post Avatar

Opublikowane 01.10.2017 11:13 przez

redakcja

– Po dziesięciu kolejkach będziecie nad Legią. A i tak nie będziecie ani liderem, ani wiceliderem, a przed wami będzie nawet ligowy beniaminek – usłyszeli przed sezonem kibice Lecha i parsknęli śmiechem.

– Po dziesięciu kolejkach będziecie na siódmym miejscu z czterema porażkami na koncie, przed wami będzie Wisła, Śląsk, Górnik, Zagłębie… – na te słowa z kolei rozbawieniem zareagowali kibice Legii.

– Nie tylko będziecie za Górnikiem, nie tylko będzie on liderem ekstraklasy, ale dzielić was będzie od niego trzynaście innych drużyn – kibice Piasta również nie mogli nie zareagować szyderczym uśmiechem.

Legia znajdująca się niemal na skraju grupy mistrzowskiej, Lech na skraju podium, na którym i tak nie było dwóch z trzech rywali do tytułu z poprzedniego sezonu, Piast w strefie spadkowej, ledwie dwie punkty nad ostatnią Cracovią (to stan sprzed startu kolejki). Czarne scenariusze, w które nikt przed startem rozgrywek w Warszawie, Poznaniu ani Gliwicach raczej nie chciał wierzyć, po 1/3 sezonu zasadniczego zaczęły się iścić. Może nie wszystko – toć ostatecznie te zespoły nie stanowią najgorszej trójki ligi – ale bardzo wiele poszło najgorszą z możliwych dróg.

Lech dwa razy w krótkim czasie gruchotał sobie kości wpadając w wilczy dół. Najpierw odpadając z Ligi Europy po dwumeczu z Utrechtem, chwilę później jedną ze ścieżek powrotu do tych rozgrywek kończąc na starciu z Pogonią Szczecin. Priorytetem w tamtym momencie ustanowione zostało mistrzostwo kraju. I choć dziś do lidera Lech w tabeli traci zaledwie jeden punkt, to w świadomości wszystkich racjonalnie patrzących na ligę kibiców traci znacznie więcej. Górnika wszyscy jak jeden mąż mianują najatrakcyjniej grającą ekipą ligi, od patrzenia na mecze Lecha – szczególnie te w ostatnim czasie – po prostu bolą oczy.

Legia również przystępuje do ligowego hitu mocno poobijana. Bo czy potraficie sobie przypomnieć sytuację, w której klub z Warszawy jedzie na mecz do Poznania mając po pięciu wyjazdach cztery porażki w delegacjach na koncie? Ale i nie wchodząc w statystyki widać gołym okiem, że jest źle. Gdyby nie było, pracy nie straciłby Jacek Magiera. Gdyby nie było, co i rusz nie wypływałyby historie z klubowych gabinetów. Jak ta o delegacji zawodników, którzy mieli zażądać zwolnienia „Magica”, a której wczoraj zaprzeczał na łamach „Przeglądu Sportowego” Michał Pazdan.

Dzisiejsza wygrana nie pozwoli więc znów stanąć na nogi i jawić się jako okaz zdrowia, a raczej przyprawić największego rywala o kilka dodatkowych stłuczeń, siniaków, może nawet złamań. W meczu, który kilka, może kilkanaście tygodni temu, wydawał się być niekwestionowanym hitem rundy jesiennej, a który dziś wygląda jak starcie dwóch bokserów o dużych nazwiskach, którzy jednak przystępują do bitki zaraz po kilku przegranych walkach ze sparingpartnerami. Normalnie pokonywanymi jedną ręką.

Co jednak w takiej sytuacji powiedzieć może zespół Piasta Gliwice, który dziś również rozgrywa najbardziej prestiżowy dla kibiców mecz rundy? Gliwiczanie leżą na deskach, dźwignąć z nich nie potrafili się nawet po zmianie trenera. W środku tygodnia, na domiar złego, dostali dwa szybkie ciosy od Chrobrego Głogów, które znów nakazały im raz jeszcze wrócić do pozycji leżącej. By kolejną próbę podniesienia się podjąć przeciwko piekielnie atrakcyjnie grającemu liderowi. Na stadionie, na którym dziesięciu wcześniejszych rywali zwyciężyć nie potrafiło i skąd w 2017 roku trzy punkty potrafiło wywieźć tylko Zagłębie Sosnowiec.

Na stadionie, z którym dodatkowo wiąże się najbardziej przykre wspomnienie z wicemistrzowskiego sezonu. Bo tak, Piast zajął w nim miejsce na ligowym podium i tak, Górnik spadł wtedy z ligi. Ale ukoronowaniem tych wszystkich wydarzeń, które rozradowały serca kibiców Piasta, mogło – i powinno – być zwycięstwo w Zabrzu. Ostateczny dowód na dominację nad słaniającym się wtedy na nogach Górnikiem. Parafrazując klasyka: „miał być wpierdol i był, tylko w drugą stronę”. Roman Gergel, dziś pozostający bez gola od 2114 minut zagrał wtedy mecz 10/10, strzelając cztery gole ówczesnemu liderowi, a zabrzanom wychodziło na boisku – szczególnie w drugiej połowie – absolutnie wszystko.

Wtedy dla zabrzan tamten mecz mógł być punktem zwrotnym sezonu. Właściwie do końca rozgrywek spotkanie z Piastem było tym, które dawało nadzieję. Że Górnik potrafi grać efektownie, że potrafi wygrywać przekonująco. Nadzieję, która umarła dopiero w Niecieczy, w 37. kolejce. Tuż po zwycięstwie nad gliwiczanami Górnik ograł przecież także Jagiellonię w Białymstoku i Zagłębie w Lubinie. Największą krzywdą było dla niego to, że runda po pokonaniu „Miedziowych” się skończyła, a zabrzanom zabrano możliwość dalszego pójścia za ciosem.

Piast będzie liczyć na coś podobnego. Na wiktorię, która zainspiruje do wyjścia z marazmu. Inaczej czterech porażek z rzędu nazywać się zwyczajnie nie da. Dla Górnika z kolei będzie to o tyle trudny mecz, że musi. Pierwszy raz w tym sezonie jest tak klarownym, tak oczywistym faworytem. Pierwszy raz przystępuje do swojego spotkania z pozycji lidera ligi, a brak wygranej będzie tak ogromnym zawodem.

Dlatego też wyniki, które padną dziś i w Zabrzu, i w Poznaniu, będą mieć tak ogromne znaczenie. Bo jednym mogą dać pozytywnego kopa, który napędzi zespół na kilka następnych kolejek, a dla drugich być jak skórka z banana pojawiająca się znienacka na drodze bohatera kreskówki. A odpowiedź na pytanie: czy zwycięży strach przed prestiżową porażką, czy może wola napędzającego zwycięstwa, będzie równocześnie odpowiedzią na inne: czy zobaczymy dziś dwie derbowe partie szachów, czy może kompletnie nieprzystające do nudnej kolejki efektowne widowiska.

***

Oprócz wyznaczających rytm dzisiejszego dnia z ekstraklasą starć derbowych, w tym samym czasie, gdy w Zabrzu napięcie i natężenie kibicowskich wyzwisk sięgnie zenitu, liga serwuje nam typowe starcie pod tytułem: „poniedziałek, 18:00”. Nadchodzi jednak przerwa reprezentacyjna, trzeba było upchnąć drugi mecz w niedzielę o 15:30. Mecz płockiej Wisły z Bruk-Betem.

Jedyne, co może skłonić do oglądania tego starcia zamiast śląskiego pojedynku o lepsze samopoczucie przed jutrzejszą wizytą w pracy, gdzie – jak to na Śląsku – najczęściej mieszają się fani różnych klubów z regionu, są ostatnie wyniki płockiej Wisły. Do szóstej kolejki – najtrudniejszej w odbiorze ekipy ligi, w której meczach ani razu nie padły więcej niż dwa gole (a i to tylko dwa razy). W ostatnich czterech meczach zaś notującej średnią czterech goli na mecz z jej udziałem. Dobić do niej spróbuje Bruk-Bet, który po przejęciu drużyny przez Macieja Bartoszka dwa razy uczestniczył w spotkaniach, w których padły po trzy gole. 2:1 z Lechią i 1:2 z Chojniczanką.

Gdybyśmy jednak mieli typować jedno spotkanie, które nawiąże do wczorajszego festiwalu nudy – cóż, wybaczcie panowie piłkarze z Płocka i Niecieczy, ale pieniądze postawilibyśmy właśnie na was. Oczywiście licząc po cichu na to, że udowodnicie, jak bardzo się myliliśmy.

fot. 400mm.pl

Opublikowane 01.10.2017 11:13 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 19
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
kaszub
kaszub

Naprzód Lechu. Wbij osinowy kołek temu Ubeckiemu bękartowi.

Jak Co Szabat: Moshe Ohayon - Prywatnie Kolega Herberta Dicka
Jak Co Szabat: Moshe Ohayon - Prywatnie Kolega Herberta Dicka

Mam takie pytanie. Naprawdę jesteś z Kaszub, czy to tylko nick?

kaszub
kaszub

Jestem

fan kibolkiewicza
fan kibolkiewicza

kolejny bękart wyklęty się odezwał.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Urkides
Urkides

Sądząc po tonie komentarzy prasowych to po każdej kolejce wyłaniany jest spadkowicz i mistrz. Po kazdej klejce kończy się „epoka” i zaczyna nowa. Dziennikarze na skutek braku profesjonalizmu i wiedzy merytorycznej jadą na emocjach, im bardziej skrajne tym lepiej.
Do darcia koszuli na piersi nie potrzeba wiedzieć nic szczególnego. Wystarczy wiedzieć że wygrywać jest lepiej niż przegrywać i oczywiście chwalić tych co wygrywają, wynosić ich pod niebiosa, bo przecież zaraz zaczną przegrywać albo stracą styl i będą „czkać” wynikami (Górnik) i wtedy można wytykać błędy trenerom i zawodnikom. Co więcej będzie można to robić bez specjalnego wysiłku bo przecież wystarczy pozamieniać nazwy klubów w starych tekstach i jechać tą sztancą do końca sezonu.
Czy ktoś z piszących wie o co chodzi w graniu (na boisku) w piłkę nożną, czy znają się natym tak samo jak na muzyce, tzn. wiedzą kiedy grają a kiedy nie?

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Znane zjawisko. Ma nawet nazwę: wierni kibice zwycięskich drużyn

JOzKSG
JOzKSG

Górnik dzisiaj umocni się na pozycji lidera.

fan kibolkiewicza
fan kibolkiewicza

Gdybyście mieli typować najnudniejsze spotkanie to obawiam się, że wszyscy mieliby równe szanse. Klasyki w naszej gównianej ekstraklasie są tak samo gówniane jak mecze z dołu tabeli o czym świadczą też wyniki, topowych naszych klubów.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Dziś Bjelica znów będzie szalał i za swoje zachowanie zostanie karnie wyrzucony z trybun ma ławkę rezerwowych!

Dani
Dani

a w Zabrzu jak zwykle sedziowski kabaret pod tytulem „Rzut karny dla rywala Gornika”

Wodzu_L
Wodzu_L

i było wręcz odwrotnie- karny z d.. dla Górnika

The BFIYEH
The BFIYEH

Zakład, że nie będzie? Chyba, że z trybun sędzie wyrzuci go już ze stadionu

Grimmy
Grimmy

Mecz dwóch kulawych, z czego jeden jest ślepy, a drugi tylko głuchy. U nas w Poznaniu, tak naprawdę nikt się tym meczem nie ekscytuje i kompletnie nie czuć atmosfery. Ekscytacja to jest chyba tylko wśród dziennikarzy. Jeszcze 2- 3 lata temu coś takiego było nie do pomyślenia. Chociaż frekwencja będzie wysoka, to głównie za sprawą tych, co chodzą raz do roku, gdy Legia przyjeżdza…Wielu stałych bywalców z premedytacją akurat na ten mecz nie idzie. Spowszedniały nam te mecze, ale co się dziwić, jak ostatnio co sezon po cztery takie mieliśmy, czyli cztery razy do roku klasyczne męczenie buły na boisku. Zważywszy na obecną formę będziemy mieć specjalność szefa kuchni jeszcze raz. Typuje 0 – 0, albo fartowną wygraną jedną bramką.

grnawuiopn
grnawuiopn

Górnik-Piast x2
Lech-Legia under 2.5
pewniaki na dziś

Muminos
Muminos

jak ja sie boje o górnika w tym meczu

śal pelacór
śal pelacór

Polska „A” gra dzisiaj z Polską „B”, a zagrają jak klasa „C”, piłkarze kategorii „D” a widzowie westchną „Eeeee…..”

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

nu pagadi
nu pagadi

czarne scenariusze….. po 10 kolejkach 🙂
a czy rozgrywki ligowe polegają na tym, że od pierwszej do ostatniej kolejki trzeba być na pierwszym miejscu ?

Weszło
05.06.2020

Za taką kasę, to można zmienić polską piłkę

45 milionów złotych to fura pieniędzy. Przeciętnemu Polakowi trudno byłoby zarobić taką kwotę przez całe swoje życie. Jakie są opcje na zostanie milionerem i wzbogacenie się o 45 milionów? Można próbować z inwestycjami, jednak trzeba mieć do tego wkład i zmysł przedsiębiorcy. Zostaje gra w Eurojackpot, w której do wygrania jest właśnie ta kwota! Za […]
05.06.2020
Bukmacherka
05.06.2020

Lucky Loser na 1. ligę w Totolotku! Zakład bez ryzyka do 25 PLN!

Promocja „Lucky Loser” u legalnego polskiego bukmachera Totolotek powraca! W najbliższy weekend bez ryzyka zagramy mecze na zapleczu Ekstraklasy. Pierwsza kolejka po restarcie rozgrywek nie obfitowała co prawda w emocje, ale… Damy chłopakom trochę czasu, żeby się rozkręcić. W 24. serii gier nie wypada już stracić punktów, tak samo jak… kasy. Dlatego pierwszoligowe mecze warto […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Piotr Parzyszek – wciąż trochę napastnik-zagadka

Piotr Parzyszek przychodząc do Piasta Gliwice stanowił zagadkę dla 99,9 procent obserwatorów. Prawie nikt nie widział go wcześniej w akcji, nie licząc ewentualnie jednego czy dwóch występów w młodzieżówce. W drugiej lidze holenderskiej błyszczał, w drugiej lidze belgijskiej miał niezłe liczby, ale w Eredivisie mocniej nie zaistniał, od Championship się odbił, nie poszło mu też […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Górnik Zabrze na pustym stadionie. Straci swój atut?

Czy po meczu Górnik Zabrze – Lechia Gdańsk można się wiele spodziewać? Teoretycznie tak, w końcu to piątkowy hit. Praktycznie? Cóż, prawdopodobnie czeka nas pojedynek dwóch najmniej kreatywnych drugich linii w naszej lidze. Przynajmniej jeśli chodzi o środkową strefę boiska, bo liczymy, że imprezę rozruszają trochę koledzy śmigający po bokach. Czy Conrado będzie odpowiedzią na […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Quiz piłkarski: kapitanowie w Ekstraklasie

Już dziś startuje kolejna seria gier w Ekstraklasie, ale zanim piłkarze znów wybiegną na boiska, postanowiliśmy sprawdzić, jak dokładnie oglądaliście pierwszą kolejkę po przerwie. Tym razem w naszym quizie piłkarskim pytamy o kapitanów – czy potraficie wskazać wszystkich, którzy wyprowadzali drużyny na boiska w 27. kolejce? Podrzucamy wam czterdzieści nazwisk (niektóre są zaskakujące nawet dla nas) […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Kucharski: „Budżet na transfery mamy jak w maju 2019”

— Temat jest trudny, ale przemiana zespołu trwa. Latem zeszłego roku zaczęliśmy układać puzzle od nowa, wielu zawodników odeszło, wielu przyszło. Zimą, w drugim etapie, dorzuciliśmy kolejne ogniwa. Teraz zaczyna się trzecia część rozdania. Już zrobiliśmy dwa kroki w kierunku Europy, ale praca nie jest skończona. Zespół wymaga trzech–czterech zawodników z jakością do pierwszej jedenastki. […]
05.06.2020
Weszło
04.06.2020

Sztuka dobijania krzywych gwoździ

Bardzo długo ten mecz układał się zgodnie ze scenariuszem znanym z pewnej popularnej gry komputerowej. GKS Tychy strzelał w poprzeczkę. Strzelał tuż ponad nią. Strzelał obok słupka, strzelał w mur złożony z obrońców. Wymieniał setki podań dosłownie na szesnastym metrze od bramki Zagłębia Sosnowiec, czarował sztuczkami technicznymi, chętnie wchodził w udane dryblingi. Ale przegrywał 0:1, […]
04.06.2020
Weszło
04.06.2020

Podobno w Radomiu był dziś jakiś mecz…

Radomiak i Odra podpisały chyba jakiś pakt. Jesienią, gdy radomianie pojechali do Opola, zależało im tylko i wyłącznie na tym, żeby nie przegrać. Efekt? Typowe 0:0 po bezbarwnym. Teraz, gdy Odra wpadła do Radomia, także zależało jej na tym, żeby wywieźć choćby jeden punkt. I co? Typowe 0:0 po bezbarwnym. Nawet gdyby kibice mogliby dziś […]
04.06.2020
Weszło
04.06.2020

Bez Brożka do końca sezonu. Jak zła to wiadomość dla Wisły?

Między 16 sierpnia, a 22 września, na przestrzeni pięciu tygodni, Paweł Brożek strzelił siedem bramek w pięciu kolejkach. Tak, mówimy o tym sezonie, nie o czasach, gdy sięgał po koronę króla strzelców i mówiło się, że hitowy transfer tuż tuż. A i berło pierwszego snajpera w kadrze musi przejść w jego posiadanie. Nie ważne co […]
04.06.2020
Anglia
04.06.2020

Anglicy korzystają z otwartej furtki – pięć zmian w Premier League

Jak od pewnego czasu wiadomo, 17 czerwca powrócą na boisko piłkarze prawdopodobnie najlepszej, a już na pewno najbogatszej ligi Europy – angielskiej Premier League. Aston Villa podejmie Sheffield United, a Manchester City zmierzy się z Arsenalem. Naturalnie wznowienie rozgrywek będzie się wiązało z całą masą organizacyjnych zmian. Obostrzeń, regulacji, zakazów i nakazów. Protokół bezpieczeństwa musi […]
04.06.2020
Weszło
04.06.2020

Miliarder przejmuje Motor Lublin. Plany? Nowa akademia i pierwsza liga w rok

Ile razy zastanawialiśmy się, dlaczego najbogatsi Polacy nie inwestują w kluby piłkarskie? Jak często kibice marzyli o tym, żeby lokalny biznesmen, który dotarł na szczyt, wprowadził na niego również ich klub? Takie pytania na pewno stawiali sobie także fani z Lublina, bo polska wschodnia od lat pozostawała futbolową pustynią. Jedno z największych miast Lubelszczyzny piłkę […]
04.06.2020
Blogi i felietony
04.06.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Jest wiedzą powszechną i oczywistą, że Jerzy Pilch kochał Cracovię i futbol. Niedoceniane pozostaje jednak, jak mocno Jerzy Pilch futbolem każdego dnia oddychał, jak był nim przeżarty. To nie był pan pisarz, który czasem, pomiędzy lekturą Płatonowa i Schulza, pomiędzy trzaśnięciem zjadliwego felietonu, a machnięciem powieści bestsellerowej, dla fanaberii schodził na ziemski padół obejrzeć spotkanie […]
04.06.2020
Weszło
04.06.2020

Kosecki: „Kwintesencją polskiej głupoty były lata korupcyjne”

– W Hiszpanii nikogo nie obchodziło to, czy wbijesz lampkę, czy dwie lampki, czy butelkę. Twoja sprawa. Możesz wyjść i grać. Romario, który grał w Barcelonie, mieszkał w hotelu, w którym na ostatnim piętrze była dyskoteka. Dzień przed meczem niejednokrotnie bawił się i tańczył. Brazylijska mentalność. Mówi się o tym, że były balangi i picia […]
04.06.2020
Weszło
04.06.2020

Nagroda za awans? Zwolnienie! Tak się to robi w Ostródzie

Jeszcze nie opadł kurz po decyzji Warmińsko-Mazurskiego Związku Piłki Nożnej, na podstawie której Sokół Ostróda awansował do drugiej ligi. Jeszcze Legia Warszawa stara się wojować w sprawie swoich rezerw w Komisji ds. Nagłych PZPN-u. Tymczasem pierwszy z wymienionych klubów… zwolnił trenera. Tak, tego, który przed chwilą wywalczył promocję ligę wyżej.  Myśleliśmy, że w temacie zwalniania […]
04.06.2020
Bukmacherka
04.06.2020

Zagłębie zdobędzie Tychy? Obstaw hit pierwszej ligi w Totolotku!

Sąsiedzkie starcia zawsze budzą wiele emocji. Zwłaszcza, gdy naprzeciw siebie stają dwie drużyny, które ostatnio przeszły spore zmiany. GKS Tychy i Zagłębie Sosnowiec to nie tylko mecz dwóch zespołów aspirujących do gry o awans. To także starcie dwóch trenerów, którzy stanęli przed wyzwaniem „posprzątania” po swoich poprzednikach. Dzisiejszy hit pierwszej ligi typujemy w Totolotku! GKS […]
04.06.2020
Weszło
04.06.2020

Śmiały ruch Lecha Poznań – w przyszłym sezonie spróbuje grać z bramkarzem

Musimy przyznać, że początkowo imponowała nam ta odważna strategia Lecha Poznań. Jako pierwszy klub w Polsce, być może pierwszy na świecie, Kolejorz zdecydował się, by zamiast bramkarza wstawić między słupki jedenastego piłkarza z pola. I tak znalazł się w tym miejscu Mickey van der Hart, Holender, znany przede wszystkim ze swojej kapitalnej gry nogami. Niestety, […]
04.06.2020
Niemcy
04.06.2020

Afera fryzjerska w Dortmundzie. Piłkarze Borussii na cenzurowanym po złamaniu zaleceń

Jak nauczył nas przykład Heiko Herrlicha, szkoleniowca Augsburga, powody do złamania obostrzeń towarzyszących wznowionym rozgrywkom ligowym mogą być naprawdę idiotyczne. Herrlich postanowił złamać zasady i opuścić hotel, żeby zaopatrzyć się w pastę do zębów i słynny już krem nawilżający. Teraz nawywijali natomiast piłkarze Borussii Dortmund. Jak donosi BILD, kilku zawodników BVB ma obecnie spore kłopoty […]
04.06.2020
Weszło
04.06.2020

Nawotka: „Nawet w juniorach w meczach Legii z Lechem chcieliśmy się pozabijać”

Tomasz Nawotka od lat jest piłkarzem Legii Warszawa na… wypożyczeniu do Zagłębia Sosnowiec. Z warszawską drużyną grał w młodzieżowej Lidze Mistrzów i ośmieszył Lucę Zidane’a. Z sosnowiczanami najpierw awansował do Ekstraklasy, a potem z niej spadł. Nam opowiada o swoim debiucie w seniorskiej piłce w wieku 16 lat, czy o pobycie w Warszawie. Jak do […]
04.06.2020