Image and video hosting by TinyPic
Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI
Blogi i felietony

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Wszyscy wiedzą, że trzepot skrzydeł motyla w Chinach może spowodować halny, który w Bieszczadach zrujnuje dorobek życia juhasa. Nie wszyscy wiedzą natomiast, że na mocy tego samego prawa, nieudana wyprawa sokolnicza była jedną z przyczyn rekordowego transferu Neymara.

A Qatari man prepares his falcon to participate in a falcon contest during Qatar International Falcons and Hunting Festival at Sealine desert, Qatar January 29, 2016. The participants at the contest compete for the fastest falcon at attacking its prey. Scores of wealthy Gulf Arabs descend on Iraq to hunt the houbara bustard, a rare desert bird, with trained falcons through the winter months. But the kidnapping of 26 Qataris in December 2015 in the Iraqi desert while hunting, including members of the country's royal family, has highlighted the risks of pursuing the "sport of kings" at a time of heightened regional turmoil. Picture taken January 29, 2016. REUTERS/Naseem Zeitoon

Najstarsze ślady sokolnictwa pochodzą z Bliskiego Wschodu, gdzie już pięć tysięcy lat temu uprawiały je plemiona koczowniczych beduinów. Taka forma polowań była jedną z podstaw ich egzystencji.

Dziś to tradycja kultywowana jak sport narodowy w Katarze. Najlepsze sokoły kosztują dziesiątki tysięcy dolarów, otrzymują własne paszporty, a samolotem latają wspólnie z właścicielami. Wielu Katarczyków wydaje fortuny na łowy, bo poza samym ptakiem, kosztem jego tresury, a także profesjonalnym sprzętem, potrzebne są furgonetki 4×4, radiolokatory itd. W Katarze istniało nawet reality show, gdzie sześciu doświadczonych sokolników dostało pewną sumę pieniędzy, za którą miało kupić sokoła, wytrenować go, a w finale polować walcząc o terenowego Lexusa.

Gdy w grudniu 2015 członkowie katarskiej rodziny królewskiej wybrali się na łowy, nie było w tym nic wyjątkowego. Pustynia Muthanna na południu Iraku to jedno z najbardziej cenionych miejsc do sokolnictwa. Obóz mieścił się tuż przy granicy z Arabią Saudyjską, a uczestnikom bezpieczeństwo zapewniało irackie wojsko.

Ale zostali napadnięci, zdziesiątkowani i wzięci do niewoli. Nie podam wam przez kogo – jest tak wiele ugrupowań terrorystycznych w tym rejonie, tak wiele ich odłamów, że nie będę ryzykował kompromitującej pomyłki. Fakt faktem jednak, że samo ustalenie, że porwani wciąż są żywi, kosztowało Katar dwa miliony dolarów, a proces był załatwiany przez wyspecjalizowaną firmę z San Diego.

Okup, jak Neymar, pobił rekord świata: według Financial Times opiewał na około siedemset milionów dolarów.

2F6E1D4300000578-3362669-image-a-44_1450290783766

Niewiele rzeczy tak wkurwia Arabię Saudyjską, co Katar. Przez lata był to w zasadzie ich wasal. Ale pod rządami Hamada bin Khalify Al Thaniego (1995-2013, schedę aktualnie przejął jego syn) kraj nie tylko dynamiczne się rozwinął, ale przede wszystkim zaczął zgłaszać własne ambicje, odchodząc od prosaudyjskiej polityki. Z kamyka uwierającego Saudyjczyków, stał się poważnym problemem. Sama Al Jazeera to w świecie arabskim ewenement: nikt tak nie potrafi objechać rządzących jak ta wpływowa katarska telewizja. Już w 2002 Arabia Saudyjska wycofała swojego ambasadora z Kataru w proteście przeciwko działalności Al Jazeery. Ambasador wrócił w 2008, gdy Saudyjczycy zostali zapewnieni, że nie stacja nie będzie z nimi jechała jak z burą suką. Delikatnie mówiąc, w kolejnych latach pozostał na walizkach.

Ambicje Kataru to bynajmniej nie sztuczne wyspy, budowane od zera ultranowoczesne miasto Lusail i inne cuda architektoniczne. Bogactwo płynące z największych na świecie złóż paliw wykorzystywane jest na wpływanie na politykę regionalną, choćby przy przeróżnych konfliktach Bliskiego Wschodu. Łatwo się domyślić, że zazwyczaj na kontrze do Arabii Saudyjskiej.

Co najgorsze dla Saudyjczyków, Katar zaczął coraz aktywniej romansować z Iranem, który od rewolucji Chomeiniego w 1979 jest wielkim rywalem Arabii. To kraj, który podobnie jak Arabia zgłasza ambicje by przewodzić regionem. Ta rywalizacja ciągnie się od dekad, polega na fundamentalnych różnicach w polityce zagranicznej, a także pojmowaniu Islamu. Iran zawsze mocno akcentował retorykę – Arabia Saudyjska to zdrajca, amerykański agent w naszym świecie. Mekka zdaniem Chomeiniego jest w niegodnych rękach, bo Saudyjczycy luźniej podchodzą do nauk koranu. Ostatnio relacje tylko się zaostrzyły, czego dowodem choćby fakt, że w Syrii oba kraje wspierają dwie różne strony. Kraje nie utrzymują dyplomatycznych relacji, ambasadorem Arabii Saudyjskiej w rozmowach z Iranem jest… Szwajcaria.

Katar postawił na irańskiego konia. Gdy w 2006 Iran rozpoczął plan nuklearny, Katar jako jeden z niewielu popierał ten pomysł. W tym roku miało jednak miejsce zdarzenie, które może zachwiać równowagą w regionie i uczynić z Iran absolutną potęgę.

South Pars/North Dome Gas-Condensate To największe na świecie złoża gazu ziemnego, wspólne dla Iranu i Kataru. To złoże ma więcej gazu, niż wszystkie inne na planecie razem wzięte. 25 kwietnia 2017 Katar postanowił zacieśnić współpracę w sprawie wydobycia ze wspólnych złóż, co będzie skutkować niewyobrażalnie potężnym zastrzykiem finansowym dla ekonomii Iranu.

131Q_17_ Great Exploration Picture3

Nie trzeba było długo czekać na odpowiedź Arabii Saudyjskiej, dla której bogaty Iran jest poważnym zagrożeniem wszelkich interesów. Wykorzystując kwestię okupu zapłaconego terrorystom, rozpoczęli blokadę Kataru. Oczywiście w przeszłości Katar, mieszając się w politykę wewnętrzną różnych krajów, też finansował ruchy zbrojne uwikłane w terroryzm, ale dzięki pojmanym sokolnikom Saudyjczycy zyskali świeże i mocne „casus belli”.

Do blokady Kataru dołączyło wiele krajów. Niektórym też nie w smak wzrost znaczenia Iranu, niektórzy po prostu są lojalni Saudyjczykom, bo mają w tym swój interes, ale taki prezydent Egiptu: Katar podczas wojny domowej finansował jego rywali.

neymar

Katar to najbogatszy na świecie kraj jeśli chodzi o PKB w przeliczeniu na liczbę ludności. Niemniej i tak blokada sprawiła, że ludzie ruszyli do sklepów by zrobić zapasy. 99% żywności jest sprowadzane zza granicy. Arabia Saudyjska zamknęła granicę, więc droga lądowa odpada. Porty w Katarze są zbyt płytkie i wiele transportowców tam nie wpłynie – ostatnio głośna sprawa transportowców MAERSK – a porty sąsiadów są już niedostępne, tak samo jak lotniska. Oberwało się także katarskim bankom i instytucjom finansowym. Kraj dostał – by tak rzec – piętrowy cios.

Arabia Saudyjska, w zamian za zwolnienie blokady, zażądała m.in. zamknięcia tureckiej bazy wojskowej, zamknięcia Al Jazeery, znacznego osłabienia relacji dyplomatycznych z Iranem, a także dziesięcioletniego nadzoru.

Czyli w istocie chciała powrotu do 1994, kiedy miała Katar pod butem.

Dość otwarcie, choć zarazem powierzchownie, Katar zaatakował Donald Trump.

H06_Trump_Qatar_Tweet

Katar nie może sobie w obliczu takiego kryzysu pozwolić na zrobieniu w Amerykanach wroga. Nic dziwnego, że raptem kilka dni po odważnych wypowiedziach Trumpa, katarski departament obrony wydał… kilkanaście miliardów dolarów na trzydzieści sześć F-15. Niebawem wydał 6 miliardów w Europie – lukratywny kontrakt na uzbrojenie katarskiej marynarki otrzymali Włosi.

Jeśli chodzi o Trumpa, jest jeszcze jeden intrygujący trop. Corey Lewandowski, wpływowy lobbysta, który był jednym z szefów kampanii Trumpa po zwycięskich wyborach utworzył w Waszyngtonie „Avenue Strategies”, firmę konsultingu politycznego, cokolwiek to by miało znaczyć. Zobaczcie nawet jak jest ulokowana:

avenue

Lewandowski musiał zrezygnować z oficjalnego stanowiska w firmie, ale jest jasne, że wciąż pociąga tu za sznurki, mając dojścia w wielu miejscach. Oczywiste jest to np. dla Kataru, które stało się słono płacącym klientem Avenue Strategies.

To sposób walki Katarczyków na obostrzenia Arabii Saudyjskiej – poszerzanie wpływów. Katarskie pieniądze są ulokowane w wielu istotnych miejscach, natomiast tak jak poprzez potężne firmy, względnie lobbystyczne podmioty w stylu Avenue Strategies, można dotrzeć do nielicznych, kluczowych osób, tak trzeba też dbać o PR wśród tłumów. A do tego najlepszy jest futbol, na co na pewno zgodzi się Władimir Putin, który przecież nie organizuje mundialu z wielkiej miłości do piłki.

Katar przez ostatnie lata był sponsorem Barcelony. Doskonały interes finansowy dla klubu, wspaniała ekspozycja dla Kataru. Ale już dwa lata temu włodarze z Camp Nou dostrzegły zasadniczy problem. Klub jest bardzo popularny na Bliskim Wschodzie, ale reklama „Qatar Airways” na tym rynku coraz bardziej szkodzi. W Zjednoczonych Emiratach Arabskich np. tak promowano mecze Barcy:

479

A przecież miało to miejsce jeszcze przed wybuchem konfliktu tego lata. Można sobie wyobrazić, że gdyby Qatar Airways przedłużyło współpracę z Barceloną, ktokolwiek wychodzący w koszulce Messiego na saudyjskie ulice wzbudzałby w najlepszym wypadku nieprzychylne spojrzenia. Krążyła plotka po internecie, że w ZEA za promowanie Kataru – w tym więc i noszenie koszulek Barcy – groziło więzienie. Barca wyczuła pismo nosem i nie przedłużyła kontraktu, teraz na jej koszulkach mieści się japoński Rakuten, które znacznie lepiej nadaje się do budowania globalnej marki.

Strata Barcelony z katarskiej strefy wpływów byłaby wielkim PR-owym ciosem dla kraju, który chce wszystkim na świecie pokazać, że blokada Saudyjczyków nim nie wstrząśnie. Stąd też i Neymar, doskonale nadrabiający utratę Camp Nou.

Neymar, czyli transfer pilotowany przez najważniejszych ludzi w Katarze. Transfer, który odwraca uwagę, transfer, który jest demonstracją katarskiej siły nabywczej, ze szczególną mocą wyrazu na Bliskim Wschodzie. Transfer, który ma pokazać też Barcy: odwróciliście się od nas, to spróbujemy zrobić z PSG kogoś większego od was, w dodatku w oparciu o waszą supergwiazdę. Tak to czytam, chęć zemsty na Katalończykach moim zdaniem też tu istniała.

Zamiast o kłopotach Kataru, mówi się o transferze wszechczasów. Zamiast Barcy z „Qatar Airways”, najgorętszą drużyną sezonu ma stać się PSG kojarzone z Katarczykami. Także na Bliskim Wschodzie: każdy ich wygrany mecz będzie cierniem w oku Saudyjczyków i innych nieprzychylnych Katarowi krajów. Oczywiście piłka zarazem jest w tych krajach bardzo popularna, Liga Mistrzów szczególnie, a jakby tego było mało… transmituje ją katarska telewizja beIN Sports. Zresztą, Katar oplótł wpływami również lokalne rozgrywki – Hossam el-Badry, menadżer egipskiego Al Ahly, został ukarany dziesięcioma tysiącami dolarów kary przez azjatycką federację za odmowę wywiadu beIN Sports po meczu African Champions League.

Transfer tej wagi jednak znacznie wykracza poza futbol. Pokazuje, że Katar jest stabilny, jest bardzo silny, ciężko go zranić, a jego pieniądze mogą dokonać ogromnych rzeczy. To przekaz, który można przenieść na inne pola działalności. Przekaz, jakiego oczekiwał chociażby niejeden inwestor i polityk.

PSG nie jest w sprawie żadną stroną, jest tylko narzędziem. UEFA ze swoim Financial Fair Play? Gdy w grę wchodzi polityka światowa, potężny kryzys polityczny, miliardy euro, jest nieistotną drobnostką. Paradoksalnie dlatego transfer  Neymara FFP nie zabije – to transakcja jedyna w swoim rodzaju, najbardziej wielokontekstowa w dziejach piłki nożnej, istotna dla pałaców rządzących, Białego Domu i szefów koncernów paliwowych. Nie można jej równać do kupna Benjamina Mendy’ego czy Higuaina.

Transfer Neymara rozliczany w kwestiach ekonomicznych też nie ma sensu. Nie jest istotne czy się zwróci czy nie, tak jak nie zwrócą się F-15. Jakby Neymar miał kosztować pół miliarda, a potem nie sprzedał żadnej koszulki, i tak by się Katarczykom opłacał. PSG ma tyle do gadania, co młotek przy doborze wbijanych gwoździ.

Jedyną stroną w tym całym zamieszaniu był Neymar, który mógł po prostu powiedzieć „nie”. On jeden, nie Tebas z La Liga, nie UEFA, nie Barca, on jeden mógł to wysypać. I moim zdaniem nie pieniądze zdecydowały, ale ostatecznie to, że z punktu widzenia budowania jego własnej marki, te przenosiny mu się opłacają.

Bo w Barcelonie nigdy nie wyszedłby z cienia Messiego.

Trafia do klubu znacznie mniej utytułowanego, o nieporównywalnie mniejszej historii, zarówno dawnej, jak i bieżącej. Trafia do zespołu słabszego, o zdecydowanie mniejszej rozpoznawalności na świecie.

Być może już w najbliższym sezonie byłby wyraźnie lepszy, byłby numerem jeden. Ale tak długo jak w Barcelonie będzie Messi, to drużyna Argentyńczyka, to przez jego pryzmat będzie ostatecznie postrzegana. Nawet jeśli najbliższe pięć lat Neymar by wygrywał z Barcą wszystko jako najlepszy piłkarz, to Messi byłby kapitanem. Tylko ukoronowałby karierę Messiego w Katalonii, samemu w najlepszym wypadku ciesząc się rolą wspaniałego pomocnika Leo. A gdy w wieku 30, 31 lat zostałby wreszcie sam jako numer jeden, nie miałby szans przebić tego, co Messi osiągnął bez niego.

Dla wszystkich kibiców – nie będącymi cules – transfer Neymara to doskonała informacja. Neymar w Paryżu ma klucze od drużyny, a jego bój z Messim i Barceloną z miejsca staje się najbardziej pasjonującym na planecie. Nawet El Clasico ma mniejszą temperaturę, niż ewentualne starcie paryżan z Barcą. Jeśli wygra Ligę Mistrzów i ogra Barcę, to taki triumf będzie miał wymiar większy, niż pięć kolejnych ważnych trofeów z Leo u boku.

Neymar zacznie pisać własną historię. Może spróbować ścigać się z Ronaldo czy Messim – ścigać nie na przestrzeni sezonu, ale na przestrzeni karier.  Czy tak trudno uwierzyć, że większą ambicją niż kolejne trofea z Barcą, jest zostanie większą od Argentyńczyka legendą? Brzmi jak mission impossible? Jeszcze trudniej byłoby mu w Barcy, gdzie pomagałby Leo powiększać gablotę z troeami.

Leszek Milewski

Napisz autorowi, że powinien zajmować się sokolnictwem

KOMENTARZE (76)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Zdzichu.Mroczkowski
A.C. Milan

Nejmar srejmar. Wałek, pranie kasiory i smród jak stąd, do Skierniewic. Jeden kopacz nie może być wart takiej sałaty. Skoro wart jest więcej niż większość drużyn w całości, to niech gra sam.

danny_trejo

Uwaznie przeczytaj tekst, tam wlasnie jest wyjasnione, ze jego wartosc w milionach euro nie ma tu znaczenia. Na pewno nie dla tego konkretnego nabywcy.

jelonek666

LECHU LECHU LECHU! UKOCHANY AUTORZE NASZ! 😛 Szacun WIELKI za ten artykuł! Dzięki!

Boromir

Jak Tyś mnie teraz Leszku zaimponował…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

BigB
Czarni Dęblin

O takie Weszło nic nie robiłem!

WhiteStarPower

Pan Leszek na prezydenta!

gryf01

Jak zwykle klasa i idealnie w punkt :)

A do tego otwiera oczy na oczywiste fakty których na pierwszy rzut oka nie widać.

theremik

Nie da się ukryć, ze artykuł mimo dużej dawki spekulacji coś w sobie ma. Football areną geopolityczną staję się już od jakiegoś czasu, co widać po Neymarze, a także Chinach czy MLS

Fidel

PSG ma na koszulkach Fly Emirates nie Qatar Airways. Tekst dobry.

Groszek

Właśnie! A w kontekście powyższego tekstu to bardzo ciekawa sprawa, zwłaszcza, że UEA również zerwało stosunki polityczne z Katarem.

Czarna Morda
Szeryf Astana

Tekst fajny ale ten fakt trochę podważa logikę wywodu.

kalmanawardze92

Moge sie zalozyc o duzy hajs ze Barca trafi na PSG w grupie LM lub 1/8 dziwnym zbiegiem okolicznosci.. 😉

Fidel

Czyli jak co roku.

kalmanawardze92

Niestety LM robi sie na wzor naszego gownianego KSW..

LOBO

Dlaczego KSW jest gówniane?

michalszostak
Premier League

Serio pytasz czy trollujesz…

LOBO

No serio pytam, powiedz mi dlaczego.

michalszostak
Premier League

Mogę napisać jako osoba, która raz już na to poszła i była to prawdopodobnie ostatnia wizyta.
Sam fakt, że zapraszani są ciągle te same gęby by robić marketing, pokazują że tutaj o nic więcej niż wyciśnięcie z ludzi kasy nie chodzi. Masa zapowiedzi, na miejscu jakies dymy, efekty, itp. By patrzeć na walki, które na mojej gali kończyły się albo w ciągu 5 sekund, albo po tych kilku minutach, gdy to obaj zawodnicy leżeli na sobie, dając mi poczucie, że na grzybach byłoby więcej emocji. Wielkie nazwiska, wielkie zapowiedzi, a potem wielkie Gówno.
W telewizji jeszcze to robią tak, że da się odczuć że są emocje. Zmieniająca się kamera, podkręcony doping, wrzawa, komentator, jednak na żywo po prostu wiało nuda. Cicho, nędznie i pozbawione to było wszystko jakiejś żywej rywalizacji sportowej, bo o jakim sporcie mówimy, jak jeden zawodnik jest zawodowcem, a drugi celebryta? Jeden trenował 15 lat a drugi 5 miesięcy.

Możesz mieć inne zdanie, bo ja zasadniczo nie jestem fanem sportów walki, no może poza judo na olimpiadzie.
Jednakże w mojej ocenie było to miejsce sztuczne, napompowane Hypem, co dobitnie pokazały takie osobistości jak Doda w pierwszym rzędzie.
Dobre miejsce do lansu, nic więcej.

Sorry już wole pójść na koncert muzyczny albo nawet na mecz ligowy gdzie będzie chociaż prawdziwy doping.

NIE MOJA BAJKA.

LOBO

W zasadzie twoje argumenty są bardzo tendencyjne, a wszystko zawiera się w ostatnim stwierdzeniu.
Mma nie jest moją ulubioną formułą sportów walki, ale tylko dlatego, że preferuję stójkę, za to nie przeszkadza mi to docenić pracy KSW.
Nie wiem kogo oni zapraszają i jak często, ale chyba muszą się jakoś promować.
Z twojego wpisu wnioskuję, że jakiś kontakt ze sportami walki masz, ale zarzuty odnośnie przebiegu walk sugerują, że jednak nie masz. W ogóle nie mogę tego zrozumieć. Walki, w których zawodnicy prezentują podobny poziom często są szachami, chociaż w mma jest dosyć dużo możliwości ataku co szybko zmienia dynamikę walki. Czasami jak to nazwałeś leżą na sobie to fakt, ale to wynika tylko ze specyfiki tej formuły, decydując się na oglądanie tego typu walk powinieneś się z tym totalnie liczyć. Nie wiem dlaczego jest to wg. ciebie zarzut.
Następnie zarzucasz organizatorom, że walki nie są tak widowiskowe jak sobie to wyobrażasz, a później płynnie przechodzisz do tak zwanych „freak fightów”. To w końcu co tutaj jest zarzutem, brak możliwości oglądania walki z innej kamery czy „freak fight”? Z twojego wpisu ostatecznie nie wiem czy masz jakiś kontakt ze sportami walki czy nie więc powiem ci, że wszystkie walki oglądane z trybun tak wyglądają. Przy czym dla kogoś kto ma o tym pojęcie najlepsze są miejsca przy ringu, bo można w nich dostrzec to czego nie zobaczysz z dalszych miejsc albo TV. Chociaż niektórym to bez różnicy ważne, że siedzą na trybunach, a w klatce się biją. Z tego co pamiętam „freak fighty” mają miejsce na galach KSW w liczbie 1 na galę i do tego nie na każdej się odbywają. W zasadzie KSW mogłoby już w ogóle takich walk nie proponować na swoich rozpiskach, bo są wystarczająco dużą marką z niezłymi zawodnikami zapewniającymi dobre widowiska sportowe, ale z drugiej strony dlaczego nie mieliby sięgać po kibiców z innych kręgów. Poza tym był jeden taki freak, który znacząco wpłynął na rozwój organizacji, a teraz stał się pełnoprawnym zawodnikiem mma i bez niego KSW nie byłoby tym czym jest obecnie, a już na pewno nie tak szybko. Mowa oczywiście o Pudzianowskim, w zasadzie to był jedyny freak jakiego kiedykolwiek Lewandowski i Kawulski potrzebowali.
Zupełnie nie rozumiem odniesienia do Dudy i hypu, niczemu to nie dowodzi, a hype na KSW zdecydowanie nie jest sztuczny i to już od kilku lat. Jest to konkretny, dobry, polski produkt.
W ostatnim argumencie mówisz o koncercie i meczu, nie wiem stary ja jak idę na jakieś wydarzenie sportowe bądź muzyczne to idę się dobrze bawić będąc jego uczestnikiem, a nie ze względu na to czy jest doping, bo najważniejsze są w sumie moje odczucia.
Wniosek jest następujący chciałbyś powiedzieć, że KSW to gówno, ale zupełnie nie potrafisz powiedzieć dlaczego. Bardziej przemawia przez ciebie chęć deprecjonowania czyjejś dobrej pracy lub opinia innych, którą słyszałeś wiele razy i sam w to uwierzyłeś. No bo jak brać na poważnie kogoś, kto idzie oglądać walkę w formule mma i narzeka, że nie wszystkie walki są widowiskowe lub zarzuca właścicielom KSW, że chcą zarabiać pieniądze. No kto by pomyślał ty byś pewnie takie gale organizował społecznie.

michalszostak
Premier League

Jesli chodzi o sport to interesuje sie praktycznie wszystkim. Jednak ogolnie sporty walki mnie nie kreca, co za tym idzie – nie znam sie na tym. Ja nie czerpie przyjemnosci z ogladania bijacych sie ludzi, a juz kobiet to wogole. Ostatni raz mnie to krecilo jak Golota walczyl z Lewisem. W mojej ocenie KSW to jest taka slabsza, mniej medialna i bardziej „szopkowa” wersja boksu. Moze nie powinienem mowic, ze to gowno, bo sa osoby to ogladajace, ale w mojej ocenie ciekawszy jest snooker czy darty. Ktos pewnie by mogl to wysmiac, ale ja tak czuje.

Jednak finalnie, dla mnie jest to cyrk, glownie z tego powodu, ze sa tam zapraszane gwiazdy youtuba, chlopy bez nerki, Najmany itp.
To zabiera caly prestiz organizacji.

Mam jeden obrazek przed oczami, gdy slysze KSW. Jest to ta rozswscieczona twarz Pudziana, ktora pedzi by zniszczyc rywala.
Dziki obrazek, dla mnie jego walki to bojki, a nie sport. Jeszcze Mamed to zachowuje sie normalnie, a ten to sila razy ramie.
Jakby byli sami goscie jak Khalidow, moglbym to zrozumiec, jednak otwarcie furtki, celem wpuszczenia celebrytow powoduje, ze nie traktuje tego serio.

No chyba, ze to jest taka formula KSW tzn.czesc walk celebrytow, czesc zawodowcow….

LOBO

No ta odpowiedź już do mnie przemawia bardziej. Pozdro michał.

piotreq

Mega artykuł, wielkie dzięki !!

pepe72

Świetnie się czytało!

kalmanawardze92

Nie zgadzam sie z Leszkiem w jednej sprawie, Neymar idzie do PSG dla hajsu, on i jego ojciec sa tak pazerni ze przechodzi to ludzkie pojecie, teraz chca jeszcze wydebic od BArcy 26 mln euro za podpisanie kontraktu ale zobaczy jak swinia niebo, bo go nie wypelnil.. Brazylijczycy maja to do siebie ze sa bardzo chciwi im zawsze malo pieniedzy, w dodatku stary Neymara wychowal sie w biedzie, poza tym imprezy, dupy itp. Byla mowa ze Paulinho to byla zachcianka nejmarka.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

kalmanawardze92

Leszek uwaza ze glowny powod przejscia nejmarka to kompleks Messiego

bennua

Powiedzieć że pazerny jak Brazylijczyk to nic nie powiedzieć

Laguna

Wiosną miałem katar, ale tylko 3 dni, potem mi przeszło.

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

Corey Lewandowski to tzw. Polak?

Nerth

Świetny artykuł, za research tych wszystkich faktów i połączenie ich w całość – pokłony.

nickram

Leszku, jestem czytelnikiem Weszło od co najmniej 6-7 lat, ale dopiero teraz specjalnie założyłem konto, by tu napisać – WIELKA KLASA FELIETON! Naprawdę, świetna robota!

Miszcz Joda

Katar to wrzód na dupsku USA bo nie jest łaskaw dawać się doić amerykańskim koncernom. No i siedzi na największych złożach gazu. A co najgorsze kuma się z Iran (gdzie o zgrozo kobiety mają więcej praw i są lepiej wykształcone niż w Arabii Saudyjskiej).
A najbardziej terrorysyów wspierają Saudowie. No ale to dobry misio Amerykanów.

Szczepek
Legia Warszawa

Biorą od nich broń, a że najwięcej wspierają terrorystów i Ci co zorganizowali WTC to w większości Saudowie to już mniej istotne. Płacą tyle, że Trump jest w stanie im gałki wypucowac pod tymi habitami.

Miszcz Joda

A niby Obama to im nie pucował?

Szczepek
Legia Warszawa

Pucował. Od pewnego czasu każdy prezydent im pucuje bo lobby zbrojeniowe daje kasę na kampanię i potem wymaga.

koziolzbrodom
WKS Śląsk Wrocław

Nie wiem ile K.Stanowski panu płaci panie Leszku ale jestem pewien, że o wiele za mało jak na jakość którą pan wnosi do tego portalu.

MionelLessi

Jak znam życie to pewnie pójdzie drogą Ćwiąkały i za chwil kilka pożegna się z weszło. Pozostanie nam czytanie wypocin takich „orłów” jak Szczygielski, Rokuszewski czy Sadomski.

ElTomas

Szkoda gadać. Oby został jak najdłużej, bo w/w to poziom, który na ten portal się nie nadaje.

Transilvanian Nosferatoo

Geopolityka i piłka nożna. Fascynujące połączenia dwóch megainteresujących mnie tematów xd

Isabelle Łykalska-Puszczalska
Warta Poznań

Jak już rozmowa o efekcie motyla, to ja zostawiam tutaj jeden z najlepszych filmów jaki kiedykolwiek widziałem na YouTube.

http://m.cda.pl/video/1753352

dario armando

Dla mnie od początku było całkowicie jasne ,że Neymar nie dla pieniędzy poszedł do PSG ,tylko wyjście z cienia Messiego go zmotywowało do takiego kroku ,Kasa dla ludzi tak majętnych jest drugorzędna aczkolwiek przyjemna ,główną motywacją jest sława .Jest liderem reprezentacji ,na rok przed mundialem chce być także w klubie i to jest bardzo zrozumiałe.

Hans Adalbert Mazeppa - pokaz siły

Zachcianki możnych kurwa ich mać: polowanie z sokołami w pogrążonym w konfliktach Iraku. Tacy sami ludzie wysyłają innych na wojny i obrażają plażowiczów z parawanami. Już widzę ten mundial w Katarze: to będzie Korea w wersji 4.0

Borg

Świetny tekst. Brawo.

milosh

i za to cię właśnie chłopie szanuję, za to, że zawsze spojrzysz na sprawę z szerszej perspektywy a nie ‚zerojedynkowo’, tak jak zwykły, szary zjadacz chleba z Wypierdowa Wielkopolskiego.

trzymaj ten poziom, panie Leszku.

Urkides
Legia Warszawa

Nie poruszony został wątek dwóch wrogich odłamów Islamu, szyitów i sunnitów. Iran jest w 90% szyicki a Arabia Saudyjska i Katar są sunnickie. Ciekawe jak to się stało że katarscy sunnici bratają się z szyitami chociaż oba te odłamy islamu toczyły ze sobą krwawe wojny. Najnowsza i najkrwawsza była między Irakiem i Iranem gdzie konflikt religijny był oczywiście tłem ale bardzo mocno eksploatowanym.
Co do inwestowania w europejski futbol to jasne jest że to jest sprawa wizerunkowa dla krajów chcących inwestować w gospodarki krajów europejskich. Zarówno Arabowie jak Ruscy albo Chińczycy nie są dopuszczani do „jagódek” a więc muszą zdobywać reputację kapitałów przyjaznych i bezpiecznych. Doskonałą promocją jest futbol który budzi powszechne zainteresowanie i zaprezentowanie się jako hojny i odpowiedzialny właściciel świetnie poprawia reputację inwestorów z tych karajów o których wspomniałem.
Tak więc to ani sport ani biznes piłkarski nie są głównym celem tych inwestorów ale szeroko rozumiany PR własnych kapitałów.
Są 2 rynki na świecie gdzie można ulokować takie sumy jakimi dysponują oligarchowie z tych karajów, to jest USA i UE.
Dlatego jak niektórzy marzą o nadejściu szejków albo chinoli do Polski to niech obetrą ślinę. Polska jest zbyt marginalnym rynkiem a jak do tego zepsujemy sobie reputację w UE to będą nas omijać szerokim łukiem jak zadżumionego. Nie tylko w piłce ale we w innych inwestycjach też.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

To my mamy dobrą „reputację” w UE? Od kiedy polityka dawania dupy (jak za reżymu POPSL) wszystkim, to reputacja? To słowo nie powstało od hiszpańskiego „puta”.

Urkides
Legia Warszawa

Jest zasada żeby nie dyskutować z kretynami bo najpierw sprowadzą do swojego poziomu a tam pokonają doświadczeniem.

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

Szanowny profesorek to chyba ten od tej elity, co nie?
Szkoda, ze juz was Polacy pognali.
Pan to taki Geremek jakby… wyzsze stany odmiennej swiadomosci. Spijam kazde slowo, kazda madrosc etapu.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Dlatego też nie dyskutuję z Tobą bucu, lecz się z Ciebie nabijam. Łap plusa! :)

Z przewrotki w sam winkiel
Lechia Gdansk

Super felieton, dawno nie czytalem zadnego z takim zainteresowaniem, ciekawe wprowadzenie aby lepiej uświadomić specyfike tego transferu.
Dzieki.

sztrasburger

Bardzo przyjemnie sie to czytalo. Dla takich tekstow warto tu wchodzic.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Świetny art.
Bawi mnie, że Saudyjczycy zarzucają Katarowi wspieranie terroryzmu. Diabeł się w ornat ubrał i ogonem na mszę dzwoni…

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

Postawa Trumpa też jakas taka dwuznaczna…

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

USmani muszą być elastycznie rozkraczeni – nie ma większego zamordyzmu w Azji niż reżym saudyjski, ale geopolityka, to sztuka pudrowania hipokryzji.

Kozio
Narew Ostrołęka

Trump nie ma innego wyjścia, ponieważ kwestia dobrych relacji z Arabią Saudyjską i ZEA jest sprawą najwyższej, podkreślam NAJWYŻSZEJ, wagi. Mówiąc w ogólnym skrócie chodzi o kwestię dolara, a właściwie petro-dolara.

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

Ko: Lost in translation: Petru-dolary 😉

Peter Lisek

Dobre, Panie Milewski! Więcej takich.

wij

No nie chcę być chujowy, ale ten artykuł zjadał własny ogon.ale mogę się mylić

estebaneiro

Jak zwykle, felieton na poziomie, bez gimnazjalnych wstawek, ale z poczuciem humoru. Świetna robota, jesteś tutaj najlepszy.

Gonzo

Czytam weszlo od 3 lat, ale dopiero po przeczytaniu tego felietonu (?) specjalnie zarejestrowałem się, żeby wyrazić uznanie Autorowi. Kawał świetnie (nawet nie – porządnie, ale – świetnie) zrobionego researchu. Takiego artykułu nie powstydziłby się The Economist. Brawa, panie Leszku!
Jedyne czego mi brakowało, to informacja o konflikcie wewnątrz islamu: między szyitami (których reprezentuje Iran), a sunnitami (Arabia Saudyjska) i w jaki sposób sunnicki Katar popiera szyicki Iran. Plus notka kiedy Neymar zdał sobie sprawę, że choćby i cuda czynił w Barcelonie, to nigdy nie wyjdzie z cienia Messiego (stało się to po meczu z PSG w LM wygranym 6:1, gdzie Neymar strzelił 2 gole, zaliczył asystę i po faulu na nim podyktowano karny).
Mimo to brawa. Artykuł przeczytam jeszcze raz. Jest jak dobry obiad i kolacja we francuskiej restauracji.

Kobe

Bardzo dobry teks ukazuje prawdziwe kulisy

MionelLessi

Dziwią mnie przesadne pochwały dla autora. Wystarczyło 15 sekund pogrzebać w Internetach i jakieś 6 dni temu bardzo podobny tekst sklecił Michał Pol, na stronach Bloomberga, CNN, ABC NEWS i na setkach innych stron internetowych znajdują się w zasadzie identyczne wynurzenia (zresztą jedno ze zdjęć z tego artykułu pochodzi z felietonu o identycznej tematyce z innej strony).

whooyemooye
Legia

Arabia Saudyjska jest radykalna, Persowie nie są raczej ekstremistami, to Arabowie podbili Iran i przynieśli islam na ostrzu miecza.
Trump chce zaatakować Iran, bo to ostatni kraj w regionie który zagraża Izraelowi, a Arabia Saudyjska chodzi na pasku żydów z Ameryki.

Kunta Kinte
Wybrzeże Klatki Schodowej

Trump to Niemiec a nie Żyd…!

whooyemooye
Legia

Nie ważne kim jest, a o czyje interesy dba.

Czacha
Legia Warszawa

Naprawdę super artykuł.

YanuszYoyko
Drużyna-A

W całej tej historii zabrakło jedynie cioci Marioli i jej mocno przypalonych pierogach z kapustą i grzybami (jako początek historii). Wtedy została by zachowana cała ciągłość zdarzeń które doprowadziły do tego transferu.

Kielbi

No nareszcie ktoś podszedł do tematu należycie i opisał temat w pełni obiektywnie od A do Z… Brawo Leszku! Nie dało się już czytać tych „Katalońskich” lamentów z których nic nie wynikało, poza płaczem kibiców Barcy i opisywaniu całości jako unfair w filozofii financial fair play… Nie ma w piłce nożnej czegoś takiego, zawsze ten kto chciał wydać więcej to i tak to zrobił, poprzez jakieś kombinacje i w tej kwestii chyba żaden topowy europejski zespól nie ma czystego sumienia. Jako przykład wystarczy popatrzyć na Arsenal, Wengera – on stosuje taka politykę, bo taki po prostu jest. Wybudowali za swoje stadion, mieli na każde okienko więcej kasy do wydania niż wydawali i regularnie klub notował soczyste zyski, ale no dobra, gdzie jest teraz Arsenal, a gdzie był 15 lat temu? Tak właśnie kończą kluby które są fair play pod względem finansowym… stają się tylko średniakiem wśród tych najlepszych.

Dejnonych

Temat fajny, aczkolwiek autor chyba zapomniał o korekcie, bądź wstawił jedną z pierwszych wersji.

LechiaFans

Co za kurwa chaos porwania f15 i naymar to jak powiązać kibica arki z czystymi gaciami hehe

Filip Piotr Skóra

Pozostaje mi dołączyć do pochwał szczerym, pełnym podziwu i uznania: łał… Świetna robota.

Tym bardziej kłuje w oczy ten Hosni Mubarak 😉

Forbrich-Barber
Amica Wronki

No, trochę pracy w ten tekst zostało włożone. Szacun.

danny_trejo

Leszek, jeden z najlepszych Twoich felietonow na weszlo. Swietna analiza sytuacji najwiekszych obecnie sponsorow swiatowej pilki.

Z serii wojna Al Thanich z Saudami dodalbym jeszcze sytuacje w Hiszpanii, gdzie Katarczyk – wlasciciel Malagi – chcial zainwestowac kupe forsy w hotele i port jachtowy w Marbelli, w zwiazku z tym rowniez w sam klub, gdzie oprocz stworzenia swietnej druzyny, mial budowac nowy stadion na 60 tys. I co sie okazalo? Mimo wielkich mozliwosci i realnych planow, zostal potraktowany przez lokalne wladze z buta, wiec obcial naklady na FC Malaga po historycznym awansie i 1/4 LM. Powod odrzucenia projektow Al Thaniego byl w gruncie rzeczy bardzo prosty – Marbella to od dekad teren Saudow. Szejk ma tam wielki palac, za jego kase zbudowano tam szpital i generalnie ma tam swoich ludzi wszedzie, oczywiscie rowniez w lokalnych wladzach. Nie ma tam wiekszego VIPa. Wystarczylo wiec, ze powiedzial – on albo ja. Wybor byl oczywisty.

Raskolnikov74

„a jego bój z Messim i Barceloną z miejsca staje się najbardziej pasjonującym na planecie”

Otóż nie, tak trzeba mówić tylko w redakcji weszło – bo szef nie zamówi więcej artykułów. Wytrawnego kibica gówno obchodzi, gdy gracze Barcelony liżą się po jajcach. Najbardziej pasjonujące to może być dla tabloidów i jorków (które już nie są spod Grójca) od zawsze noszących w sercu żar i miłość do Barcelony czy innego celebryckiego gówna.

Raskolnikov74

Aha, szkoda czwartku na snucie pierdolin o Neymarze, ubieranie ich na siłę w politykę. Nowy cyrk kupił starą małpę, naprawdę chciało się aż tyle pisać? To co ludzie kochają w piłce to rywalizacja i wyłanianie najlepszych, zacięte mecze, nieoczekiwane zwroty akcji, dramaturgia. A nie jakieś obsrywanie się bezmózgiem, za którego ktoś postanowił zapłacić tygodniowym wydobyciem ropy. To temat dla pudelka, a nie poważnego portalu. Zmienił klub to zmienił, w sumie cieszę się, że zesrał się pod siebie, jak zobaczył miliony zer.

Naprawdę, szkoda czwartku, a można by coś napisać o futbolu, a nie zadowalać Krzysia.

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY