Drogi sportowcu… Bądź jak Marcin Gortat!
Weszło

Drogi sportowcu… Bądź jak Marcin Gortat!

Michał Pol w wywiadzie dla Weszło przywołał kiedyś bardzo fajne zdanie Dikembe Mutombo odnoszące się do przeróżnych działań osób na szczycie – jeśli wjechałeś na górę, poślij windę na dół po innych. Podaj im pomocną dłoń. Pokaż im, czym jest wędka, podstaw drabinę, rzuć linę, koło ratunkowe – cokolwiek, po prostu nie siedź na tym szczycie jak kołek. Sięgnij po tych, którzy są w dołku. Marcin Gortat nie posyła na dół windy. Marcin Gortat posyła cały lotniskowiec i kilkanaście wojskowych transporterów.

Sportowców z grubsza można podzielić na trzy grupy. Tych, którzy będąc na szczycie nie robią nic dla innych. Tych, którzy wręcz demoralizują aroganckim zachowaniem, celebryckimi manierami i rozbijaniem kolejnych aut. Wreszcie tych, którzy działają w fundacjach własnego imienia, pomagając w ten czy inny sposób pokrzywdzonym przez los. Poza tymi trzema grupami jest jeszcze Marcin Gortat, czyli osoba, u której każda sekunda 24-godzinnej doby jest poświęcona działaniu. Gdybyśmy mieli wypisać wszystkie jego aktywności, wszystkie jego inicjatywy i wszystkie projekty, które rozkręcił – można by tym wszystkim obdzielić co najmniej kilkunastu sportowców ze ścisłego topu. Dziś w Łodzi, na wypełnionej niemal 10 tysiącami widzów Atlas Arenie, mieliśmy tego najbardziej dobitny przykład.

Marcin w swoim rodzinnym mieście świętował 10 lat w NBA, 10 lat organizowania swoich wakacyjnych campów oraz rozgrywał szósty mecz w historii między artystyczno-sportowym Gortat Team a Wojskiem Polskim.

LODZ 30.07.2017 MARCIN GORTAT CAMP MECZ KOSZYKOWKA: GORTAT TEAM - WOJSKO POLSKIE --- MG13 CAMP BASKETBALL MATCH: GORTAT TEAM - POLISH ARMY marcin gortat finalist skills challenge FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

Jedno zdanie a zawiera w sobie ze 25 lat pracy. NBA pomijamy – to dla każdego naturalne, że do najbardziej elitarnej ligi świata idzie się przez mękę, cierpienie, ból i lata bezustannych treningów. W tym roku mija jednak dekada organizacji Marcin Gortat Camp. W skrócie – specjalnych zajęć dla dzieciaków z całej Polski z udziałem naszego koszykarza. Początki były ciężkie – jeden dzień, jedno miasto, symboliczne nagrody (według samych organizatorów w 2008 roku zwycięzcy konkurencji treningowych otrzymywali banany). Dziś Marcin Gortat Camp to pięć trzydniowych obozów, w których udział biorą również dzieci niepełnosprawne, dziś to już ponad czterdzieści odwiedzonych na przestrzeni lat miast, dziś to kilka tysięcy uczestników, dziś to setki uśmiechniętych twarzy oraz nagroda główna – wyjazd zwycięzcy Campu do USA na mecz NBA. No i w końcu mecz. Dziś po raz szósty Gortat Team zmierzył się z Wojskiem Polskim, które od zawsze jest u Gortata na pierwszym planie. To dla dzieci wojskowych organizowany jest jeden osobny camp, to wojsko organizuje równolegle specjalny piknik z prezentacją sprzętu, wreszcie to zagadnienie weteranów i rodzin poległych jest zawsze bardzo mocno wyeksponowane przez samego Marcina.

***

Potężne wrażenie robiło dziś właściwie każde miejsce na mapie miasta, w którym pojawił się Gortat. Najpierw defilada Piotrkowską, główną ulicą Łodzi, gdzie Marcin i jego ekipa pokazali się w wojskowych transporterach. Potem wielki piknik pod Atlas Areną, gdzie wojskowi pokazywali wszystkim chętnym sprzęt wojskowy. Na hali ustawiały się już w tym czasie stoiska – sklep, w którym można było kupić dowolne gadżety Washington Wizards, stanowiska z konsolą do gier, z testowaniem urządzeń wirtualnej rzeczywistości, kilka punktów gastronomicznych. Amerykański rozmach, który towarzyszył całej imprezie aż do ostatniego gwizdka w meczu.

LODZ 30.07.2017 MARCIN GORTAT CAMP MECZ KOSZYKOWKA: GORTAT TEAM - WOJSKO POLSKIE --- MG13 CAMP BASKETBALL MATCH: GORTAT TEAM - POLISH ARMY prezentacja presentation , agnieszka wlodarczyk FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

Zanim jednak na parkiet wybiegli m.in. Piotr Gruszka, Agnieszka Włodarczyk, Jerzy Dudek czy Urszula Radwańska, odbył się mecz niepełnosprawnych, którzy pokazali jak widowiskowa może być koszykówka na wózkach. Musimy wspominać, ile robi łódzki koszykarz dla popularyzacji tej dyscypliny sportu? To był początek, który pokazywał doskonale kierunek działań Marcina. Wykorzystując swoją pozycję, swoją rozpoznawalność i popularność, pokazywać tych, którzy w normalnych okolicznościach nigdy nie znaleźliby się w blasku stadionowych reflektorów, na oczach wielotysięcznej publiki. Przerwa między kwartami? To czas, by pokazać najlepszych uczestników campu, czyli najbardziej utalentowanych koszykarsko uczestników obozów Marcina. Brali zresztą udział w specjalnej konkurencji skill challenge, zwycięzca – i tylko zwycięzca – miał mieć zagwarantowany wyjazd do USA. To oznaczało, że obok małego bajtla z pucharem stało siedem smutniejszych dzieciaków, którzy dostali nagrodę pocieszenia w postaci tabletów.

Co zrobił Marcin, gdy zorientował się, że spośród 10 tysięcy głów na sali siedem przestało się świetnie bawić? Szybka zbiórka do czapki wśród drużyny celebrytów i decyzja: do USA pojedzie cała ósemka finalistów.

LODZ 30.07.2017 MARCIN GORTAT CAMP MECZ KOSZYKOWKA: GORTAT TEAM - WOJSKO POLSKIE --- MG13 CAMP BASKETBALL MATCH: GORTAT TEAM - POLISH ARMY skills challenge uczestnik FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

Następny przerywnik był jeszcze bardziej wzruszający. – Zjadłem parę dni temu śniadanie z trzema fantastycznymi kobietami – zaczął Marcin, a my zaczęliśmy się obawiać, czy na pewno przekaz będzie odpowiedni dla licznie zgromadzonych na hali dzieci. Ale przecież to Gortat. Na środek parkietu wyszły pod rękę z nim weteranki Powstania Warszawskiego, Krystyna Wilk-Bielska oraz Gryzelda Studzińska. – Gdyby nie takie osoby, nie żylibyśmy dzisiaj w wolnej i niepodległej Polsce – zapowiadał konferansjer, a na sali po raz pierwszy udało się przebić wrzawę, która została zgotowana niepełnosprawnym koszykarzom na koniec ich spotkania.

Weterani. Wojsko. Dzieciaki. Gortat, który mógłby w pełni skupić się na teraźniejszości, całe swoje wakacje spędza na pielęgnowaniu przeszłości i budowaniu przyszłości. Brzmi tandetnie, zbyt wzniośle jak na celebrycki mecz koszykówki? Gdybyście widzieli na żywo przejęcie obu pań, gdybyście widzieli iskierki w oczach Marcina, gdy opowiadał o tym spotkaniu, sami przyznalibyście nam rację.

LODZ 30.07.2017 MARCIN GORTAT CAMP MECZ KOSZYKOWKA: GORTAT TEAM - WOJSKO POLSKIE --- MG13 CAMP BASKETBALL MATCH: GORTAT TEAM - POLISH ARMY powstaniec FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

***

Podium w kwestii hałasu obok niepełnosprawnych koszykarzy oraz bohaterek Warszawy zajęła już sama „treść właściwa” widowiska. Czyli kolejno: Maciej Musiał, Agnieszka Włodarczyk oraz Mariusz Wlazły na specjalnej prezentacji obu zespołów. Nie podejmujemy się oceny, która strona boiska była zresztą fetowana mocniej – wojskowi wjechali na halę transporterem opancerzonym z żołnierzami obstawiającymi stanowiska strzeleckie, co było widowiskowe jak wsad Agnieszki Włodarczyk.

Dodatkowym atutem wojskowych był fakt, że wraz z polskimi żołnierzami wyszli na parkiet ich amerykańscy kumple jeszcze raz potwierdzając, że jeśli ktoś ma znieść wizy, to pewnikiem Marcin Gortat. Żarty żartami, ale obrazki na których członkowie sojuszniczej armii bawili się na parkiecie z sierżantami z Polski łatwiej sprzedać jako potwierdzenie sojuszu Polski z USA niż najlepsze przemówienie ambasadora. Przez chwilę zresztą wydawało się, że dla organizatora całej tej balangi nie ma rzeczy niemożliwych i Antoni Macierewicz zostanie ciepło przyjęty przez łodzian. Niestety dla ministra obrony – nawet zachęta zawodnika Wizards nie pomogła i „menedżer drużyny wojskowych” został wygwizdany. W sumie trochę szkoda – bo przemówienie dał bardzo sympatyczne, o tym, że mimo iż drużyna Gortata to najlepszy zespół świata, to Wojsko Polskie ją z pewnością pokona, bo ta armia nigdy nie przegrywa i zawsze walczy do końca.

Druga prezentacja? Tutaj „robotę” robiły nazwiska. Agnieszka Włodarczyk, Urszula Radwańska, Kasia Kowalska, Agnieszka Sienkiewicz, Rahim, Piotr Gruszka, Mariusz Wlazły, Jerzy Dudek, ten, co grał „Majamiego”, Maciej Musiał, sam wielki Charles „Bo” Outlaw!

Znalezione obrazy dla zapytania bo outlawZdjęcie kalkulatorem, tak się w tamtych czasach zdjęcia robiło

***

Sam mecz? Wyrównany, przede wszystkim dlatego, że obie strony dopuściły się delikatnego nagięcia zasad. Po stronie armii wystąpiło dwóch kumpli Marcina z Wizards oraz Łukasz Biedny, streetballowiec specjalizujący się we wsadach. Po stronie gwiazd – Bo Outlaw, Adam Waczyński, kapitan kadry. Pierwsze trzy kwarty były dość luźne, jednym z wyzwań było doprowadzenie do zdobycia punktów przez Agnieszkę Włodarczyk, w ostatniej kwarcie gra była już na serio. Gortat i przyjaciele wygrali 77:71.

W tak zwanym międzyczasie Rahim zagrał rapowy mini-koncert, z kolei wspominany Biedny najpierw przeskoczył Porsche, a potem oświadczył się swojej partnerce (ale tu powołujemy się na Onet, my w tym czasie poszliśmy sprawdzić te plejki i catering). Sam Marcin został zaś honorowym obywatelem miasta, otrzymując symboliczny klucz do swojej rodzinnej Łodzi.

LODZ 30.07.2017 MARCIN GORTAT CAMP MECZ KOSZYKOWKA: GORTAT TEAM - WOJSKO POLSKIE --- MG13 CAMP BASKETBALL MATCH: GORTAT TEAM - POLISH ARMY sokolow , maskotka , kadra reprezentacja koszykowka na wozkach , marek bystrzycki FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

***

Pamiętacie jeszcze, jak Marcin Gortat przelał 125 tysięcy na akcję #DobroWraca, zamykając zbiórkę? On taki po prostu jest. Czuje dumę, gdy może powiedzieć, że w jego campach w tym roku wzięło udział 800 dzieci w tym 200 niepełnosprawnych. Jest autentycznie wzruszony mówiąc o polskiej armii, mówiąc o naszej historii, o Polsce, o swojej Łodzi, o Bałutach. Kiedy cała liga jedzie na wakacje, Gortat zaczyna pracę na rzecz tych wszystkich bliskich sercu, pracę naprawdę katorżniczą, bo prowadzenie fundacji MG13 to praktycznie bezustanny rajd po Polsce.

Pamiętacie ten dowcip, oryginalnie dotyczący Józefa Oleksego? Taksówkarz pyta – dokąd, panie premierze? Oleksy odpowiada: bez różnicy, wszędzie jestem potrzebny.

Polski rodzynek w NBA mógłby spokojnie się pod tym podpisać, ale co ważniejsze – on faktycznie stara się pojawiać tam, gdzie jest potrzebny. Tylko tyle?

Aż tyle. Spytajcie dzieci poległych żołnierzy, którzy pojechali dzięki Marcinowi na wakacje, spytajcie zwycięzców campu, spytajcie tych wszystkich, którzy dzisiaj przyszli nie tylko obejrzeć koszykarskie widowisko, ale wesprzeć Marcina w jego własnym meczu. Takim, które kwarty, zamiast odpoczynku i regeneracji, oddziela pomoc potrzebującym.

JO

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (29)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
panucci82

Well done Marcin, jesteś prze kozak

aleksy

Bądź jak Marcin Gortat i wypnij się na kadrę.

AmoN

Badz jak aleksy. Badz debilem!!!

aleksy

No mów, mów prostaczku.

Poker

Gortat podpatrzyl jak to sie robi w USA, zaden sportowiec nei zagospodarowal segmentu wojska, a to armia ponad 100.000 ludzi, z rodzinami 500.000-700.000
ludzie którzy ciesza sie szacunkiem, teraz Gortat ma chyba zaraz po Lewandowskim wartosc medialna dla reklamodawców

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

dlouhy

„wszystkie projekty, które rozkręcił” – szczególnie #BronekMusisz z jego udziałem…

Vinni

Gortat jest bardzo „amerykański”, czasem aż za pozytywny jak na Polaka. Taka jest niestety smutna prawda, że niewiele mamy tak pozytywnie nastawionych osób. Jego campy to rewelacja, widać że robi to bo rzeczywiście lubi to robić, a nie dlatego że ktoś mu kazał, aby podbić sobie wartość marketingową. Jemu już nie jest to potrzebne tak swoją drogą. Gortat to naprawdę dobry facet, za jego pomoc dzieciakom, rodzinom żołnierzy itd. należy mu się ogromny szacunek.

Niestety już po komentarzach widzę kilku „oświeconych” którzy muszą mu dosrać. Oto nasza Polska cała, zawistny naród który ma w dupie to co robisz. Lepiej wypominać to, że prezentował swoje poglądy na politykę, czy to że nie zagrał w kadrze 😉 Brawo Panowie, zdaliście egzamin na Januszowego Polaczka, możecie przyznać sobie medal z kapsla po browarze. Do pięt nie dorastacie Marcinowi, on w przeciwieństwie do Was zasługuje na wyróżnienia.

aleksy

Ogromny szacunek mam dla ubogiego, który dzieli się kromką chleba.
Sportowca oceniam po występach na parkiecie, nie w telewizji śniadaniowej.
Dlaczego jedzie się po Radwańskiej za klapę na IO, a Gortata nikt nawet nie draśnie krytyką za rezygnację z reprezentowania Polski? Od czego to zależy ciołku? Nie od stosunku, w pewnym uproszczeniu, pismaków? Radwańska ma ich gdzieś, Gortat potrafi uwieść.
I tak to się toczy. A Januszom się wydaje, że awansowali na elitę kibiców.

jankrzywosad

Przecież Gortata też cisną za kadrę, przypuszczam, że to te same oszołomy, które przy każdej możliwej okazji wylewają wiadro pomyj na Radwańską.
Jeśli nie masz szacunku do gościa, który przelewa 125 tys. na ratowanie dzieciaka, to jesteś idiotą. A jeśli dla ciebie naprawdę ważniejsze jest jakieś rzucanie piłeczki do kosza od aktywnej i mega szczodrej działalności charytatywnej, organizacji dzieciakom campów i wakacji, działalności na rzecz weteranów wojennych i rodzin poległych, to jesteś turboidiotą.

aleksy

125 tys. na ratowanie dziecka. I tu wychodzimy poza Gortata. Czy to nie jest chore, że za rzucanie piłeczki zarabia się kosmiczne pieniądze. Miliony dolarów latają na głowami za kopanie skórki i rzucanie gumowych piłek. A potem gdy niewielka część [właściwie ochłapy] trafia do naprawdę potrzebujących Janusze całego świata spuszczają się z zachwytu.
Wiem że to nie wina Gortata. Ale chyba przyznacie, że to patologia. Dlatego wolę poświęcenie ubogiego. Jeśli tego nie łapiesz jesteś megaturboidiotą.

jankrzywosad

Zaczynasz się gubić w zeznaniach. Nie było żadnego tematu o zarobkach sportowców, nie tego dotyczyła dyskusja. Mnie np. średnio interesuje ile zarabia Gortat, ale potrafię docenić jego gest i działalność charytatywną. Nikt mu nie kazał tego robić, tak samo, jak nikt za niego nie zarobił tych pieniędzy. Jak dla ciebie to ochłapy, to zarób więcej i przekaż więcej. Jestem też ciekaw, czy ty też poświęcasz całe swoje wakacje na pomoc innym i organizowanie + finansowanie różnych imprez dla dzieci, niepełnosprawnych czy wojskowych.

I nie mam w zwyczaju dzielić pomagających na lepszych czy gorszych. Nie uważam też, że powinno się dyskredytować tych bogatszych tylko za to, że są bogaci. Tym bardziej, jeśli mówimy o gościu, który wszystko co osiągnął zawdzięcza swojej ciężkiej pracy (talentu przecież nie miał wielkiego).

Gortat mógłby w tym czasie popijać sobie najdroższe drinki na wypasionym jachcie u wybrzeża jakiejś egzotycznej wyspy, zarobione pieniądze wydawać na coraz to bardziej wyszukane hedonistyczne zachcianki, a kontakt ze „zwykłymi” ludźmi mieć tylko za pośrednictwem Instagrama, na którym chwaliłby się kolejnymi fotkami ukazującymi jego luksusowe życie. Tak robi, nie wiem, na oko jakieś 95% sportowców na jego poziomie. Tymczasem MG13 woli w tym czasie zapierdalać po Polsce i organizować całą masę różnych mega pozytywnych imprez i akcji. Dodam jeszcze, że gość w czasie sezonu rozgrywa niemal 100 meczów na ultra intensywności. Tymczasem ty go oceniasz wyłącznie przez pryzmat kadry, dla której Gortat postanowił skończyć grać w wieku 32 lat. Całą resztę albo ignorujesz, albo bagatelizujesz, bo, uwaga, nie dotyczy sportu (!), albo, OKURWA, jest tylko „ochłapami” (!!!). Reasumując – jesteś kretynem najgorszego sortu.

Vinni

Po pierwsze nie życzę sobie, abyś wyzywał mnie od ciołków, bo nawet się nie znamy 😉
Po drugie, każdy kto jeździ po Radwańskiej czy Gortacie za reprezentację to zwykły oszołom i klasyczny sportowy January, a nie kibic.
Po trzecie jeżeli nie szanujesz gościa za to co robi dla tej masy dzieciaków jak i także rodzin poległych czy weteranów to naprawdę nie mamy o czym dyskutować.

aleksy

Nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Moja krytyka dotyczy rezygnacji z kadry. Dlatego nie jest to wzór sportowca. Jako człowieka go nie oceniam. Tak naprawdę znamy go tylko z opisów prasowych. Zawsze to lepiej pomagać niż nie. Ale jak wcześniej wspomniałem, przedkładam pomoc ludzi, którzy faktycznie z czegoś rezygnują by ulżyć w cierpieniu nieszczęśnikom. I tyle w temacie.

Jakkaz

Nie znasz powodów rezygnacji z kadry. Jednym z nich jest fakt, że PZKosz ma go w dupie, ba, twierdzi, że szkodzi promocji polskiego kosza mimo że on w całości jest tą promocją bo PZKosz nie robi nic. Poza tym nie gra w kadrze, bo to po prostu zagraża jego karierze w NBA. A czym jest Eurobasket? W porównaniu do np. piłkarskiego EURO czy innych ME w innych sportach niewiele. Przedstawiciele „amerykańskich” sportów muszą na to uważać. Dirk Nowitzki, będący bóstwem niemieckim też rzadko kiedy przyjeżdżał na kadrę, w najważniejszych momentach co najwyżej. Marcin do pewnego momentu był zawsze, nawet na jakichś beznadziejnych eliminacjach, które powinniśmy przechodzić juniorami. Teraz musi dbać o karierę, jeśli jeszcze chce się utrzymać na dobrym poziomie w NBA. Inni zawodnicy NBA mają to samo, to samo NHL, a o takim NFL już nie wspomnę. Były World Games we Wrocławiu, grały USA i kto tam grał? Chłopaki grający w Europie na kontraktach, którym chciało się przyjechać. Nawet studenci by nie chcieli ryzykować karier i przyjeżdżać. A i tak nikt na nich złego słowa nie powie. Marcin i tak przez wiele lat dużo znosił w tej kadrze. Jest genialnym człowiekiem i tyle

aleksy

Liżcie się po fiutach beze mnie. Ja swoją opinię uzasadniłem. Gortat znacznie więcej zrobiłby dla promocji basketu grając w kadrze. Gasol może, Parker może a oni grają jeszcze na MŚ i IO.
Nie słyszałem jeszcze, żeby przez działalność charytatywną jakaś gwiazda znacząco zubożała. Balotelli rozdawał pieniądze na ulicy. Jakoś nie zaskarbił tym publiczności.
Samej inicjatywy nie krytykuję. Dlatego nie przypisujcie mi czegoś czego nie stwierdziłem.

Jakkaz

No właśnie. Gortat też na 100% zagralby na MS i IO tylko że nas tam nie ma. Parker tylko do tych dwóch imprez się ogranicza o ike pamiętam. To samo Nowitzki itd. Gasol jest wyjątkiem bo akurat miał czas na Eurobasket ale jego brat już np nie gra zbyt często. Nie wspomnę o takiej legendzie jak Nash

dlouhy

Nigdzie nie napisałem, że nie szanuję jego campów koszykarszkich, polskiej nocy w NBA i pomocy dzieciom. Po prostu mam mieszane uczucia do kogoś kto swoim nazwiskiem popierał… typowego Janusza, o ironio, tak jak ty mnie nazwałeś. Popierać gościa, który wchodzi na krzesło i mówi „chodź szogunie”.
Zresztą, teraz się mówi ” typowy Henryk” wg naszego topowego trendsettera Piechocińskiego, nomen omen, Janusza.

M.

Bądź jak Marcin.
Nie bądź jak Antoni.

Zenon Zawodowiec

PZKosz za promocję kosza, która jeszcze kilka-kilkanaście lat temu był dyscypliną w Polsce na zasadzie „postaw sobie kosz pod blokiem i tam się ucz”, powinien Gortatowi robić loda, i to takiego z połykiem i z dupy do mordy.
A co do działalności charytatywnej, to nie jestem w stanie zrozumieć jak w ogóle można narzekać na to, że ktoś ratuje komuś życie.

aleksy

Następny artysta. Kto krytykuje ratowanie czyjegoś życia? Pewnie ja? Skrytykowałem chory system, który wywala kosmiczne pieniądze na gwiazdy filmu, sportu, estrady … Tylko mała część tych apanaży trafia do najbardziej potrzebujących. I to jest godne krytyki. Z jednej strony miliony potrzebujących, z drugiej rozpasanie gwiazd [i nie piję tego do Gortata].
Jesteście tacy wrażliwi na los cierpiących? To przestańcie płacic NC, Polsatom i innych stacjom za dostep do lig. To jest wasza składka na jachty, drinki. A pieniądze wpłaćcie na odpowiednie konta. Przecież sami piszecie, że sport jest w gruncie rzeczy nieistotny. Skądinąd słuszny pogląd.

Zenon Zawodowiec

…ale ja nawet nie mam telewizora. :(

Herod

Nie umniejszając i w pełni popierając charytatywną działalność Marcina należy pamiętać, że nie wszystko złoto co się świeci. http://www.przegladsportowy.pl/koszykowka/nba,robert-gortat-krytykuje-marcina-gortata,artykul,566461,1,299.html

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Jakkaz

Jego ojciec jest sam i ma niezłą emeryturę olimpijską czyki lepszą niż 95% emerytow. Jeśli z tego nie umie wyżyć i przepuszcza hajs to jest jego problem. Nie wiesz jaka jest relacja i co się dzieje w rodzinie

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Jakkaz

Może właśnie wszystko robiła matka, bo ojciec ręki nie przyłożył albo coś w tym guście? „Sportowi” rodzice czasem tak mają. Wiem po prostu, że w środku rodziny potrafią się dziać przeróżne rzeczy i jak nie jestem w jej środku to nie oceniam, o ile nie są to jakieś poważne rzeczy

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

mierek

nie ma nic o wielkim lksie i dziesiatkach tysiecy jego kibicow, nie czytam

wpDiscuz