Image and video hosting by TinyPic
Tak wygląda najbardziej niedoceniany piłkarz ligi?
Blogi i felietony

Tak wygląda najbardziej niedoceniany piłkarz ligi?

Na początku nowego sezonu dosyć głośno jest o Michale Kopczyńskim i właściwie nie ma w tym wiele dziwnego. Pod nieobecność Miroslava Radovicia to on zakłada opaskę kapitańską w Legii, on także zmarnował ostatniego karnego w meczu o Superpuchar z Arką. Co więcej, jesteśmy w okienku transferowym, więc to dosyć naturalne, że dyskutuje się o poszczególnych piłkarzach i ich przydatności do drużyny. Ciężko jednak w tym wszystkim zrozumieć jedną rzecz – ten cały hejt wylewany na piłkarza w internecie. Niemal pod każdym wpisem na temat tego zawodnika – czy to rozmową, czy pomeczówką – odbywa się regularna jazda z chłopakiem.

Mogłoby się wydawać, że akurat taki piłkarz jak Kopczyński powinien mieć u warszawskich kibiców specjalne względy. To wychowanek klubu, związany z Legią od 8. roku życia, który w pierwszym sezonie regularnego grania wydatnie pomógł drużynie przeżyć fajną przygodę w Champions League oraz obronić tytuł mistrzowski. To człowiek, który zagrał od początku do końca w najtrudniejszym dwumeczu eliminacji Ligi Mistrzów z Trencinem oraz w kapitalnych meczach z Realem i Sportingiem w fazie grupowej, a także zaliczył 31 występów w ekstraklasie. I w tym kontekście naprawdę śmieszne są argumenty, że Legii udało się osiągnąć to wszystko nie tyle dzięki Kopczyńskiemu, ale pomimo niego. Oraz że zamiast niego obok Moulin i Vadisa mógłby grać właściwie każdy.

Każdy, ale na przykład nie Tomasz Jodłowiec, czyli niedawny ulubieniec warszawskich trybun. Bo on zwyczajnie przegrał rywalizację z Kopczyńskim. Ktoś powie, że Jodła swoimi problemami sam się posadził na ławce, ale – patrząc na sprawę z drugiej strony – reprezentant Polski wiosną tylko pięć razy zagrał w lidze w podstawowym składzie, z czego dwa razy wypadł bardzo dobrze (Arka, Lech), dwa razy przyzwoicie (Pogoń, Jagiellonia) i tylko raz słabo (Korona). Spokojnie można założyć, że taki Jodłowiec na wiosnę miałby pewne miejsce w składzie w większości klubów naszej ligi. A w Legii, właśnie za sprawą swojego konkurenta, regularnie grzał ławę.

Co więcej, Kopczyńskiego najczęściej krytykują ci, którzy nie do końca rozumieją jego boiskową rolę. Po pamiętnym meczu z Realem zwracał na to uwagę też Jacek Magiera: – Ktoś może powiedzieć, że Michał był niewidoczny w tym spotkaniu. Ale taką opinię wygłoszą tylko ci, którzy nie zastanowią się nad tym, jakie były założenia. O mnie też często mówiono, że byłem niewidoczny. I dalej: – Zadaniem Michała w tym meczu było to, by nigdy nie być przed piłką. Kibic, który śledził ten mecz w telewizji, mógł mieć do niego pretensje o to, że w danym momencie nie wchodzi w poszczególne strefy, ale on nie miał prawa tego robić. Miał inne zadania i wykonywał je tak, jak należy.

Granie daleko od bramki przeciwnika, asekurowanie kolegów i podawanie do najbliższego – tak najczęściej przedstawia się rola Kopczyńskiego, bo takiej gry oczekuje od niego Magiera. Styl legionisty świetnie też widać w szczegółowych analizach InStat. To defensywny pomocnik, która gra przy 86 procentach celnych podań, co daje mu miejsce w TOP5 najcelniej podających szóstek i ósemek w całej lidze. To także piłkarz, który średnio oddaje strzał na bramkę raz na 244 minuty gry, czyli najrzadziej spośród wszystkich regularnie grających pomocników i napastników. Kopczyński w zeszłym sezonie strzelał tylko 9 razy i żadne z uderzeń nie szło w światło bramki (czasem były to strzały na uniknięcie kontry). I to także pokazuje, jakie są jego boiskowe zadania, a co do nich absolutnie nie należy. Ponadto, skoro akurat strzały nie są jego silną stroną, to chyba lepiej, że na siłę ich nie wykonuje i nie notuje takich liczb jak chociażby Mateusz Możdżeń (przez dwa lata ponad 100 niecelnych uderzeń).

Tak naprawdę jednak rolą Kopczyńskiego, jak kiedyś obrazowo ujął to Kibu Vicuna, jest porządkowanie gry pod względem taktycznym. Układanie drużyny od tyłu i stwarzanie jej większej liczby możliwości. Asystent Jana Urbana barwnie opisał też największy atut defensywnego pomocnika Legii: – Wcześniej, gdy w środku grali jeszcze Moulin i Jodłowiec, brakowało pewnego rodzaju równowagi taktycznej – obaj są oczywiście dobrymi piłkarzami, ale nie do końca się uzupełniali. Teraz wygląda to inaczej. Za grą Kopczyńskiego kryje się dyspozycja kilku piłkarzy z bloku ofensywnego, to ciąg przyczynowo-skutkowy.

Dobra, to jeszcze jeden rzut oka na liczby InStat-a, tym razem na te bezpośrednio związane z inteligencją taktyczną. Przejęcia piłki, czyli wejścia w jej posiadanie bez bezpośredniego kontaktu z rywalem, jak na przykład przecięcie podania lub zabranie futbolówki po uprzedniej utracie kontroli przez przeciwnika. Przy tego typu akcjach kluczowe jest właśnie dobre ustawienie oraz przewidywanie boiskowych zdarzeń. I tak się akurat składa, że Kopczyński wypada tu kapitalnie, bo średnio notuje 8 przejęć w każdym meczu. Lepszego wyniku nie ma żaden inny pomocnik w ekstraklasie.

Gra Kopczyńskiego bazuje więc na pilnowaniu swoich stref oraz inteligentnym ustawianiu się, co ma prowadzić do zabierania piłki przeciwnikowi. Nacisk jest tu bardzo mocno położony na zadania defensywne. Trudno się też dziwić, że grając w środku z takimi piłkarzami, jak Moulin i Vadis, miał za zadanie jak najszybsze przekazanie im piłki. A ci, mając takiego gościa za plecami, mogli skupić na ofensywie i pokazywać w niej więcej atutów. Jakkolwiek spojrzeć, przy grze z Jodłowcem, który jest znacznie słabszy taktycznie i lubi podłączyć się do akcji ofensywnej, Moulin czy Vadis musieliby w znacznie większym stopniu skupiać się na defensywie. I niekoniecznie byłoby to z korzyścią dla zespołu.

Można więc powiedzieć, że Kopczyński to gracz zadaniowy. Świetnie sprawdza się jako uzupełnienie kreatywnej linii pomocy i siłą rzeczy lepiej wygląda w meczach z silnymi przeciwnikami, z którymi zazwyczaj nie musi aktywnie uczestniczyć w ataku pozycyjnym i może się skupić na swoich obowiązkach w destrukcji. Przed zbliżającymi się meczami eliminacji do Ligi Mistrzów tego typu zawodnik będzie Legii bardzo potrzebny i świetnie rozumie to przede wszystkim Jacek Magiera. Wiadomo, fajerwerków z jego strony nie należy się spodziewać, raczej nie będzie notował też cudownych podań otwierających drogę do bramki, a swoimi strzałami nie będzie zrywał pajęczyn. Ale swoją pracą za linią piłki z pewnością nieraz jeszcze mocno Legii pomoże.

Pamiętajmy też, że Kopczyński rozegrał dopiero swój pierwszy sezon w ekstraklasie, i że z czasem może być sporo lepszy. Poważne granie zaczął późno, bo mając 24 lata, ale przecież w tym samym wieku na dobre ruszył także Jędrzejczyk, który dziś jest ważnym ogniwem reprezentacji Polski. Co więcej, wiosną Kopa odczuwał skutki problemów zdrowotnych, przez co nie mógł pokazać pełni możliwości przede wszystkim pod względem motorycznym i ten aspekt z pewnością ma do poprawki. Ale z jeszcze większą pewnością nie należy go jeszcze skreślać, a już tym bardziej wylewać pomyj w internecie. Bo jeśli Kopa utrzyma ostatnie tempo rozwoju, to przecież te wszystkie gorzkie słowa szybko trzeba będzie odszczekać.

Michał Sadomski

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE

Dodaj komentarz

65 komentarzy do "Tak wygląda najbardziej niedoceniany piłkarz ligi?"

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Janis Jądro

przystojny …

Benis Jądro

Co to ma być za ksywa?

DAWIDxyz

chyba nie

Janusz Kibol

Janis jądro ci się przekręciło do góry nogami od tej ciągłej masturbacji na widok przystojnych piłkarzy… Poruszaj trochę biodrem w przód i w tył, wtedy może ci się naprostuje? :-)

Anonim1212

Macie jakiś dobry interes z promowania tego przeciętnego kopacza, jakich wielu.
„to wszystko nie tyle dzięki Kopczyńskiemu, ale pomimo niemu.”
Weźcie w końcu zacznijcie czytać te teksty przed publikacją.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

AndrzejeK

po prostu chlopak nie zasluguje na te wszystkie pomyje wylane mu na leb w necie.
Kolo Kante to nie jest, ale ja go tam lubie,

Urkides

To jest swietne nawiązanie do tematu Mączyńskiego. Dopóki Maka był dobrym średniakiem jak teraz Kopa to jakoś się kibice o niego nie upominali i nie tęsknili.
teraz kiedy jest reprezentantem oczekują od niego „wierności”. A gdzie oni byli jak mu się nie wiodło tak dobrze?
Podobnie jest z Kopą. Chłopak gra z sercem i trzyma poziom. W meczach z Realem i Sportingiem nie dał ciała, ale kreaturki kibicowskie polewają go gównem bo według nich nie zasługuje na to żeby wystepowac przed ich obliczem. A jak mu sie powiedzie to będą go szantażować i nękać „miłością do klubu”.
Do klubu może tak ale do tych kreatur nie.

Rozmowy Mandrysza

Kurwa, to ja myślałem, że on jest raczej najbardziej przecenionym piłkarzem Ekstraklasy. Weszło kreuje alternatywną rzeczywistość

tolep

Odkąd jeden młodzieżowiec poszedł do Anglii za ponad 6 baniek, Wesz7o cały czas w ekskrementach.

Tomasz Szczygieł

A mogę prosić o porównanie liczbowe z Mączyńskim? Masz dostęp, więc jakbyś się tutaj podzielił, byłbym wdzięczny. Fajny tekst, pozdrawiam.

serek

nie wierze w to pompowanie gościa bez zalet. Ten gość nie grałby chyba w żadnych innym klubie w ekstraklasie w pierwszym składzie (a na pewno nie w żadnym z topu). Jakie znaczenie ma procent celnych podań gościa, który zawsze podaje do najbliższego. Robienie z niego zadaniowca też śmieszne, bo Legia bez problemu może mieć gościa, który potrafi dokładnie to samo co Kopczyński a na dokładkę będzie umiał rozegrać piłkę i czasem uderzyć. Ja jako kibic 9 zespołu ekstraklasy z poprzedniego sezoni nie chcialbym go u siebie. Wolę Tosika i Kubickiego.

RobertMateja

To, że jest przeciętny to każdy widzi. Ale nie jest, aż tak chujowy, żeby nad nim stawiać Tosika i Kubickiego. Chłopak trzyma jakiś poziom, zagrał jeden wybitny mecz z Trencinem, nieźle też wyglądał w meczu z Realem, a Tosik i Kubicki we frajerskim stylu zakończyli sezon poza grupą mistrzowską, ustawiając ostatni mecz. W januszowym świecie nie ma miejsca na przeciętność. Albo biały Lukaku, Bekham z Rumuni, zbawiciel i cudotwórca, albo gość bez zalet, któremu się szczęści cały czas i który mistrzem Polski został przez przypadek, w Lidze Mistrzów grał też tylko dlatego, że trener lubi blondynów.

serek

Mistrzostwa i 9 miejsca zajmują kluby, a my rozmawiamy o konkretnych zawodnikach więc może przywołajmy ich numerki. Liczby z Instata Kubickiego za poprzedni sezon, bez ostatniej kolejki, czyli z 32 rozegranych meczów. Nie mam niestety dostępu do systemu więc niech ktoś kto ma wklei Kopczyńskiego
Odbiory: 163 / 74 45%
Drugie piłki: 335 / 124 (na połowie przec.)
Przechwyty: 222 / 66

Urkides

Panowie.
Szybkie wyjście z piłką po jej odebraniu na swojej połowie to jeden z kluczy do zwycięstwa.
Kopa ma wiele zalet ale 3 najważniejsze. Po pierwsze świetnie czyta grę i ma odbiór (to poczatek akcji ofensywnej), po drugie nie traci piłek (kontynuacja akcji ofensywnej), po trzecie ma dobry przegląd pola i szybko!!!! podaje tam gdzie może się zacząć akcja ofensywna. Nie zatrzymuje akcji. A dalej to juz jest „magia” zawodników ofensywnych.
Ale pozycje 6 i 8 są kluczowe dla szybkiego wyjścia z akcją.
I dlatego jest lepszy od Jodły który często przyjmuje i musi robić kółeczko przez co daje czas przeciwnikowi na odbudowanie ustawienia.

Tomasz Hajto

ROKO, ja powiem tak. Ten chłopak nie ma kwalitetu na to żeby być wielkim piłkarzem, a tym bardziej kapitanem takiej drużyna jak Legia. Sorry, ale to jest moje zdanie. Widziałem tego chłopaka w wielu meczach i mnie nie przekonywał. Ja grałem w Niemczech, tam na kapitana trzeba sobie zasłużyć.

DivyathFyr

wiesz moze czemu Waldoch nie pomagal temu chlopakowi co plakal w poduszke bo nie znal niemieckiego bo mu kurs wyznaczyli na pozniej? (a jak wiadomo czlowiek bez kursu to i rozmowek polsko – szkopskich zakupic nie moze….)

DerbyMakinka

hahaha dajcie se siana wy już naprawdę nie macie o czym pisać???

miketyson

Chłopak ma 25 lat, a ja jeszcze jego formy nie widziałem.

N.

Ale w czym określisz jego formę? W ilości asyst, czy „czystych kont” bramkarza po rozegranych meczach?

miketyson

To cytat z Hajto :) ale w tym przypadku się sprawdza. Dla mnie gość jest często spóźniony, wolny i do tego podaje najczęściej do najbliższego( jakieś cienkie to usprawiedliwienie w tym tekście). Jesteś w Legii, drużyna ma +60% posiadania piłki to jako DM musisz czasami przyspieszyć akcję.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

juzew

Artykuł sponsorowany?

Sebastian Ro(L)ewski

Bartek Bachorski czekamy na ciebie.

Bartek BAchorski

Do uslug.

mz

Skoro wszędzie spada na niego krytyka to nie jest to przypadek i po prostu jest słaby. Druga sprawa gra na pozycji na której ciężko dostrzec dobrą grę przez niedzielnego kibica, ale akurat w jego przypadku zgadzam się z negatywnymi opiniami. Sama walka odbiory i gra do najbliższego aktualnie to już za mało nawet na pozycji ŚPD. Solidniej wyglądają na tej pozycji a do tego są młodsi: Kubicki, Murawski czy nawet Urbańćzyk.

N.

Nie do końca tak jest – często opinia (błędna) powtórzona tysiąc razy staję się prawdą objawioną. Podobny przypadek to Kucharczyk – wszyscy go „jebią”, a chłopak jest w tej Legii zakochany, utrzymuje kontakty z kibicami z Nowiaka, skąd pochodzi, w Legii mimo braku techniki haruje za trzech. Gdy uszkodził kolano, po strzeleniu kilku bramek i go zwyczajnie brakło, to zaczął się płacz. Podobnie Rzeźniczak – trafiały mu się błędy, ale w naszej lidze to i Pazdanowi zdarzają się obcinki, a nikt takiego hejtu na niego nie wylewa. A to gość, który zawsze chciał, na boisku dawał z siebie dużo, a do tego potrafił coś strzelić.

Bartek BAchorski

Nie róbmy krzywdy Kuchemu, który wielokrotnie Legię wyciągał z gówna ,zestawiajac go z Kopczyńskiego, którego to Legia wyciągnęła z kompletnego niebytu.

N.

Dwie różne pozycje na boisku, zupełnie inne zadania do zrealizowania. Chodzi o skalę „hejtu” . Mnie Kopczyński nie przekonuje, sto raz bardziej wolę Jodłowca (mało kto pamięta, a on potrafi przylutować CELNIE z dystansu i w dobrych sezonach strzelał po te 4-5 bramek dla Legii). Kopczyński gra tak, jak oczekuje od niego tego trener. Fajerwerki w tej drużynie odpalają inni piłkarze. Ty Kopczyńskiego nie lubisz, mi on jest zupełnie obojętny. Ale to trener go wystawia w składzie, bo jest mu potrzebny i ceni jego grę.

Bartek BAchorski

Kopczyński gra tak jak oczekuje od niego trener bo trener nie jest głupi i oczekuje od niego rzeczy, które ciężko zawalic. Nie lubię go bo dawno nie było tak słabego piłkarza grającego tak dużo w Legii. Dawno nie było piłkarza, którego widząc w składzie nie miałem nadziei na nic pozytywnego z jego strony, a jedyne na co mogłem liczyć to, że „da radę”

Peter Lisek

Zdjęcie profilowe Bartek BAchorski – chyba nie pamiętasz Vrdoljaka już z ostatnich dwóch sezonów, kiedy grał :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

N.

Paweł K. – dokładnie tak. Tyle, że inaczej grała Legia mająca w składzie Ivicę, a inaczej Kopczyńskiego. Zwyczajnie nie ma sensu porównywać obu, bo ich gra dzieli kilka sezonów (kurcze, jak ten czas leci…)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

N.

Z tego co zauważyłem, nie zapuszcza się specjalnie w pole karne, często asekuruje przed nim. Podobnie Moulin. Ale jak pisałem wcześniej, za dużo dzieli jednego i drugiego piłkarza, by porównywać ich grę. ( w rozumowaniu inny trener, inni partnerzy z drużyny)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Bartek BAchorski

Vrdoljak miał ten atut, że nawet jak grał kompletny piach to udawało mu się w polu karnym przystawić ten wielki ociężały łeb do piłki i strzelić nim gola. Poza tym był szybszy niż Kopa, chyba nie ma wolniejszego pilkarze(z pola) w lidze niż Kopa.

N.

Bartek BAchorski – np. taki Pazdan przez przeszło dwa lata gry w Legii to strzelił chyba ze dwa swojaki, więc argument taki sobie :-)

N.

Ale skąd wiesz, czego trener od niego oczekuje? Rozmawiasz co kilka dni z Magierą, czy zdarzało ci się uczestniczyć w odprawach meczowych? Magierę bronią wyniki, wiosną przegrał raz w lidze, mimo teoretyczne osłabionej transferami kadry zimą. Wątpię, by Magiera kosztem wyników i reputacji „ratował” karierę Kopczyńskiego.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Mariusz Szewczyk

Bo jak sobie hejterzy upatrzą ofiarę to jadą po niej o wszystko. Niestety wielu kibiców Legii tak ma, że muszą sobie znaleźć takiego osobnika. Wawrzyniak, Żyro, Kuchy, Rzeźniczak, teraz Kopczyński. Co ciekawe, dobry przykład Rzeźniczaka, zdarzało mu się obcinać, jazda była taka, że do tej pory za to po nim jadą, a najlepsze jest to, że Pazdan często się obcina, powiem więcej, że nawet częściej się mu to zdarzało niż Kubie, a jednak to pierwszemu się wypomina, a błędach Michała zapomina. A co na Kucharczyka najeżdżają, to głowa mała, na stadionie czy w Internecie. Zawsze mnie wkurzają, jak kibice obrażają swoich zawodników.

Jak Co Sobotę: Moshe Ohayon - Remontada Z Vadisem W The View

Nie wiem, Panowie, albo my nie widzimy dobrej gry „typowych 6-tek” albo gość faktycznie jest słaby. Może weźmy go dziś pod lupę na tle słabszej ekipy i zobaczymy co faktycznie pokaże?

DivyathFyr

no i pokazal tyle ze szkoda gadac

MrGordon

Poziom 1. ligi. Nic więcej.

Miszcz cienkiej riposty

Większość piłkarzy w E-klasie prezentuje poziom 1 ligi (bez obrazy dla 1 ligi).

Bartek BAchorski

Najbardziej niedoceniany? Raczej najbardziej ciągnięty za uszy. Ustawić Chukwu na defensywnej pomocy, kazać podawać do najbliższego i odprowadzać przeciwników i bach… Mamy w Legii lepszą fizycznie wersję Kopczyńskiego. Sorry ale ten koleś nie ma absolutnie żadnych zalet, nie potrafię wyobrazić sobie boiskowej sytuacji w której ktoś mógłby powiedzieć „na boisku brakuje piłkarza o charakterystyce Kopczyńskiego”. Jak Kopczyński może grać prawie każdy piłkarz naszej ligi mało który jednak miałby na tyle cierpliwości żeby przez 30 meczów podawać do najbliższego. Dlaczego jest krytykowany bo jest słaby.

Użytkownik usunięty

na defensywnym pomocniku to nawet Chukwu z grzybicą byłby lepszy

Janko Buszewska

Dla mnie, to obok Kucharczyka, serce Legii i jej twarz.
Znaczy się, kapitan…

DivyathFyr

i Rzezniczak jeszcze byl w tym stylu

Janko Buszewska

A dopóki wczoraj grał, padały bramki.
Jedna za drugą… (Znaczy się… Kopczynski)
Brak Rzeźniczaka to dopiero jeszcze odczujemy.
Najbardziej utytłanego zawodnika ligi polskiej nie da się ot tak,
nigdy zastąpić!

dario armando

Jest solidnym przecinakiem ,tylko cały problem w tym ,że to Legia ,więc w najważniejszej strefie na boisku ,stawianie na tak ograniczonego gracza jest nienowoczesne czyli Mączyński powinien go wygryżć ze składu i dać mistrzowi większą jakość.

Chevy

Byłoby naprawdę ok, gdyby chociaż potrafił grać głową w ofensywie – powiedzmy jak kiedyś Ivica Vrdoljak i dorzucił jakąś bramkę ze stałego fragmentu. Byłoby jeszcze lepiej gdyby miał charyzmę i potrafił furknąć na rywala, pogadać ostro z sędzią, stanąć w obronie kolegi. No ale tego nie ma. Doceniam fakt, że ma niezły odbiór i potrafi szybko i celnie oddać piłkę do Moulin przez co gra staje się bardziej uporządkowana ale i niestety bardzie przewidywalna.
Taki Jodła – potrafi się przepchnąć, walnąć z bańki – niestety piłka mu odskakuje na 2 m i tworzy się chaos w grze.
Idealne byłoby połączenie gry tych dwóch zawodników. Nie można mieć wszystkiego.
Wielką pomyłką jest zrobienie z niego kapitana. Tu trzeba mieć charyzmę z jajami, a nie jajecznicę na miękko.

Wacław Grzdyl

Kopczyński kapitanem zamiast Pazdana czy Radovicia to tak jakby na weszło rządził Karol a nie Stanowski

Jak Co Sobotę: Moshe Ohayon - Remontada Z Vadisem W The View

Chyba najbliższy memu zdaniu komentarz jakby się tak dłużej zastanowić. Zarówno o charakterystyce Kopczyńskiego, brakach specyfiki defensywnych pomocników Legii jak i o opasce. Z Rzeźniczaka robili płaczka, ale jak Bereszyńskiego niedługo po przyjściu do Legii ktoś popchnął to Rzeźniczak pierwszy był tam z mordą i już pchał tego gościa. Nie widzę jakoś żeby Kopczyński jako kapitan wskoczył do bitki, prędzej zapytałby Magierę czy może.

Nie bywam w szatni Legii (od zimy 2012 i mojego odejścia do FC Luzern, hehe) ale już widzę się jak wygląda odprawa przed meczem:

– Jacek Magiera: No, to jeszcze parę słów kapitan i jedziemy.
– Michał Kopczyński: Eee…Panowie, no to wyjdziemy skoncentrowani i wygrywamy ten mecz, powodzenia bez kontuzji

A wszystko to głosem takiego Michałka z 3B gimnazjum. No inaczej tego nie widzę. Taki Pazdan jakby wyszedł i powiedział, że mają walczyć o każdy centymetr boiska to od razu taki zawodnik wie, że ma to robić bo jak Pazdan wychodzi napompowany (trzeba to podkreślić: na ważny mecz) to w większości meczów zapierdala i o każdy ten pierdolony centymetr walczy. O obecności Kopczyńskiego na boisku wie tylko Moulin, który dostaje od niego piłkę i czasami obrońcy.

kolor100

Mam nadzieję, że Kopa posadzi na dobre na ławkę Mąkę

detonator

Super, dwa mecze z Realem, ale pozostałe 37 Legia gra w Ekstraklasie, gdzie każdy przed nią stawia autobus, więc z nim w składzie gra w 10.

Dr Alban

Tak na szybko, lepsze 6 tylko w naszej lidze – Góralski, Matras, Kubicki, Murawski, Dąbrowski, nawet ten Borysiuk.
Dlatego wypchajcie się ze swoim TOP5 najcelniej podających 6, jak koleś gra tylko do Pazdana i Moulin xD
Gość nie ma pół zalety, nie broni go wiek (kto to słyszał żeby stosować taryfę ulgową wobec 25-latka?), gra dlatego że Legii brakuje wychowanków a Jodłowiec postanowił przegrać karierę. I to, że Jodłowiec przegrywa rywalizację w składzie z Kopczyńskim, nie świadczy o zajebistości drugiego, lecz beznadziejnej formie pierwszego. Wybór między słabym a słabszym.
Napisaliście że Magiera by na niego nie stawiał – to jego pupilek, wychowanek, i będzie na niego stawiał bo w niego wierzy. Tylko on, bo przez rok nie pokazał choćby przebłysków tego, że potrafi cokolwiek ponad poprawność – jest piłkarzem na poziomie Mateusza Możdżenia, tylko gra w lepszym klubie. Taka jest między nimi dzisiaj różnica.

DivyathFyr

psychologiem nie jestem ale mysle ze Jodlowiec ma ciezka depresje, a to wesole nie jest

Mariusz Szewczyk

Właśnie sprawa Kopy uwidacznia, że większość ludzi nie ma bladego pojęcia o piłce, nie potrafią zrozumieć, że tacy ludzie muszą harować żeby inni mogli błyszczeć. To jest najczęściej ciężka praca, którą akurat kibice nie potrafią dostrzec i zrozumieć. Jednak dla mnie najdziwniejsze, że to swoi kibice najczęściej po nim jadą.

DrMabuse

Kopczyński na pewno nie jest niedoceniany.
Z Jodłowcem walkę wygrał głownie ze względu na problemy osobiste tego zawodnika, poza tym Magiera zwyczajnie go lubi i promuje, dodając mu pewnosci siebie nawet tak smiesznie jak wciskajac opaske kapitana na ramię.
Kopczyński to defensywny pomocnik mocno starej daty jesli chodzi o styl gry. Jodlowiec w pelni formy prezentowal się o wiele lepiej, oprocz twardej gry w srodku pola potrafią c dodatkowo wlaczyc się w ofensywę, czy to przez dobre podanie, czy to przez zdobycie bramki.
Co poza defensywą, i to nie zawsze wystarczająco skuteczna, na boisku robi Kopczynski?
Niewiele.
Ze jest hejt? Moze czasem faktycznie jadą po nim kibice zbyt ostro. Ale to chyba bardziej jest spowodowane wlasnie tym irytujacym ciagnieciem za uszy i wsadzaniem zawodnika w nie jego buty, jak z tą nieszczęsna opaską.

Wychowanek?
Mam wrazenie, ze takie rzeczy powoli ale przestaja byc najwazniejsze. Kibice chca sukcesow i dobrych wynikow. Jesli ktos im to gwarantuje, to wolą go w skladzie niz swojego, ale slabszego chlopaka.

afropl

Fajne zadanie na boisku – być niewidoczny. Wielu napastników w naszej Ekstraklasie ma taką rolę, a ich się czepiacie.

DivyathFyr

nie mam nic do niego ale zajebistym pilkarzem jest jak, nie przymierzajac, Rzezniczak

Marzyciel z zasadami

Artykuł o promowaniu gościa, który jest bardzo średni, a można powiedzieć , że słaby nawet w tak słabej lidze jaką jest ekstraklasa. Co można o nim dobrego powiedzieć nic… robotę swoją dobrze wykonuje? hmm mocno naciągnięte chyba, że ma się tylko ukrywać i nic nie robić. Celność podań 80%~ jak na gościa, który mało ich wykonuje i do tego podaje tylko do najbliższego piłkarza, który stoi 2m od niego też troche słabe. Będąc na takiej pozycji powinien umieć ją rozgrywać, pokazywać się obrońcom, co widziałem mecz Legii czy to w lidze czy w pucharach, czy ze słabszymi czy lepszymi drużynami to gościu niczym się nie wyróżniał… Zwykły słabiak, postępów nie widać w jego grze i pewnie długo się ich nie zobaczy. Obym się mylił ale za dużo w piłce to on nie osiągnie

bogart1981

Artykuł sponsorowany przez M.Kopczyński i spółka? Tak tylko pytam…

kamill2001

Ja szanuje Kopę i go nie hejtowalem, ale problem w tym że Legia 90 spotkań gra w ataku pozycyjnym gdzie trzeba kreatywnego pomocnika a nie takiego jak opisano w artykule który umie podać tylko do boku. Z silnymi zespołami kopa w destrukcji dawał radę, ale Legia rzadko gra takie mecze poza LM, w lidze głównie atakuje a wtedy Kopa traci swoje zalety i uwydatnia wady. To sympatyczny chłopak, niechaj się rozwija, ale pewnych ograniczeń nie przeskoczy.

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY