Image and video hosting by TinyPic
Tak się gra o pietruszkę
Weszło

Tak się gra o pietruszkę

Ostatnia kolejka w fazie grupowej Ligi Mistrzów bywa zdradliwa, bo niby fajnie – trafił się mecz wagi ciężkiej, ale co z tego skoro z góry wszyscy wiedzieli, że nagrodą jest pietruszka? Okazało się, że nawet o pietruszkę można grać z niesamowitą pasją i determinacją. Chociaż z każdą minutą przekonywaliśmy się, że Bayern jednak widzi nieco inny cel tego meczu – wygraną 4:0 i awans z pierwszego miejsca.

Klub z Monachium w pierwszym meczu z paryżanami dostał srogi łomot, ale dzisiaj drużyna Juppa Heynckesa była doskonale ułożona w obronie, grająca wysokim pressingiem, nieustępliwa w środkowej strefie i skuteczna w ataku. Czyli kompleta odwrotność tego, co mogliśmy oglądać na Parc des Princes w pierwszym meczu. Oczywiście za skuteczność pod bramką rywala w dużej mierze miał odpowiadać Robert Lewandowski i tak też było. Polak od początku spotkania był bardzo aktywny, a po główce Comana dopadł do bezpańskiej piłki i ze stoickim spokojem kopnął w prawy róg bramki. Lis pola karnego. Warto podkreślić, że duży błąd popełnił Dani Alves, który złamał linię spalonego w tej sytuacji. Robert śrubuje swoją liczbę, już 52 bramek, o czym dobrze wiedzieli koledzy z zespołu, którzy cały czas szukali go podaniami. Najpierw podawał James, ale strzał Lewego ostatecznie został zablokowany. Następnie dogrywał Ribery, ale Francuzowi zabrakło precyzji w zagraniu. Podobnie zresztą było jak Polaka w polu karnym szukał Alaba. Trochę więc do perfekcji brakowało, ale tam gdzie Lewandowski nie może… tam Tolisso pośle. A właściwie Jamesa, który perfekcyjnie dośrodkował wprost na głowę Francuza. A ten już po prostu musiał w tej sytuacji trafić do siatki.

Gra PSG przypominała trochę postawę Neymara, który lepsze momenty przeplatał z gorszymi. Brakowało przede wszystkim skuteczności w strzałach i dryblingach. Brazylijczyk zmarnował doskonałą sytuację, gdy Mbappe świetnie dojrzał go w polu karnym. Skończyło się jednak strzałem obok słupka. Były również uderzenia z dystansu – lepsze i gorsze, bo za pierwszym razem 25-latek zmusił Ulreicha do wykazania się dużymi umiejętnościami, a za drugim uderzył jak gość za amksymalnie 222 euro, a nie 222 miliony euro. Niemal identycznie sprawa miała się z dryblingami, bo tylko czasami Brazylijczykowi udawało się zrobić przewagę, gdy próbował indywidualnych akcji. Dużo lepiej wyglądał dzisiaj Mbappe, który wykorzystał profesorskie podanie od Cavaniego. Bramka trochę podobna do pierwszej Tolisso, bo w takich sytuacjach wystarczy przyłożyć głowę. Chwilę później Francuz mógł się odwdzięczyć Urugwajczykowi za tamtą asystę, bo po niezłym rajdzie dograł do najlepszego strzelca zespołu, ale tym razem były zawodnik Napoli zamotał się i futbolówkę stracił. Nie można tutaj jednak mówić o zmarnowaniu setki, lecz dla Draxlera usprawiedliwienia już nie ma. Niemiec z kilku metrów – zupełnie niepilnowany – przymierzył wprost w bramkarza. Nie inaczej w ostatnich minutach zachował się Cavani, który z pięciu metrów uderzył tak, że Ulreich ponownie ratował Bayern.

Zespół z Bawarii w drugiej połowie nieco siadł i nie ma co się dziwić, bo pierwszą część rozegrali na bardzo dużej intensywności. Nie oznaczało to jednak, że zaprzestali ataków, bo robili to nadal w tym samym stylu. Na skrzydle szarpnął Coman, który zagrał wsteczną piłkę do nadbiegającego Tolisso. Plasowany strzał w róg bramki – Areola bez szans.

Nawet gdy PSG strzeliło gola i właściwie przyklepało sobie pierwsze miejsce grupie, to piłkarze obu drużyn i tak grali na wysokiej intensywności. To był pokaz zaangażowania i chęci ze strony obu drużyn, z naciskiem na Bayern. Widać, że grając na orliku też nogi by nie odstawiali. Gdybyśmy nie wiedzieli, nie przypuścilibyśmy, że sprawy awansu były tak naprawdę rozstrzygnięte.

Bayern – PSG 3:1 (2:0)

1:0 Lewandowski 8′
2:0 Tolisso 37′
2:1 Mbappe 50′
3:1 Tolisso 69′

KOMENTARZE (23)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
13mistrz13

Ten mecz przypominał hokeja, gdy atakował Bayern to cała jedenastka broniło PSG, gdy atakowało PSG, było odwrotnie.Ostatnie dwa tygodnie to zniźka formy PSG, wtopa z beniaminkiem, wtopa z Bayernem, nie idzie ku dobremu.
Gol Lewego jak za czasów gry w Dortmundzie, w meczu z realem.

Mariusz Szewczyk

Ten gol też natychmiast przypomniał mi mecz BVB z Realem. Jednak w tym meczu, Lewy kompletnie odcięty od podań. Większość meczu biegał między obrońcami i próbował odbierać piłkę. Raz świetnie wywalczył od Neymara i dzięki temu padł gol na 2-0.

13mistrz13

Lewemu gra sie cieżko gdy Bayern prowadzi atak pozycyjny, atakują całym zespołem, przeważnie w polu karnym przeciwników jest gęsto od graczy Bayernu, każdy chce i może zdobyć gola, są momenty gdy dla lewego nie ma tam miejsca, mysle że to mu przeszkadza.

theczarek

ale za to fajnie przy bramkach było widać, jak Lewy odciąga po 2 obrońców rywala, dzięki czemu inni mogą strzelać
Myślę, że również dlatego on ma ciągle plac w Bayernie, bo czasem na pierwszy rzut oka (takiego laika jak ja), jego gra delikatnie mówiąc nie powala a i tak wszyscy są zmieniani, tylko nie on.

Janusz Kibol

theczarek Lewy może być niewidoczny, ale problem z nim jest taki, że jak go na chwilę odpuścisz, to zaraz zacznie być bardzo widoczny, zapakuje ze dwie bramy i do widzenia. Prawa noga, lewa noga, uderzenie z bani, siła fizyczna, strzał z daleka, z bliska, przyjęcie, obrót, zasłona piłki, pomyślunek, zgranie z klepy do partnera, od czasu do czasu trochę prostej kiwki. Facet ma niemal wszystko, co powinien mieć środkowy napastnik, do tego jest regularny. Nie można liczyć na jego słabszy dzień, bo prędzej można się przeliczyć. Lewy nie jest tak efektowny jak Messi czy Ronaldo, ale jest wystarczająco dobry, żeby obrońcy musieli zwracać na niego szczególną uwagę.

Fat ASSS

Też mi przypomina ten gol, tego z Realem.

Porucznik Borewicz
Wyobraź sobie, że jestem piłkarzem...

Bayern w dzisiejszym meczu bardzo dobrze dysponowany i spokojnie mogli wyjść z grupy z 1wszego miejsca gdyby nie ślepy Turek. Parodysta z gwizdkiem tak prowadził to spotkanie, że komedia. Nie dość, ze dał skończyć Draxlerowi ten mecz jedynie z żółtkiem to wielu arbitrów spokojnie odesłałoby Marqinhosa od razu z czerwem za jego przepychankę w polu karnym. Arbiter naprawdę kiepsko panował nad tym spotkaniem i sam napytał sobie biedy.

Szkoda jeszcze tego postrzału Lewego w końcówce bo mógłby naprawdę ładnie zakończyć to spotkanie. Mam nadzieję, że jutrzejsze mecze będą lepsze bo dzisiaj to było męczenie buły na wielu stadionach….

lion
Stomil Olsztyn

100% racji. Draxler dostał żółtą pod koniec spotkania haha :) W tym momencie powinien dostac już trzecią żółtą. Marqinhos – nie mam pytań. Nie wiem za co w tej sytuacji dostał żółtą chyba Tolisso. Poza tym te faule co chwila dla PSG. Nie można ich dotknąc. Za to oni sobie moga skrobac Lewego po achillesach ile chcą. Sędziowanie żenada. I nie usprawiedliwia sędziego fakt, że pod koniec się nieco ogarnął.

Mariusz Szewczyk

Tolisso niby uderzył w brzuch Alvesa. Ten się niesamowicie zwijał z bólu, oczywiście udając. Dziwne, że Marqinhos tylko żółtą, przecież on bez gry popchnął przeciwnika.

JaTuTylkoSprzatam

Nie zapominajmy o niegwizdniętym karnym za faul bez piłki na Lewym (nie pamiętam czy przypadkiem w tym samym czasie nie był też faulowany Ribery).

Mr Gold
Real Madryt, Legia Warszawa, Red Bull Leipzig

Rosja kupiła sobie jurorów na Junior Eurowizji oraz dla Gruzji i Armenii. Australia w sumie też mogła trochę sypnąć pieniążkami. To pokazuje, że polska polityka na pewno nie może być w 100% pro-rosyjska, bo w końcu my sami jesteśmy Polakami, a nie Rosjanami, poza tym Rosja też ma trochę duże stosunki ze światem islamu. Już chyba Chiny są trochę lepsze. Ale ja sam i tak mogę powzorować się trochę na Putinie, wykorzystując jego broń jednak w dużej mierze przeciwko niemu, ale nie tylko przeciwko Rosji, bo na pewno ten kraj też nie może być całym złem, czy może jednak może? Na pewno grają co najmniej trochę nieczysto. Jeszcze nic nie jest na 100% przesądzone, ale zbliżamy się coraz bardziej do prawdy i wielkich wydarzeń historycznych na pewno też.

B123

Błagam zbanujecie to coś

Mr Gold
Real Madryt, Legia Warszawa, Red Bull Leipzig

Jesteś nikim przy mnie, a w przyszłości będziesz słuchał się moich rozkazów. Przy czym i tak jestem bardziej demokratyczny od Putina i lewactwa, żeby nikt mnie do Hitlera nie porównywał. Jestem bardziej umiarkowany, ale i tak zamordystyczny. Najprawdopodobniej bardziej zamordystyczny, niż to teraz jest w Polsce za rządów PiS. Jednak jakieś prawo musi w Polsce obowiązywać przecież, bo tylko w taki sposób realnie coś się może poprawić. Polska będzie Tytanią, czyli narodem tytanicznym dzięki mnie.

13mistrz13

Co bierzesz i nr dilera poproszę

Janusz Kibol

Gdzie są ci, którzy po 3:0 w Paryżu ogłaszali koniec Bayernu prowadzącego taką a nie inną politykę transferową? Mówiono, że jak do Monachium nie zaczną trafiać gwiazdy za 100-200 baniek euro, to ten klub nie wytrzyma konkurencji z największymi europejskimi potęgami napędzanymi kasą od szejków, Rusków i Chińczyków. Nie twierdzę, że Bayern na pewno dotrzyma kroku tym potęgom. To się dopiero okaże. Po prostu uważam to samo, co pisałem parę miesięcy temu, że niektórzy zbyt szybko skreślili Monachijczyków i za bardzo zachłysnęli się rekordowymi transferami. Oczywiście, Neymar i Mbappe gdy są w gazie, stanowią wielką siłę. Jednak cały ambaras polega na tym, żeby być w największym gazie w odpowiednim momencie. Natomiast piłka nożna to cały czas gra zespołowa i jest wiele czynników, którymi można nadrabiać dystans do przeciwnika posiadającego lepsze indywidualności. Okazuje się, że Bayern dzięki staremu i poczciwemu zapierdalaniu jest w stanie nie tylko dorównać, ale i przewyższyć PSG, które dokonało największych transferów w historii. Z drugiej strony w ekipie mistrza Niemiec też nie grają ułomki. To, że Lewy przyszedł bez kwoty odstępnego nie znaczy, że jest gorszy od Cavaniego itd. Prawda jest też taka, ze właściwie każda drużyna osiągająca sukces, sama kreuje nowe gwiazdy. Taki Tolisso czy Coman jeszcze niedawno niedoceniani, za parę miesięcy mogą się okazać mega kozakami, za których będą się pojawiać oferty powyżej 100 milionów. Biorąc to wszystko pod uwagę, nie można przesądzać, że obecna polityka Bayernu doprowadzi ten klub do wykluczenia ze ścisłego topu. Moim zdaniem może być wręcz przeciwnie. Na dłuższą metę może się okazać, że szejkowie znudzili się PSG, że jest jakiś światowy kryzys finansowy i krezusi pozbywają się swoich zabawek. A Bayern będzie trwał, bo to firma oparta na zdrowych podstawach, generująca zysk i mająca zdywersyfikowane źródła przychodów. Nie dajmy się zwariować. Przecież wspomniany wcześniej Tolisso kosztował 40 baniek, a po transferze Neymara ludzie patrzą i pytają co to za leszcza sprowadzono do Monachium za tak śmieszne pieniądze? Niektórym się we łbach popierdoliło od tych wszystkich cyfr…

Wróżka Weszława

Gdzie są? Zdaje się że jeden grał wczoraj na ataku, z takimi śmiesznymi siwymi włosami.

Janusz Kibol

Wróżka Weszława Ten siwy z ataku Bayernu to się tak wczoraj zdziwił, że aż nie dobił PSG na 4:1 w ostatniej akcji, bo był jeszcze w szoku. XD

Mariusz Szewczyk

Spokojnie. Mnie też cieszy, że Bayern utarł nosa PSG. Jednak nie ma co ferować wyroków. Wszystko rozstrzygnie się za kilka miesięcy. Ciężko oceniać wartość tego zwycięstwa. Jednak cieszy, że można pokonać drużynę zbudowaną bardzo szybko za gigantyczne pieniądze. Ale mało kto chyba liczył, że Paryżanie będą wygrywać ze wszystkimi i wszędzie. Inne, wielkie marki też mają swoją siłę i ograć ich na wyjeździe nie jest prostą sprawą. Bayern zawsze wyrywał najlepsze kąski ze swojej ligi. Teraz mają problem, bo takie PSG i kluby angielskie psują rynek transferowy, przepłacając. Stąd wynika niezadowolenie. Jednak dla naszych, polskich klubów wszyscy są „szejkami”, przecież finansowo nasze najbogatsze są przebijane finansowo przez mistrza Słowacji, Bułgarii, Rumunii czy innych. Budżety gigantów są dla nas s-f.

Janusz Kibol

Mariusz Szewczyk. Ależ jestem spokojny. Nie feruję ostatecznych wyroków. Raczej przed tym przestrzegam 😉 Możemy sobie coś tam pogadać, przeanalizować, a życie i tak napisze swój scenariusz, niekoniecznie zgodny z naszymi przewidywaniami.

13mistrz13

Masz bardzo dużo racji, Bayern to Niemcy, niemiecki sposób myślenia, niemiecka solidność.
Siła reprezentacji Niemiec i siła Bayernu opiera sie zawsze na zawodnikach niemieckich w większości grających w Bundeslidze.
Gdy wydaje sie że dane pokolenie dobrych zawodników odchodzi, nagle okazuje się że sa nowi tak samo dobrzy zastępcy, to jest ich siła.
Bayern z ligi niemieckiej może mieć kogo chce i ma, nie musza wydawać po 100 mil, wystarczy że nie zmienia swojej polityki .

Piotr Szkudlarek
Warta Poznań

dokładnie. W bundeslidze sa nizsze ceny. Bayern wyłoży 30M i ma najwieksze gwiazdy swojej ligi a na zachodzie za tyle chodzą zmiennicy (Barca Mathieu 30-letniego 3 lata temu za tyle kupowała).

mi666

Ciekawe by było, gdyby BM miało np Szczęsnego w bramce.

Coccosteus

Polak dopadł do piłki po główce Coman’a, nie Alaby.

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY