów z Lazio jest więcej niż realna, a nawet remis postawi ich w bardzo niekomfortowej pozycji bo wtedy już nawet wygrana w bezpośrednim meczu z Napoli nic nie da, trzeba będzie liczyć, że stracą jeszcze punkty gdzie indziej.

Gdybym był trenerem Juve i musiał wybierać to bym chyba postawił na ligę. Przy maksymalnej koncentracji są w stanie ograć Tottenham i awansować, ale na dalsze sukcesy są w tym sezonie moim zdaniem za słabi.

Marcinho

W zasadzie maraton zaczyna się już w najbliższą środę półfinałem Pucharu Włoch z Atalantą.

koster

Ludzie – ale przestańcie pierdolić o tej szerokiej ławce Juventusu. W Juve do ataku z obrony ostatnio został przesunięty Sandro BO NIE MA KURWA KIM GRAĆ! Nie wiem czy tu sami laicy siedzą ale juz nawet wystarczy spojrzeć na kursy w LM. Na awans Tottenhamu jest kurs 1,3 po derbach Turynu, gdzie wypadł Higuain i Berna. Był moment ostatnio, że Juve było bez napastnika bo Dybala był jeszcze na kontuzji, a Hguain i Mandzu byli już na kontuzji. Że nie wspomnę o Cuadrado, Barzaglim, wiecznie kontuzjowanym Marchisio, wracającym Dybali, Matuidim, Hoewedesie, De Sciglio, Bernardeschim i jestem pewny, że kogoś na pewno pominąłem. To jest lista piłkarzy, którzy w ostatnim miesiącu byli kontuzjowani. To jest kurwa chore, żeby w takim klubie działy się takie cuda. Ja nie wiem, czy Ci z Napoli chodzą po domach piłkarzy Juve i im przetrącają kulasy??? Juve samo sobie zajebało sezon. Piłkarzy mają świetnych i jest ich duzo ale tylko jeśli ktos gra akurat w Fife. Realnie Juve ma kadre rozjebana i to będzie ich kosztowało znacznie więcej niz jakis terminarz. Terminarz nie byłby problemem gdyby skład był do dyspozycji. A tak awans z Tottenhamem jest rozpatrywany w kategoriach cudu bo po pierwsze Spurs sa zajebiście w gazie a po drugie w Juve nie ma kto grać. Bo nawet jesli wrócą po kontuzjach na rewanż to na pewno będzie im daleko do optymalnej formy. To może byc pierwszy od 7 lat rok w którym Juve nie wygra nic na żadnym froncie. A tak się pewnie stanie, jeśli nadal ktos co tydzien będzie wypadał ze składu….

wpDiscuz

INNE SPORTY