Genialne dziecko, które przejęło social media w Hiszpanii
Hiszpania

Genialne dziecko, które przejęło social media w Hiszpanii

Mówi się, że słynna La Masia pogrążyła się w kryzysie i próżno szukać tam kolejnego Messiego. Niebawem pewien chłopaczek może obalić tę tezę. Mowa o Xavim Simonsie, czyli 14-latku, za którym ogląda się Mino Raiola, a także kilkaset tysięcy (!) fanów. 

Piłkarska Hiszpania oszalała na punkcie Xaviego Simonsa i to fakt bezsprzeczny. Chłopak ma zaledwie 14 lat, a już udziela wywiadów dla telewizji i prasy. Największe gazety z Półwyspu Iberyjskiego zastanawiają się nad fenomenem tego nastolatka, bo przecież to nie jest normalne, że obserwuje go prawie pół miliona osób. Madrycka ,,Marca” pokusiła się nawet o rozmowę z ekspertem od social mediów, który stwierdził, że chłopak na pewno korzysta z pomocy fachowca przy prowadzeniu Instagrama. Poza tym kluczowa ma być również jego charakterystyczna fryzura, którą ludzie uwielbiają, ponieważ kojarzy im się z Puyolem.

xavi

No dobra, ale gdzie tutaj coś o futbolu? Niestety, ale od czasu, gdy Simons stał się gwiazdą medialną, to zapomina się o tym co najważniejsze, czyli grze w piłkę… Do Barcelony trafił w wieku siedmiu lat i z miejsca stała się gwiazdą każdej grupy wiekowej, do której trafiał. Wielu trenerów ze szkółki Barcelony wypowiadało się o nim w tym samym tonie – myślący, szybki, agresywny w odbiorze, dobre podanie, dobry strzał. Generalnie geniusz. Mówi się o nim, że to urodzony przywódca, dlatego dumnie nosi opaskę kapitana, a koledzy z drużyny nie wyobrażają sobie, żeby w niedalekiej przyszłości nie zrobił kariery. Zresztą nie tylko oni, bo parę dni temu w Barcelonie zjawił się Mino Raiola, którego widziano w towarzystwie ojca 14-latka. Nie trudno więc domyślić się o czym rozmawiali, jednak do tej pory nie wypłynęła żadna oficjalna informacja w tej sprawie.

dem

simons

Sytuacja Xaviego Simonsa jest specyficzna, bo widząc jego fotkę z Dembele zastanawiamy się, kto o nią poprosił. Tak więc popularność jest już naprawdę wielka, ale powszechnie znane są przecież historie piłkarzy, którym to wcale nie pomogło. Wystarczy tylko podać przykład Freddy’ego Adu, który w wieku 14 lat miał u stóp cały świat. No, a kilka tygodni temu trafił do Nowego Sącza, gdzie trener skreślił go nim rozpoczął treningi. Świeższym przykładem jest również historia Martina Ødegaarda, za którego wiele klubów w pewnym momencie oferowało naprawdę astronomiczne pieniądze, a młody Norweg nie poradził sobie nawet w drugiej drużynie Realu. Cóż, oczywiście niczego nie wyrokujemy, bo tutaj może być trochę inaczej. Wydaje się, że Xavi ma ojca, który całkiem dobrze orientuje się w temacie szkolenia nastolatków. W końcu jeszcze jakiś czas temu pracował jako trener młodzieży w Ajaxie, ale już tego nie robi, ponieważ widząc szum wokół swojego syna, postanowił zająć się jego karierą w pełni profesjonalnie.