Tak się tworzy historię! Skoczkowie wygrywają w Zakopanem
Inne sporty

Tak się tworzy historię! Skoczkowie wygrywają w Zakopanem

Ciążyło na polskim sporcie jakieś fatum zawodów i turniejów rozgrywanych u siebie. Ostatni występ piłkarzy ręcznych na ME w Krakowie jest do zapomnienia, o Euro 2012 i nożnych nie ma nawet co wspominać, a po koszykarzach w 2009 to od samego początku nie spodziewaliśmy się niczego wielkiego i faktycznie zawiedli na Eurobaskecie. Wyjątek stanowili siatkarze (MŚ, 2014), bo i skoczkowie nie potrafili wygrać u siebie zimą drużynowych zawodów. Do dziś. W Zakopanem nasi pozamiatali kończąc tym samym norweską serię sześciu zespołowych triumfów z rzędu! 

Nie miał okazji świętować takiej wygranej Adam Małysz, ale śmiało możemy stwierdzić, że dzisiejszy sukces to w dużej mierze jego zasługa. Gdyby nie Małyszomania i jej efekty, to prawdopodobnie nie mielibyśmy takiej drużyny, jak ta, która stanęła na najwyższym stopniu podium. U siebie, przed własnymi kibicami. Nareszcie!

Do ostatniego skoku planowaliśmy napisać, że nie było tu jednego lidera, że wszyscy skakali bardzo dobrze i równo (bo przecież jest to prawdą), dając nam wiele powodów do radości. A potem rakietę odpalił Kamil Stoch. Dziwimy się, że Stefan Horngacher nie łapał się za głowę, wzorem Apoloniusza Tajnera, po najlepszych skokach Małysza. Nam nie udało się zachować takiego spokoju. I dobrze, bo nowy rekord skoczni – 141,5 m – zasługuje na odpowiednią reakcję (nad drugimi Niemcami mieliśmy 24,7 pkt. przewagi).

Nie mamy w tym roku wielu nadziei medalowych na igrzyskach – Justyna Kowalczyk nie biega już tak jak kiedyś, łyżwiarze szybcy też nie są w takiej formie, jak przed czterema laty, biathlonistki są blisko czołówki, ale musiałyby się poprawić. Ale co z tego, skoro nasi skoczkowie pokazują, że są w stanie przywieźć nam z Korei krążek w drużynie… i kilka indywidualnych. Bo przecież dziś, gdyby skakać na swój własny rachunek, na trzecim miejscu byłby Stefan Hula! A odpuszczać nie mają zamiaru Dawid Kubacki, Maciej Kot i Piotr Żyła. Ten ostatni pokaże to zapewne jutro.

Wszystkich tych, którzy dziś nie włączyli telewizorów, zachęcamy do tego, by zrobili to jutro. Bo to piękne chwile. Oglądajcie, dmuchajcie pod narty i cieszcie się wynikami. Nie mamy wątpliwości, że jutro też będą powody do radości. Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy oni skaczą!

KOMENTARZE (11)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Jak Co Szabat: Moshe Ohayon - Prywatnie Kolega Herberta Dicka
Legia Warszawa

O kurwa jaki pompatyczny ton na końcu przy relacji z Małysza ;DDD Wąs wam już urósł od oglądania tego?

Carlitos
Wisła Kraków

JżS!

kopinavave

Z braku lepszych zajęć dziś i z przeziębienia które mnie przyspawalo do łóżka, książki i telewizora obejrzałem skoki. Ogólnie jak patrzę to raczej nie skakalbym gorzej od większości skoczków nie jest to jakiś skomplikowany sport. Jedziesz i wybijasz się w odpowiednim momencie potem lot który trzeba być płasko jak ptak i lądowanie po skosie. Problem byłby z wagą bo nie jestem zbyt lekki (76 kg) jak patrzę na nich mają raczej po 65 kg max. Myślę że poziom Kota bym osiągnął

rrrrr

Zesrałbyś się ze strachu siedząc na belce startowej.

13mistrz13

No, z kupą w spodniach to ważyłbyś ponad 80

kopinavave

Zmień dietę albo lepiej od razu idź do lekarza. Takiej wielkości stolce świadczą o tym że masz poważny problem zdrowotny

13mistrz13

Nie piszemy o moich, tylko twoich, to nie ja chce skakać.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Przypomnieł mi się ten odcinek South Park o rekordzie w wielkości jednorazowo wyprodukowanego gówna.

technojezus
FC Sturmabteilung

I tak najlepsi są komentatorzy na tvp1.
Tyle gaf to nawet Szaranowicz nie robi.
Pierwsza seria, leci Stoch na odległość 134 metry a Szaranowicz ,,OOOOJAAAAAA REKORD SKOCZNI!”

Carlitos
Wisła Kraków

I co nie miał racji? Powiedział, że będzie rekord skoczni i był :)

kotkameleon

Szaranowicz i komentator sportowy to antonimy.
Zresztą w TVP takich przykładów można mnożyć.
A Szpakowskiemu do końca swego życia nie zapomnę, jak na Euro mylił zawodników polskiej reprezentacji. Przy czymś takim Maradona to mały pikuś.

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY